Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film/Video, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Spędziłem na poddaszu ostatnie trzy lata, czyli jeden z trudniejszych okresów w moim życiu. Masz klimę?
  3. a może perfekcjonizm? Właściwie, co to oznacza? Bo mam wrażenie, że mogę coś z tego mieć, ale nie chodzi o porządek i idealne ułożenie rzeczy, chociaż też, bo jak mam wszystko "idealnie", to odczuwam spokój. U mnie też w pracy chcę być jak najlepsza, wszystko też ułożyć jak najlepiej mi się uda (bo też muszę towar układać, ale wedle własnej wizji na szczęści ) a jak mam coś robić wedle czyjegoś schematu, to ja pierdolę, wszystko jest nie tak. I w kuchni wolę sama gotować, a jak przyjdzie pomoc, to mówię, że sama dam sobie radę, bo przy drugiej osobie się rozpraszam i skupiam na tej osobie zamiast na tym, co robię i lipa często, trwa to dłuzej o dziwo. I wgl przed wyjściem wszystko musi być w jakimś porządku: makijaż, włosy, dodatki, perfumy itp. xD No ale jestem też chaosem, więc często wszystko w torebce jest jak w burdelu, nic nie znajdę, wracam do domu, milion wszystkiego, ale tu staram się sprzątać na bierząco, wiem tylko, że muszę śmieci wyrzucić i jak mam coś do zrobienia i odkładam, to mam nerwa na siebie (?) No mniejsza. A co do zakładek, to mam obecnie jedną otwartą na laptopie, czyli forum xDDDD
  4. A jakiś z apteki randomowy nawet nie wiem, bo nie mam opakowania.
  5. Maat

    Co teraz robisz?

    Wyleguję się a robota stoi. Ale na brzuchu jeden kot,obok drugi, nawet się nie ruszę.
  6. Pawel.770

    Ktoś z Warszawy??

    Również pozdrawiam.
  7. Dzisiaj
  8. Dalila_

    Najpiękniejsza Polka

    Ludzie dawajcie jeszcze nikt nie zgadnął mojego nr 2:3 A mam już nr 3. I spodziewałam się kilku nazwisk z PRL a dwie to juz oczywiste nazwiska
  9. @shadow_noddlaczego nie mogę oznaczyć niektórych ludzi A nadal mają konto @nie_ubię_świtu co u Ciebie czemu przestałem pisać na forum ?
  10. Żaba Monika

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Dzisiaj zjadlam smoothie z bananem, platkami pwsianymi, borowkami i mlekiem sojowym na sniadanie. Potem jakies ciasteczka. Na obiad zrobilam sobie duza porcje: 3 hash brown, fasolka (mala puszka) i 2 grzyby portobello smazone.
  11. Grouchy

    Kącik gracza

    Gram w Terminator: Resistance
  12. Czujka

    Oddzial dzienny

    Czy ktoś z Was był na oddziale dziennym? Najlepiej w Warszawie. Jakie macie doświadczenia? Nigdy wcześniej o tym nie myślałam, bo przecież mam pracę i trudno mi to sobie wyobrazić, bo przecież musiałabym wziąć L4. Pół roku temu zasugerował mi to jednak terapeuta. Wtedy nie brałam tego na poważnie, ale ostatnio zaczęłam się nad tym zastanawiać. Chodziłam już dwa razy na prywatną terapię CBT, ale nie widziałam efektów, więc oddział dzienny traktuję trochę jako ostatnią deskę ratunku. Na co dzień funkcjonuję w miarę normalnie, ale dla mnie to bardziej trwanie niż życie W mojej pracy i tak jest dość kiepsko, więc może warto byłoby ją na jakiś czas poświęcić i skorzystać z trzymiesięcznej terapii na oddziale dziennym. Chętnie poczytam o Waszych doświadczeniach.
  13. utyskiwanie bo nie chcę mieć nic wspólnego z życiem
  14. Zażywałem go długo. W końcu jedna tabletka i ostatnia wieczorna została zastąpiona dodatkową Egzystą. Mam brać doraźnie . Jesli coś itd.
  15. Znalazłam ciekawą ulotkę o psychobiotykach. Kupię jakiś.
  16. Jak ustawić świat pod siebie .Nie można, ale można tak fajnie delektować się,spowolnić czas ,nie spieszyć się, pozwolić sobie pobyć sobie z kubkiem dobrej ulubionej herbaty ,i nie robić nic
  17. Pieprz w moździerzu

    Eutanazja

    Eutanazja powoduje uwstecznienie medycyny. Zamiast się rozwijać, szukać nowych skuteczniejszych metod leczenia, zabija się człowieka, bo to opcja tańsza i łatwiejsza. Tym większe ryzyko dzisiaj gdy państwo jako organizacja jest obciążone skutkami struktury demograficznej. Weź się dziadzia usuń ze świata, bo twoja emerytura i mieszkanie bardziej się przyda inżynierowi z Somalii.
  18. szalona satysfakcja flirt z niemożliwym bierz mnie za kompana skreśleni laserem niebieskie serpentyny w wiecznej potrzebie nie chcę ich ratować zabiłam to ciszą w słoiku słowo może siać spustoszenie myślisz, że jesteś w tym mądrzejszy spaliłam wszystkie twoje encyklopedie co powiesz teraz gryzę prosto w kark by nie przekręcił się jabłka na stole chyba są słodsze niż ty krzyki z kościoła pieniądze i władza żałosne samce mają swe żony i swoich kochanków skandale i gorące fantazje kontrolują naiwne masy przemów na antenie włączę odpowiednie światła na wasze grzechy watykan mrokiem lśni więc lepiej oddaj cześć bo w ogniu zaraz znajdziesz się bezpiecznie kryjówki nudzą mnie wariaci pokochali zagubione pomysły najlepsi ludzie uratowali to kozetka bawi mnie dzięki dziwakom jestem znów zdrowa psychiatra nawet nie pyta łykam wszystkie wasze pigułki nieobliczalne myśli w słowach dyplomaty napis przy gabinecie 'niszczą nam życie' zamazali szybko nie możesz wiedzieć zbyt dużo zabawne to jak szybko poszło emocje ruszyły do krwiobiegu oni mówią 'jesteś tym, jesteś tym...' ach, nie sądzę, bo... jestem tym wyjdź mi z oczu bez recepty na pomoc wiem jak wyjść z opresji pozdrawiam szkolnych liderów tak wiele wam zawdzięczam bo jestem dzisiaj tu i piszę wam głębokie: dziękuję serdecznie pozdrawiam jak radzicie sobie dziś? kim jesteście pod kapeluszem? słoma z butów jakaś nudna postać mogę słowem pokonać cię ale nie chcę bo mam do zrobienia zadanie domowe nie mam czasu na to więc oddaj, co moje i wyślij się z tego miasta bo jest moje czuję tylko to toksyczność zwracam w walizce i wysyłam na twój adres nie poliżę cię tak robią diabły mówię przez okno kim nie stanę się jestem tym kim jestem i będę wierzę w siłę transformacji w kokonie zamarzam otwieram okna motyle rozsypują wszędzie brokat gotuję kolejną kawę dodaję odrobinę różowego cukru tego dnia idę na podróż szukam go szukam was spotkamy się przy trzepaku zabiorę was na wycieczkę to nic osobistego rozczytaj marzenia wyślemy latawcem puścimy zimne ognie na cześć szaleństwa zło to część mego dobra nie będę zakłopotana zajęło to dużo czasu by za szklany mur przedostać się cofnij słowa bo nic nie znaczą w melancholii raduje mnie smutek nie kochaj mnie daj mi polubienie kilka książek wyślę pod twoje drzwi tak jak kiedyś, gdy dostałam dzienniki Kurta daj mi sobie przypomnieć czym jest prawda w człowieku i twoja gościnność rozpamiętuję każdego dnia wszystkie latające wróżki jej słowo strzałem we mnie ukształtowało postać ze szkła pokój zrobił się jasny czas posprzątać sny i ubrać się w oddali pozdrawiam cię. by zapamiętać się wrócę tam.
  19. hmm myślę,że tak jakieś 5/6... jak zawieje
  20. niedokończone opowiadanie ja ma milion niedokończonych "mord" - jak to mój brat mówi. I on ma dość moich rysunków "mord" i mówi, że muszę zrobić wystawę gdzieś i nazwać ją "Milion odsłon mord" a niektóre niezrobione, to są właśnie takie bekowe, że wystarczy spojrzeć i serio... wtf. niezrobionych się nie wyrzuca!
  21. Muszę się zważyć jutro w domu. Tutaj nawet wagi nie wzięłam, bo wolę niezbyt często się ważyć, bo jeśli chodzi o mnie, to jak często to robię to wpadam w jakąś obsesję, co wcale mi nie pomagało chudnąć, a potrafiłam się kilka razy dziennie kiedyś ważyć. No dlatego nie chcę znowu tak i ważę się raz na tydzień lub raz na dwa, ale to zależy, bo czasem co kilka dni, jak czuję, że coś tam mogło polecieć. A wiem, że jak tu będę miała wagę, to mogę za często sprawdzać... Tzn. ja tak mam, a przynajmniej kiedyś miałam. I niestety wtedy były czasowe głodówki, a potem kilka jedzenia, co się chce. No znam siebie i nie mogę tego znowu robić.
  22. Wczoraj
  23. Umrzeć i mieć święty spokój dalej się nie męczyć na tym padole cholernym.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×