Cześć

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć

przez Jonathan Crane 15 wrz 2010, 21:35
Witam wszystkich. Mam na imię Rafał, mam 20 lat i zdaje się pewne problemy z samym sobą.
Ale od początku, jakiś rok temu lekarz pierwszego kontaktu stwierdził u mnie nerwicę, nie było to co prawda jakieś straszne schorzenie jak dla mnie, dostałem jakieś tabletki, pobrałem trochę i generalnie objawy ustąpiły (konkretnie mam na myśli ucisk w klatce piersiowej przywodzący na myśl zalewanie płuc betonem, który pojawiał się przy najdrobniejszym stresie). Przez ostatni rok duszności pojawiały się sporadycznie, aż w końcu gdy zwaliło się na mnie wiele problemów z którymi sobie nie do końca radziłem nerwica zaatakowała ze zdwojoną siłą. O ile rok temu myślałem, że moje duszności są nieznośne tak teraz były po prostu tragiczne i niemal uniemożliwiały normalne funkcjonowanie. Dostałem kolejne tabletki i znów pomogły znów udaje mi się wstawać rano i nie musieć chwytać powietrza jak ryba bez wody. Wszystko byłoby mniej więcej super gdyby nie coś jeszcze, wydaje mi się, że za moją nerwicą kryje się jeszcze coś, jakiś robal który podgryza mnie od środka. Nie chcę wydawać diagnozy bo nie znam się na tym, więc opiszę wam moje samopoczucie a wy odpowiecie mi co sądzicie na ten temat dobrze?
Tak więc co jakiś czas - kilka dni/tygodni/miesięcy dopada mnie bezwład, totalna bezsilność, taki dziwny stan kiedy najzwyczajniej w świecie nie chce mi się żyć. Najprostszym wyjściem z sytuacji wydaje się być przysłowiowa kula w łeb, ale z drugiej strony niby po co? Co to zmieni? Nie zmienię nic żyjąc, ale umierając też nic nie zmienię. Kiedy jestem w pracy chciałbym być w domu i mieć spokój, kiedy jestem w domu tęsknię do pracy, chciałbym być między ludźmi. Kiedy siedzę sam chciałbym żeby ktoś przyszedł i ze mną pogadał, ale kiedy wchodzi mama, albo wpada kumpel modlę się żeby jak najszybciej wyszli. Sam nie wiem czego chcę, budzę się rano, otwieram oczy i wiem, że kolejny dzień niewiele będzie różnił się od następnego. Nie mam najmniejszej ochoty na cokolwiek, budzę się zmęczony, czuję że nie mam nikogo kto mógłby mi pomóc, nie mam nikogo bliskiego, ale z drugiej strony wiem, że gdyby ktoś taki był to chyba lepiej dla niego żebym to nie ja był po drugiej stronie. Nie mogę zbyt wiele zaoferować od siebie, nie mam przed sobą świetlanej przyszłości, niewiele umiem robić dobrze, na tyle dobrze żebym mógł coś osiągnąć a wizja robienia w życiu czegoś, co w żadnym stopniu nie daje mi radości przeraża mnie bardziej niż cokolwiek innego. To fakt, wielu ludzi nie czerpie przyjemności z tego co robią na codzień i jakoś z tym żyją, problem w tym, że ja tak nie chcę.
Trwam w takim stanie w chwili obecnej już od kilku dni, w jednej chwili potrafię żartować śmiać się i cieszyć ze wszystkiego a za minutę siedzę otępiały z kubkiem kawy w ręku nie odzywając się do nikogo i gapiąc w jeden punkt. W tych chwilach smutku myśli kłębią mi się w głowie ale nie potrafię powiedzieć o czym wtedy myślę.
Do tego wszystkiego pojawiają się też stany lękowe. Tłumaczę je sobie zmęczeniem, bo faktycznie pojawiają się kiedy jestem przemęczony, ale mam kolejne przeczucie, że jednak nie jest to takie proste jak mi się wydaje. Nie są to lęki przed konkretnymi sytuacjami czy zjawiskami, po prostu jest to jakiś taki dziwny strach przed bliżej nieokreślonym "czymś" .
Trochę to wszystko chaotyczne, ale chyba dosyć wiernie odwzorowuje mój obecny stan. Z góry dziękuję za każdą odpowiedź.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
15 wrz 2010, 20:52

Re: Cześć

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 15 wrz 2010, 21:46
Jonathan Crane, Witaj Rafale. Czuj sie na forum jak u siebie :D
Co do Twoich objawów, wygląda to na nerwice lękowa badź depresje nerwicową. Zreszta nikt Cie tu nie zdiagnozuje bo nie jestesmy lekarzami.
Dobrze by było udać sie do psychiatry i opowiedziec wszystko. Ten lekarz u którego byłes, to był rodzinny czy psychiatra? Jakie leki brałes wtedy?
Pozdrawiam.
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Cześć

Avatar użytkownika
przez Valeria 15 wrz 2010, 21:56
hej:)Valercia wita CIebie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
455
Dołączył(a)
03 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Cymeria

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Cześć

przez Misiek_NL 18 wrz 2010, 22:06
Witaj...
Misiek_NL
Offline

Re: Cześć

Avatar użytkownika
przez Paranoja 18 wrz 2010, 22:13
Nas tu na forum chyba nic nie zdziwi, a ja czytając Twojego posta doskonale wiem, a raczej wyobrażam sobie jakie te uczucia które w Tobie siedzą.

No ale niestety bez psychiatry się nie obejdzie, polecam równiez psychologa, który znalazłby przyczyne tych Twoich lęków.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Cześć

przez elza1997 19 wrz 2010, 11:11
Cześc witam wszystkich cierpiacych.Mam bogate doświadczenie. :pirate:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 wrz 2010, 11:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do