Problem z samym sobą?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problem z samym sobą?

przez dudek55 27 lip 2012, 10:53
Witam

Mam nietypowy problem z samym sobą mianowicie jestem aktualnie w związku z dziewczyną, która ma 20 lat a ja 25. Związek trwa 1,5 miesiąca. Wszystko było fajnie dopóki poczułem w sobie jakąś barierę między nami, która się utworzyła (z 2 dni temu). Jak jestem sam w swoim pokoju to czuje ogromne nerwy zatyka mnie w gardle, „w sercu” w żołądku mnie ściska, zawsze rano mam mdłości od 2 dni nic nie jem. Po wczorajszym spotkaniu, kiedy wróciłem do domu po 15minutach zaczynam tęsknić za nią lecz jak się z nią spotkam bądź wiem że mamy się spotkać pojawia się znów bariera i jakąś czuje taką niechęć do tego spotkania. Przez ponad miesiąc spotykaliśmy się codziennie spędzaliśmy ze sobą po ok. 6 godzin dziennie. Było cudowanie, i aż do tego momentu, którego wypisałem wyżej. Kiedy dwa dni temu przyszedłem do domu po spotkaniu, usiadłem sobie na krześle w swoim pokoju i „dostałem uczucie” w którym stało mi się wszystko obojętne, całe moje Zycie pieniądze, firma rodzinna, miłość do niej… też nie wiem jak nazwać takie uczucie.

Chce nadmienić, iż nie miałem życia kolorowego bardzo dużo w naszej rodzinie jest przemocy, między moimi rodzicami a nami 1-2 razy do roku widzę jak moja mama używa przemocy w stosunku do mojej babci lub swojej siostry ona w podobnej sytuacji się wychowywała i zawsze nam powtarza, że my będziemy tacy sami bo ona jest taka sama. Bardzo mnie to wszystko boli bo widzę błędy swoich rodziców nie chce być taki sam jak oni. Całą pieczęć sprawuje moja mama w wychowywaniu nas. Nie jest to zła kobieta ale jest bardzo nerwowa. Mój ojciec jest też bardzo osły może nie dla mnie ale ale dla moich braci i siostry, mi on nigdy nie powie coś negatywnego, to wszystko czyni przez moją mamę a nam dopiero powtarza oczywiście nie mówiąc, że są to słowa jego. On wie doskonale, że ja jestem mu potrzebny w realizacji jego marzeń. Jeżeli chodzi o czasy gimnazjalne oraz licealne to lubiłem zwracać na siebie uwagę w sposób negatywny poprzez dokuczanie nauczycielom lub śmianie się z samego siebie nauczycieli bo w taki sposób najprościej mogłem być w centrum zainteresowania no i jeszcze z tego wszyscy się śmiali. Po liceum miałem już zaliczoną ucieczkę z domu bo nie mogłem wytrzymać psychicznie i nerwowo to był jeden nocleg w hotelu przed świętami, kiedy się troszku rodziny zjechało. Trudno jest mi zaufać moim rodzicom w taki sposób jak bym chciał bo zawsze pojawia się inna przeszkoda, która rujnuje moje zaufanie do nich. Jak rodzice wracają z pracy to czuje do nich taką niechęć jakieś takie negatywne emocje przypływają do mnie. To nie tylko ja coś takiego odczuwam ale także moi bracia i siostry.

Osobom, którą ufam to moja babcia, dzidek i ciocia im najbardziej ufam i teraz pojawiła się moja dziewczyna ale sam nie wiem czy będę w stanie ją tak pokochać jak ona mnie to jest wyśmienita osoba, która daje ogromną ilość ciepła mnie, znajomym, tylko nie wiem czy ja jestem na to przygotowany i mam poczucie wątpliwości abym był na to przygotowany. Kiedy myśle że mi się to uda to tak jakby kamień z serca mi spadł i chwilowo zaczynam myśleć pozytywnie lecz po chwili (po 4 minutach) te myśli ustępują i powstają myśli negatywne… Wczoraj jej o tym wszystkim powiedziałem ona powiedziała, że poczeka… Ale ja mam obawy że to nie ta miłość, że ją zostawię, że ją ogromnie zranię. Taką odczuwam barierę psychiczną. Nawet nie wiem jak to dokładnie nazwać.

Jest to praktycznie moja pierwsza miłość. Co do której cos większego poczułem. Trzy lata temu byłem zauroczony dziewczyną ( byliśmy razem przez max 2 tygodnie) która mnie (mam takie odczucie) wykorzystała materialnie, byliśmy razem na wakacjach moi koledzy także byli mieszkaliśmy razem w jednym mieszkaniu po czym rano wstaje a ja widzę zdjęcie na komputerze jak ona się obmacywała i całowała z moim kolegą. Na pewno to też coś zostało na mojej psychice. Chce także podkreślić, ze jestem bardzo zamkniętą osobą w sobie ale przed moją dziewczyną jestem bardzo otwarty lecz mi to przychodzi z ogromnym trudem.

Proszę o pomoc jestem skłonny podjąć terapie jeżeli będzie potrzebna.

Dziękuje za wszystkie wpisy i pozdrawiam
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 lip 2012, 10:46

Problem z samym sobą?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 lip 2012, 15:53
Związek trwa 1,5 miesiąca. Wszystko było fajnie dopóki poczułem w sobie jakąś barierę między nami, która się utworzyła (z 2 dni temu)


ł i chwilowo zaczynam myśleć pozytywnie lecz po chwili (po 4 minutach) te myśli ustępują i powstają myśli negatywne…


Jesteś bardzo dokładny :mrgreen:

A tak na serio: hmm a) na pewno na Twoje uczucia,zachowanie ma wpływ to co dzieje się w Twojej rodzinie,b) na podstawie tej dokładności przyszło mi do głowy to,że.....jakby to powiedzieć...za dużo myślisz,i może wiesz tak drążąc wkręciłeś sobie jakiś brak uczuć,czy też zmniejszenie intensywności pozytywnych uczuć do partnerki.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Problem z samym sobą?

przez dudek55 27 lip 2012, 17:52
Z tym myśleniem bardzo częstym się zgodzę. ale nie potrafię przestać myśleć o tej sprawie, sytuacji.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 lip 2012, 10:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem z samym sobą?

Avatar użytkownika
przez Atalanta 27 lip 2012, 19:22
To, że wszystko dokładnie musisz przemyśleć w życiu to raczej nic negatywnego , jak sam przyznałeś jesteś człowiekiem zamkniętym w sobie a więc typowym introwertykiem. Na pewno wcześniejsze doświadczenia musiały zaważyć na Twojej osobowości, w szczególności stosunek jaki mieli do Ciebie rodzicie, ta oschłość, brak okazywania uczuć emocji mogły spowodować , że do końca sam też nie wiesz czym jest miłość, jak ją okazywać, co to znaczy kochać, te uczucia mogą być Ci obce stąd ta bariera, nie jesteś do końca pewny co do niej czujesz, w końcu jak wspomniałeś to Twoja pierwsza miłość. Nie wiem co Ci w tej sytuacji poradzić, może szczera rozmowa z psychologiem by Ci pomogła. Przede wszystkim zaś nie zaniedbuj swojej dziewczyny, widać, że jej na Tobie zależy, mów jej o wszystkim co do niej czujesz, co się z Tobą dzieje, razem na pewno dacie radę wyjść z problemu :D Trzymam kciuki, wierzę, że Wam się uda :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
09 kwi 2011, 21:05

Problem z samym sobą?

przez dudek55 27 lip 2012, 22:59
Też mam taki problem, że jak dochodzi do całowania lub przytulenia się to mi przychodzi to z ogromną trudnością na początku znajomości takiego uczucia nie miałem.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 lip 2012, 10:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do