Utrata sensu wszystkiego

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Utrata sensu wszystkiego

przez Alexia1 26 paź 2010, 23:58
Jestem tutaj pierwszy raz. Długo zastanawiałam się czy w ogóle cokolwiek zrobić, napisać, cokolwiek komukolwiek powiedzieć. Czytając niektóre posty wychodzę z założenia, że mój problem wydaje się być bardzo błahy- jednak zrównał z ziemią mnie i moje życie. Więc wylewam się tutaj.

Pewnej nocy bardzo zachciało mi się pić, co spowodowało że się przebudziłam. Po otworzeniu oczu ujrzałam mojego narzeczonego przy pornografii i onanizowaniu się. W jednej sekundzie wszystko zaczęło się we mnie trząść, nie mogłam się opanować. Od tamtej pory minął już ponad rok. Po nieustannych walkach z partnerem-wygrałam. On przestał-ja przestać myśleć o tym nie mogę. Pociągnęło to za sobą kolejne odłamy. Jak tylko zerknie na jakąś inną, robi mi się gorąco, chce mi się wymiotować, zaczynam się bardzo źle czuć. To uczucie jest niewyobrażalne-nigdy nie spodziewałam się, że taka sytuacja może na mnie wpłynąć do takiego stopnia. Boję się z nim wychodzić z domu gdziekolwiek. Jazda samochodem do pracy to istny koszmar, nie wspomnę o powrocie. Boję się wyjść do sklepu i zostawić go samego w domu z obawy, że będzie to robił, ale nie chcę też żeby chodził ze mną bo tam są inne kobiety. To jakaś koszmarna obsesja. Nie kończy się na tym. Moje myśli skupiają się tylko i wyłącznie na tym. Kiedy jest gdziekolwiek sam- ja po prostu odchodzę od zmysłów- nie wiem co mam ze sobą zrobić. On zapewne też już nie wytrzymuje tego wszystkiego i jest mu ciężko- ciągle jestem smutna, apatyczna, nie odzywam się do niego, nasze relacje od tamtej pory znacznie się ochłodziły, nie rozmawiamy ze sobą, jak tylko gdzieś zerknie a idzie tam jakaś kobieta, od razu wzbudza się we mnie agresja- zwyczajnie przestaje się do niego odzywać. Jak tylko sama zobaczę jakąś kobietę w mini od razu mi się krew gotuje. Jak tylko on na coś zerknie myślę o tym całymi dniami, budzę się są myśli, po drodze do pracy, w pracy, po pracy, w domu ciągle to jest i nie znika z mojej głowy- nie potrafię myśleć już o niczym innym, o niczym co sprawia mi radość :(
Zawsze uważałam siebie za twardą sztukę, uważałam że nic nie jest w stanie mnie złamać. Jednak złamało. Zawaliłam uczelnie, teraz zawalam pracę, do rodziców już prawie nie jeżdżę. Najchętniej zamknęłabym się w domu i nie chciała z niego wychodzić.

Pomóżcie proszę:(
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
26 paź 2010, 23:15

Re: Utrata sensu wszystkiego

przez Janek66 27 paź 2010, 00:13
Alexia1 napisał(a):. Jak tylko zerknie na jakąś inną, robi mi się gorąco, chce mi się wymiotować, zaczynam się bardzo źle czuć. :(

Pewnie Ci to nie pomoze.
Ale - jestem facetem.
I jako facet moge p[owiedziec tyle:
Takie rzeczy dla faceta to zwykla fizjologia.
nawet onanizowanie sie nad jakas fotografia czy swioerszczykiem nie jest dla faceta niczym specjalnym.To tak,jakbys Ty zjadla lody.Po prostu - czasem masz ochote na cos i robisz to.Nie ma tym milosci,wyzszych uczuc itp.
Jadra produkuja sperme.Jesli w naturtalny sposob - czyli przez stosunek seksualny - ta sperma nie wytrysnie,stopniowo wzbiera podniecenie.Organizm chce te sperme wydalic,zeby produkowac nastepna,bo tak jest zaprogramowany.Dlatego facet czuje podniecenie i jesli nie moze uprawiac seksu z partnerka,onanizuje sie .
I tyle.
Nie ma w tym zdrady,milosci do modelki z foto czy innych takich.
Chemia,biologia,nic wiecej.

Przepraszam za szczegolowy opis,ale tylko taki moze cos dac - moim zdaniem.

Pozdrawiam :)

Nie przejmuj sie - to jest normalne u facetow i on Cie nie zdradza.Tylko zalatwia potrzebe fizjologiczna :)
Janek66
Offline

Re: Utrata sensu wszystkiego

przez Nortt 27 paź 2010, 00:24
O to Janek ci opisał co i jak, ja dodam od siebie że to z mojej strony też całkiem normalne mimo że mam kobietę, o taka przyjemność jak palenie fajek :>.

Partner wie jak bardzo się tym przejmujesz,czy trzymasz wszystko dla siebie?
Jak nie wywalisz z siebie tego, to będzie ci dalej ciążyło.
Nortt
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Utrata sensu wszystkiego

przez Alexia1 27 paź 2010, 00:35
wie doskonale wie. W jego przypadku to nie tylko zwykła fizjologia, bo jeżeli masz 5 razy dziennie-kiedy chcesz to nie szukasz gdzie indziej. Ja znam te wszystkie opowiastki o tym, że jest facetem etc. Sprawa się klasyfikuje inaczej, on nie mógł z tym skończyć. To było dla niego ważniejsze ode mnie. Ja potrafiłam wskakiwać w różne wdzianka i spełniać jego wszelkie kaprysy, on potrafił robić to nawet wtedy kiedy ja się kąpałam. Dochodziły do tego różnego rodzaju teksty z jego strony w stylu "piękno tych kobiet podnieca mnie bardziej niż Ty", w mojej ocenie to nie jest normalne w żaden sposób.
Nie jestem dzieckiem wiem czym jest facet, ja znam jego fizjologie bardziej niż on sam. Problem w tym, że to on nie mógł przestać z tym skończyć ryjąc mi głowę do tego stopnia że uszkodziło mi to głowę.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
26 paź 2010, 23:15

Re: Utrata sensu wszystkiego

przez Janek66 27 paź 2010, 00:39
Panna_Modliszka napisał(a):
Bezczelne, niskie i chamskie. Jak można powiedzieć coś takiego drugiej osobie?

Nie mozna.
za to nalezy sie bezwzglednie wykop z chalupy.
Ewentualny powrot po spelnieniu szeregu warunkow i odpowiedniu dlugim przebywaniu w pozycji kleczacej,a i to nie na pewno :D
Janek66
Offline

Re: Utrata sensu wszystkiego

przez Alexia1 27 paź 2010, 00:46
tego było dużo więcej, ten jeden tekst to tylko mały pierwiastek w tym całym syfie. On mnie tym zniszczył, a ja nie potrafię się odciąć żenada co?
Siedzę i wyję do księżyca. Ja straciłam głowę, to mnie zniszczyło i psychicznie i nerwowo
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
26 paź 2010, 23:15

Re: Utrata sensu wszystkiego

przez Alexia1 27 paź 2010, 01:01
Nom tylko, że teraz to sytuacja wygląda inaczej, on jest czuły kochany w kółko powtarza, że jestem tylko ja, że mnie Kocha itp. Robi dla mnie wszystko. Pozwala na kontrolowanie siebie w 100% twierdzi, że jeżeli mnie to uspokaja to ok jemu to nie przeszkadza bo ma czyste sumienie. Problem tkwi w mojej osobie, to ja przez to wszystko zrobiłam się oziębła, słowo kocham przechodzi przez gardło z dnia na dzień coraz gorzej;/. I ciągle te myśli, nic innego tylko myśli od których nie mogę uciec cokolwiek bym nie zrobiła
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
26 paź 2010, 23:15

Re: Utrata sensu wszystkiego

przez Janek66 27 paź 2010, 01:06
Alexia1 napisał(a):tego było dużo więcej, ten jeden tekst to tylko mały pierwiastek w tym całym syfie. On mnie tym zniszczył, a ja nie potrafię się odciąć żenada co?
Siedzę i wyję do księżyca. Ja straciłam głowę, to mnie zniszczyło i psychicznie i nerwowo

Czasem tak jest,ale im szybciej odetniesz sie,tym lepiej.
Janek66
Offline

Re: Utrata sensu wszystkiego

przez Alexia1 27 paź 2010, 01:12
Czuję się wyssana z resztek energii :( nie chce mi się żyć :(
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
26 paź 2010, 23:15

Re: Utrata sensu wszystkiego

przez Janek66 27 paź 2010, 01:45
Alexia1 napisał(a):Czuję się wyssana z resztek energii :( nie chce mi się żyć :(

To idz juz spac.
A jutro od rana zabierz sie za reforme zycia.
Uda sie :)
zawsze sie udaje,jesli tego naprawde chcemy.
Janek66
Offline

Re: Utrata sensu wszystkiego

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 27 paź 2010, 15:51
Janek66 - do pierwszego postu:

Być może onanizowanie się jest dla nas - facetów - normalne, ale popatrz na to ze strony przeciwnej.

Nie przeszkadzało by Ci gdyby twoja dziewczyna/narzeczona/żona się onanizowała ? By mi to BARDZO przeszkadzało....pewnie tak samo przeszkadza to kobietom.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Re: Utrata sensu wszystkiego

przez Janek66 27 paź 2010, 16:41
Tajemniczy Pan napisał(a):Janek66 - do pierwszego postu:

Być może onanizowanie się jest dla nas - facetów - normalne, ale popatrz na to ze strony przeciwnej.

Nie przeszkadzało by Ci gdyby twoja dziewczyna/narzeczona/żona się onanizowała ? By mi to BARDZO przeszkadzało....pewnie tak samo przeszkadza to kobietom.

Przeszkadzaloby.

Wyjasnilem sprawe od strony "technicznej".
Interpretowanie onanizmu jako zdrady jest sporo przesadzone,choc przyznaje,ze sama czynnosc moze budzic niesmak :)
Jednak onanizm nie jest dowodem braku uczucia u faceta,co najwyzej swiadczy o niezaspokojeniu seksualnym.
Ale sie nie znam.
I umiem to przyznac :)
Janek66
Offline

Re: Utrata sensu wszystkiego

Avatar użytkownika
przez Sorrow 27 paź 2010, 18:19
Zabawne, kobiety z filmów porno mają zwykle dość tandetny wygląd.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do