Psychoterapia

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Psychoterapia

przez Seroxat 20 cze 2011, 10:29
Witam ponownie. Pozwolilem sobie zalozyc nowy temat dot. psychoterapii. Pytanie kieruje glownie do osob, ktore uczestniczyly badz sa w trakcie takiej psychoterapii. Oczywiscie mam na mysli psychoterapie behawioralno-poznawcza, bo chyba ona daje najlepsze rezultaty przy leczeniu nn. I teraz moze co mnie interesuje - jak to sie odbywa? Czy najpierw kazdy uczestnik (czlonek grupy) przechodzi serie indywidualnych rozmow z psychologiem/psychiatra i dopiero pozniej jest przydzielany do wiekszej grupy? Jak wyglada takie spotkanie grupowe - czy kazdy mowi o swoich problemach, o natrectwach ktore go mecza... Bo chyba kazdy z osobna przed cala grupa nie opowiada swojej historii jak to u niego bylo z nn, czym sie objawiala i jak sobie z tym radzil? Pytam o te rzeczy, poniewaz prawdopodobnie, po wizycie ktora mam w Instytucie na Sobieskiego, zostanie mi zaproponowana terapia grupowa i musze wiedziec z czym to sie wiaze - zeby jakos sie pozytywnie psychicznie do tego nastawic. I jeszcze jedna sprawa, o ktorej zapomnialem, a mianowicie, czy terapia "udzieli odpowiedzi" skad wziely sie te natrectwa i co jest ich przyczyna? Np. w czasie terapii wyjdzie, ze jakies traumatyczne przezycie wplynelo na moje zachowanie i przyczynilo sie w znacznym stopniu do powstania nn lub jej spotegowania? Ja tak naprawde nie pamietam siebie, zebym nie mial problemow z nn. Moze sie z tym urodzilem :/ Pozdrawiam.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
19 cze 2011, 15:53

Psychoterapia

przez Seroxat 20 cze 2011, 15:08
piotrek_d04 napisał(a):psychoterapia grupowa i behawioralno- poznawcza to dwie różne sprawy


OK, a cos wiecej?
Mnie glownie interesuje w jaki sposob odbywaja sie zajecia - jaki maja przebieg? Czy jest to monolog ze strony psychoterapeuty, ktory mowi jak walczyc z natretnymi myslami itp., czy raczej dyskusja, w ktorej kazdy moze wziasc udzial? Zeby sie nie okazlo, ze taka grupa rozmawia o pierdolach i nie ma w tym kszty formy terapii.
Czy psychoterapia behawioralno-poznawcza tez moze byc grupowa czy wystepuje tylko w formie indywidualna?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
19 cze 2011, 15:53

Psychoterapia

przez izaak17 20 cze 2011, 18:00
Ja bynajmniej nie słyszałem o niczym takim jak psychoterapia B-P w wersji grupowej....jeżeli chodzi o tą indywidualną to wszystko zależy od terapeuty. U mnie moja ukochana,najlepsza i wspaniała pani psycholog( uwielbiam ją:P) luźno sobie ze mną dyskutuje i pokazuje dany problem z perspektywy,która mi do głowy nigdy by nie przyszła i wciąż daje wskazówki jak radzić sobie z różnymi kwestiami...w NN innej drogi jak psychoterapia właściwie nie ma.Można się truć lekami,ale to nie rozwiąże wcale konfliktu wew..Pozdrawiam!
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
27 wrz 2010, 21:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Psychoterapia

przez Tufel 21 cze 2011, 10:55
Cześć, miałem nn- ciągle łaziły mi po głowie myśli, że mogę kogoś zabić, albo zgwałcić. Jak tylko otworzyłem oczy już się zaczynało, cały dzień się pilnowałem, nie dość że stres w sytuacji, to potem jeszcze mi strzelało, że jeśli nie pamiętam jakiego momentu, to może wtedy kogoś zgwałciłem itd. Koszmar, po jakimś czasie doszło jeszcze sprawdzanie gazu (bo może sfajcze sąsiadów). Mniejsza, typowa historia, każdy kto ma nn wie jak się beznadziejnie żyje- jest źle, albo gorzej. Miałem trochę różnych wizyt- u analityka (podobno to moje ukryte motywy :-), u dynamicznego terapeuty- on gadał o relacjach a ja o objawach i nie mogliśmy się dogadać. W końcu trafiłem na terapeutkę poznawczo- behawioralną w Pracowni Poznawczo Behawioralnej- panią Kitłowską. Chodzę do niej prawie rok, ale było warto, obsesyjki pojawiają się sporadycznie raz na kilka dni i to słabo. Kompulsji już prawie nie mam. Inne życie. Rozmawiamy o objawach i o tym co je podtrzymuje, nie było doszukiwania się dlaczego, ale dlaczego mi nie przechodzi. Dużo się dowiedziałem, czasami było hardcore'owo z ćwiczeniami, ale dałem radę. Pierwszą poprawę zobaczyłem kiedy pierwszy raz nie wiem od kiedy poczułem nudę. Głupia rzecz, ale nie pamiętam kiedy się ostatnio nudziłem- parę lat temu, zanim nabawiłem się nn :-) Jezu jaki byłem szczęśliwy, znowu się nudzić!!! przy silnych natręctwach nie ma czasu na nudę.
Poznawcza jest super, nie ma to tamto, tylko gadanie o objawach i praca na objawach- żeby je zmniejszać zmniejszac i zmniejszać. Tabelki, zeszycik, notatki :-))) ale działa.
Polecam i trzymam kciuki za was.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
21 cze 2011, 10:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do