Skocz do zawartości
Nerwica.com

Witam, chcialbym zasiegnac porady


efiu

Rekomendowane odpowiedzi

Zaczne od tego, ze ciagle czuje lęk, lęk przed wszystkim. Boje sie zycia, boje sie odpowiedzialnosci, zalatwiania spraw, pracy do ktorej nie jestem w stanie sie zmusic. Boje sie nawet wychodzic z domu, nienawidze ludzi poniewaz wydaje mi sie ze sa z natury zli dlatego jestem aspoleczny. Jezeli musze wyjsc gdzies to raczej probuje zalatwic to jak najszybciej aby spowrotem wrocic do domu gdzie czuje sie wmiare bezpiecznie chociaz tez nie zawsze. Czesto strach paralizuje mnie do tego stopnia ze popelniam glupie i podstawowe bledy np. podczas zdawania egzaminu na prawo jazdy nie potrafilem okreslic kierunku w ktorym mialem wlaczyc kierunkowskaz a wkoncu jezdze juz kilka ladnych lat i podwyzszalem kategorie aby miec uprawniena na samochody ciezarowe - dlatego z kierunkowskazami nie powinienem miec najmniejszych watpliwosci.

 

Czesto na zwykla uwage ze strony innej osoby reaguje agresywnie poniewaz wydaje mi sie ze zewszad czycha na mnie niebezpieczenstwo. Nie potrafie zmusic sie do podjecia jakiejkolwiek pracy jak juz mowilem, panicznie sie boje.

 

Mam rowniez klopoty z bezsennoscia, leze czasami po kilka godzin niejednokrotnie trzesac sie ze strachu przez przyszloscia, co ze mna bedzie i jak mam sobie niby poradzic.

 

Moj ojciec byl alkoholikiem odkad pamietam sytuacja w domu byla napieta a problemy rodzicow w duzej mierze dotykaly takze mnie jako dziecko.

 

Nie mam pojecia co zrobic w tej sytuacji, boje sie nawet isc do psychologa aby ten nie byl dla mnie niewyrozumialy.

 

Zawsze myslalem ze to kwestia mojego niesmialego charakteru, ze taki poprostu jestem

 

co robic?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

efiu, No niestety, nie ma cudownego środka, który jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmieni Twoje postrzeganie świata i ludzi. Musisz się przełamać i szukać pomocy u psychologa , być może i psychiatry. Wg mnie potrzebujesz długiej psychoterapii , najlepiej grupowej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj leczyc sie powinienes...

Psycholog nie jest od osadzania ludzi tylko od pomagania im....

Wiec spokojnie zapisz sie na wizyte do psychiatry i do psychologa...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nawet wasze komentarze odrazu nasuwaja mi dziwaczne mysli. w pewnym sensie odbieram je obrazliwie bo wkoncu jestem "nienormalny" albo "pier..." : / Wszystko ci sie dzieje wokol mnie niszczy moja samoocene. najgorsze ze nie potrafie sie przelamac aby isc do kogos z tym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nawet jesli pojde do psychologa, co jesli nie bede umial wydusic z siebie slowa - czesto tak wlasnie sie ze mna dzieje w sytuacjach stresowych. gadam jakies glupoty albo wogole nic. wydam tylko hajs ktorego i tak prawie ze nie mam jestem troche w blednym kole

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

efiu pomoc psychologa przydalaby sie kazdemu....nie ma ludzi zdrowych sa tylko niezdiagnozowani....nie uciekaj od problemu wkrecajac sobie,ze go nie ma....?

To chyba chcesz sie lepiej poczuc?

 

-- 21 lut 2012, 17:41 --

 

Powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naprawdę warto udać się do psychologa. Mówię to z własnego doświadczenia. Też długo odkładałam wizytę ze strachu, w sumie to zawsze myślałam że jestem po prostu nerwowa (właściwie siostry mnie namawiały że powinnam iść na terapię, na podstawie swoich doświadczeń z terapii zdiagnozowały u mniej już DDD itd..), aż w końcu się zaczęło pogarszać, częstsze ataki paniki itd, wpędziłam się w depresję, którą chyba tak naprawdę sobie uświadomiłam po postawieniu diagnozy po kilku wizytach (na których psycholog przeprowadzała ze mną wywiady,pisałam rózne testy), wyszły jeszcze różne inne problemy, takie jak bardzo niska samoocena, których nie dostrzegałam wcześniej, a nad którymi teraz mogę zaczać pracować, dzięki temu że o nich już wiem. W końcu się przełamałam. Tak samo się obawiałam, że nie będę umiała mówić o swoich problemach, się otworzyć do końca, na pierwszej wizycie dostałam takiego ataku paniki, że myślalam że umrę, bałam się braku zrozumienia, oceniania, wyśmiania- i nadal nie mogę czasem odpedzić się od myśli typu ciekawe co ona sobie o mnie myśli..,że pewnie jestem żałosna, że wyolbrzymiam, że w duchu się ze mnie śmieje itd, tyle że obecnie jestem już w stanie jej o tym powiedzieć, o swoich obawach przed wizytami, o stresie z nimi związanym i od razu czuję się lepiej (np moja psycholog mnie zapewnia wtedy, że nie jest tu od oceniania mnie, zdaje takie pytania odnośnie tego, ze ja sama dochodzę potem do wniosku że faktycznie nie mam sie czego obawiać). Oczywiście są jeszcze takie tematy, których po prostu nie moge podjąć, planuję ale w końcu rezygnuję, ale to z kolei wynika ze strachu przed emocjami, cierpieniem ktorego wtedy mogę doświadczyć, przed płaczem w czyjejś obecności itd.. Ale chyba się tutaj za dużo rozpisałam już na swój temat. W każdym razie tak podsumowując naprawdę polecam, radzę Ci skorzystać z pomocy psychologa. Jaka to satysfakcja i zadowolenie z siebie, tak swoją drogą, jak się usłyszy, że robi się postępy, że w porównaniu do pierwszej wizyty to niebo a ziemia;) Chodzę już teraz nawet nie raz, a dwa razy w tygodniu (z tym że ja to na NFZ wiec o koszty nie muszę martwić, nie licząc dojazdu..)bo tyle jest do omówienia! I naprawdę te wizyty przekładają się na relacje z innymi osobami, trochę łatwiej mi już ze znajomymi, rodzeństwem np rozmawiać o trudnych rzeczach, się otworzyć, a nie tłumić to w sobie. Z tego, co napisałeś, to bardzo dużo jest w Tobie lęków, które same z siebie po prostu nie miną, a tylko mogą jeszcze bardziej utrudniać życie. Tak że warto się przełamać i udać do specjalisty. I bądź pewien, że Cie zrozumie i nie będzie oceniał. I nie martw się jeśli na początku nie bedziesz umiał wydusić nic z siebie, to minie. Niektórzy potrzebują mniej czasu, niektórzy więcej - każdy jest inny, każdy ma inne obawy i problemy, ale nie próbując się nie przekonasz:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

efiu, sam siebie przekonujesz, dlaczego wizyta u psychologa lub innego specjalisty jest bez sensu.. sama znam dobrze taki mechanizm, stosowałam go przez lata : nazywa sie wyparcie, zaprzeczenie, racjonalizacja ... każdy sposób dobry, byle nic nie robić ze swoim problemem. Zapewniam Cie, przez negację żaden nasz problem niestety nie zniknie. sama sie o tym przekonałam, w bardzo bolesny sposób. Więc nie zwlekaj i odwagi... nie jesteś sam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli Ty sam czujesz, że potrzebujesz pomocy, to znaczy że naprawdę jej potrzebujesz. To jest najważniejsze. I psycholog nie powie Ci czegoś takiego jak co ty tu w ogóle robisz, po co tu przyszedłeś, nic Ci nie jest itp.itd. Jeśli coś stanowi dla Ciebie problem, coś Ci utrudnia funkcjonowanie, to jak najbardziej jest to powód, żeby poszukać pomocy, udać się na terapię. A z tego co przeczytałam w twoim poście, to trochę tego jest (nie będę tu stawiać diagnozy, bo nie jestem kompetentną do tego osobą). Już nawet sam fakt, że tak się obawiasz negatywnej reakcji psychologa, braku zrozumienia, świadczy o jakimś problemie. Ja np niedawno jak powiedziałam mojej Pani psycholog, że nie wiem czy powiedzieć o tym i tamtym, bo może uzna że wyolbrzymiam, przesadzam, że to nie jest powód do denerwowania się, rozpaczy itd, że pomyśli o mnie niewiadomo co, to usłyszałam od niej, że ważne jest właśnie to jak ja do czegoś podchodzę, jakie emocje i uczucia dana rzecz, sytuacja u mnie wywołuje. Bo o to właśnie w tym wszystkim chodzi. Ja sama teraz pisząc to wszystko przekonałam się już chyba do tego żeby podjąć pewien temat, który odkładam od kilku miesięcy-właściwie od początku terapii. Musisz spróbować przełamać w sobie ten lęk, a zobaczysz że się opłaci. Tzn nie musisz, bo nie mam prawa mówić Ci co musisz, a czego nie, ale pomyśl czy naprawdę nie warto :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem Ci tak prawie wszystko co napisałeś dotyczy tęż mnie, mój ojciec co prawda alkoholikiem nie był ,ale lubił czasem zaimprezować nie codziennie, ale miałam z nim inny problem czyli był agresywny w stosunku do mnie. Teraz jak patrzę na to z perspektywy czasu to myślę ,ze miał chyba emocjonalne niestabilne zaburzenie osobowości był nieobliczalny a wtedy się aż tak dużo o tym nie mówiło.

Różni nas jedna zasadnicza sprawa, która chyba mi osobiście bardzo pomaga w życiu i w przełamywaniu się do ludzi ja pomimo wszystko nie nienawidzę ludzi ja ich lubię i nie zionę do nich nienawiścią, nie uważam,ze każdy jest zły i niedobry uważam, że ludzie w sumie często zachowują się rożnie w zależności od sytuacji , ale nie są agresywni dopóki ty nie jesteś . Moje postrzeganie świata i ludzi nie jest wyuczone obawiam się, że to może być cecha wrodzona, ale tego tak naprawdę nikt nie wie, spróbuj jakoś się lepiej nastawić do świata i ludzi , jakoś wydobywać piękno z ludzi, którzy Cie otaczają, nie szukaj w nich złych cech tylko dobrych a będzie Ci dużo prościej walczyć z lękami , może idź na terapię i popracuj na niej nad postrzeganiem Cie otaczającego świata, ja na Twoim miejscu od tego bym zaczęła.

Dla mnie świat nie jest miejscem wrogim, pełnym nienawiści dla mnie świat jest miejscem w sumie neutralnym, w którym mam dużo lęków, obaw, dziwnych jazd. Świat, w którym jestem ograniczona,ale to ja mam te obawy i lęki a nie świat i pomimo wszystko nie czuję się gorsza przez to ani głupsza od innych, lepsza też nie powtarzam sobie, że chyba w miarę dobrze pomimo wszystko wpisuję się w jakąś tam średnią społeczną.

Zacznij naprawdę od zawalczenia o zmianę poglądu świata by świat z miejsca nienawiści dla Ciebie stał się miejscem normalnym. Powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×