Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mam dośc, Wyczerpany ....z toksyczymi rodzicami


Rekomendowane odpowiedzi

Dzień Dobry

Nazywam się Michał , 23 lata .

Pisze ten post ponieważ sobie nie radzę. Jestem już zmęczony , mam tego życia dość. Niestety ale bezradność i beznadzieja zrzuciła mnie na dno. Problem w tym że definicja dna jest nie ustalona. Dlaczego ? Bo spadam coraz niżej każdego dnia.

 

Przez ostatnie 6 lat, dobijam od ściany do ściany . Dlaczego ostanie 6 lat ?

Bo to wtedy moi Rodzice wybrali za mnie szkołę . Może chwile o nich. Tato jest synem alkoholika .Wyżywał się na mnie do ukończenia 13 roku życia miałem Limo, naderwane ucho. To że żyłem w nerwach, dziś objawia się że ciągle się boje nawet w pracy.Zaś mama porównywała mnie do innych, oczywiście lepszych . Skutek ?? Nie pewność siebie, ucieczka. Jak mnie pochwali to jak dzieciak się cieszę ale jak ktoś skrytykuje to słyszę jej głos ciągle powtarzający że się wstydzi za mnie ....

 

Gdy zdecydowali bym szedł do LO, a potem studia bez mojego pytania stanąłem na krawędzi przepaści. Przeżyłem to strasznie (ostatnio chcieli bym szedł na MGR , ale jak przyłożyłem sobie nóż do szyi i zagroziłem że to będzie koniec dali mi spokój.) .Zakmnąłem się w sobie na dobre.Cały czas mówiłem rodzicom że mam DOŚĆ a oni w furii twierdzili że inni kończą i nic się nie dzieje. Coraz bardziej się pogrążałem się w sobie . Na pewno mam jakieś urojenia jestem psychicznie odchylony. ZDARZA mi się nie panować nad emocjami czy strachem. Zawsze uważali że jestem Głupi i nei mam prawa do własnego zdania , nie znam życia.

Na Studiach dużo czytałem, uczyłem ale na 3 roku mój brat zdecydował o swojej szkole .

Technikum Gastronomicznym (mojej szkole ) Dla ,mnie wszystko się skończyło, przestało mi zależeć .

Nie chodziłem do szkoły, nie pisałem pracy LIC. Ale mój promotor, kazał mi pisać ... metoda kija i marchewki.

Co z tego że skończyłem studia. Wylądowałem na myjni po 12 h za 5 zł. Przez ostatnie dni byłem 8 dni z rzędu. A mówiłem im ze tak to się skończy.

 

Gdy patrzę na kolegów (nie chce się spotykać bo mam kompleksy). Bo co ja osiągnąłem.

Przegrałem wszystkie marzenia .

Nie skończyłem Technikum, nie zostałem kucharzem.

Nie byłem zagranicą .

Nie skończyłem studiów (Historii a nie jakiś tam Stosunków Międzynarodowych )

 

Od życia dostałem kopa , nie mam nic.

Myślę że czas myśleć o skończeniu tego . Nawet wybrałem sposób

Pozdrawiam

Michał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

michał88, nie ma co widziec tylko minusow, plusy takie ze mozesz chociazby zaczepic sie gdzies w restauracji, pubie itd i np pracowac w weekendy, bedziesz nabywal praktyke, jak sie sprawdzisz to moze dostaniesz prace na stale, pozniej pomoc kucharza, pojdziesz na kurs gastronomiczny,i bedziesz pracowal w zawodzie. Masz dopiero 23 lata! Wszystko przed Toba! Studia tez mozesz jeszcze skonczyc i takze pozniej pracowac w zawodzie. Ja mam x wiecej lat od Ciebie (nie napisze ile bo wstyd :mrgreen: ) i nadal sie ksztalce! Teraz czasy sie troszke zmienily, mozna sie ksztalcic w kazdym wieku, zmienaic prace kilkanascie razy w zyciu itp.

Co do rodzicow, to powinienes isc na terapie albo DDA (dorosle dzieci alkoholikow) albo DDD (albo dorsle dzieci z rodzin dysfunkcyjnych), poszukaj takiej u siebie w miescie, w poradniach psychologicznych, w osrodkach zdrowia.

I nastaw sie na to ze bedziesz realizowal swoje marzenia, a nie od razu przekreslasz..swoje zycie. Owszem latwo nie miales, ale i dalej tez nie bedzie rozowo, zawsze sa jakies problemy, jednak trzeba sie nauczyc je przezwyciezac. Napisales dobry stylistycznie post, nie zrobiles bledów, skonczyles szkole - widac ze jestes inteligentnym czlowiekiem, to trzeba sie zmobilizowac podniesc z tego dołka, dasz rade!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzisz problem z rodzicami jest wielki. Ja im mówiłem że nie chce iść na studia, że na studiach mam dość . Że to mnie przerasta.

Pamiętam jak słyszałem te porównania"Moniki córka ";"bez magistra nie jesteś moim synem"- to wszystko pamiętam i jak na nich patrze to te słowa powracają. Ale powracają moje zdania że nie warto iśc na studia bo czym po nich jestem ??

Jestem Tanim niewolnikiem. Pracuję całymi dniami nie mając nic dla siebie . Za 5 zł .ale od nowego roku będzie mniej bo szef obniży ceny kosztem pracowników.

Niby rodzice dali mi zielone światło ale dziś ... powiedziała matka że jak będe sam sobie mieszkał ....

Nie chce z nimi spedzać świat nie chce ich znać .

Mógłbym być za granicą mieć auto , coś przeżyć a nie w domu .

 

[Dodane po edycji:]

 

Podjąłem decyzje za miesiąc kończe życie .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja skończyłem studia, od lipca nie mam pracy,

nie chce Ci mówić, że wszystko będzie super, bo sam się wkur*** bo nie mogę nic znaleźć.

Ale mam nadzieje. Nie chce pracować w zawodzie, bo się nie czuje na siłach,

ale wierzę, że od nowego roku znajdę jakąś prace, wynajmę chociażby pokój,

spojrzę na wszystko z dystansu,

wierzę, że Cię stać na znalezienie pracy, która pozwoli Ci się wyprowadzić z domu,

co może być pierwszym krokiem, w kierunku lepszego jutra, no i samopoczucia też :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiesz tak naprawdę czego chcesz, jesteś zamotany: raz piszesz, że za miesiąc chcesz skończyć życie, raz że szukasz pracy za granicą i coś nawet ruszyło… podejrzewam, że to tak pod wpływem emocji. Rodzice mówią straszne rzeczy, że masz się przenieść na tamten świat… To bardzo nie fair z ich strony, ich zachowanie jest moim zdaniem niedopuszczalne i to oni mają ze sobą problem. Tak się NIE TRAKTUJE swoich dzieci ani w ogóle drugiego człowieka!

Nie poddawaj się, jak się targniesz na swoje życie, to tylko sobie zaszkodzisz, bo po pierwsze możesz zostać kaleką do końca życia, a po drugie, nawet jak się „skutecznie” uśmiercisz, dasz tylko rodzicom powód, żeby myśleli o tobie źle, jakim to złym synem i człowiekiem byłeś, że postanowiłeś się zabić. Po co dawać im jakąkolwiek satysfakcje?

Piszesz, że chciałbyś być kucharzem? Do tego raczej nie jest absolutnie niezbędna szkoła, jeśli to lubisz i jesteś w tym dobry, na pewno znajdziesz drogę do tego zawodu! Ilu ludzi kończy studia i nie pracuje w zawodzie tylko zupełnie gdzie indziej! Jesteś zdenerwowany, daj sobie trochę czasu, postaraj się uspokoić i skierować swoje myśli w stronę kombinowania co możesz teraz zrobić. A możesz naprawdę dużo. Napisz tu jak zmieni się coś w twoim życiu zawodowym, wierze, że nie spędzisz reszty życia w myjni:) pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziewczynka24, celna uwaga .

michał88, A Ty przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji ochłoń ,doprowadzi swoje emocje do jakiegoś normalnego poziomu.Moze faktycznie sięgnij po pomoc w formie terapii . Skończyć ze sobą zawsze zdążysz . Moze warto najpierw spróbować normalnie żyć?

Twój wiek i to co piszesz -ze nie spotykasz się ze znajomymi ,bo nic nie osiągnąłeś( wstyd???) Kolego masz przed sobą od 40 do 50ci kilku lat życia .Jak w ten sposób będziesz podchodził do sprawy to zmarnujesz ten czas , przestań być wqrwiony na rodziców a zacznij żyć własnym życiem ,nie ich oczekiwaniami .

 

Chcesz się zabić bo nie jesteś kucharzem ???/ pewnie jakieś 80% ludzi na świecie nie robi tego co chce robić ,czy mają się z tego powodu zabijać ??? Zarabiaj ucz się kucharki i startuj co jakiś czas o prace ,może będziesz kucharzem ,są kursy ,chyba nawet szkoły policealne ,cech rzemiosł ,masz sporo opcji .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzicie to Łatwo powiedzieć !!

Jak widzę znajomych to az mi się odechciewa . Wystarczy pare porównań :

Miałem kumpla jego rodzice po maturze jasno mu powiedzieli "Tu jest Twój dom i nie ważne co masz prawo wrócić "

Moi z kolei to Budowa domu a teraz cóż jestem zbędny i niepotrzebny .

Inni byli w 2 - 3 krajach ja ...szkoda gadać

 

Ale tym co jest przypieczętowaniem to mój mały życiowy plan.

Gdybym szedł tak jak sobie wyznaczyłem to dziś było by dobrze. Gimnazjum klasa angielska(zaliczone)=>Technikum i wyjazd

Tak się składa że wtedy rok 2008 była hossa i ogłoszeń pracy było mnóstwo !! Za dobre pieniądze.

Ale moi się uparli STUDIA . Jak dziś sobie to przypomnę to nawet patrzeć na nich mi się nie chce.

22 grudnia wróciłem do domu po 22 , 12 h w pracy . Ciężkich, naprawdę wielu klientów. ALe matka stwierdziła że ma jutro wolne , ja też i to jej nie pasowało . wyszedłem z domu, nawet po pracy , nei mam prawa do odpoczynku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×