Skocz do zawartości
Nerwica.com

Napływ negatywnych myśli, niska samoocena i komunikacja


setsebed

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

 

Jestem dość młodym chłopakiem (17-18lat), który już od dłuższego czasu boryka się z problemem swojego wewnętrznego ja. Zaczęło się od problemów z samooceną, które trwają do dziś - uważam siebie z osobę która nie ma szans w związkach, a spowodowane jest to moją nieśmiałością, małokomunikatywnością i moją wewnętrzną oceną że do "pięknych" nie należę. Później objawiała się nerwica natręctw charakteryzująca się tym że coś muszę zrobić bo inaczej komuś coś się stanie - na szczęście dolegliwość ta zdaje się ustępować i nie przeszkadza mi już w tak dużym stopniu. Dodatkowo mam problem z zwykłą rozmową nawet z kumplami... Zmiana szkoły spowodowała że bardziej zacząłem się skupiać na tym jak patrzą na mnie inni, i jakie wrażenie na nich wywołuje - nawet najmniejsze negatywne spojrzenie czy gest dawało mi pretekst do myślowego odlotu dlaczego nie jestem akceptowalny. Od krótszego czasu przez moją psychikę przesuwają się myśli co by było gdyby nie było mojej osoby.

 

Dodam że mam również problemy z koncentracją, a mój mózg nie przyswaja już tak dobrze nowych informacji - co jeszcze bardziej pogarsza moją sytuację w szkole i powoduje większe przygnębienie (błędne koło).

 

Ogólnie nie chce mi się rozpisywać dość rozlegle bo tego co mam do napisania jest wiele, ale nie uważam tego za tak istotne, ale jeśli macie jakieś pytania to proszę je zadawać.

 

No i na koniec... Cóż mogę ze sobą zrobić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przypuszczam, że ktokolwiek by ci odpowiedział, skierowałby cię na terapię. W moim odczuciu to nie jest jedyne słuszne rozwiązanie, a często może przynieść więcej szkód (strata czasu i nerwów) i kosztować więcej wysiłku, niż przynosić pożytku. Twoje problemy można rozwązać bez tego.

 

Trudności z przyswajaniem informacji, z koncentracją to wynik obniżonego samopoczucia - częste przy depresji. Rozwiązanie tego problemu jest kwestią treningu. Chociaż to zależy jeszcze od psychiki - cierpliwości, determinacji - jak skutecznie ten trening będzie przebiegał. Należy wyćwiczyć w sobie nawyk uczenia się. Należy też zorientować się co mnie interesuje - i to na tym się skoncentrować, temu się poświęcić. Rozróżniać rzeczy ważne od mniej ważnych. Zastanów się, masz jakąś pasję? Plany? Aspiracje? Na tym trzeba się skupić.

 

W środowisku panuje przekonanie, że powinno się mieć dziewczynę, presja otoczenia odbija się negatywnie na psychice, to z kolei zmniejsza szanse na znalezienie partnerki. Zastanów się czy ty tego naprawdę chcesz, co by ci dało wejście w związek z dziewczyną. O, w najlepszym wypadku podbudowałoby twoją samoocenę, zyskałbyś akceptację otoczenia - choć nie ma na to gwarancji. Ale posiadanie dziewczyny, to spore wyzwanie, na które lepiej być gotowym. Może jeszcze nie jest dobry moment na to?

 

Na pewno nie zaszkodzi popracować nad swoim wizerunkiem, wyglądem. Wiele rzeczy możesz zrobić sam. Problem w tym, że większość chłopaków w twoim wieku ma klapki na oczach i wydaje im się, że nic nie mogą zmienić. (Najgorzej jest jak uważają, że nic nie MUSZĄ zmieniać, a wciąż narzekają na brak dziweczyny...) Dziewczyny patrzą na wygląd tak samo jak faceci - nie ma co tego ukrywać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×