Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
ALEKS*OLO

Podsumowanie 2009 roku - nasze osiągniecia.

Rekomendowane odpowiedzi

Nie wiedzialam gdzie umiescic , mysle ze tu bedzie dobrze.

 

Zbliza sie koniec roku, wiec proponuje aby kazdy zrobił jakies podsumowanie i podzielił sie z nami swoimi osiagnieciami, każdymi, małymi duzymi. Nie opisujcie niepowodzen, o nich zapominamy, chwalimy sie , tym co udało nam sie przezwyciezyc, tym co dalo nam radość. :)

 

A oto moje "osiagniecia" :

1.Przezwyciezylam fobie spoleczna - udało mi sie wyjechac do pracy za granice, jezdze pociagami, autobusami (wkoncu normalnie).

2.Przezwyciezylam (w malym stopniu ale zawsze) fobie szkolna - czasem udaje mi sie wytrwac na zajeciach .

3.Udało mi sie przezwyciezyc lęki, nauczyc sie panowac nad nimi.

4.Wkoncu uswiadomilam sobie czego chce w zyciu, postawilam sobie cele, i zamierzam je realizowac.

5.Przestalam sie ciąć, nie upokarzam sie tak jak dawniej (policzkowanie autoagresja).

6.Stawiłam czoła problemom z przeszłosci (rodzina).

7.Najwazniejsze - Znalazłam miłość, osobe ktora kocham , i jestem pewna ze chce spedzic z nia reszte zycia ( to radosc z tego roku i zamierzam uczynic wszystko aby nastepne lata byly jeszcze lepsze). :)

 

Może nie dla kazdego beda to osiagniecia warte chwalenia sie nimi, ale dla mnie to bardzo dużo i jestem dumna z siebie :)

 

 

Teraz Wasza kolej :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

jak dla mnie to powyższe osiągnięcia SĄ warte chwalenia się nimi, jak najbardziej :)

 

 

upiekłam placek i się nie przypalił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmmm

- po roku brania odstawiłam leki,

- od ponad pół roku ani śladu nerwicy, 3 miesiące od odstawienia leków jest ok,

- zaczełam pisać pracę magisterską,

- leciałam samolotem :mrgreen: i to bez strachu,

- obciełam sobie grzywkę :D ,

- sesję lenią zdałam bez poprawek

Narazie tyyle - może i nic specjalnego ale dla mnie ważne

:mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

to teraz ja

 

-bez lèkow 3 miesiàce

-bez prochow 3 miesiàce

-brak problemow ze snem

-odchudzam siè

-nie pijè tak duzo jak to bylo wczesniej :D

-usmiecham siè codziennie

-libido mi wzrasta :twisted:

-poczucie winy maleje

-uczè siè wybaczac

 

moze to niewiele ale dla mnie to ogromny sukces :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

nie mam chyba sukcesow w tym oku. nic mi do glowy nie przychodzi ;/

jestem beznadziejna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

- skończyłam liceum, choć było ciężko

- zdałam dobrze maturę

- dostałam się na studia

- odstawiłam Velafax

- uczę się wybaczać moim rodzicom za krzywdy i złe wychowanie, mam z nimi coraz lepsze relacje

- po 2 latach walki zaczynam się nie obżerać, a nawet jem mało i chudnę

- staram się utrzymywać kontakt z przyjaciółkami, choć są daleko

- powróciłam do zdawania egzaminu na prawo jazdy, choć bardzo się boję.

To chyba wszystko. Nie pomyślałabym, że tego będzie tak dużo :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do 2010 jeszcze dużo czasu oj dużo może się jeszcze wydarzyć. Chętnie go podsumuje 1 stycznia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

-przestałam stronić od ludzi

-nawiązałam nowe znajomości

-wróciłam na studia

-piszę pracę licencjacką

-zdrowieję, moja depresja już nie jest tak silna jak była

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

- Dowiedziałem się o tym że mam nerwicę i w końcu idę do lekarza się leczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

dzisiaj świętuję Nowy Rok więc mogę już napisać :

- radzę sobie bez leków od dłuższego czasu

- nie jestem już tak bardzo aspołeczna

- coraz lepiej wychodzi mi okazywanie emocji

- w końcu zaczynam myśleć o sobie i swoich potrzebach jak o czymś tak samo ważnym jak potrzeby innych osób

 

gdyby nie to, że od niedawna jestem samotna z czym nie potrafię i nie chcę się pogodzić to nawet mogłabym powiedzieć że jestem na plusie.. ale kto wie, może za rok się uda :D jestem dobrej myśli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

W roku 2009 zachorowałam na nerwicę oraz się z niej wyleczyłam (na to wygląda jak na razie, zobaczymy co dalej). To było doznanie nieporównywalne z niczym innym... ktoś kto tego nie miał nigdy nie zrozumie!! Też w tym roku obroniłam licencjat, ale to jest nic w porównaniu z tym co ze mną robiła nerwica... no i jako osiągnięcie - jest dla mnie mój związek który nadal trwa i jest chyba czymś najważniejszym co mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

To i ja sie dolaczam :)

- po 9 latach walki z nerwica podjelam leczenie farmakologiczne

- dobrze sie czuje :)

- zakonczylam toksyczny zwiazek

- poznalam kogos nowego, zobaczymy co z tego wyniknie :)

- koncze studia - terapia dziecieca :) i zdalam wszystkie egzaminy, teraz pisze prace

- moj chrzesniak (4 lata) jest kochany i kocha mnie :mrgreen:

- w pracy dostalam nagrode pieniezna :lol:

- i co najwazniejsze poki co to KUPILAM WLASNIE MIESZKANIE w Warszawie :) :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moje osiągnięcia:

- po 3 latach walki pokonałam (mam nadzieję że już na zawsze) depresję i bezsenność,

- wróciłam do pracy po urlopie macierzyńskim i póki co mam bardzo dobre osiągnięcia, czego dowodem jest niezła roczna nagroda (zresztą przeznaczona w całości na gwiazdkowe prezenty),

- kupiliśmy z mężem upragnione, wymarzone mieszkanko - wreszcie na swoim,

- moje dzieciaczki są cudne, mądre, a moja 14 miesięczna córeczka właśnie zaczęła chodzić.

Czyli bardzo bardzo udany rok - oby 2010 nie był gorszy :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to ja może z innej beczki

 

minusy

-straciłem prace (zawiodłem się na szefie nie jako pracodawcy lecz jako człowieku)

-nie napisałem pracy inżynierskiej

-mój kontakt ze światem zewnętrznym systematycznie maleje

 

plusy

+ zacząłem się leczyć i mimo tego że efektów nie ma żadnych to uważam że jest to jedyna droga żeby wyjść z tego koorwidołka ale droga przede mną daleka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

byłam w pracy w holandii:):)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×