Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
EDEK 6

Nerwica i palenie papierosów

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,czy podczas palenia papierosów odczuwacie lęk,napiszcie cos,napewno ktoś pali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak odczuwam lęk. Napiszę Ci tak: Jestem palaczem i jak nie mam papierosa to odczuwam większy lęk. Jak zapalę to czuję się tak jak podczas okresu w którym nie byłem palaczem.

Jedyne co to daje to np. wyjście w czasie stresowej sytuacji gdzieś na zewnątrz pod pretekstem ,że musisz zapoalić ;) ale równie dobrze można wyjść pod innym pretekstem np. do toalety.

Dlatego zaczynanie palenia nie ma sensu.

 

Ja pale od 1 roku i wychodzę na papierosa po to aby się poczuć jak rok temu kiedy nie paliłem.

 

Kiedyś też jak zaczynałem palić to myślałem ,że nie będę się stresował. Gowno prawda... i kolejny problem bo trzeba rzucić palenie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja paliłam przez 3 lata, ale rzuciłam, nie palę już pół roku :) Pamiętam, że w momencie palenia byłam odprężona, przynosiło mi to ulgę, ale ogólnie rzecz biorąc to jak teraz na to wszystko obiektywnie patrzę przez palenie stałam się bardziej niecierpliwa, nerwowa, miałam kłopoty z zasypianiem.

To tak naprawdę błędne koło - w momencie, gdy palisz - odprężasz się, a potem jesteś jeszcze bardziej zdenerwowany :P Tuż po rzuceniu papierosów nie mogłam wytrzymać sama ze sobą, wkurzałam się bez powodu, miałam wybuchy złości, paniki. Teraz wszystko się unormowało, cieszę się, że przetrwałam ten okres i już nie palę, gdyż nie mam już takich huśtawek, wahań nastroju jak w okresie, kiedy paliłam. Tak więc gorąco namawiam nerwicowców: jeśli palicie to rzućcie to cholerstwo, bo tylko się jeszcze można nakręcić, że nowotwór, różne choroby związane z paleniem tytoniu, itp. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem Tak paliłem 20 lat, nie palę od 6 grudnia - czyli - dokładnie miesiąc. paliłem bardzo dużo bo po 30 papierosów dziennie. Niestety mimo, że na początku było bardzo łatwo i nie wierzyłem, że rzucę papierosy ( sam się zdziwiłem ) to kilka ostatnich dni to makabra. Nie wiem czy to jest spowodowane rzuceniem fajek ale chyba tak. Mój organizm zwariował, nie mogę spac po nocach, pocę się itp. Z jednej strony chcę nie palić ale z drugiej ....... jeżeli tak będzie dalej to nie wytrwam w niepaleniu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Cholera czytam, czytam... Ja tak mam z jedzeniem :? Jak jestem głodna to czuję lęk, a jak przejedzona to jeszcze większy lęk.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobno nie jest wskazane rzucanie palenia z dnia na dzień, zwłaszcza, jeśli ktoś pali ponad paczkę papierosów dziennie. Wydaje sie to niemozliwe,ze tak moze być.Ciekawe ile w tym prawdy,że stopniowo nalezy rzucać palenie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja rzucałam stopniowo, i stwierdzam, że dobrze zrobiłam schodząc w dół powoli po jednym. Rzucając od razu pewnikiem bym zwariowała lub natychmiast wróciła do nałogu. Nie dałabym rady, nie wytrzymałabym psychicznie. Wiem, bo próbowałam...

A tak stopniowo - udało się :D Stopniowe ograniczanie papierosów dawało mi pewne poczucie bezpieczeństwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie to był spontan. rzuciłem od razu i powiem Wam tak na początku nie było źle. Dopiero teraz mam straszne jazdy, nie mogę spać itp. Nie jestem w stanie ograniczać palenia. Jak rzucić to od razu tylko...... kiedy miną te stany

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też rzuciłam palenie z dnia na dzień.

Po każdym ppapierosie miałam lęki że zaraz umrę, zemdleję - jednym słowem byam przerażona.

I teraz już prawie 2 lata nie palę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja też rzuciłam palenie z dnia na dzień.

Po każdym ppapierosie miałam lęki że zaraz umrę, zemdleję - jednym słowem byam przerażona.

I teraz już prawie 2 lata nie palę :)

 

 

 

No widzisz a ja odkąd rzuciłem palenie to czuję się jeszcze gorzej .....

 

Nie wiem czy dobrze zrobiłem ale nie palę już 33 dni , jednak chyba przez to wpadłem w lekką depresję .....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja teraz jestem na Wellbutrinie i po nim miałam przestać ,ale jakoś na razie nie czuję niechęci:(

 

[Dodane po edycji:]

 

A faktycznie jak źle się czuję to papierosy nasilają lęki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nascar jestem zdziwiona..

Mi na prawdę pomogło!

 

Widać że tyle ile osób - tyle reakcji!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nascar jestem zdziwiona..

Mi na prawdę pomogło!

 

Widać że tyle ile osób - tyle reakcji!

 

 

Wiesz może to przejściowe w końcu 20 lat zatruwałem swój organizm i paliłem po około 30 fajek dziennie a odstawiłem z dnia na dzień . Nie chcę palić i już chociaż teraz męczę się podwójnie ale wierzę, że w końcu to się opłaci ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno się opłaci.

I wydaję mi się że z każdym dniem bez papierosa będzie coraz lepiej.

Tylko musisz być dzielny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na mnie papierosy działały uspokajajaco na tyle ze jak czekałam an cos to jak paliłam to czas szybciej lecil i sie tak nie stresowałam.ale rzucilam przed wakacjami i nie zaluje chodz teraz czekanie dla mnie do MĘKA bo nie wie co ze soba zrobic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polecam słonecznik w łupinkach. Wyłuskiwanie bardzo pomoga!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli co? Wynika z tego,ze palenie to choroba rąk? ;-)

Oczywiscie zartuję. Sama palę ...bo lubię. Wiedzac,ze truję się na własne życzenie, płacąc dodatkowo za tą pseudo-przyjemność.

Czy jest sie świadomym w takim przypadku? Wiedząc,ze sie pali i naraża na powazne choroby? Chyba nie do końca......

Czy tu mozna mowic o świadomości poprzez zrozumienie? Czy raczej o świadomości poprzez doswiadczenie, a raczej niedoswiadczenie skutków palenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja nie pale od maja 2009 ale w grudniu gorzej sie troche czulem i znowu palilem, ale nie pale bo za drogie te faje, a palilem chyba 10 lat po 1.5 paczki marlboro tych złotych, a to jest 10 zl prawie więc lipa a podobno znowu mają iść do góry . Na rzucanie palenia brałem tabex i byłem na biorezonansie ale to raczej takie placebo pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×