Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie, sama się już we wszystkim gubię, każda definicja PTSD nieco się różni od innej... Trudno mi ocenić, czy to może być mój problem, czy też nie...

 

Kiedy miałam ok. 13 lat trafiłam na bardzo niemiłe kolonie, na których przeżyłam najgorsze tygodnie swojego życia. Byłam upokarzana, poniżana i zastraszona (udział we wszystkim brał również wychowawca). Pewnie dla większości z Was brzmi to znajomo i nei widzicie w tym niczego, co mogłoby spowodować PTSD, ale przeżyłam tam naprawdę straszne męki i przeogromny wstyd... W niektorych definicjach jest mowa o tym, że coś takiego może spowodować Zespół Stresu Pourazowego, w innych wspomina się tylko o zagrożeniu życia lub zdrowia. W tej sytuacji nie było zagrożenia życia czy zdrowia, po prostu upokarzanie i opowiadanie wszystkim nie do końca prawdziwej i bardzo wstydliwej historii na mój temat.

 

Moje zachowanie po obozie bardzo się zmieniło, stałam się bardzo cicha, smutna i przerażona, moje poczucie wartości sięgnęło dna. Czułam się najbrzydszą, najgłupszą i ogólnie najokropniejsza osobą na świecie, a każdą wypowiedź traktowalam jak atak i odpowiadałam na nią atakiem. Często wybuchałam gniewem, wpadłam w konflikt z rodzicami. Największe przerażenie budziła we mnie możliwość ponownego spotkania z moimi oprawcami. Do tej pory, kiedy spotkam na ulicy jakiegoś świadka moich upokorzeń, czuję się strasznie... Bardzo gwałtowną reakcję wbzudza też we mnie piosenka, którą często odtwarzano na tych wakacjach. Miewam ataki lęku związane ze spotkaniem tych osób, raz już nawet planowałam wyprowadzenie się z kraju, żeby już ich nie spotkać (co najlepsze, było to po pięciu latach od zdarzenia...). Njagorsze chwile przeżywam kiedy zauważę na naszej klasie, że któraś z tych osób (meiszkają w różnych miastach, jedna z głównych "znęcaczyń" ;) i dwóch świadków meiszka w moim) ma powiazania z osobą, którą znam. Wyobrazam sobie, jak dogadują się, e mnei znają i zaczynają rozmowę o mnie - budzi to moje przerażenie - serce zaczyna mi walić, zaczynam odczuwać przytłaczająca bezradność i beznadzieję. Samo wspomnienie tych wydarzeń czy przypadkowe zauważenie na którymś z portali profilu którejś osoby jest ogromnym stresem. Boję się też chodzić na imprezy, by przypadkiem kogoś na nich nie spotkać (mieszkam w jednym z większych miast Polski). Nie jeżdżę raczej w miejsce tych wakacji, bo za bardzo boję się spotkania tam kogoś - a jest to naprawdę świetny ośrodek. Ogólnie rezygnuję z wielu rzeczy i unikam jak mogę sytuacji, w których mogłabym natknąć się na którąś z tych "koleżanek". Kilka razy miałam też koszmar senny związany z tym wszystkim... Na poczatku te wydarzenia często powracały w myślach, teraz raczej już nie.

 

Zastanawiam się, czy to wszystko może mieć coś wspólnego z PTSD czy to zwyczajne uniki, zdarzające się każdemu... Mam nadieję, ż epo tym opbszernym opisie będziecie mogli mi pomóc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Przypadek, przyczyna - dość dziwne. pierwsze co mi się nasunęło na myśl, to fakt iż to nie jest PTSD. Ale gdy tak się głębiej zastanowić, to.. wszystko jest możliwe. Nawet jeśli to nie są uniki ani PTSD, to nie znaczy, że nie prześladuje cię jakaś inna 'fobia'. Próbowałaś wizyty u psychologa.?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, chodzę na psychoterapię, ale jest ona związana z innym problemem, o tym tylko raz wspomniałam jednym zdaniem, jakoś nigdy nie mogę się zebrać za opowiedzenie tego (wstydzę się tego wydarzenia i nigdy nikomu o nim nie powiedziałam)... Ech, pewnie trzeba będzie kiedyś poruszyć ten temat, zastanawiałam się tylko, czy jest w ogóle sens, stąd teżm oje pytanie tutaj, na forum.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

zawsze jest sens. wiem na własnym przykładzie. gdy byłam w ośrodku dla zgwałconych nastolatek, leczono mnie pod kontem gwałtu. oszukiwałam się, że to jest mój największy problem przez rok. teraz wiem, że nigdy się go nie pozbędę, jeśli nie pozbędę się innych problemów. mój błąd, że zrezygnowałam z leczenia jakiegokolwiek.

przełam się i wyrzuć z siebie wszystko, a być może inne problemy, albo i wszystkie.. będą łatwiejsze do pokonania. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Współcześnie słowo „trauma” jest nadużywane. Ludzie mają tendencję do stosowania tego terminu do określenia różnych nieprzyjemnych sytuacji. Osoby, które miały ciężkie przeżycia, mogą doświadczać po pewnym czasie zespołu symptomów stresowych, które potrafią występować przez miesiące, a nawet lata po doznanym urazie. W Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 wyróżniono jednostkę chorobową o nazwie „zespół stresu pourazowego” (ang. post-traumatic stress disorder, PTSD). PTSD to rodzaj zaburzenia lękowego, zaliczanego do kategorii reakcji na ciężki stres i zaburzeń adaptacyjnych. Jest to opóźniona lub przedłużona reakcja na wydarzenie czy sytuację stresową o wyjątkowo zagrażającym lub katastroficznym charakterze, która mogłaby wywołać ciężkie przeżycia u nieomal każdego.

 

Charakterystyczne objawy syndromu pourazowego obejmują:

- przeżywanie urazu na nowo w natrętnych wspomnieniach (lęk, strach, poczucie zagrożenia, panika, bezradność, złość, smutek, realne wizje);

- koszmary senne dotyczące sytuacji traumatycznej, prowadzące często do bezsenności i zaburzeń snu;

- uporczywe uczucie „odrętwienia” i otępienia uczuciowego;

- odizolowanie się od innych ludzi i brak reakcji na otoczenie;

- niezdolność do odczuwania przyjemności;

- unikanie działań i sytuacji, które mogłyby przypominać przeżyty uraz;

- ostre wybuchy paniki, strachu, agresji, złości wyzwalane przez bodźce przypominające uraz;

- stan nadmiernego pobudzenia układu autonomicznego (podwyższony poziom adrenaliny);

- permanentne napięcie lękowe i depresja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×