Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
ja1991_19

czy jestem psychicznie chory???

Rekomendowane odpowiedzi

Czesc wszystkim.Mam 18 lat.nerwica lękowa dopadla mnie 2 lata temu..Takich powaznych atakow paniki mialem moze przez ten okres z 4 razy.Teraz tez mam.Bylem u swojego psychiatry, i podczas jednej wizyty chcialem zeby mi powiedziala ze nie jestem psychicznie chory.To bylo tak : Pani doktor a ja napewno nie jestem psychicznie chory??

a ona : Napewno nie jestes :) ja : "bo ja sie czuje jakbym byl psychicznie chory"

ona : po 1 jakbys byl psychicznie chory to bys o tym nie wiedzial.po 2 trzeba sie duuzo uczyc zeby stwierdzic czy ktos jest chory psychicznie i ja stwierdzam ze nie jestes, ( pani doktor stierdzila u mnie 2 lata temu nerwice lękowa i lecze sie caly czas.raz biore tylko magnez ,ziolka a jak mam trudniejsze momenty to np.na noc Pramolan.)

znowu zapytalem czy napewno nie jestem psychiczny a ona mowi : wiesz ze to jest szafa ( wskazujac na szafe) mowie "wiem , wiesz ze to jest firanka ? mowie : "wiem " wiesz gdzie jestes?? mowie wiem wiesz po co tu jestes ?? " mowie wiem:" to ona mowi to jak to ejstes psychiczie chory jak masz siwadomosc wszystkiego.MOwi ze jak chce to wypisze mi zaswiadczenie ze jestem psychicznie chory jak juz tak sie upieram. mowie ;" niee, lepiej niee hehe:"

 

no ale zastanawiam sie czy to nerwica czy to nie jest jakas choroba psychiczna.bo...mialem takie uczucie jakbym nie byl soba...takie dziwne..albo ze starce kontorle ... albo np ze upatrze sobie jakas osobe(obsesja)...i ja zabije ( wtedy lęk jest najslinijeszy :(:( )) albo podczas lęku ze np w sql pomysle ze moj kolega z lawki jest zly i bede chcial od niego sie przesiasc w czasie lekcji( ost tak bylo,,siadl kolo mnie kolega ktorego nie lubie.ale nic nie zrobilem, nawet porozmawialem z nim :) )....wiem ze to jest choree...ale po co to ???:(:(:( wogole jestem jakis otepialy , mam opuzniony zaplon...wogole dziiiwnie sie czuje:(najgorzej jest rano..pozniej moze byc...nie wiem co to moze byc ze czuje sie tak sam ze soba dziwnie...ehhh boje sie sobie czegos wmowic...., nie moge sobie z samym soba dac rady.. :(

 

albo np poszzedlem z siostra do mcdonalda , siadamy przy stoliku a ja zobaczylem pajaka ( myslaem ze mam zwidy) mowie " karolina karolina widzisz pajaka. a ona " łeeee widze" mowie uffffffff

albo siade sobie czasami gdzies...i oczysicie mysle.... np.zobacze jakas rzeczz i beznadziejnnie czekam az cos do mnie powie( iwtedy sobie mysle " jestem psychicznie chory!!! i lęk lęk lęk.)

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóż, typowe objawy. Lęk przed zwariowaniem, postradaniem zmysłów. To tylko lęk, takie rzeczy się nie zdarzają u takich osób jak ty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

scrat, scrat, scrat,

 

czyli to typowe objawy czego?? nerwicy czy psychozy??

" u osob takich jak ty" czyli??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie masz psychozy:PKolega scrat zapewne chcial powiedziec ze to sa typowe objawy nerwicy.Swoja droga tez zastanawia mnie stwierdzenie ze ''takie rzeczy nie zdarzaja sie u takich osob ja Ty''?Czyli ze mozna powiedziec na 100% ze ktos nie zachoruje na psychoze?Lekarz tez mi cos wspominal w tym temacie ale w necie mozna znalezc calkiem inne informacje czyli ze nie wiadomo kiedy i nie wiadomo kogo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie ma 100% pewności. Ale nerwice nerwicami a psychozy psychozami, jakie jest prawdopodobieństwo że na pokładzie jednego samolotu będą dwie bomby? :)

 

Widziałem trochę osób z takimi myślami, to tylko zaburzenia, żadna z nich nie zrobiła tego czego tak się bała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak ..podobno kazdego moze dorwac psychoza....

Moj wujek ma schizofrenie...to jest dziedziczne??

KUrcze,,moja mam ma nerwice , ja mam po niej... tylko ona nie ma zadnych lękow..mowi ze kiedys jakies tam miala...a teraz nie ma...fakt jest nerwowa , bardzo wrazliwa i bardzo przejmuje sie opinia innych..ale po za tym to ok....ma tam taki dziwny okres czasami ze jak sie zdenerwuje to przez tydzien chodzi taka dziwna ze malo sie odzywa....ale nie ma takiego czegos jak ja.....Ja to jak mam napad lęku ( teraz to jest 4 raz od 2 lat taki dziwny okres,,,ktory zazwyczaj trwa ok.2 tygodni a pozniej jest wszystko ok) to sie czuje okropnie..a mamusia jakos sobie daje rade....chce przez to powiedziec ze moja mama ma dlugo juz nerwice.. jak ze mna byla wciazy to juz miala i jakos nie zlapala ja psychoza do tj pory....a my sie tak martwimy zeby nas psychoza nie dopadla..ehh

mozna z tego wywnioskowac ze moja mama nie daje sie nerwicy ;)

 

scrat : wytlumacz porownanie i nie kaz mi dzis juz myslec..juz za duzo dzis mysalem...;p;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest takie że masz nerwicę a nie schizo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oo nawet teraz sie balem ze napisze tu cos glupiego albo obraze kogos i ktos powie ze jestem psychiczny..

naprawde jestem pier***ty...heh

gdzies tam czytalem ze te mysli ktorych sie boimy noo to dziala tak : pomyslimy sobie cos np glupiego...zastanowimy sie nad tym i pozniej ta mysl jest cigle automatycznie powtarzana i wystepuje lęk czy jakos tak..

bo np zdrowy czlowiek ( bez nerwicy) to jak sobie pomysli cos glupiego to sie np zasmieje i mysli o czyms innym..np moja kolezanka kiedys mowi " hehe ciekawe co by bylo gdybym tu teraz zdjela spodnie przy wszystkich wypiela sie i sie wysikala , bo mi sie sikac chce" i zasmiala sie i poszla do ubikacji.

a jakbym ja tak pomyslal to zaraz by bylo " o boze , jestem chory, jak ja moglem tak pomyslec" i zaraz by sie lęk pojawił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tez mialem takie momenty ze balem sie ze strace kontrole nad cialem i zrobie cos glupiego albo ze kogos skrzywdze. Pociesze cie. Nic takiego sie nigdy nie wydazylo i nie wydazy, to tylko natretne mysli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a co z tym uczuciem bycia "nie soba"??

takie jakies dziwne;/ jak z kims rozmawiam to nie mam tego uczucia...a jak sobie siade i zaczne myslec to mam....i sie tego uczucia wlasnie boje...

..aa i mala poprawka ..psychiatra powiedziala mi ze mam "zaburzenia depresyjno - lękowe " nie wiem czemu nie nazwala tego nerwica...i powiedziala ze narazie nie musze chodzic na psychoterapie...ze to minie jak dorosne...ze czesto w okresie dojrzewania mlodziez ma takie problemy...... i juz sam nie wiem czy isc na psychoterapie czy nie.......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja1991_19, słuchaj jak zwał tak zwał :)

fakt jest taki że masz lęki, boisz isę choroby psychicznej z pwoodów psychicznych objawów jak piszesz nie bycia sobą, to niestety równiez jeden z tysiąca objawów lękowych, nerwicowy i też depresyjny, przede wszysktim musisz przestać rozmyślać nad psychozą bo to pogarsza sprawę i to bardzo... sam takie lęki i uczucie znam.

Dużo może tobie samemu powiedziec to że jak jestes czymś zajęty, np jak piszesz rozmową to to znika i jak jestes bezczynny, masz czas na myślenie to uczucie to wraca, to już samo to oznacza że nie jest to ta straszliwa choroba o która się tak bardzo martwisz.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brzmi to tak, jak gdyby twoja lekarka oczekiwała, że z nerwicy wyrośniesz. :roll:

 

Jeżeli odczuwasz potrzebę psychoterapii, to spróbuj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi to sie wydaje ze to bardziej depresyjny objaw to uczucia bycia "nie soba"....bo sie nie doceniam...normalnie to np.spijrzalbym w lustro i powiedzial " oo ladny chlopak jestem" a teraz to spojrze sie i nic...taki bezwartosciowy sie czuje...

ale wierze ze to nerwica i za jakis tydzien( bo biore leki juz od paru dni) to minie i wroce do rownowagi psychicznej...

 

[Dodane po edycji:]

 

Viridian.... Nerwice wydaje mi sie ze zlapalem w "zerowce" jak sie balem do sql chodzic..pozniej ona byla tak jakby uspiona....Nie wiem czy wyrosne ... nie mam pojecia...ale to baardzo dobra lekarka...Jest psychiara dziecieca a jej mąz jest ordynatorem ( tez psychiatra) szpitala psychiatrczynego...a poza tym to nie jest mloda niedoswiadczona pani doktor... ale nie wiem.bedzie co ma byc .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóż, moim zdaniem tytułami nie warto się kierować.

Swego czasu leczyłam się u psychiatry poleconego (jako znakomitego specjalistę) przez kierownika katedry psychiatrii Akademii Medycznej we Wrocławiu. :roll:

Jako była pacjentka, nie poleciłabym tego lekarza nikomu.

 

Jeżeli twoja nerwica zaczęła się w dzieciństwie, to psychoterapia mogłaby pomóc w znalezieniu przyczyny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zależy od nurtu psychoterapii - czasami znalezienie przyczyny nie jest ważne, a ważna jest jedynie nauka radzenia sobie z tym co tu i teraz. Ale właściwy rodzaj już lekarz dobierze najlepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Viridian, jesteś z Wrocka? jak nazywa się ten lekarz? Albo gdzie on przyjmuje, zeby na niego nie wpaść:) Pozdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aha.ale po co znajdowanie tej przyczyny?? znajde przyczyne i co wtedy??

bylem dzis na 1 sesji psychoterapi..ogolnie sam gadalem siedzac twarza w twarz z psychoterapeutka..

jest to psychoterapia psychodynamiczna.....wiecie cos moze na temat tego rodzaju terapi??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja chodzę na taką terapię już od ośmiu tygodni, dzień po dniu, po 3 godz. dziennie. Co do skuteczności, to opinie są rózne. Ja jestem mniej niż średnio zadowolona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Scrat ma rację, nie zawsze znajdowanie przyczyny jest ważne. Ale jeżeli nerwicę miałeś w zerówce, to raczej nie jest to jedynie "problem wieku dojrzewania". Dlatego dziwi mnie stwierdzenie lekarki, że samo minie.

 

Honey_Lady

tak, z Wrocka. :)

Niestety było to ponad 10 lat temu i nie pamiętam nazwiska psychiatry, jedynie, że polecał go profesor Kiejna z AM.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie wiem juz:(:( nie chce zeby ta psychodynamiczna terapia poprzewracala mi w glowie;/;/

wszedzie czyta sie ze na nerwice najlepsza jest poznawczo - behaviouralna??

ehh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikt tego nie oceni lepiej niż lekarz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

do scrat :

 

ale lekarz psychiatra ktory mnie prowadzi czy psychoterapeuta??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

hmm ciekawe pytanie z tym po co szukac przyczyn?Moze chodzi tu o te emocje ..jesli bedziesz starac sie dotrzec do przyczyny zaburzen to spotkasz sie z emocjami jakie Ci towarzyszyly a co za tym idzie pogodzisz sie z przeszloscia i latwiej bedzie Ci radzic sobie w terazniejszoscia. Natomiast w terapi poznawczo behawioralnej zajmujesz sie tylko czysto intelektualnie problemem czyli co zrobic zeby go nie bylo...wylaczasz kontakt z emocjami ktore wywolaly ten objaw i zajmujesz sie tylko jego zlikwidowaniem. W zasadzie efekt ten sam ale inna droga do niego prowadzaca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×