Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Conessa

napad.. wszystkiego ? bezradność

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie,

mam problem ze swoimi emocjami. Jestem strasznie nerwowa, często wpadam w ataki złości, paniki, histerii, nie umiem się uspokoić i zazwyczaj przychodzi mi na myśl tylko to, aby zrobić sobie krzywdę.

Pierwsze objawy miałam już parę lat temu, kiedy pocięłam sobie rękę z jakiegoś głupiego powodu.

Potem nic nie przypominam sobie takiego.

Jednak po jakimś czasie, nie wiem nawet dlaczego znowu zaczęłam mieć ataki. Nie będę opisywać szczegółów bo to nudne i powtarzające się na tym forum, męczy mnie tylko ten fakt, że zazwyczaj robiłam sobie krzywdę, poprzez nacinanie się. Wtedy cała moja energia i panika uchodziła ze mnie, bo gdy zabolało lub zapiekło zdawałam sobie sprawę co zrobiłam i jaka jestem żałosna. Wstyd mi było przed chłopakiem, bo tylko on wiedział o tym. Mieszkaliśmy razem. Często gdy mnie to dopadało, rozmawiał ze mną, czasem gdy widział, że wyszłam do kuchni czy innego pomieszczenia, szedł za mną bo wiedział, że sięgnę po coś ostrego. Czasem nie mówił nic, trzymał mnie mocno, aż opadałam z sił i się uspokajałam. Kiedyś nie wytrzymałam z nerwów i stuknęłam głową o kant drzwi...

Po 7 latach rozstałam się, gdy dowiedziałam się, że spotyka z inną znowu robiłam sobie krzywdy. Przez miesiąc zaszyłam się w domu nie wychodząc, piłam i brałam leki uspokajające, nie pamiętam jak wtedy funkcjonowałam, straciłam trzeźwe myślenie na jakiś czas.

Potem było lepiej, choć zdarzyło mi się pare razy pociąć.

No i ostatnio znowu mam małe problemy, które nie dają mi spokoju... znowu dopadła mnie histeria, płacz i ledwo powstrzymałam się.

Jednym słowem, gdy coś mnie przerasta tracę świadomość i kontrolę nad sobą.

Mama w pewnym momencie, gdy nie mogłam pozbierać się po rozstaniu, którego sama chciałam zapisała mnie do psychiatry, leżałam na podłodze i płakałam. Nie wiedziała co ze mną zrobić, lecz poczułam się lepiej po paru dniach i stwierdziłam, że lekarz mi nie potrzebny.

 

Zmieniłam zdanie, chcę do niego pójść.

Co nie zmienia faktu, że nadal nie wiem co się ze mną dzieje i dlaczego tak się zachowuję?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jak sama stierdzialas masz problem z emocjami, powinnas dawac im ujscie w inny sposob niz poprzez samookaleczanie sie, wlasnie dlatego trzeba isc do lekarza, mozesz spróbowac u psychiatry, on Cie dalej pokieruje. Jednak uwazam ze bez terapii sie nie obejdzie, pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

szukam dobrego lekarza, ale o to trudno.

Jestem cały czas na tabletkach uspokajających, aby spokojnie wstawać, chodzić do pracy, przeżyć resztę dnia i spać. To nie normalne..

chcę tylko być szczęśliwa i czuć się kochana...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×