Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
anonimowyuser

Co mi dolega ?

Rekomendowane odpowiedzi

Od dłuższego czasu zmagam się z wielkimi wahaniami nastroju.

Jako że jestem dość młodą osobą (17 lat) zdaję sobie sprawę z tego, że owe wahania mogą być spowodowane tym że przechodzę obecnie stan dojrzewania. Obserwuję jednak moich rówieśników i widzę że nawet jeśli przeżywają jakiś kryzys, nie dotyka ich on tak mocno żeby ukrywali się przezeń w domu.

Mam za sobą kilkuletnie doświadczenie z narkotykami oraz spotkania z psychologiem, który miał mi z tym problemem pomóc. Kiedyś moje podejście do tego było bardzo ekshibicjonistyczne, ale obecnie staram się z tym kryć, tak więc w domu nikt nie podejrzewa że dalej biorę. Piszę o tym, gdyż to właśnie narkotyki mogły wywołać stany o których zaraz postaram się napisać. Z drugiej strony, może też być tak że miały one pomóc w ucieczce od wszystkiego co mnie spotyka. Nie pamiętam już okresu w którym zacząłem to robić, lecz drugiej tezy nie można wykluczyć.

Moje zainteresowania od zawszę były dość odmienne od tych, które zajmowały moich rówieśników. Potrafię się jednocześnie bawić, będąc w pewien sposób nieobecny - choć zajmuję mnie także literatura, filozofia. Zawszę byłem otwarty na wszystko co dotyka innych ludzi, mimo tego że na problemy najbliższych jestem zupełnie niewrażliwy. Jest to pewna wewnętrzna sprzeczność i kojarzyła mi się od zawsze, z ludźmi inteligentnymi. Francuscy humaniści którzy tworzyli zmyślne teorie, jednocześnie uciekając od teraźniejszości wtłaczając w siebie tony haszyszu, opium i alkoholu. Jest to pewna główna figura, przesycająca mnie w momentach kryzysu. Gdy dopada mnie smutek, swój niepokój związany z egzystencją świadomie pogłębiam rozważając coraz to nowsze problemy, czy też zaczytując się w pesymistycznej poezji.

Moje kontakty z ludźmi ograniczają się raczej do pojedyńczych sytuacji, w których przez przypadek znajduje się w większej grupie. Często zdarza mi się jednak, że staje się gadatliwy i poznawanie ludzi przychodzi mi z łatwością, niezależnie od tego czy są to znajomi znajomych, czy też ludzie obcy. Czasami mam wielką ochotę z kimś porozmawiać, zdarzało się kilka razy że obsypywałem kogoś uczuciami, lecz po chwili mój stosunek do owej osoby radykalnie się odwracał. Nie robi mi to żadnej różnicy, chociaż czasami przepełniają mnie myśli mówiące: "Co Ty robisz ? Przecież tak naprawdę nie chcesz jej/jego stracić". Zaraz później zostają one stłamszone, przez inne - odwrotne. Czuję że moja egzystencja nie ma najmniejszego sensu; nawet jeśli osiągnę pewien szczyt to i tak będzie to tylko i wyłącznie góra materialnego chłamu, nie wzbogacę w tym świecie swojego ducha.

Posiadanie ciała, to najgorsze co mogło mnie spotkać. Żałuje, że nie mogę wybierać pomiędzy sferą duchową, a sferą cielesną.

Nie raz umawiałem się z psychiatrą, jednak w momencie w którym miałem się do niego wybrać, czułem się już lepiej i nie czułem potrzeby zwierzania się obcej osobie.

Wiem że zdiagnozowanie jakiejkolwiek choroby, albo i nie choroby jest trudne.

Jednak proszę Was o pomoc i z góry dziękuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może jednak warto byłoby skonsultować się z psychologiem bądz psychiatrą. W końcu są oni specjalistami i pomogą Tobie uporać się z twoimi problemami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogę jeszcze dodać, że bardzo często czuje się obserwowany.

Najczęściej w miejscach w których przebywa dużo ludzi, czasami jednak gdy idę sam - nawet jeśli mało kto znajduje się wokół mnie czuje się niczym w jakimś telewizyjnym show. Siedząc w autobusie, mam wrażenie że ludzie się ode mnie odsuwają, a nawet rozmawiają na mój temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eh, my tu za bardzo diagnozy nie postawimy....radziłabym szybką konsultację u psychiatry i rozpoczęcie na nowo terapi u psychologa...........

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym się jednak dowiedzieć, czy Wy przechodząc okres dojrzewania czuliście się podobnie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, ale ja nie brałam narkotyków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A co ty zażywasz?

To od zioła jest tak, ze się ludziom wydaje, że wszyscy ich obserwują i wiedzą

Hmm pierwsze slysze.......znam pare osób i żadna z nich nie ma jazd tego typu a popalają....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Co ?

Wszystko, od wszelakich psychodelicznych research chemicals typu 2ci, przez syntetyczne opioidy, aż po różne stymulanty. Podawane rektalnie, dożylnie, domięśniowo, oralnie, donosowo. W dobie internetu, sklepów w których można kupić chociażby niedawno wpisane na listę substancji nielegalnych jwh-018 i masę innych substancji *oczywiście dopalaczy (?!) w to nie wliczam*, załatwienie czegokolwiek nie jest problemem.

 

Palę bardzo często, gdy jestem pod wpływem nie mam takich problemów. Staję się spokojny, opanowany i bardzo wesoły, otwarty, czasem szalony, czasem stateczny. Różnie to bywa, lecz powyższy problem mnie nie dotyka.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powyższy problem jest więc skutkiem uzależnienia........

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem uzależniony fizycznie, od jakiejkolwiek substancji poza nikotyną i kofeiną.

To że wypróbowałem tak szeroką gamę substancji, nie oznacza że jestem uzależniony.

 

*W internecie najwspanialsze jest to, że mogę z Wami polemizować, jednocześnie zachowując pełną anonimowość. Nie potrafiłbym tak otwarcie, rozmawiać z lekarzem.*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie jestem uzależniony fizycznie, od jakiejkolwiek substancji poza nikotyną i kofeiną.

Fizycznie nie koniecznie.......ale uzależnienie fizyczne to raczej najmniejszy problem........

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Piszesz, ze palisz bo się wtedy luzujesz.

Naprawdę ? Proszę o przytoczenie cytatu.

 

Fizycznie nie koniecznie.......ale uzależnienie fizyczne to raczej najmniejszy problem........

Tak więc możesz się skłonić ku tezie, że może to być HPPD lub zmiany w strukturze mózgu spowodowane substancjami psychoaktywnymi, które mogły wywołać utrudnienie odbioru rzeczywistości ?

Czy też chodzi Ci o to, że pragnienie skierowane na branie narkotyków, a co za tym idzie częste, cykliczne ich branie => bycie pod ich wpływem 24h/d, co powoduje objawy przytoczone przeze mnie na początku ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anonimowyuser, ja nie jestem psychologiem ani psychiatrą więc diagnozy nie postawię.

Mogę domniemywać, że jesteś odsobą bardzo wrażliwą, w jakiś sposób nie mogłęs się odnaleźć i sięgnąłeś po narkotyki, te substancje mogłu być katalizatorem zaburzeń układu nerwowego i powodować te objawy.

Moim zdaniem powinieneś iść do psychiatry po diagnozę i rozpocząć terapię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytuj:

Piszesz, ze palisz bo się wtedy luzujesz.

Naprawdę ? Proszę o przytoczenie cytatu.

Really ? Please QUOTATION my citation.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
anonimowyuser, ja nie jestem psychologiem ani psychiatrą więc diagnozy nie postawię.

Mogę domniemywać, że jesteś odsobą bardzo wrażliwą, w jakiś sposób nie mogłęs się odnaleźć i sięgnąłeś po narkotyki, te substancje mogłu być katalizatorem zaburzeń układu nerwowego i powodować te objawy.

Moim zdaniem powinieneś iść do psychiatry po diagnozę i rozpocząć terapię.

 

racja

 

 

 

Piszesz, ze palisz bo się wtedy luzujesz.

Naprawdę ? Proszę o przytoczenie cytatu.

 

Co ?

Wszystko, od wszelakich psychodelicznych research chemicals typu 2ci, przez syntetyczne opioidy, aż po różne stymulanty. Podawane rektalnie, dożylnie, domięśniowo, oralnie, donosowo. W dobie internetu, sklepów w których można kupić chociażby niedawno wpisane na listę substancji nielegalnych jwh-018 i masę innych substancji *oczywiście dopalaczy (?!) w to nie wliczam*, załatwienie czegokolwiek nie jest problemem.

Palę bardzo często, gdy jestem pod wpływem nie mam takich problemów. Staję się spokojny, opanowany i bardzo wesoły, otwarty, czasem szalony, czasem stateczny. Różnie to bywa, lecz powyższy problem mnie nie dotyka.

 

przeciez napisales, ze palisz (zielsko?)

 

 

A co ty zażywasz?

To od zioła jest tak, ze się ludziom wydaje, że wszyscy ich obserwują i wiedzą

 

 

od ziola, jest sie zamulonym i sie trafiaja rzeczy typu gastrofaza (czyli wielka potrzeba jedzenia), jest sie sennym i w ogole nieogar totalny..

 

 

Nie jestem uzależniony fizycznie, od jakiejkolwiek substancji poza nikotyną i kofeiną.

Fizycznie nie koniecznie.......ale uzależnienie fizyczne to raczej najmniejszy problem........

 

akurat jesli zazywal amfetamine to nie musi byc uzalezniony by odczuwac skutki tego scierwa do dzisiaj. wiem to na swoim przykladzie co sie ze mna po tym stalo..

 

 

Mogę jeszcze dodać, że bardzo często czuje się obserwowany.

Najczęściej w miejscach w których przebywa dużo ludzi, czasami jednak gdy idę sam - nawet jeśli mało kto znajduje się wokół mnie czuje się niczym w jakimś telewizyjnym show. Siedząc w autobusie, mam wrażenie że ludzie się ode mnie odsuwają, a nawet rozmawiają na mój temat.

 

 

obserwowany? brzmi ja kpsychoza amfetaminowa. dokladnie tak samo mialem dlugi czas po frytaniu i chyba z miesiac mnie natrectwa nie puszczaly. powinienes sie udac do psychiatry. mi to pomoglo. mialem depresje i natrectwa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do: nikt89

 

Cytuj:

Piszesz, ze palisz bo się wtedy luzujesz.

Naprawdę ? Proszę o przytoczenie cytatu.

 

Co ?

Wszystko, od wszelakich psychodelicznych research chemicals typu 2ci, przez syntetyczne opioidy, aż po różne stymulanty. Podawane rektalnie, dożylnie, domięśniowo, oralnie, donosowo. W dobie internetu, sklepów w których można kupić chociażby niedawno wpisane na listę substancji nielegalnych jwh-018 i masę innych substancji *oczywiście dopalaczy (?!) w to nie wliczam*, załatwienie czegokolwiek nie jest problemem.

 

Palę bardzo często, gdy jestem pod wpływem nie mam takich problemów. Staję się spokojny, opanowany i bardzo wesoły, otwarty, czasem szalony, czasem stateczny. Różnie to bywa, lecz powyższy problem mnie nie dotyka.

 

 

Palę często, jestem spokojny, opanowany, wesoły, otwarty, szalony, stateczny.

Czy to oznacza że lubię palić ?

A może przeoczyłem jakiś istotny fragment ?

 

[Dodane po edycji:]

 

Cytuj:

Piszesz, ze palisz bo się wtedy luzujesz.

Naprawdę ? Proszę o przytoczenie cytatu.

Really ? Please QUOTATION my citation.

 

edit1. literówka

edit2. część dodana poniżej

 

Jedyne co zauważyłem, gdy jestem pod pływem substancji aktywnych Cannabis Sativa to:

 

Skutki pozytywne:

Z początku (a konkretnie, mam na myśli dwie pierwsze próby - występowały nudności)

 

Wrażenie że ktoś za mną przebywa, ale jest to raczej spowodowane innym odbieraniem świata. Cienie potrafią przybierać najprzeróżniejsze postacie.

 

Obniżenie progu bólu.

 

Polepszenie nastroju, otwartość i czasami drażniąca [innych] gadatliwość.

 

 

Wyczulenie słuchu, analizowanie utworu i wyciąganie z niego pojedyńczych fragmentów, których nikt inny - bez dokładnego wsłuchana się, nie może usłyszeć.

 

Przy nie dużej ilości Mary Jane, zarówno wzrok jak i wrażliwość wzmagają się.

 

Nadmierny apetyt - mam budowę ektomorficzną i bardzo trudno mi przytyć, na dodatek cechuje mnie lekka niedowaga, nie zdiagnozowana przez żadnego lekarza. 182 cm/ 58 kg - przy moim wzroście, skóra przylega do kości. Nie jestem jednak w stanie, układać sobie planów dań, to nie na moją siłę.

Bardzo chciałbym przytyć, ale nie jestem pewien cz posiadanie większej wagi, oszpeciło by mnie.

 

Uważam że przy odpowiednim klimacie, bez znajomych, najlepiej wśród natury - można "zrozumieć" wiele trapiących człowieka problemów. Antyutopijne idee, potrafią być banalnie proste do wprowadzenia.

 

*Zastanawiałem się, czy poniższe argumenty umieścić nad, czy też pod. Znalazły się jednak tutaj*

 

Na wstępie należy podkreślić że marihuana nie wywołuje uzależnienia fizycznego.

[dop. autora] Wielu ludzi uważa że jeśli substancja nie uzależnia fizycznie, nie powoduje również uzależnienia psychicznego.

 

Jest to wielki błąd, przykładem mogą być:

marihuana :D

 

Skutki negatywne:

 

Niektórzy naukowcy twierdzą że palenie marihuany powoduje większą tendencję do popadania w depresjiee.

 

Oczywiście, pierwszą charakterystyczną rzeczą która, a która to rzuca się w oczy to przekrwione oczy oraz suchość z buzi, spowodowana wyschnięciem śluzówek, tych partii ciała.

Jednym to przeszkadza - innym nie.

Jedno jest pewne, wśród pewnej grupy ludzi jest to swoistego rodzaju znak rozpoznawczy.

 

Palona marihuana, jak każdy środek który jest palony, nie ma zbyt dobrego wpływu na organizm. W Polsce widać tendencję do mieszania MJ z tytoniem.

O ile sama marihuana, nie zwiększa ryzyka powstania nowotworu układu oddechowego, preferowany jest sposób palenia bez dodatku tytoniu. W Polsce, w obecnych czasach jest o to bardzo trudno, ale po co powstał outdoor ?

Niekorzystny zaś wpływ na układ oddechowy, ma natomiast tytoń - często mieszany z marihuaną, w celu utworzenia mieszanki którą następnie można wypełnić glizę. Jak wiadomo nikotyna (zawarta w tytoniu) jest silną trucizną, stosowaną między innymi jako środek owadobójczy. Nieduża ilość nikotyny działa przede wszystkim stymulująco, powoduje Ona wydzielanie adrenaliny, a co za tym idzie m.in zanik bólu i głodu, przyspieszone bicie serca oraz rozszerzone źrenice. Co dziwota, występuje Ona także w pomidorach, bakłażanach oraz paprykach.

 

Można o tym przeczytać m.in w artykule:

 

Morral AR, McCaffrey DF, Paddock SM |Reassessing the marijuana gateway effect. Addiction' nr.97 strony:493-504. 2002

 

Dla każdego kto chociaż raz spróbował marihuany, niezależnie od tego czy jego przygoda skończyła się w ubikacji, czy też wśród znajomych wokoło których latały więzy euforii, wiadomym jest iż powoduje ona znaczny spadek aktywności fizycznej. Pomijając już sam fakt, że pamięć u osób które regularnie palą marihuanę, mają problemy zarówno z pamięcią, koncentracją jak i uwagą.

Nie oznacza to jednak, że paląc rekreacyjnie "zamordowaliśmy swój mózg".

Lecz, chyba najmniej spostrzegawcza osoba, jest w stanie poczuć różnicę pomiędzy stanem przed- , a po paleniu.

 

Informacje dodatkowe:

Rozpuszczalne są one w rozpuszczalnikach organicznych takich jak, w tłuszczach oraz w alkoholach tetrahydrokanabiole, izozomery kannabidiolu to substancje psychoaktywne, które odpowiadają za działanie narkotyczne roślin z rodziny Cannabis sativa. Chciałbym pominąć izomerie THC, lecz każda osoba rządna wiedzy może znaleźć więcej na ten temat w internecie.

 

Tetrahydrokonabinol, jako organiczny związek chemiczny rozpuszczający się w rozpuszczalnikach organicznych, może zaingerować w strukturę naszego mózgu i nie tylko. Jest to substancja, która posiada silną tendencję do kumulacji w organizmie. Jej okres półtrwania wynosi około 1,6 - 59 h, to znaczy że w ciągu podanego czasu stężenie substancji aktywnej we krwi, lub w organizmie obniża się o połowe. Metabolity czyli produkty przemiany organizmu mogą posłużyć do przeprowadzenia testu narkotykowego. Popularne na polskim rynku testy TEST IsoTech, są w stanie wykryć metabolity 4 narkotyków: amfetaminy, morfiny, kokainy oraz THC ( które interesuje nas najbardziej ). Wszystkich palaczy muszę zasmucić, lecz metabolity THC w moczu można wykryć aż do 7 dni po podaniu jednorazowym. Jeśli często przyjmujesz MJ, THC w organizmie może się utrzymywać nawet do 2 tygodni. 90 dni natomiast, zajmuje całkowite usunięcie THC, oraz substancji mu podobnych z organizmu. To co najciekawsze, to brak śmiertelności po użyciu MJ. Laboratoria obliczyły, że dawka śmiertelna THC/MJ ?! wynosi 20 000 - 40 000 pojedynczych dawek.

 

Nowość na rynku - wspaniałe kadzidło o smaku odurzającym naturalnie JWH018.

 

Od kilku lat na rynku dostępne są produkty zwane herbal smoking blends, a jednym z najpopularniejszych (ciekawe, czy jest to związane z kryzysem pieniężnym Rodaków) Spice oraz Spice Gold. Mieszanki te sprzedawane są jako obiekty kolekcjonerskie, jednak prawie każdy wie że opakowanie można otworzyć, a zawartość spalić. Wielkie korporacje, które produkowały wszystkie blendy, próbowały nam wmówić, że są to całkowicie naturalne substancje. Niestety wielokrotne próby odtworzenia recepty nie powiodły się. Wraz z czasem sprawą zainteresowały się służby specjalne, a jak się następnie okazało nasze wspaniałe mieszanki, które miały być alternatywą dla ulicznych narkotyków, nafaszerowane były, nie przebadanymi syntetycznymi kannabinoidami.

Na liście związków które zawierają najpopularniejsze blendy znajdują się:

 

CP 47,497 - Farmaceutyk, oddziałujący na agonistyczne receptory cannabinoisowe, utworzony przez firme Phizer w roku 1980

 

JWH-018 (wg. wiki Wykazuje działanie na zwierzęta bardzo podobne do THC, ale krócej trwające)

 

HU-210 - psychoaktywny, syntetyczny kannabinoid po raz pierwszy otrzymany na Hebrew University przez Raphaela Mechoulama w 1988 roku. Jest 800 do 1000 razy bardziej aktywny od THC i efekty jego działania utrzymują się znacznie dłużej

 

Oleamid - jest on amidem, kwasu tłuszczowego - kwasu oleinowego. Jest to endogenna substancja, pojawiająca się naturalnie w organizmach zwierzęcych.

Substancja ta akumuluje się w płynie mózgowo-rdzeniowym, podczas snu, deprywacji i indukowanego snu u zwierząt.

 

[b]Salvador Huitron-Resendiz, Lhys Gombart, Benjamin F. Cravatt, and Steven J. Henriksen (2001). "Effect of Oleamide on Sleep and Its Relationship to Blood Pressure, Body Temperature, and Locomotor Activity in Rats". Experimental Neurology 172: 235–243.[/b]

doi:10.1006/exnr.2001.7792.

http://dx.doi.org/10.1006%2Fexnr.2001.7792

 

Jest on obecnie testowany jako lek eksperymentalny który ma pomagać w zaburzeniach snów, depresji oraz kannabinoidalna-regulowana depresja.

 

http://www.patentstorm.us/patents/6359010/claims.html

 

Raphael Mechoulam, Ester Fride, Lumir Hanu, Tzviel Sheskin, Tiziana Bisogno, Vincenzo Di Marzo, Michael Bayewitch and Zvi Vogel (1997). "Anandamide may mediate sleep induction".

Nature 389: 25–26. doi:10.1038/37891.

 

Mechanizm działania dleamidowych tabletek nasennych, indukuje efekty w strefie doczesnych badań. Możliwym jest iż oleamid wchodzi w interakcje ze złożonym systemem neurotransmiterów

 

Fedorova I, Hashimoto A, Fecik RA, et al (2001). "Behavioral evidence for the interaction of oleamide with multiple neurotransmitter systems".

J. Pharmacol. Exp. Ther. 299 (1): 332–42. PMID 11561096.

 

Syntetycznie produkowany oleamid znajduje przemysłowe zastosowanie w przemyśle takie jak produkcja lubrykantów, czy substancji antykorozyjnych.

 

http://www.wrchem.com/Products/OLEAMIDE.htm

 

Oryginalny Oleamid charakteryzował się tym iż był endogenną bioaktywną substancją, wyizolowaną z płynu mózgowo rdzeniowego, który to płyn należał do nieżywego kota. To było charakterystyczne dla 1995, Benjamin Cravatt III i Richard Lerner należący do The Scripps Research Instutute w La Jolla, CA.

 

 

*

Użycie rekreacyjne oleamidu

Nie posiadamy całej dokumentacji Olamidu, używanego przede wszystkim jako narkotyk. Jeśli kiedykolwiek paliłeś mieszanki takie jak Smoke and Skunk, możesz być pewien, że wepachano Ci tam JWH-018. Celem dodania Oleamidudo owych mieszanek, jest jednak nieznany.

 

Pomyślałem że może się przydać, jako że każdy ma teraz dostęp do tego legalnego shitu. Przy okazji dowiedzcie się, co między innymi brałem...

 

[Dodane po edycji:]

 

anonimowyuser, ja nie jestem psychologiem ani psychiatrą więc diagnozy nie postawię.

Mogę domniemywać, że jesteś odsobą bardzo wrażliwą, w jakiś sposób nie mogłęs się odnaleźć i sięgnąłeś po narkotyki, te substancje mogłu być katalizatorem zaburzeń układu nerwowego i powodować te objawy.

Moim zdaniem powinieneś iść do psychiatry po diagnozę i rozpocząć terapię.

racja

Piszesz, ze palisz bo się wtedy luzujesz.

Naprawdę ? Proszę o przytoczenie cytatu.

 

Co ?

Wszystko, od wszelakich psychodelicznych research chemicals typu 2ci, przez syntetyczne opioidy, aż po różne stymulanty. Podawane rektalnie, dożylnie, domięśniowo, oralnie, donosowo. W dobie internetu, sklepów w których można kupić chociażby niedawno wpisane na listę substancji nielegalnych jwh-018 i masę innych substancji *oczywiście dopalaczy (?!) w to nie wliczam*, załatwienie czegokolwiek nie jest problemem.

Palę bardzo często, gdy jestem pod wpływem nie mam takich problemów. Staję się spokojny, opanowany i bardzo wesoły, otwarty, czasem szalony, czasem stateczny. Różnie to bywa, lecz powyższy problem mnie nie dotyka.

 

przeciez napisales, ze palisz (zielsko?)

 

 

A co ty zażywasz?

To od zioła jest tak, ze się ludziom wydaje, że wszyscy ich obserwują i wiedzą

 

 

od ziola, jest sie zamulonym i sie trafiaja rzeczy typu gastrofaza (czyli wielka potrzeba jedzenia), jest sie sennym i w ogole nieogar totalny..

 

 

Nie jestem uzależniony fizycznie, od jakiejkolwiek substancji poza nikotyną i kofeiną.

Fizycznie nie koniecznie.......ale uzależnienie fizyczne to raczej najmniejszy problem........

 

akurat jesli zazywal amfetamine to nie musi byc uzalezniony by odczuwac skutki tego scierwa do dzisiaj. wiem to na swoim przykladzie co sie ze mna po tym stalo..

 

 

Mogę jeszcze dodać, że bardzo często czuje się obserwowany.

Najczęściej w miejscach w których przebywa dużo ludzi, czasami jednak gdy idę sam - nawet jeśli mało kto znajduje się wokół mnie czuje się niczym w jakimś telewizyjnym show. Siedząc w autobusie, mam wrażenie że ludzie się ode mnie odsuwają, a nawet rozmawiają na mój temat.

 

 

obserwowany? brzmi ja kpsychoza amfetaminowa. dokladnie tak samo mialem dlugi czas po frytaniu i chyba z miesiac mnie natrectwa nie puszczaly. powinienes sie udac do psychiatry. mi to pomoglo. mialem depresje i natrectwa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

anonimowyuser, o co ci chodzi? czepiasz sie tego slowka palic, kazales sobie wskazac cytat to ci wskazalem

 

Palę często, jestem spokojny, opanowany, wesoły, otwarty, szalony, stateczny.

Czy to oznacza że lubię palić ?

A może przeoczyłem jakiś istotny fragment ?

a kto napisal ze lubisz? mam sie bawic i prosic o wskazanie cytatu? myslalem ze chcesz zeby ci ludzie pomogli, a a ty robisz jakies szopki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie robię szopek.

Aby dokładnie zrozumieć drugiego człowieka, najpierw trzeba zrozumieć o co mu chodzi.

Chociaż to już temat na dłuższą rozmowę.

Mogę polecić "Język i nieświadomość" AN

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Nie robię szopek.

Aby dokładnie zrozumieć drugiego człowieka, najpierw trzeba zrozumieć o co mu chodzi.

Chociaż to już temat na dłuższą rozmowę.

Mogę polecić "Język i nieświadomość" AN

 

Aby zrozumiec o co chodzi drugiemu czlowiekowi wystarczy napisac mu po polsku o co mu chodzi, a nie czepiac sie slowek, ktore jednak zostaly przez ciebie wypowiedziane.

na dygresje odpisujesz, ale na reszte nie - dlaczego? pytalem czy brales amfetamine, czy to stad sa te problemy z psychozami? skup sie na tym, a nie na udowadnianiu wszystkim, ze nie umieja czytac. chcesz zebysmy tu pisali czy nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, brałem amfetaminę.

Doodbytniczo, dożylnie i donosowo.

Jednak, jako że w Polsce jest ona bardzo złej jakości, nigdy mnie do niej nie ciągnęło.

Nie brałem jej więcej niż 15 razy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Tak, brałem amfetaminę.

Doodbytniczo, dożylnie i donosowo.

Jednak, jako że w Polsce jest ona bardzo złej jakości, nigdy mnie do niej nie ciągnęło.

Nie brałem jej więcej niż 15 razy.

 

skoro dozylnie to to nie byla amfetmina tylko metamfetamina (meth) ktora wywoluje powazniejsze skutki uboczne. czy jest w polsce niskiej jakosci? ciezko mi stwierdzic, ale co do skutkow ubocznych to sa one takiej samej 'jakosci' jak te z zagranicy (odnosnie i methu i amfetaminy), tego mozna byc pewien. mi po kilku razach zaczely sie psychozy robic wiec w tym bym upatrywal przyczyny i powinienes isc do psychiatry, zeby ci na te natrectwa cos dal. innej drogi nie ma :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
skoro dozylnie to to nie byla amfetmina tylko metamfetamina (meth) | ktora wywoluje powazniejsze skutki uboczne.

 

Co do pierwszej części zdania, nie wiem skąd wziąłeś takie informacje, ale mogę się tylko zaśmiać. Met- i amfetamina mają podobną budowę, jednak metamfetamina mocniej oddziaływuje na układ nerwowy, tak więc z drugą częścią zdania mogę się zgodzić. Jednak problem w tym, że metamfetamina jest bardzo trudno dostępna w Polsce. Mimo że jej synteza jest banalna, można ją dostać prawie wyłącznie w okolicach Czeskiej i Słowackiej granicy. Polska nie jest też USA, gdzie lekarze przepisują wszystkie depresanty i stymulanty z byle jakiego powodu.

Mogę się domyślać że miałeś na myśli:

"Skoro podawał IV, to musiała być METH, bo amfetaminy tak podawać się nie da."

Jeśli tak, to mylisz się.

Fenyloizopropyloamina jest to bardzo higroskopijny związek, nie trzeba go nawet podgrzewać aby rozpuścił się w wodzie. Co zresztą wiele ułatwia, wszelkie zanieczyszczenia (tynk, wszelakiej maści tabletki i inne cuda dodawane przez dilerów) nie rozpuszczą się, a amfetamina owszem. Problemem przy takiej drodze podania jest jednak zdolność owej substancji do rozkładania erytrocytów.

Podczas ich rozpadu, uwalnia się hemoglobina, a addend wraz z Fe (II) tworzy kompleksy. Następuje zmiana stopnia utleniania Fe +II -> Fe +III i powstanie

MetHb. Może to prowadzić m.in do sinicy lub powstawania zakrzepów krwi.

Jednak to wszystko dzieje się, przy podawaniu roztworów stężonych, a tego każdy znający się na rzeczy unika.

 

czy jest w polsce niskiej jakosci? ciezko mi stwierdzic, ale co do skutkow ubocznych to sa one takiej samej 'jakosci' jak te z zagranicy (odnosnie i methu i amfetaminy), tego mozna byc pewien.

 

Mam znajomego który zajmuje się monitorowaniem czystości ulicznych narkotyków.

Mimo że jesteśmy jednym z głównych producentów na skale światową, zaraz obok Belgii i Holandii, amfetamina przeznaczona na sprzedaż w kraju jest mocno zanieczyszczona. Jednak wahania czystości są duże, od ~0% nawet do ~90%.

Co dziwne, produkt przeznaczony na eksport odznacza się jedną z największej czystości na świecie.

 

 

mi po kilku razach zaczely sie psychozy robic wiec w tym bym upatrywal przyczyny i powinienes isc do psychiatry, zeby ci na te natrectwa cos dal. innej drogi nie ma :(

Czy psychozy poamfetaminowe, nie są przypadkiem spowodowane brakiem snu i wycieńczeniem organizmu po dłuższych ciągach ;) ?

Nigdy nie brałem amfetaminy w ciągach, zdrowo się odżywiam (odpowiednio zbilansowana dieta wegetariańska), problemów ze snem również nie mam.

Myślę że ta opcja odpada.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mogę się domyślać że miałeś na myśli:

"Skoro podawał IV, to musiała być METH, bo amfetaminy tak podawać się nie da."

Jeśli tak, to mylisz się.

dokladnie to mialem na mysli.

z ciekawosci: w jaki sposob podales ją dozylnie? rozpuszczales ją?

dobrze ze jej nie paliles ;)

 

 

Fenyloizopropyloamina jest to bardzo higroskopijny związek, nie trzeba go nawet podgrzewać aby rozpuścił się w wodzie. Co zresztą wiele ułatwia, wszelkie zanieczyszczenia (tynk, wszelakiej maści tabletki i inne cuda dodawane przez dilerów) nie rozpuszczą się, a amfetamina owszem. Problemem przy takiej drodze podania jest jednak zdolność owej substancji do rozkładania erytrocytów.

Podczas ich rozpadu, uwalnia się hemoglobina, a addend wraz z Fe (II) tworzy kompleksy. Następuje zmiana stopnia utleniania Fe +II -> Fe +III i powstanie

MetHb. Może to prowadzić m.in do sinicy lub powstawania zakrzepów krwi.

Jednak to wszystko dzieje się, przy podawaniu roztworów stężonych, a tego każdy znający się na rzeczy unika.

 

czy jest w polsce niskiej jakosci? ciezko mi stwierdzic, ale co do skutkow ubocznych to sa one takiej samej 'jakosci' jak te z zagranicy (odnosnie i methu i amfetaminy), tego mozna byc pewien.

 

Mam znajomego który zajmuje się monitorowaniem czystości ulicznych narkotyków.

Mimo że jesteśmy jednym z głównych producentów na skale światową, zaraz obok Belgii i Holandii, amfetamina przeznaczona na sprzedaż w kraju jest mocno zanieczyszczona. Jednak wahania czystości są duże, od ~0% nawet do ~90%.

Co dziwne, produkt przeznaczony na eksport odznacza się jedną z największej czystości na świecie.

nawet nie czytam bo tu chodzi o ciebie, a nie o naukowe podejscie do tego zagadnienia.

a jesl ichodzi o czystosc to w moim miescie nie jest czysta i nigdy nie byla, jest beznadziejna, iniekcyjnie nie da sie jej zapodac (znaczy nie powinno bo sa tacy rzezbiarze, ze nawet nie do konca sie rozpusci a oni juz wala i zyja).

a ogolnie to -> http://talk.hyperreal.info/thread/12060 w calej polsce jest malo scierwa w scierwie

mi po kilku razach zaczely sie psychozy robic wiec w tym bym upatrywal przyczyny i powinienes isc do psychiatry, zeby ci na te natrectwa cos dal. innej drogi nie ma :(

Czy psychozy poamfetaminowe, nie są przypadkiem spowodowane brakiem snu i wycieńczeniem organizmu po dłuższych ciągach ;) ?

nie sa. gwarantuje ci ze to ma malo do rzeczy. inaczej z samego niewyspania i przemeczenia ludzie by mieli natrectwa i pschozy typu 'wszyscy wiedza'.

 

Nigdy nie brałem amfetaminy w ciągach, zdrowo się odżywiam (odpowiednio zbilansowana dieta wegetariańska), problemów ze snem również nie mam.

Myślę że ta opcja odpada.

ja tez nie bralem w ciagach (natomiast w miksach juz tak) a jednak tapnalem :( kazdy przypadek jest inny, ja sie z toba dziele tylko swoim doswiadczeniem i mam wrazenie z ejest identyczny do mojego (tyle ze ja tylko przez nos bralem i w bombkach, ale sposob przyjecia jest malo wazny). wiec tryb zycia nie ma tu nic do rzeczy, feta powoduje natrectwa i psychozy i to jest fakt.

jak sie dzis czujesz? miales jakies natrectwa? albo ostatnio?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dokladnie to mialem na mysli.

z ciekawosci: w jaki sposob podales ją dozylnie? rozpuszczales ją?

dobrze ze jej nie paliles ;)

 

Śmieszny jesteś.

Jeśli już nie ćpasz, ale masz znajomych którzy to robią, poproś ich, niech spróbują rozpuścić odrobinę amfetaminy w aqua pro injectione

 

nawet nie czytam bo tu chodzi o ciebie, a nie o naukowe podejscie do tego zagadnienia.

Nie czytaj, mnie bardziej przekonują biuletyny medyczne i badania dt. tego tematu, niż Twoje widzi mi się.

 

inaczej z samego niewyspania i przemeczenia ludzie by mieli natrectwa i pschozy typu 'wszyscy wiedza'.

Nie śpij przez tydzień, robiąc wszystko aby Twój organizm był bardzo przemęczony. Zobaczymy co Ci się będzie działo.

 

 

Co do [H], to nie wydaje mi się żeby było to kompetentne źródło informacji.

Patrz: akcja z korą kruszyny.

Chociaż, jest tam kilka osób które wybijają się ponad dno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
dokladnie to mialem na mysli.

z ciekawosci: w jaki sposob podales ją dozylnie? rozpuszczales ją?

dobrze ze jej nie paliles ;)

 

Śmieszny jesteś.

jesli tak chcesz ze mna rozmawiac to z mojej strony EOT, bo ja nie siedze tu po to zeby ci cokolwiek udowadniac. przykro mi ze dla ciebie jest smieszne ze nie wiem w jaki sposob podac scierwo droga iniekcyjna. no wybacz, ale jak u mnie feta jest z talkiem i kreda to nikt nie kwapi sie zeby zglebiac sie jak dac to gowno po kablach.

Jeśli już nie ćpasz, ale masz znajomych którzy to robią, poproś ich, niech spróbują rozpuścić odrobinę amfetaminy w aqua pro injectione

odcialem sie od takich ludzi, ale oni nigdy tego w kanal nie zapodawali.

nawet nie czytam bo tu chodzi o ciebie, a nie o naukowe podejscie do tego zagadnienia.

Nie czytaj, mnie bardziej przekonują biuletyny medyczne i badania dt. tego tematu, niż Twoje widzi mi się.

a czy ja tu tworze jakies medyczne teorie? to, ze bylem pewien ze tylko meth da sie IV podac to 'widzimisie'? to ze mowie ci ze u mnie nie ma czystej fety (sam widzialem jakie domieszki do niej dawano) to moje widzimisie bo nie badalem jej metodami laboratoryjnymi?

 

inaczej z samego niewyspania i przemeczenia ludzie by mieli natrectwa i pschozy typu 'wszyscy wiedza'.

Nie śpij przez tydzień, robiąc wszystko aby Twój organizm był bardzo przemęczony. Zobaczymy co Ci się będzie działo.

umiesz czytac ze zrozumieniem czy znowu odstawiasz szopke manipulujac tekstem pisanym? napisalem, ze bez ciagow sa takie natrectwa mozliwe! bez ciagow! nawet jak sie wyspisz! nawet jak w dzien przyfukasz i noc przespisz! no ale tobie potrzebne jest oczywiscie medyczna dokumentacja, a nie doswiadczenia innych..

 

Co do [H], to nie wydaje mi się żeby było to kompetentne źródło informacji.

Patrz: akcja z korą kruszyny.

Chociaż, jest tam kilka osób które wybijają się ponad dno.

kiedys tam zagladalem, teraz juz nie.. wiadomo, na forum kazdy moze pisac co sobie wymysli...

 

nie odpisales na najwazniejsze:

jak sie dzis czujesz? miales jakies natrectwa? albo ostatnio?

 

siedzisz tu po to zeby udowadniac nam swoja wyzszosc czy zeby dojsc do tego co ci jest? idz do lekarza, bo przeciez my nic nie wiemy wg ciebie i nie znamy sie na tym co nam jest.. ale pisze serio, jesli masz natrectwa to zadna ksiazka ci tak nie doradzi jak psychiatra..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×