Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
shadow_no

Świadomy sen, Lucid Dream, LD

Rekomendowane odpowiedzi

Świadomy sen (ang. Lucid Dream, w skrócie LD) - sen, w którym śniący zdaje sobie sprawę, że śni. Dlatego klarowność myślenia, dostęp do wspomnień z jawy oraz świadomy wpływ na treść snu mogą być kontrolowane (aczkolwiek na różne sposoby - zależy to od poziomu zaawansowania osoby śniącej). Inne nazwy na świadomy sen to: sen jasny, sen przejrzysty, sen wiedzy.[1]

 

Świadome sny mogą być wykorzystane w zwalczaniu koszmarów, jako narzędzie poznania swojej jaźni albo też dla rozrywki. W snach, gdzie śniący posiada odpowiednio wysoki poziom kontroli nad treścią marzenia sennego, można zrealizować każde swoje pragnienie.

 

Spontaniczne i chwilowe uzyskanie stanu świadomego snu może nastąpić bez żadnych wstępnych warunków, jest jednak zjawiskiem stosunkowo rzadkim. Szacuje się, że 20% populacji doświadczyło przynajmniej raz w życiu snu świadomego. Czasem samo czytanie czy rozmowa o tym zjawisku indukuje świadomy sen. Wiele technik medytacyjnych kładących nacisk na rozwój wewnętrzny wspomina o możliwości utrzymania świadomości także we śnie.

 

Świadomego śnienia można się nauczyć. Dzięki specjalnym technikom śniąca osoba może zorientować się, iż otaczająca ją rzeczywistość jest wyimaginowana. Towarzyszy temu zazwyczaj niezwykły szok (niegroźny), który przeważnie prowadzi do ocknienia się lub tzw. fałszywego przebudzenia.

 

Niektóre substancje, także występujące naturalnie w rozmaitych ziołach, mogą ułatwiać osiągnięcie LD. Z kolei inne wręcz przeciwnie - leki typu SSRI, choć często wywołują nienormalne sny, według niektórych zaznajomionych z tematem utrudniały osiągnięcie świadomego snu

@ http://pl.wikipedia.org/wiki/Świadomy_sen

 

Ma ktoś z Was jakieś opinie na ten temat? Jestem ciekawy Waszych wypowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem w jaki sposób mogło to mi pomóc w zwalczaniu choroby lecz uważam to za ciekawą rzecz...jednak w zupełny sposób oderwaną od naszej choroby;) Może w jakiś sposób przyczynia się do zyskania większej kontroli nad własnym umysłem ale ćwiczyłem LD, Oobe a także inne rzeczy przed chorobą w jej trakcie a także po wyjściu. Jednak reakcje "specjalistów" od umysłu do tego typu rzeczy było zawsze sceptyczne. Ich zdaniem filozofia która podążałem przez jakiś czas (ośmioraka ścieżka buddyzmu) była zbyt obca dla naszej kultury ale mając ich gdzieś nadal sądzę że projekcje mojego umysłu czy tego co dzieje się w związku z nim wypływają od mojej świadomości którą kształtuje w taki czy inny sposób więc kiedy próbowali się wtrącać mówiłem to co chcieli usłyszeć a robiłem swoje ;) Taka już moja niepokorna natura...

 

Moje zdanie na temat Ld? bardzo pozytywna rzecz podczas której można przeżyć wiele niezapomnianych chwil, jeden ze sposobów samodoskonalenia się (choć inni mogą to nazwać nic nie wartym), poznania siebie a także inspiracji do wyszukiwania nowych celów, tworzenia, kształtowania siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nez, nie chodzi mi o to, aby traktować LD jako pomoc w wyjściu z nerwicy tylko jako zupełnie inne doświadczenie nie związane z chorobami.

Dlatego założyłem nowy temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o LD w ogóle nie wiążąc tego z żadnymi dolegliwościami, to po prostu czysta przyjemność. Miałem już sporo LD-ków i każdy pamiętam bardzo dokładnie! Dlaczego?

Otóż po uświadomieniu się w śnie, otoczenie wyostrza się i staję się niesamowicie piękne. Pamiętam jeden sen, w którym przyglądałem się zwykłemu drzewu (!), bo wyglądało po prostu niesamowicie - jak namalowane.

Żaden sen nie dorówna świadomemu śnieniu. Dlatego tak zapadają w pamięć.

 

Przywoływanie, zmienianie, latanie - wszystko jest możliwe ;)

 

Co najlepsze, po takim śnie wstaje rano wypoczęty i z świetnym samopoczuciem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

LucidMan, jaką technike stosujesz?

Ja niemogę zrobić testu rzeczywistości. Pamiętam sny, ale nie mogę we śnie stwierdzić, że to sen...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Co najlepsze, po takim śnie wstaje rano wypoczęty i z świetnym samopoczuciem.

To by mi się akurat bardzo przydało.

 

Dzisiaj zaczynam trening :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tradycyjne DILD - uświadamiam się samoistnie. Przeważnie gdy sen nabiera "rozmachu", gdy śni mi się koszmar, albo sen staje się bardzo wyraźny i ciągły lub śni mi się znak senny, jakim jest moja okolica domu rodzinnego ;) . Moim testem jest próba latania.

Przed zaśnięciem mówię sobie, że dziś uświadomię się we śnie ;)

 

Sny zdarzają spontanicznie. Uświadamiam się pod koniec snu (fazy REM), co niestety wpływa na długość trwania takiego snu (jest krótki).

 

Polecam forum:

http://www.dreamviews.com/community/index.php - chyba największe forum o LD w necie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co najlepsze, po takim śnie wstaje rano wypoczęty i z świetnym samopoczuciem.
A poranna erekcja, imć Lucidzie? :oops:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dzisiaj udało mi się zapamiętać dużo szczegółów ze snu, ale nie wiedziałam, że śnię.

 

Próbuję dalej 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co najlepsze, po takim śnie wstaje rano wypoczęty i z świetnym samopoczuciem.
A poranna erekcja, imć Lucidzie? :oops:
Skoro wypoczęcie i świetne samopoczucie kojarzą Ci się z postawionym z rana "namiotem" to hmmm :D

 

Nie wiem, czy mam Ci podać wskazówki co z takim fantem możesz zrobić? :D

 

Dzisiaj udało mi się zapamiętać dużo szczegółów ze snu, ale nie wiedziałam, że śnię.

 

Próbuję dalej 8)

Szczegółowe zapisywanie snów, to podstawa ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zapiski idą dobrze, ale te testy rzeczywistości wydają mi się skomplikowane...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Skoro wypoczęcie i świetne samopoczucie kojarzą Ci się z postawionym z rana "namiotem" to hmm :D
Muszę przyznać, że to zwieńczenie zdania w postaci "hmm" wprowadziło mnie w małą konsternację ;)

 

Ja nie do końca kpiłem. Poranna erekcja jest jak najbardziej zdrowym odruchem u mężyczyzny, znamionuje siłę witalną, dobre zdrowie, brak turbulencji w sferze intymnej. I fajne samopoczucie gotowe :)

 

Nie wiem, czy mam Ci podać wskazówki co z takim fantem możesz zrobić? :D
Nie skorzystam, choć jeżeli sam wielokrotnie byłes skonfrontowany z taką sytuacją, co wynika ze sformułowania Twojej wypowiedzi, wierzę, iż nie rzucasz słów na wiatr i garść wskazówek w razie awarii czeka na potrzebującego ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam

ja mam sny codziennie, kiedy tylko zasne.

koszmary krzyki płacz

towarzyszy mi to intensywnie od roku moze wiecej,

pamietam moje sny, przezywam wszystko chlernie intensywnie jakbym zamiast spac i odpoczywac to zyla dalej a nocy by nie bylo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Napisano (edytowane)

Każdy ma sny tylko nie każdy je pamięta.

 

Myślę, że jak spróbujesz je kontrolować, to będziesz mogła ujarzmić te koszmary. Życzę wytrwałości!

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jak bym był bliski osiągnięcia LD, tylko, że jak udało mi się zrobić test rzeczywistości, to się obudziłem jak by wystraszony.

To normalne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na samym początku tak jest, emocje biorą górę i szybko się wybudzasz. Z czasem się to zmieni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A mnie coś nie idzie. :( Śnią mi się rzeczy krępujące albo stresujące, których nie mam najmniejszej ochoty zapisywać. We śnie jestem przekonana, że wszystko co się dzieje to najświętsza prawda, nawet jak dziwnie wygląda, tak że budząc się nie mogę jeszcze rozpoznać co jest rzeczywistością :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka lat temu również interesowałam się świadomym śnieniem.O ile dobrze pamiętam,nosiło to nazwę oneironautyki.Próbowałam się w ten sposób pozbyć koszmarów.Początkowo,kiedy orientowałam się,że śnię,to momentalnie się wybudzałam.Jednakże kilka razy mi się zdarzyło nie wybudzić.Kiedy śnił mi się koszmar a ja orientowałam się,że był to jedynie sen,to nagle wszystko stawało w miejscu,później się rozmazywało i koszmar zamieniał się w niestworzone rzeczy.Mogłam robić,co chciałam.Jak rozpoznawałam,że to sen?We śnie zawsze pojawiał się księżyc.W momencie,kiedy go widziałam,zdawałam sobie sprawę z tego,że to sen.Może to brzmi abstrakcyjnie,ale to było coś niesamowitego.Jak mi się udało coś takiego?Do tej pory nie wiem.Teraz nie potrafię tego powtórzyć.A przydałoby się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w dzieciństwie (między 7 a 13 rokiem życia) miałem pełno świadomych snów, czegoś podobnego do fałszywych przebudzeń oraz stanów zawieszenia pomiędzy snem a jawą. Przychodziło mi to samo, po prostu nagle we śnie orientowałem się, że to sen, ale nie mogłem go kontrolować, mogłem co najwyżej próbować się wybudzić. Okres świadomych snów rozpoczął mi się po pewnym koszmarze (do dziś jakbym chwycił do ręki przedmiot z tego koszmaru to bym chyba miał ochotę krzyczeć i uciekać jak najdalej). Potem przez te kilka lat w zasadzie wszystkie świadome sny nawiązywały do tego pierwszego koszmaru. Podczas stanów zawieszenie mogłem częściowo zmieniać sny (losowo, nie na konkretne), a podczas stanów podobnych do fałszywych przebudzeń mogłem "przełączać" pomiędzy różnymi wystrojami pomieszczeń (też tylko losowe wystroje), w których się w snach znajdowałem. W ciągu ostatnich lat LD zdarzył mi się rzadko, tylko kilka razy, ale nie były to już koszmary, w tym dwa razy miałem możliwość kontroli snu siłą umysłu. To też przychodziło mi samo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

byl czas ze snilem swiadomie i faktycznie duzo mozna sobie wykreowac, ale to jest plynne, przykladowo jak ktos sobie wykreuje samochod to ten samochod bedzie sie zmienial i cala sceneria tez.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zmienny, jakoś ćwiczyłeś,żeby śnić świadomie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

O tak mam tylko takie i choć na krótko przeszły (przy początku brania leków) to wróciły .Nawet mi się to podoba choć nie zawsze ,ale niestety nigdy ich nie pamiętam zaraz po przebudzeniu tzn. pamiętam jak przez mgłę ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Lilith, stosowałem metodę patrzenia na ręcę, mianowicie, podczas dnia i jawy regularnie spoglądasz na swoje dlonie, zeby sprawdzić czy snisz, np. 8 razy dziennie, po krotkim czasie ta czynnosc auotmatycznie przechodzi do snu (w moim wypadku 3 dni w opisie metody bylo ze zazwyczaj do 14 dni), w snie wlasne dlonie nigdy nie sa widziane normalnie, wiec jak spojrzysz to beda zmienialy ksztalt, wyginaly sie. Wtedy rozpoznasz, ze to jest sen.

Z poczatku uzyskiwalem swiadomosc snu na krotko ale to z czasem sie umacnia, po jakims czasie juz nie musialem za dnia spogladac na rece, bo po prostu sniac i tak jakims sposobem wpadalem na to i od razu sie upewnialem czy to na pewno sen, probojac latac w powietrzu, jak sie udalo to bylo pewne. Hhehe takie zabiegi byly na wypadek gdyby to byla jawa, a ja jak juz snilem swiadomie, to robilem rozne zwariowane rzeczy i bylby ladny zonk gdyby sie okazalo, ze robie to na jawie. :hide:

 

Pozniej jak prowadzilem imprezowy tryb zycia, palilem trawke i pilem browary itd. to LD wystepowalo rzadziej, ale znowu pozniej jak zaczalem medytowac, to samo wrocilo, juz bez metody dloni, az mnie to denerwowalo nieraz bo chcialem sobie pospac normalnie a nie tak. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie, co wy wiecie o oneironautyce. TO nie tylko świadomy sen. To nauka o całej fizjologii snu, rytmu okołodobowego i całego mózgu, wraz z związkami z innymi czynnikami. Ja jestem wytrawnym oneironautą i jestem w stanie w dużym stopniu panować nad ok. 70 % snów, które doświadczam. Choć sen to pojęcie względne. Mam na myśli stan snu paradoksalnego. Choć nie tylko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×