Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Korba

Spóźnione powitanie ;)

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Ups, napisałam ze 40 postów i zdałam sobie sprawę, że się nawet nie przywitałam :oops:

Na forum tigra-team.pl już bym dawno została za to zlinczowana :mrgreen:

 

Mam problemy, inaczej by mnie tu nie było, co mi jest - nie wiem, leczę się na różne rzeczy i tak naprawdę do dziś nikt nie powiedział mi jasno, co mi dolega, tak więc od dawna czuję się na ziemi (choć czasem nie do końca czuję, że stąpam po ziemi) jak ufolud, tyle że nie jestem mała, zielona i nie mam czółek (czółków?)...

Moja terapeutka twierdzi, że bardzo trudno mi pomóc - do końca nie wiem, co ma na myśli :roll:

 

No, to witajcie!! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Korba, lincz to tylko jak lubisz ;) no fakt 40 postów jest tak że śmiało można powiedzieć że nie zaczynasz od zera :mrgreen: Witaj nowa, stara użytkowniczko ;) Pozdrowienia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ridllick dzięki, a ten lincz to może... innym razem :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

To ja Cię w takim razie witam, Wróbelku :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ka_Po to ja Ci rozbujam tą rękę ;)

bierzemy się za siebie, bierzemy, tylko jak?

bo mnie albo roznosi - jak dziś - kiedy jedynym wyjściem byłoby walić i kopać w worek treningowy, albo mam takie dni, że mam wrażenie, że to już koniec i umieram ;)

nie umiem wypośrodkować!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ka_Po Ty mówilaś, że idziesz na oddział dzienny - co to znaczy? Że idziesz tam na dzień, a potem wracasz do domu...?

Bo mnie to chcieli "zamknąć" tak na 24/h, non stop w szpitalu 2-3 miesiące. Nie widzę możliwości, żeby to zrobić. Po pierwsze co z pracą? U mnie w pracy myślą, że ja jestem silną i odpowiedzialną osobą. Ja potrafię zagrać wszystko..... I co mam im nagle przynieść zwolnienie z psychiatryka? Inna rzecz, moja rodzina. Co ja powiem siostrze, że gdzie znikam na 3 mięchy? Ona nie ma pojęcia o moich problemach. Nie chcę jej nimi obarczać.

Póki co się leczę i chodzę na psychoteriapię. Wizja szpitala mnie mobilizuje do walki.

Trzymam za Ciebie kciuki!!!

 

PS Czy ktoś z Was brał udział w terapii grupowej? Moja psycholog mnie na to namawia. A ja sobie nie wyobrażam, że przez 3 godziny mam gadać z ludźmi o problemach, wystarczająco trudno było mi się otworzyć przed jedną osobą....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ka_Po, zazdroszcze i gratuluje nastawienia... ;)

 

Korba, mi psychiatra zaproponował terapie grupową zamkniętą, czyli codziennie po 4,5 godziny, niestety nie poszłam bo studia :( ale wydaje mi sie że to mogłoby pomóc, właśnie o to chodzi żeby sie otworzyć, ja nie wyobrażam sobie jak miałabym pokazac obcym ludziom, że mam jakieś problemy, słabości... ale chyba włąśnie o to w tym chodzi, jak masz możliwość to spróbuj, zawsze możesz zrezygnować;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

witaj... wiesz ja tez tak mam jak ty... straszne problemy z pamiecia ,dezorjetacja i otepienie....it.p....wogole czasem wydaje mi sie jak bym sie wyłaczała od swiata :D mam takie wrazenie!!! i do tego wiele ,wiele roznych obajawow nerwicowych...tez mi sie czasem wydaje ze to winna lekow ale moja lekarz mowi ze to nerwica połoczona z depresja i dlatego tak sie dzieje....mysle ze terapia grupowa to dobry pomysł :D słyszałam ze to najlepsze co moze byc w leczeniu tych zaburzen :D ja nie moge uczeszczac na terapie :( nie mam z kim zostawiac dzieci... :cry: i tak sie tkwi w tym gownie i tymi lekami waszeruje co nic nie daja :cry: takze jak masz okazje naprawde skorzystaj podejrzewam ze to ci bardzo pomoze i wyjedziesz z tego ;) tego ci zycze pozdrawiam serdecznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja też mam problemy z pamięcią. Mam wrażenie, że niektóre rzeczy ulatują mi z głowy po 5 sekundach. Czasem rozmawiam z kimś, albo raczej słucham co on do mnie mówi (tak mi się wydaje), on wychodzi a ja się orientuje, że właściwie nie wiem, co mi powiedział... Czasem po prostu "odlatuje" myślowo i nie mam kontaktu z rzeczywistością.

 

---- EDIT ----

 

Ka_Po Trzymam kciuki, daj znać, jak Ci tam jest :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ka_Po, fajnie że chodzisz na tą terapie, coś czuje że dużo Ci pomoże ;) najważniejsze to nastawienie.. ;) ja niestety musze sobie narazie odpuścić terapie, chyba że indywidualną, mam nadzieje ze na wakacjach jest coś takiego jak terapia grupowa, akurat 3 miesiące... napisz czasami jak tam Ci idzie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pozostaje tylko pogratulować, trzymam kciuki i czekam na dalsze wieści :)

 

PS - Udało mi się wczoraj nie utopić (nie wiem jeszcze czy na szczęście czy niestety) :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Hej Korba, miło Cię poznać mimo iż Cię już kojarzę heh :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ka_Po zapewniam Cię, że nie jestem mężczyzną (a na pewno już nie Melem Gibsonem) w ciele kobiety :mrgreen:

 

No i widzisz - znowu masz ochotę komuś walnąć... ja mam to samo - to co z tym boksem???

 

Jak tam dzisiaj było na terapiii?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Głowa do góry, czasem musi się bardzo pogorszyć, żeby się musiało polepszyć. Ja jak kiedyś powiedziałam mojej terapeutce, że jest ze mną źle i że ciągle płaczę i się wnerwiam na ludzi, to powiedziała, że robię postępy..... hmmmm i bądź tu człowieku mądry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja też nienawidzę wracać do starych spraw i rozkładać przeszłości na czynniki pierwsze. Co było, zakopuję głęboko i udaje, że tego nie ma.

Ale terapeuci uwielbiają właśnie w takie miejsca zaglądać i pewnie ma to swój sens.

Poddaj się temu, nie walcz z tym. Ja widzę, że ze wszystkim walczysz, z samą sobą też. Odpuść trochę. Ja, kiedy mnie tak nosi i wściekłość mnie ogarnia, mówię sobie "a co mnie to wszystko obchodzi...". Spróbuj wrzucić na luz, ja wiem, łatwo się mówi, ale spróbuj - spojrzeć na wszystko z dystansu.

Jest taki fajny cytat (nie wiem już skąd), że najważniejszy dystans, jaki człowiek ma do pokonania, to dystans do samego siebie.

My wrażliwcy, musimy dużo bardziej się napracować, żeby ten dystans pokonać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×