Skocz do zawartości
Nerwica.com

ASD (SI) - wątek ogólny


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

18 minut temu, autodestrukcja2 napisał(a):

ha! no wlasnie w sumie ciekawe czy w ogole wszsyscy ludzie nie maja konfliktu rewiru... :D

 

Facet się guzdrał ale podejrzewam ze jakbys była wówczas dorosłą osobą i matką to moze na przyklad bys myslala ze wspolczuciem ze biedny facet, przeciez to dziecko, ojej z dzidzią problem itd. A jako 10 latka nie myslalas o tym ze moze ma problematyczne dziecko ( bo dzieci bywają problematyczne ).
Nooo ale sytuacja niebezpieczna i trudna dla młodej osoby.
No w ogóle ciekawe jest dosyc to co mówią z totalnej biologii ale trzeba miec na uwadze ze swiat medyczny uznaje to za szarlatanerie : ) 

Wiesz niby zrozumienie mam ze takie sytuacje się mogą zdarzyc,wtedy chyba nie mialam dla tego tatuska.Wtedy byl wkurw.

On się naszym losem nie przejął,ze walnelam w pobocze.Nawet nie podszedl i nie zapytal czy wszystko ok.Nie pamietam moze juz uciekł (nagle szybko)Ale tak mysle ze jednak on byl bardziej nieodpowiedzialny niz my 10latki.Po piewrsze ta gorka byla dosc wysoka i niebezpieczna ,w zwiazku z tym zawinietym zjazdem na koncu,i w sumie to dlaczego zdecydowal sie przyjsc z jakim 3 -5 latkiem na taka wlasnie górę,byly mniejsze.Sam chcial sie przejechac pod pretekstem ze idzie z dzieckiem na górkę.Ok byl opiekunem doroslym,ale wypadl z obiegu ,bo może nie wiedzial ze tam zjazdy byly raz za razem,i kazdy ufał ze na dole nikt nie taranuje przejazdu centralnie. A to chyba ja jednak wypadlam z obiegu🤣🤣 🤣 na skarpie.Juz samo to bylo niebezpieczne ze na dole mogly byc rozne sytuacje.I zeby nie bylo my i wszyscy ktorzy tam zjeżdżali ,tez sobie jestesmy winni,bo wiedzielismy jakie jest ryzyko.Moi rodzice jak slyszeli ze idziemy na sanki na TĘ akurat gorke,to mi zabraniali wręcz.Badz co badz taatusiek powinien mi podziękowania złożyć za moje manualne sankowe manewry ze nie wjechalam w ich sanki.🤣

Edytowane przez Lucy32

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Lucy32 napisał(a):

Wiesz niby zrozumienie mam ze takie sytuacje się mogą zdarzyc,wtedy chyba nie mialam dla tego tatuska.Wtedy byl wkurw.

On się naszym losem nie przejął,ze walnelam w pobocze.Nawet nie podszedl i nie zapytal czy wszystko ok.

No.. jakiś faktycznie słaby typ.. 😕  Dobze zes przezyła !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×