Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nożownicy - nowy trend w szkołach


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

Podobno w social mediach jest jakiś challenge. 3 zamachy w Pl i ostatnio też coś na Słowacji było a jeszcze gdzie to nie wiem. Jak sobie rodzice radzicie, boicie się że szkoła waszych dzieci będzie następna? A co na to wasze dzieci? Te starsze pewnie są przerażone, a te młodsze... ukrywacie to info przed nimi czy wręcz przeciwnie? To może powodować traumę a nawet ptsd taka akcja

Rip dla ofiar ;/ 

Edytowane przez Dalila_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyświetliło mi się:

22 września 2026, szkoła podstawowa w Ptakach — 11-latek zranił kolegę z klasy siekierką.
28 września 2026, szkoła podstawowa w Książkach (powiat wąbrzeski) — 13-latek planował atak; policja zatrzymała go rano, w plecaku miał bagnet ok. 30 cm, w domu tasak. Atak nie doszedł do skutku.
7 października 2026, Zespół Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce — 19-letni uczeń (Jakub Z.) zaatakował nożem/maczetą podczas lekcji. Rannych 9 osób: 5 uczniów, 2 nauczycieli i 2 osoby postronne. W plecaku miał ładunek wybuchowy domowej konstrukcji. Zatrzymany niedaleko szkoły po samookaleczeniu.
7 października 2026, szkoła w Sierpcu — 17-latek zapowiadał, że „zrobi coś złego” w szkole. Policja zatrzymała go rano; miał dwa noże, w telefonie szukał informacji o planowanym ataku.
8 października 2026, Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach (powiat wyszkowski) — 15-letni były uczeń zaatakował nożami przy wejściu do szkoły. Ranne 3 osoby dorosłe (woźna, nauczycielka, dyrektor). 37-letnia woźna zmarła mimo reanimacji. Sprawcę obezwładnił dyrektor.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko się może zzdarzyć, wszędzie może być atak. I nie tylko na dzieci. U mnie w mieście morderstwo, a jakiś rok temu nożownicy niedaleko mojej pracy - dzieci z gmnazjum załatwiali swoje sprawy, le szybko ich złapali, choć ranni byli.

I can read your mind better than you.

I don't run from my demons. I learn their names.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobno jednak to nie challenge. Chociaż takie przypuszczenia były to kids alert zdementowało to. 

Powiem szczerze, że trochę to przerażające co sie dzieje z dziećmi, ale tez z dorosłymi ludźmi. Nie tak dawno był atak w opactwie, dzisiaj też u fryzjera nożownik.

Jak rozmawiam z dzieciakami to nie są, aż tak przerażone. Albo przynajmniej tak mówią i się zachowują. Gdy pytałam o to czy słyszeli coś o takim wyzwaniu to również zaprzeczali. 

Chwile temu zatrzymali chlopaka, który w sieci puscil nagranie, ze jutro planuje masakrę w szkole... strach puszczać do szkoły czy przedszkola. 

Twoje własne oczekiwania ranią cię bardziej niż cokolwiek innego. 

 

Dbanie o siebie jest największym wyrazem dbania o najbliższych.

Czasami ciało pamięta strach, którego głowa nie potrafi przypisać do żadnego wspomnienia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

48 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Podobno w social mediach jest jakiś challenge. 3 zamachy w Pl i ostatnio też coś na Słowacji było a jeszcze gdzie to nie wiem. Jak sobie rodzice radzicie, boicie się że szkoła waszych dzieci będzie następna? A co na to wasze dzieci? Te starsze pewnie są przerażone, a te młodsze... ukrywacie to info przed nimi czy wręcz przeciwnie? To może powodować traumę a nawet ptsd taka akcja

Rip dla ofiar ;/ 

Moim zdaniem trzeba z dziećmi właśnie o tym porozmawiać. Zwrócić uwagę na temat bezpieczeństwa i tego, żeby jak najszybciej zgłaszały niepokojące sytuacje.
W szkołach pogadanki i szczególny nacisk na to czym jest przemoc.
Mam wrażenie, że obecna młodzież jest odklejona i brak jej empatii. Nie są w stanie przewidzieć konsekwencji swoich czynów...Chociaż ten typ z wczoraj to miał 19 lat.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może to dziwne ale ja zastanawiam się czy to co się dzieje nie jest wynikiem tego, że te osoby nie poradziły sobie z jakimś złym ich traktowaniem i coś im się przestawiło w psychice. Do tego teraz temat jest na czasie i ktoś kto miał jakieś myśli, że mógłby coś zrobić może mieć poczucie, że to jest ten czas. 

 

16 minut temu, Ameno67 napisał(a):

W szkołach pogadanki i szczególny nacisk na to czym jest przemoc.

Chciałabym żeby to coś pomogło, ale nie mam pod tym względem dobrych doświadczeń. Może i szkole kończyłam dawno, ale wtedy pogadanki niewiele dawały.

18 minut temu, Ameno67 napisał(a):

Mam wrażenie, że obecna młodzież jest odklejona i brak jej empatii. Nie są w stanie przewidzieć konsekwencji swoich czynów...

Może i tak, ale pewnie trudno wrzucać wszystkich do jednego worka. Z jednej strony wydaje mi się że mają niejako łatwiej (dodatki finansowe których dawniej nie było, dostęp do informacji na wyciągnięcie ręki, a z drugiej internet 24/dobę z wszystkimi zagrożeniami, sztuczna inteligencja dająca poczucie, że wszystko można ogarnąć bez większego starania się. 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O właśnie mi się przypomniało. To było dwa lata jakoś. Ja byłam w szpitalu. Moi rodzice wynajmują ludziom mieszkania. Moja ciocia też. I wiesz. Obok mnie, właśnie do mieszkania wprowadził się nowy lokator. Widziałam go, jego twarz, jak się wprowadzał. Bo mieszkałam obok niego. I wydawał się taki spokkojny, wręcz nieśmiał, chudziutki. Pomyślałam - będę chyba mieć fajnego sąsiada z którym poromzaiwam przy wynoszeniu śmieci lub w windzie - luźna myśl. Pomyślałam o nim przyjaźnie, ale poszłam do sowjego mieszkania. NIestety, albo stety postanowiłam zgłosić się do lekarza, bo miałam szybkie zmiany nastroju. No i przesiedziałam tam trochę. A gdy siedziałam, to dowiaduje się od mamy i z neta w sumie najpierw, że właśnie ten gość/sąsiad napadł na sklep niedaleko, żeby zdobyć kasę z nożem, ale jakoś właścicielka, czy tam sprzedawczyni zamknęła go jakoś sprytem i zadzwoniła na policję. Zamknęli go i tyle wiem. A chciał tę kasę, żeby opłacić mojej cioci za czyns, no bo musiał - dopiero się wprowadzał. Z tego co kojarzę miał za sobą kilka włamań i wykroczeń. I pomyśleć, że takie miłe wrażenie sprawiał. I był ścianę za mna. Dlatego nawet nie otwieram zbytnio drzwi, bo raz inni sąsiedzi, którzy byli chyba pod wpływe mocnych rzeczy (darli się strasznie, jakaś impreza). BYłam w szlafroku, mokre włosy, do spania się syzkowałąm. NIe otworzyłam oczywiście. Nie ufam obcym, nie miałąm ochoty iść na imprezę z niewiadomo kim.  Dobijali się trochę. Potem poszli do siebie i te krzyki, jakieś dziwne gadki, darcie ryyyyyja. Aż zaczęłam się drzeć w łązience ( bo było najbliżej ich) żeby się uciszyli. Nie hcciałam tam iść osobiście. Koło 3 chyba jakaś pani poszła tam z dołu i chyba się dzięki temu zaknęli i rozeszli. 

 

Trzeba być ostrożnym, bo potencjalny nożownik może wydawać się najbardziej czarującą mlub niepozorną osobą jaką widziałeś.

I can read your mind better than you.

I don't run from my demons. I learn their names.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×