Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jak odpocząć od własnego życia?


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 27.09.2026 o 23:55, shadow_no napisał(a):

Schodzenie z paro przy nerwicy lękowej to rozumiem jedynie gdy dłuższy czas jest stabilnie i bezlękowo. W trudniejszych chwilach jest to duże wyzwanie

Tutaj jest inny problem. Bardziej złożony. Po za tym ja biorę dwa SSRI. Na ostatniej wizycie we wrześniu jednak zdecydowała, że teraz zostawimy na 30 mg paro bo okres depresyjny się zaczyna, a do tego ja mam bardzo dużo przed sobą stresu. Zobaczymy jak będzie dalej

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Szczebiotka napisał(a):

Dziękuję 💞 wiesz też tak czasami o tym myślę że dostajemy właśnie rachunek. Trochę się martwię twoim serduszkiem. Oby było dobrze. I tak jak wyżej Shadow napisał, dobrze jest zrobić badania na D, żelazo itd. u mnie wyszły fatalnie i codziennie muszę brać je. Trzymam kciuki aby było dobrze.

Jestem pod opieką kardiologiczną, za trochę ponad tydzień mam kontrolę, a potem rehabilitację kardio, więc tym razem naprawdę grzecznie robię to, co mi każą. Biorę wszystkie leki, pilnuję zaleceń i nawet nie próbuję udawać, że wiem lepiej. Człowiek jednak zaczyna bardzo doceniać fakt, że dostał drugą szansę i głupio byłoby ją zmarnować przez własny upór.

Tylko na razie najtrudniej pogodzić się z tym, że głowa chciałaby już żyć normalnie, a ciało zdecydowanie jeszcze nie. To chyba będzie wymagało więcej cierpliwości niż całe leczenie.

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, Dryagan napisał(a):

Jestem pod opieką kardiologiczną, za trochę ponad tydzień mam kontrolę, a potem rehabilitację kardio, więc tym razem naprawdę grzecznie robię to, co mi każą. Biorę wszystkie leki, pilnuję zaleceń i nawet nie próbuję udawać, że wiem lepiej. Człowiek jednak zaczyna bardzo doceniać fakt, że dostał drugą szansę i głupio byłoby ją zmarnować przez własny upór.

Tylko na razie najtrudniej pogodzić się z tym, że głowa chciałaby już żyć normalnie, a ciało zdecydowanie jeszcze nie. To chyba będzie wymagało więcej cierpliwości niż całe leczenie.

Dasz radę. Wierzę w ciebie. I wiem o czym mówisz. Bo moja głowa mówi też jedno a ciało co innego. Ehh. A cierpliwości i mnie brak. Odpoczywaj. Na grzyby idź czy coś😅 ja bym poszła ale nooo

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

46 minut temu, Szczebiotka napisał(a):

 Na grzyby idź czy coś😅 ja bym poszła ale nooo

Na grzyby? 😄 Na razie mam pozwolenie na krótki spacer koło domu i to już jest ambitny program dnia. Las zostawmy na etap, kiedy przestanę się czuć jak człowiek z baterią na 5%. Na ten moment sukcesem jest wrócić z takiego spaceru, pokonać 27 schodów (tak - policzyłem wszystkie) i udawać, że wcale nie potrzebuję potem usiąść i odpocząć, tylko że taki był plan.

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Dryagan napisał(a):

Na grzyby? 😄

Oj no😅 czasami warto marzyć. Ja tak marzę odkąd się grzyby zaczęły😭

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, Maat napisał(a):

Ja uwielbiam zbierać grzyby,dla mnie to sama przyjemność 💚

Ja też. Ale nie mogę chodzić😭i to dosłownie. Bo mi nogi siadły 

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja nigdy nie zbierałam grzybów. Jestem z Marsa. Sorry.

Do przyszłości, czy przeszłości, do czasów, w których myśl jest wolna, w których ludzie różnią się między sobą i nie żyją samotnie. Do czasów, w których istnieje prawda (…) Z epoki identyczności, z epoki samotności, z epoki Wielkiego Brata, z epoki dwójmyślenia pozdrawiam was!

Normalność nie jest kwestią statystyki.

Wielki Brat patrzy. ~ George Orwell

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, Ela Elka napisał(a):

Po prostu żyć trzeba nie ma odpoczynku.

Od dwóch tygodni to raczej życie odpoczywa ode mnie 😄

Ja na razie funkcjonuję w trybie oszczędzania energii: trochę chodzę, trochę czytam, trochę marudzę, że nie mogę robić wszystkiego jak dawniej. Jak widać, odpocząć od własnego życia jednak się da - tylko sposób realizacji zamówienia pozostawia sporo do życzenia.

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

można żyć i można odpoczywać

móə dziadek, człowiek niezwykle aktywny, pracowity, przedsiębiorczy, głośny, charyzmatyczny itd...

miał wymieniane biodro jakieś þół roku temu chyba

i wiesz co?

Jemu najciężej było nic nie robić, bo jego życie polegało na aktywnościach, choć nie musiał. To jego natura? Czy jak to nazwać?

Wrócił znowu na tańce ludowe i ciągle coś robi w ogrodzie. Wcześniej jeszcze była praca, ale już to zostaje zlikwidowane.

Pamiętam jak jeszcze niedawno w szpitalu mu pomagałam przesunąć nogę, a jego wejście do samochodu - mój tato pomagał i to było bardzo trudne. Potem trochę chodzika. Potem uczył się chodzić o kulach, a teraz znowu tańczy i ogarnia jakieś tam swoje roboty w ogrodzie xD 

Wiem, że nie jest w stanie siedzieć bezczynnie. ZNam go od zawsze i jest to człowiek rakieta.

Do przyszłości, czy przeszłości, do czasów, w których myśl jest wolna, w których ludzie różnią się między sobą i nie żyją samotnie. Do czasów, w których istnieje prawda (…) Z epoki identyczności, z epoki samotności, z epoki Wielkiego Brata, z epoki dwójmyślenia pozdrawiam was!

Normalność nie jest kwestią statystyki.

Wielki Brat patrzy. ~ George Orwell

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×