Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
zoonela

Zapłakana

Rekomendowane odpowiedzi

Pewnie wszystkich zanudze ale proszę żeby ktos przeczytal i napisal czy ze mną wszystko ok.

Na początku myslałam że to stres, mamy z mężem problemy finansowe problemy ze sobą ciągle sie o cos go czepiam ale on mnie zlewa dzieci mnie denerwują córka ma 12 lat ciągle pyskuje mały ma 3 lata jest nieznośny wszystko mnie drazni.

Już wiem że moja wypowiedz jest chaotyczna ale dzis mam potworny dzien od rana ciągle płacze ciąglę śpię doszło do tego że dziś żeby nie zrobic córce krzywdy gdy mi wymyślała zaczęłam walić głową w stól.

Ciągle mam wrażenie że nikogo nie obchodzę że drażnie swoją obecnością nawet lekarzy.

Latam często to z soba to z dzieckiem.

Wprawdzie większość sie nie potwierdza ale jednak mam jakieś uczulenie i wrzody- przynajmniej wyjaśniłam ciągły ból brzucha a synek ma atopowe zapalenie skóry i jest nadpobudliwy jednak ciągle mi sie wydaje że coś nam dolega nawet juz zrobiłam z siebie alkoholiczke bo wypiłam przez tydzień 3 piwa ehh rodzina ciągle mi powtarza że szukam dziury w całym mam napaday gadatliwości i czuje że wtedy męczę innych potem wybucham i nie kontroluję słów albo zamykam się w sobie kurcze chyba znowu gadam jak najętamam wielki dół znowu nie śpię w nocy mówią że przestawiłam dzień z nocą ale nawet jak w dzień sie nie położe to w nocy i tak nie śpię- myślę o bzdurach o tym co by było gdyby hmmm. przerasataja mnie juz codzienne sprawy fakt mamy problemy ale czy to jest powód żeby nie chciało się nic robić sprzątac gotować bawic z dzieckiem hmm nie wiem co mi jest czuję się jak odludek draznią mnie wszyscy najchętniej zamknęłabym się w domu sama i siedziała tak na ulicy się gapią - tak mi sie wydaje nie chcę nigdzie wychodzić ale muszę niedługo wracam do pracy po wychowawczym- nie chę boję tych ludzi tych wszystkich oczu co na mnie będą patrzeć co mi jest?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

hej....masz depresje i powinnas zgłosic sie do specjalisty naprawde nie męcz sie bo wykonczysz siebie i rodzinne ,,,,ze było tak samo ,,,,.ale zazywam leki i jest poprawa ,,,,,nie martw sie bedzie dobrze,,,,ale musisz sie leczyc a wszystko wroci do normy,,,,,pozdrawiam trzymaj sie :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć z tego co piszesz to problemy rodzinne nie możesz liczyć ani na męża córka która się buntuje tak to juz wiek nastolatki jest ci bardzo trudno i inne rodzinne problemy nie dasz sobie sama z tym rady szukaj pomocy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zoonela, witaj na forum :P twoje objawy wskazują na to że masz depresję ale najlepiej to idż do psychologa albo do psychiatry oni powinni ci pomóc Po co się męczyć tak dalej tym bardziej że niedługo wracasz do pracy Życzę powodzenia i nie czekaj na nic tylko szybciutko do specjalisty na wizytę Będzie dobrze zobaczysz ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, dziś się troche lepiej czuję chociaż noc miałam nieciekawą śniły mi się głupie rzeczy budziłam się co chwilę chyba faktycznie pójdę do jakiegoś lekarza tylko kurcze muszę się rozejrzeć dokładniej bo z tego co wiem to psychologa czy psychiatry przyjmującego na nfz dla dorosłych to w naszej mieścinie nie ma a prywatnie nie pójde po prostu mnie nie stać jeszcze raz dziekuję i pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Hej zoonela, miło Cię poznać. Jeje, jesteś sama z tym całym bałaganem - bez wsparcia męża, rodziny... wcale nie dziwię się, że przewlekły stres objawia się w postaci wrzodów i depresji... Twoje poirytowanie jest zupełnie wytłumaczalne - bez wsparcia i zainteresowania ze strony męża trudno poradzić sobie z dorastającą pannicą i poznającym świat synem... olewajstwo męża na pewno nie dodaje otuchy i poczucia bezpieczeństwa... dlatego często tracisz kontrolę nad sobą, otoczeniem. Życie włazi Ci na głowę. Depresja murowana - jeśli nie nerwica. Cóż, nie powinnaś więcej słuchać opinii rodziny ani zasięgać opinii męża - jak najszybciej skonsultuj się z lekarzem specjalista - nie zwracaj uwagi na uwagi 'bliskich' bo zwariujesz :!:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×