Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pewne braki u faceta, a związek z kobietą.


Śmojda

Rekomendowane odpowiedzi

Nadrobiłem, już znam temat i wybacz Śmojda - trochę kobiet poznałem i mam taką teorię, że to też ludzie 😁 każdy z nas jest inny i nie ma co zbytnio generalizować, że dziewczyny są dziś takie a siakie. Jedno Ci powiem, żeby nie wiem co tam sobie wymyślił człowiek to jak go trafi głupieje zupełnie i to jest ok ;)

 

Łał Verinia, podoba mi się to co napisałaś, powodzenia 🙃 

Every breath corrupts the line

Till there's nothing left

 

But time

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

39 minut temu, Nie lubię świtu napisał(a):

Nadrobiłem, już znam temat i wybacz Śmojda - trochę kobiet poznałem i mam taką teorię, że to też ludzie 😁 każdy z nas jest inny i nie ma co zbytnio generalizować, że dziewczyny są dziś takie a siakie. Jedno Ci powiem, żeby nie wiem co tam sobie wymyślił człowiek to jak go trafi głupieje zupełnie i to jest ok ;)

 

Łał Verinia, podoba mi się to co napisałaś, powodzenia 🙃 

Ja z kobietami nie mam żadnych doświadczeń, a moje poglądy wynikają wyłącznie z obserwacji i z tego co przeczytam w internecie.

 

Nie, nie czytam inceliskich forów, ani książek o kobietach żmijkach.

 

Ale wydaje mi się, że gdybym żył w nieco dawniejszych czasach, to miałbym większe szanse na poznanie kogoś. 

 

Obecnie mam silne poczucie, że nie mam żadnych atutów dla dzisiejszych kobiet, bo nawet te niby moje zalety, będą przykryte przez niedoróbki i przeciętność.

 

Miałem do czynienia tylko z facetami i oni mają całkiem wysoki poziom tolerancji, na pewne braki lub przeciętność.

 

No, ale z różnych względów chciałbym już skończyć z facetami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Śmojda napisał(a):

Ja z kobietami nie mam żadnych doświadczeń, a moje poglądy wynikają wyłącznie z obserwacji i z tego co przeczytam w internecie.

 

Nie, nie czytam inceliskich forów, ani książek o kobietach żmijkach.

 

Ale wydaje mi się, że gdybym żył w nieco dawniejszych czasach, to miałbym większe szanse na poznanie kogoś. 

 

Obecnie mam silne poczucie, że nie mam żadnych atutów dla dzisiejszych kobiet, bo nawet te niby moje zalety, będą przykryte przez niedoróbki i przeciętność.

 

Miałem do czynienia tylko z facetami i oni mają całkiem wysoki poziom tolerancji, na pewne braki lub przeciętność.

 

No, ale z różnych względów chciałbym już skończyć z facetami.

Tak mi przyszło do głowy... Masz swój typ, towarzyszki, partnerki, członka drużyny - jeden ciort - to zamień swoje wrażenie na temat ogółu na coś użytecznego, jak Cię laska oceni po wykształceniu, statusie mieszkaniowym czy prawku to już wiesz, że to nie Twoja bajka i nie tracisz waszego wspólnego czasu - druga rzecz, Shadow próbował Ci delikatnie zasugerować, że na dziś, z nastawieniem które wyłania się z Twoich słów, sam sobie jesteś największą przeszkodą, zamiast wymagać od świata i rodzaju żeńskiego zacznij od tego na co sam masz wpływ, ułatw sobie proces. Kończąc, potrzebny jest akt woli, pierwszy krok, skoro coś Cię pcha w stronę kobiet to musisz tego dotknąć, wtedy będziesz miał własne doświadczenia i wnioski. Ludzie piszą tu o sobie i swoich przemyśleniach dość otwarcie, może któraś dziewucha Cię interesuje albo przynajmniej uśmiechasz się kiedy widzisz jej posty, dołącz do rozmowy, napisz na priv, nie zjedzą Cię, powodzenia 🙂

Every breath corrupts the line

Till there's nothing left

 

But time

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Śmojda napisał(a):

Robienie prawa jazdy tylko po to by je mieć, to jedna z najgłupszych rzeczy jaką robi wiele ludzi. 

 

Nie uważam, że taki papierek, będzie dodawał mi męskości, skoro i tak nie będę jeździł.

Umiejętność kierowania jest ważna i mężczyzna odpowiedzialny będzie miał takie samo zdanie. Daje poczucie bezpieczeństwa kobiecie. Choroba dziecka to zawieziesz do lekarza. Wypadek to zawieziesz do szpitala. Ruskie twój kraj napadną to pakujesz dzieci i żonę i wywieziesz za granice albo choćby za miasto. Itp. Itd. Jest to coś bardzo przydatnego i podstawowego taka umiejętność 😇

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest podział ról ,nie ma podziału nie ma związku .Skoro caly dom ja staram się ogarniam, i dzieci i szkole ,lekcje ,daj kasę, ja ci tworzę dom ,ty kasę. Wzamian masz obiad na czas ,i święty spokój. Odpoczywasz po pracy .

I damę do wszystkiego .

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 13.06.2026 o 23:17, Śmojda napisał(a):

Ja mam takie wyobrażenie z obserwacji, że kobiety konserwatywne i pobożne mają, że tak powiem standardowe lub nawet niskie wymagania.

bo one zwykle mieszkaja w miejscu gdzie sa skazane na wypasanie krów albo na to ze jakis rycerz na bialym koniu je stamtad gdzie zyja zabierze dlatego nie maja wymagan. to nie kwestia wiary tylko tegoi ze wiara jest wypadkowa czesto tego gdzie sie zyje. 

4 godziny temu, burzowo napisał(a):

Facet musi umieć zarabiać pieniądze ,zapewnić bezpieczeństwo kobiecie i ew .potomstwu .

Koniec kropka .Reszta przejdzie .

a kobieta musi udawac ze ten chlop jej sie podoba mimo ze jest zgola odwrotnie?

 

22 minuty temu, burzowo napisał(a):

Jest podział ról ,nie ma podziału nie ma związku .Skoro caly dom ja staram się ogarniam, i dzieci i szkole ,lekcje ,daj kasę, ja ci tworzę dom ,ty kasę. Wzamian masz obiad na czas ,i święty spokój. Odpoczywasz po pracy .

I damę do wszystkiego .

 

sie dziwie zawsze gdy czytam ze jakas baba chce zyc jak murzyn na poludniu stanow zjednoczonych 200 lat temu ale chcacemu nie dzieje sie krzywda :D

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To może bardziej ci się spodoba taka opcja 

Ty garami się zajmujesz ,a ja zarabiam karierę robię. I wykładam kasę na stół .

Ale obiad ma być na 15 .I chata ogarnięta i cała reszta .

Ja rządzę, gruba forsa nie ma sprawy .

Ale ma być wszystko jak w zegarku .

Podoba Ci się 

19 minut temu, libed napisał(a):

sie dziwie zawsze gdy czytam ze jakas baba chce zyc jak murzyn na poludniu stanow zjednoczonych 200 lat

?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, burzowo napisał(a):

To może bardziej ci się spodoba taka opcja 

Ty garami się zajmujesz ,a ja zarabiam karierę robię. I wykładam kasę na stół .

Ale obiad ma być na 15 .I chata ogarnięta i cała reszta .

Ja rządzę, gruba forsa nie ma sprawy .

Ale ma być wszystko jak w zegarku .

Podoba Ci się 

?

ale to ty chcesz byc niewolnikiem a nie ja wiec czemu mnie pytasz czy chce etat pietaszka ?

to ty chcesz a ja sie dziwie. 

Godzinę temu, burzowo napisał(a):

I masz jak model wyglądać 

Bo skoro przynoszę kasę to wymagam .

Nie będę w byle co wyrzucać ,pieniędzy.

Pasuje ?

no to tak wlasnie pozniej w praktyce wyglada jak piszesz ze ja place to wymagam a ty masz guzik do gadania dlatego tym bardziej nie rozumiem niewolniczej postawy jak twoja. 

masz geny kuntakinte czy z czego to wynika ze z wlasnej woli chcesz zostac niewolnica isaura ?

 

Edytowane przez libed

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Śmojda napisał(a):

Ja z kobietami nie mam żadnych doświadczeń, a moje poglądy wynikają wyłącznie z obserwacji i z tego co przeczytam w internecie.

 

Nie, nie czytam inceliskich forów, ani książek o kobietach żmijkach.

 

Ale wydaje mi się, że gdybym żył w nieco dawniejszych czasach, to miałbym większe szanse na poznanie kogoś. 

 

Obecnie mam silne poczucie, że nie mam żadnych atutów dla dzisiejszych kobiet, bo nawet te niby moje zalety, będą przykryte przez niedoróbki i przeciętność.

 

Miałem do czynienia tylko z facetami i oni mają całkiem wysoki poziom tolerancji, na pewne braki lub przeciętność.

 

No, ale z różnych względów chciałbym już skończyć z facetami.

Na portalach internetowych to można mieć wymagania z sufitu, bo czemu nie, w prawdziwym życiu kobiety też wybaczają niedoskonałości, a przynajmniej większość z nich. Choć czym większe niedoskonałości tym mniej chętnych.

Nie znam się zbytnio na konserwatywnych kobietach, ale kojarzy mi się to z tradycyjnym podziałem ról, gdzie większość finansowych obowiązków spada na faceta, no i są do utrzymania dzieci. Więc na zdrowy rozum taka kobieta powinna szukać kogoś ogarniętego finansowo.

Co do prawa jazdy to nie uważam tego za oznakę męskości, tym bardziej jeśli nie jest potrzebne. Zawsze można zrobić jeśli będzie taka potrzeba.

Edytowane przez Żaba Monika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, libed napisał(a):

ale to ty chcesz byc niewolnikiem a nie ja wiec czemu mnie pytasz czy chce etat pietaszka ?

to ty chcesz a ja sie dziwie. 

no to tak wlasnie pozniej w praktyce wyglada jak piszesz ze ja place to wymagam a ty masz guzik do gadania dlatego tym bardziej nie rozumiem niewolniczej postawy jak twoja. 

masz geny kuntakinte czy z czego to wynika ze z wlasnej woli chcesz zostac niewolnica isaura ?

 

No cóż ,nie mam tej wiedzy na temat niewolnictwa jak ty .Każdy ma swoją mocną stronę. Zostawiam cię z twoimi  wnioskami i życzę miłego dnia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 14.06.2026 o 09:32, Dalila_ napisał(a):

Zaradności daje poczucie bezpieczeństwa kobiecie i dlatego im to potrzebne.

Dokładnie,i niech się panowie nie gniewają ale takie są realia od zawsze

 

W dniu 14.06.2026 o 18:55, burzowo napisał(a):

Facet musi umieć zarabiać pieniądze ,zapewnić bezpieczeństwo kobiecie i ew .potomstwu .

Koniec kropka .Reszta przejdzie .

Racja.I to w sumie wszystko na temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 14.06.2026 o 19:43, Nie lubię świtu napisał(a):

Każdy dorosły musi a przynajmniej powinien, żeby nie robić kłopotu sobie i innym. Bezpieczeństwo powinno być wzajemne, np jestem duży, pewny siebie i zaradny, chętnie spełniam swoją rolę, ale potrzebuję żeby ewentualna partnerka widziała w pierwszej kolejności mnie, później to co mam do zaoferowania. Wtedy przestaje to być festiwal potrzeb, wyobrażeń i traum a zaczyna się rezonowanie ze sobą, wtedy może być fajnie, po ludzku, prawdziwie, po coś. W przeciwnym razie to jest konstrukt mający z założenia wypełnić nasze braki a nie związek. Zapomniałem o czym był wątek ale post mnie zjeżył 😛

Nikt nic nie musi. Dobrze tylko żeby nie obarczał drugiej osoby swoją bezradnością, chyba że jej to odpowiada. Nie musisz pracować, nie musisz dużo zarabiać, nie musisz mieć auta, nic nie musisz

 

Godzinę temu, sebastian86 napisał(a):

Ja kiedys jak napisalem pewnej dziewczynie poznanej na portalu randkowym ze nie mam prawka to stwierdziła ze nie jestem facetem. Pozniej mnie przeprosila ale nie ciagnalem juz dalej  tej znajomosci...

No i dobrze, nie ciągnie się relacji z chamską kobietą, będzie tylko gorzej jeśli na start Ci portrafi palnąć takie rzeczy. A spróbuj tylko w żartach cokolwiek analogicznego powiedzieć do takiej to się obrazi xd Najgorszy sort

 

Co do rynku matrymonialnego dzisiaj to się troche zmienił fakt, ale jest też pełen wyparcia. "Młodzi" ludzie obu płci dzisiaj praktycznie nie są w stanie tworzyć stabilnych długich relacji, a prawie każdy chce bądź kiedyś chciał w takiej być (jeśli już sie poddał). Nie ma co się oszukiwać, ludzie którzy się do takich relacji najlepiej nadają zwykle dobrali się dawno temu, nie są poranieni dziesiątkami niewypalonych związków ani latami samotności.

Niby to już staromodne, ale jakoś im starsza jest taka osoba dobrze rezonująca do stałego związku to tym gorsza konkurencja. Jeśli myślisz że to tego warte to musisz się solidnie narzucać i wykazać, i tu właśnie Cie może braknąć. Paradoksalnie z moich doświadczeń to takie osoby mają dużo mniejsze wymagania niż te byle jakie, ma to sens bo przerośnięte ego zdecydowanie źle o człowieku świadczy 😛 , ale weź tu sie przebij tak czy inaczej

 

Ofc ja tu nie twierdze że jakiś stary związek ludzi ze wsi bez perspektyw to dobrze dobrane osoby, to też długie związki ale zupełnie nie o takie chodzi. O sobie też nie mówię 😆

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

57 minut temu, conditioner napisał(a):

Nikt nic nie musi. Dobrze tylko żeby nie obarczał drugiej osoby swoją bezradnością, chyba że jej to odpowiada. Nie musisz pracować, nie musisz dużo zarabiać, nie musisz mieć auta, nic nie musisz

Nie pisałem o samochodzie, czy dostosowaniu się do mainstreamu co to wciąż goni za czymś. Nie to miałem na myśli, mnie po prostu tak się kalkuluje, że jeśli ogarniam siebie, przynajmniej staram się to robić, to mam czyste sumienie wobec bliskich ale także wobec mnie samego, no może mniej obciążone bo nie zawsze mi wychodzi x) a co do ludzi którzy nic nie muszą, to rzadko się zdarza, że żyją wolni i spełnieni, najczęściej to się słabo kończy. Nie zgadzam się z Tobą ale szanuję Twoje zdanie, pozdrawiam ;)

Every breath corrupts the line

Till there's nothing left

 

But time

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

45 minut temu, Nie lubię świtu napisał(a):

Nie pisałem o samochodzie, czy dostosowaniu się do mainstreamu co to wciąż goni za czymś. Nie to miałem na myśli, mnie po prostu tak się kalkuluje, że jeśli ogarniam siebie, przynajmniej staram się to robić, to mam czyste sumienie wobec bliskich ale także wobec mnie samego, no może mniej obciążone bo nie zawsze mi wychodzi x) a co do ludzi którzy nic nie muszą, to rzadko się zdarza, że żyją wolni i spełnieni, najczęściej to się słabo kończy. Nie zgadzam się z Tobą ale szanuję Twoje zdanie, pozdrawiam ;)

Też myśle że tacy ludzie nie są szczęsliwi, ale jeśli i tak nie dogodnią reszty to po co mają sobie wyprówać żyły. Lepiej pokombinować żeby to obejść w jakiś inny sposób. Nie każdy ma też ten kompetytywny pociąg po prostu, więc niech sobie robi co chce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, conditioner napisał(a):

Też myśle że tacy ludzie nie są szczęsliwi, ale jeśli i tak nie dogodnią reszty to po co mają sobie wyprówać żyły. Lepiej pokombinować żeby to obejść w jakiś inny sposób. Nie każdy ma też ten kompetytywny pociąg po prostu, więc niech sobie robi co chce

Na mnie działa dość prosta rzecz, ścigam się ze sobą a nie z innymi, dobrze mi z tym więc polecam innym i rozumiem, ludzie się różnią ale co mam proponować skoro akurat to mi siadło:p

Every breath corrupts the line

Till there's nothing left

 

But time

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, conditioner napisał(a):

Nie ma co się oszukiwać, ludzie którzy się do takich relacji najlepiej nadają zwykle dobrali się dawno temu, nie są poranieni dziesiątkami niewypalonych związków ani latami samotności.

Ouu. Ała ale lepsza gorsza prawda od lepszego kłamstwa xd też jestem w tych ahahha

 

 

3 godziny temu, conditioner napisał(a):

Niby to już staromodne, ale jakoś im starsza jest taka osoba dobrze rezonująca do stałego związku to tym gorsza konkurencja. Jeśli myślisz że to tego warte to musisz się solidnie narzucać i wykazać, i tu właśnie Cie może braknąć. Paradoksalnie z moich doświadczeń to takie osoby mają dużo mniejsze wymagania niż te byle jakie, ma to sens bo przerośnięte ego zdecydowanie źle o człowieku świadczy 😛 , ale weź tu sie przebij tak czy inaczej

Mój mózg już słabo działa ciągle to mówię ale zobacz nie rozumiem tego fragmentu jak zadanie matematyczne 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podstawowe braki to brak empatii, dojrzałości, brak poczucia zapewnienia jej opieki, ochrony , brak poczucia humoru, brak dystansu, brak skutecznego podniecania jej. Nie ma namiętności, poczucia bezpieczeństwa i bliskości więc nie ma miłości. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Ouu. Ała ale lepsza gorsza prawda od lepszego kłamstwa xd też jestem w tych ahahha

Prawie każdy jest, prawie nikt nie chce być 😄 To jest dobry paradoks, jakiś autosabotaż

 

10 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Mój mózg już słabo działa ciągle to mówię ale zobacz nie rozumiem tego fragmentu jak zadanie matematyczne 

Rzuć tą prege mówiłem Ci 😆

Nie no, to pewnie dla tego ze nie czytalem co pisze. Miałem na myśli to że gdy wyśledzisz kogoś kto wg. ciebie sie nadaje do fajnego stałego związku i akurat jest wolny to dopiero widzisz jak bardzo jest to porządane i jakie kolejki są do takiej osoby xd A wydawałoby się że dzisiaj ludziska chcą być w wolnych związkach blabla, bo taka narracja się przebija

Oczywiście to personalne wnioski, róbta co chceta nikt nikomu nie każe takiego chcieć ani szukać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Milosc miloscia, ale czlowiek musi sie tez nadawac do wspolnego zycia.

Tak poza tym to nie ma przymusu bycia razem.

Rozumiem, ze moze dokuczac samotnosc, bo ludzie potrzebuja bliskosci i towarzystwa innych. Ale jesli czlowiek ma sie uzerac to lepiej byc samemu, i wcale mnie to nie dziwi, ze ludzie tak wybieraja, bo tez sie nie raz uzeralam w zyciu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, conditioner napisał(a):

Prawie każdy jest, prawie nikt nie chce być 😄 To jest dobry paradoks, jakiś autosabotaż

 

Rzuć tą prege mówiłem Ci 😆

Nie no, to pewnie dla tego ze nie czytalem co pisze. Miałem na myśli to że gdy wyśledzisz kogoś kto wg. ciebie sie nadaje do fajnego stałego związku i akurat jest wolny to dopiero widzisz jak bardzo jest to porządane i jakie kolejki są do takiej osoby xd A wydawałoby się że dzisiaj ludziska chcą być w wolnych związkach blabla, bo taka narracja się przebija

Oczywiście to personalne wnioski, róbta co chceta nikt nikomu nie każe takiego chcieć ani szukać

A Oki dzięki. Wolne związki chce większość? Nie na pewno nie, myślę że to mały procent jest tym zainteresowany

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

A Oki dzięki. Wolne związki chce większość? Nie na pewno nie, myślę że to mały procent jest tym zainteresowany

No nie wolne faktycznie bez przesady, ale nowoczesne i niezależne bez klasycznych podziałów ról, coś w tym guście

Myśle jedno, pisze drugie xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 14.06.2026 o 07:50, Melodiaa napisał(a):

A kiedyś wystarczyło się zakochać. Jaka ja głupia byłam :roll::D A resztę ogarniało się razem i nadal ogarnia :105:

Może to nie tyle kwestia czasów co głowy i serca? Super, że tak Ci przyszło i wyszło 🙂

Every breath corrupts the line

Till there's nothing left

 

But time

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×