Skocz do zawartości
Nerwica.com

Strumień świadomości


poleszuk111

Rekomendowane odpowiedzi

A c^uj, coś powiem. Mam 38 lat i ktoś mnie uzdrowił, ale nie uczynił tego żaden Jeszua, lecz Budda Siakjamuni.

 

 

Potem nastąpiło święto żydowskie i Jezus udał się do Jerozolimy. W Jerozolimie zaś znajduje się sadzawka Owcza, nazwana po hebrajsku Betesda1, zaopatrzona w pięć krużganków. Wśród nich leżało mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych2, <którzy czekali na poruszenie się wody. Anioł bowiem zstępował w stosownym czasie i poruszał wodę. A kto pierwszy wchodził po poruszeniu się wody, doznawał uzdrowienia niezależnie od tego, na jaką cierpiał chorobę>. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już długi czas, rzekł do niego: «Czy chcesz stać się zdrowym?» Odpowiedział Mu chory: «Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. Gdy ja sam już dochodzę, inny wchodzi przede mną». Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje łoże i chodź!» Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje łoże i chodził.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, Platon mocno wierzył w wędrówkę dusz, czyli metempsychozę. Uważał, że dusza jest nieśmiertelna, istniała przed narodzinami człowieka i po jego śmierci wędruje do kolejnych ciał – ludzkich lub zwierzęcych. [1, 2, 3, 4, 5]
Założenia koncepcji Platona
  • Przed narodzinami: Dusza przebywała w świecie wiecznych Idei, gdzie oglądała prawdziwą rzeczywistość.
  • Wcielenie i zapomnienie: Przejście do ziemskiego ciała sprawia, że dusza zapomina Prawdę. [1]
  • Poznanie jako przypominanie: Nauka za życia to w rzeczywistości „przypominanie sobie” (reminiscencja) tego, co dusza widziała wcześniej. [1]
  • Sąd i cykl: Po śmierci ciało ginie, a dusza trafia na sąd, po którym czeka ją kolejna wędrówka lub oczyszczenie (o czym opowiada m.in. znany Mit Era w Państwie). [1]

 

 

Sam bym tego lepiej od Platona i AI nie ujął.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tego jeszcze nie wklejałem, a kawałek jest zajebisty.

 

Rzecz jest o irlandzkich imigrantach, którzy w pogoni za chlebem dołączyli do wojsk konfederacji w trakcie wojny secesyjnej i o tym jak ich potraktowała w %uj cywilizowana armia północy, co walczyła wyłącznie o wyzwolenie niewolników.

 

Wojna to gówno.

 

Przy czym ci ludzie z Irlandii dosłownie gonili za chlebem, w ojczyźnie spotkała ich zaraza ziemniaczana, uciskani przez Brytoli Irlandczycy żywili się niemal wyłącznie ziemniakami. Brytoli oczywiście było stać na to, żeby Irlandczyków jakoś ratować, ale kto by się przejmował zdychającymi z głodu katolikami.

Edytowane przez poleszuk111

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U dzieci irytuje mnie ich niewinność. Jeszcze nie wiedzą jakie piekło ich czeka, gdy dorosną. Idą ciężkie czasy, nadchodzi sztorm i nie będzie łatwo zachować  w sobie człowieczeństwo. A ci przyszli bojownicy z systemem czy też w większości przyszli sługusi tego systemu oglądają bajki, wpier%alają jakieś słodycze i piszczą słodkimi głosikami. W%urwia mnie to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, burzowo napisał(a):

A tak wogóle ile to potrzeba wszystkiego żeby można było żyć 

Mi wystarczy tyle, żeby mieć na jedzenie, umiarkowanie chlanie i palenie ruskich szlugów.

 

Jeśli wyjdę na wolność z tego mojego Domu Niewoli Społecznej to z moją sowitą rentą i dorabiając poprzez korepetycje z j. angielskiego starczy mi na wszystko w zupełności. Zostanie jeszcze trochę na pomoc bliźnim w potrzebie. Wynajmę sobie pokój albo miejsce w pokoju, będę jadł kasze, fasolę i brązowy ryż, od czasu do czasu stuknę sobie cztery okocimy mocne. Ja nie mam wielkich potrzeb.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, burzowo napisał(a):

...a wszystko zmierza do zarabiania sprzątania  prania gotowania i d.upy dawania amyn

Dlatego miłość jest taka ważna. I ona jedyna nadaje życiu sens.

 

 

Co do dawania czterech liter, to współczuję tym młodym i pięknym dziewczynom, które kompletnie nie szanują swego daru-piękna.

 

I jak pisałem, powtórzę się:

 

Pan Cogito o postawie wyprostowanej

Zbigniew Herbert

1

W Utyce
obywatele
nie chcą się bronić

w mieście wybuchła epidemia
instynktu samozachowawczego

świątynię wolności
zamieniono na pchli targ

senat obraduje nad tym
jak nie być senatem

obywatele
nie chcą się broniś
uczęszczają na przyspieszone kursy
padania na kolana

biernie czekają na wroga
piszą wiernopoddańcze mowy
zakopują złoto

szyją nowe sztandary
niewinnie białe
uczą dzieci kłamać

otworzyli bramy
przez które wchodzi teraz
kolumna piasku

poza tym jak zwykle
handel i kopulacja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak działa karma. Ojciec chrzestny to Dharmakaja (czy jak wolą chrześcijanie Bóg Ojciec), dokładnie tu przedstawiono Jego/Jej metody. Ta scena w ujęciu buddyjskim z ponurego zyskuje swoje nowe, tym razem krzywe, zwierciadło. Oglądanie filmów z buddyjskim kluczem w głowie to beczka śmiechu. Dharma przynosi natchnienie reżyserom i scenarzystom nieraz w skrajnie humorystyczny sposób.

Edytowane przez poleszuk111

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wyświadczam łaskę, komu chcę, i miłosierdzie, nad kim się lituję7. 16 [Wybranie] więc nie zależy od tego, kto go chce lub o nie się ubiega, ale od Boga, który okazuje miłosierdzie. 17 Albowiem mówi Pismo do faraona: Po to właśnie cię wzbudziłem, aby okazać na tobie moją potęgę i żeby rozsławiło się moje imię po całej ziemi8. 18 A zatem komu chce, okazuje miłosierdzie, a kogo chce, czyni zatwardziałym9.
19 Powiesz mi na to: Dlaczego więc Bóg czyni jeszcze wyrzuty? Któż bowiem woli Jego może się sprzeciwić? 20 Człowiecze! Kimże ty jesteś, byś mógł się spierać z Bogiem? Czyż może naczynie gliniane zapytać tego, kto je ulepił: «Dlaczego mnie takim uczyniłeś?»10

 

Bóg jest trochę sadystą i ma iście boskie podejście do tematu sprawiedliwości. Kogo kocha tego obdarza łaską na kredyt, kogo nie kocha tego czyni zatwardziałbym i zsyła do swoich doskonale prosperujących rozmaitych piekieł. Owe piekła bywają także tu na Ziemi, nie muszę chyba nikogo kto choć trochę zna życie o tym przekonywać.

 

Te boskie podejście do tematu sprawiedliwości da się tylko uzasadnić jeśli założymy, że wędrówka dusz istnieje. W przeciwnym wypadku co mają począć ze sobą wyskrobywane, abortowane płody, chore na białaczkę małolaty, ludzie-warzywa, jaką miarą mogły one zasłużyć na swój los? Jesteśmy w dupie wszechświata, Ziemia to dupa świata, jesteśmy młodzi, zdrowi i szczęśliwi tylko na krótko, a i wówczas często tak czy inaczej cierpimy. Grunt to się z tego syfu wyzwolić, medytujcie, bądźcie przyzwoici, wojujcie tylko ze sobą zamiast wodzić się politykom za nos do walki z innymi, a nie ominie was nagroda. Bo Bóg jest sprawiedliwy do bólu wyrywanych bez znieczulenia zębów, ale wynagradza szczery wysiłek i szczerą autorefleksję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro nie ma w życiu przypadków, to miłość także nim nie jest. Jest ona niebywałym darem i paliwem do działania. Bez niej życie już kompletnie nie ma sensu i trudno zmusić się do czegokolwiek. Należy ten dar szanować jak największy możliwy dar od Najwyższej/Najwyższego. Oświecenie osiąga się z partnerem płci przeciwnej, pierwiastek męski (yang) łączy się z pierwiastkiem żeńskim (ying), kto nie szanuje kobiet/facetów, chodzi na dziwki/dziwków nie ma prawa się dziwić, że miłość w jego życiu się nie przytrafia.

 

 

Edytowane przez poleszuk111

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Debile podnoszą akcyzę na papierosy do niebotycznych rozmiarów i myślą, że cokolwiek w ten sposób rozwiążą. A gówno, jak mawiał Cambronne. Przy nałogu zostali już niemal wyłącznie hardcore'owi palacze, którzy nałogu nie porzucą z dnia na dzień. Ludzie będą palić tylko więcej przemycanych fajek z Białorusi i Ukrainy. Skarb straci, a nie zyska. Ten mało zdrowy nałóg porzuci mało kto, zarobi Ukraina i Białoruś. To już głupi Miller wiedział, że wysoka akcyza to żadne rozwiązanie problemu, obniżył akcyzę na wódę i zlikwidował w ten sposób mafijny proceder na naszej wschodniej granicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby moja samozwańcza "wrogini" wiedziała...że w końcu, dopiero teraz, po raz pierwszy, po tych wszystkich latach...zaczynam ją prawdziwie widzieć i rozumieć...że akceptuję to, że jest taka, jaka jest...że widzę warstwy jej osobowości...i tę samotność, która jest pod spodem...czy to by coś zmieniło?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×