Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zmiana wyglądu twarzy od zaburzeń i leków.


MiśDuży

Rekomendowane odpowiedzi

Dlaczego u mnie wszelkie zmiany w samopoczuciu są widoczne na twarzy? Dlaczego inni mogą mieć dosyć ciężkie depresje czy nerwice i po nich nic nie widać?

 

U mnie byle pogorszenie samopoczucia i od razu to widać. Jednym razem mam smutne oczy, innym razem wręcz przećpane. Innym razem mam spojrzenie jakby coś mnie bolało.

 

Nie służą mi też leki, które większość zmienia mi rysy twarzy. Bez leków mam dojrzalsze i bardziej męskie rysy twarzy, a jak tylko właduję się w nie, to rysy twarzy wyraźnie łagodnieją, stają się chłopięce. Bez leków dużo bardziej sobie podobam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie jest zasadnicze - czy te zmiany widzisz Ty czy te zmiany widzą inni ? 

 

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, linka napisał(a):

Pytanie jest zasadnicze - czy te zmiany widzisz Ty czy te zmiany widzą inni ? 

 

Czasami zwracają mi uwagę ludzie, że niezbyt zdrowo wyglądam, choć wcale nie czuję się jakoś tragicznie. Wystarczy, że mam trochę gorsze samopoczucie, choć nastrój jest całkiem ok. 

 

No i dosyć często robię sobie zdjęcia i tam najbardziej widoczne są moje zmiany na twarzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem zakładać taki temat a tu proszę 🙂

No więc, patrząc na siebie i swoje doświadczenie z lekami śmiało mogę powiedzieć, że biorąc na przestrzeni lat antydepresanty, moja twarz się postarzała , nabrała wody, „opuchła”. 
 

46 minut temu, MiśDuży napisał(a):

No i dosyć często robię sobie zdjęcia i tam najbardziej widoczne są moje zmiany na twarzy.

Podobnie jak Ty, robię sobie kontrolne zdjęcia twarzy żeby sprawdzić jak wyglądam na twarzy i widzę że farmakologia jednak odciska swoje piętno na moim fejsie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, brum.brum napisał(a):

Miałem zakładać taki temat a tu proszę 🙂

No więc, patrząc na siebie i swoje doświadczenie z lekami śmiało mogę powiedzieć, że biorąc na przestrzeni lat antydepresanty, moja twarz się postarzała , nabrała wody, „opuchła”. 
 

Podobnie jak Ty, robię sobie kontrolne zdjęcia twarzy żeby sprawdzić jak wyglądam na twarzy i widzę że farmakologia jednak odciska swoje piętno na moim fejsie

Mnie leki wyłącznie odmładzają i dosłownie odmężniają.

 

Na wszystkich fotkach na lekach mam delikatne i ugrzecznione rysy twarzy. Gdy minie te dwa miesiące po odstawieniu leków, to, zanika ta chłopięcość i wraca męskość. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, MiśDuży napisał(a):

Mnie leki wyłącznie odmładzają i dosłownie odmężniają.

 

Na wszystkich fotkach na lekach mam delikatne i ugrzecznione rysy twarzy. Gdy minie te dwa miesiące po odstawieniu leków, to, zanika ta chłopięcość i wraca męskość. 

 

 

Coś jak „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”?

 

Mi mówią że odwrotnie. Wyglądam starzej niż bez leków. Ale nie wiem w sumie jak to teraz wygląda bo leki biorę kupe lat, bez przerwy w sumie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, brum.brum napisał(a):

Coś jak „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”?

 

Mi mówią że odwrotnie. Wyglądam starzej niż bez leków. Ale nie wiem w sumie jak to teraz wygląda bo leki biorę kupe lat, bez przerwy w sumie

Znalazłem swoje zdjęcia z przed 5 lat, gdy miałem okres wolności od leków. Zdziwiłem się, że tak męsko i dojrzale wtedy wyglądałem. 

 

Ostatnio miałem sporo kompleksów z powodu mało męskiego wyglądu - wyglądałem strasznie dupowato. Leków nie biorę dwa miesiące i wygląd zauważalnie mi się poprawił, nawet kolega, który widział mnie kilka miesięcy temu, powiedział od razu, że dużo dojrzalej wyglądam obecnie.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś miałam zdjęcie po szpitalu i wyglądałam mega obco i choro. Faktycznie tak się czułam. obecnie moje spojrzenie jest wyraziste i pewne. Moja twarz wygląda roznie. Czasem lepiej, czasem gorzej. Zależy od cyklu menstruacyjnego i ilości snu itd. Na szczęście istnieją kosmetyki. Kremy, maseczki , podkłady i bronzery. Jak ja kocham makijaż!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wydaje mi się to zgodne z prawdą stwierdzenie. Może A na pewno są ludzie co jedzą leki latami i nie będzie po nich widać. Może niweluja efekty uboczne sportem dieta kosmetykami może stać ich na spa masaże itp. Zdrowszy tryb życia prowadzą.

Ale ja nie uwierzę że ktoś cierpi na nerwice depresję zaburzenia co się bardzo mocno łączy też z samopoczuciem fizycznym, jak nie od samego mechanizmu nerwicy to właśnie efekty leków. No nie da się jeść chemii w lekach i zeby to nie miało żadnego wpływu. Na jedno pomoże i poprawi ale na drugie pogorszy. I to na pewno nie wiąże się tylko z psychotropami tylko ogólnie farmakologia na każde choroby.

A co do męskiego wyglądu, chyva musisz poczekać i nic nie zrobisz. Ale czaję że to może denerwować Cię. No ale starość i tak Cię dopadnie i wtedy zaczniesz tęsknić za chlopiecym wigorem w wyglądzie bo będziesz wyglądać coraz starzej. Choć wielu ludzi nie zauważa nawet że się zestarzalo Tak to już jest :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja próbowałem różnych sposobów na poprawę wyglądu, ale niemalże nic nie pomaga jak mnie weźmie spsucie wyglądu na tle psychicznym czy polekowym.

 

Stosowałem różne krople do oczu, gdy zdarzały się przeszklone, zaczerwienione oczy. Kremy i serum z kofeiną, na zmęczone okolice oczu i mazidła na mordę, gdy nie wygląda zdrowo. Kompletne 0.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Nie wydaje mi się to zgodne z prawdą stwierdzenie. Może A na pewno są ludzie co jedzą leki latami i nie będzie po nich widać. Może niweluja efekty uboczne sportem dieta kosmetykami może stać ich na spa masaże itp. Zdrowszy tryb życia prowadzą.

Ale ja nie uwierzę że ktoś cierpi na nerwice depresję zaburzenia co się bardzo mocno łączy też z samopoczuciem fizycznym, jak nie od samego mechanizmu nerwicy to właśnie efekty leków. No nie da się jeść chemii w lekach i zeby to nie miało żadnego wpływu. Na jedno pomoże i poprawi ale na drugie pogorszy. I to na pewno nie wiąże się tylko z psychotropami tylko ogólnie farmakologia na każde choroby.

A co do męskiego wyglądu, chyva musisz poczekać i nic nie zrobisz. Ale czaję że to może denerwować Cię. No ale starość i tak Cię dopadnie i wtedy zaczniesz tęsknić za chlopiecym wigorem w wyglądzie bo będziesz wyglądać coraz starzej. Choć wielu ludzi nie zauważa nawet że się zestarzalo Tak to już jest :D

Ale ja nie muszę czekać na męski wygląd, bo go mam, plus jest wzmacniany różnymi atrybutami. Wygląd zanika, jak właduję się w leki i tutaj nawet te atrybuty nie pomagają. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też widzę po sobie od razu kiedy wyglądam źle a kiedy lepiej. Przykre że w pewnym sensie jesteśmy skazani na leki i te efekty wyniszczenia, ale chyba nie ma tu rozwiązania. Trzeba by było czekać na leki bez żadnych ubokow A to chyba nie możliwe takie wynalezc

Niemozliwe*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie zmiany w wyglądzie na skutek zaburzeń to kiedyś taka ciekawa rzecz przeczytałam w książce o zaawansowanych zaburzeniach dysocjacyjnych po traumie (dysocjacja strukturalna, pDID, DID itp), że osoby, które mają w sobie cześć/części dziecięce czy młodzieńcze, który powstały na skutek traumy, której człowiek doświadczył będąc w takim właśnie wieku z reguły wyglądają młodziej niż wynika to z ich wieku metrykalnego. Ja mam i taką część dziecięcą i nastoletnią, moim zdaniem wyglądam normalnie na swój wiek ale spotykam się czasem z ekstremalnymi reakcjami, jak mówię ile mam tyle lat a nawet mnie ktoś wyzwał od nastolatki jakiś czas temu więc może coś w tym jest. Może chodzi o jakąś mimikę, delikatność, nie wiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie nie zawsze jest efekt wyniszczenia. Po prostu rysy twarzy mocno łagodnieją i w dodatku wzmacniają się u mnie cechy ciepłej kluchy. Co ciekawe nawet barwa głosu mi łagodnieje.

 

Młodociany, delikatny wygląd, to tylko może być atutem dla kobiety, bo dla chłopa to wg. mnie przekleństwo. Szczególnie jak wygląda się chłopcowato.

 

Na lekach dają mi gdzieś 29 lat, a bez leków 35 czyli tyle ile mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, MiśDuży napisał(a):

U mnie nie zawsze jest efekt wyniszczenia. Po prostu rysy twarzy mocno łagodnieją i w dodatku wzmacniają się u mnie cechy ciepłej kluchy. Co ciekawe nawet barwa głosu mi łagodnieje.

 

Młodociany, delikatny wygląd, to tylko może być atutem dla kobiety, bo dla chłopa to wg. mnie przekleństwo. Szczególnie jak wygląda się chłopcowato.

 

Na lekach dają mi gdzieś 29 lat, a bez leków 35 czyli tyle ile mam.

A bierzesz leki z grupy przeciwpsychotycznych? Bo teoretycznie mogłoby tak być, że powodują u Ciebie wzrost prolaktyny i w efekcie spadek testosteronu. 
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, MiśDuży napisał(a):

Właśnie na neuroleptykach miałem najsilniejszy ten efekt, ale z proklaktyną nie miałem problemu i testosteron miałem bardzo wysoki, bo był podawany sztucznie.

W teorii to jeszcze neuroleptyki mogą powodować wysoki poziom białka SHBG, które wiąże hormony płciowe czyniąc je niedostępnymi dla tkanek ale to daleki strzał. 
Można próbować tak dobrać leki, żeby ten efekt, który Ci przeszkadza był jak najmniejszy ale pamiętaj, że zawsze zdrowie ważniejsze jest niż wygląd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Shgb miałem bardzo niskie, bo spada na sztucznym testo.

 

Akurat neuroleptyki to taka grupa leków, która wybitnie mi nie służy i głównie szkodzi niż pomaga. Więc wyglądałem kiepsko i to tylko nasilało zakompleksienie i miałem szereg innych objawów pochodzących od neuroleptyków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×