Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wytłumaczcie mi strach przed śmiercią


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

2 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Dlatego nie rozumiem tego strachu. Można wyjść i Cię może auto zajechać i co. Strach irracjonalny

No to też. Trudno się w kółko bać czegoś co może nas spotkać za 2h. To powinien być jakiś mechanizm obronny;) 

na pewno inaczej jak masz te świadomość że zostało ci x czasu i sprawy jak w przypadku Przybylskiej tu przywołanej. Pytanie na ile się bała smierci a na ile tego że zostawia 3 dzieci

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No chyba tak jest, że im ktoś wiedzie bardziej intensywne, urozmaicone i szczęśliwe życie tym bardziej obsrany przed odejściem. Przed zostawieniem tego wszystkiego na co zapracował.

Lepiej się za bardzo nie przywiązywać, bo się kurna można zdziwić

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, shadow_no napisał(a):

No chyba tak jest, że im ktoś wiedzie bardziej intensywne, urozmaicone i szczęśliwe życie tym bardziej obsrany przed odejściem. Przed zostawieniem tego wszystkiego na co zapracował.

Lepiej się za bardzo nie przywiązywać, bo się kurna można zdziwić

No tylko to też do końca nie jest zbyt logiczne bo jak ich nie będzie to nie będą za tym tęsknić. Żyją to żyją na chuj drążyć temat;p odejdą to ich nie będzie więc emocje związane z faktem że zakończyli coś będą jakby nieistniejące 😀

Na pewno wierzącym ciężej bo dochodzi rozkmina czy byłam dobrym barankiem czy pójdę do piekła (na fajna dyskotekę;p). Czy będę się plątać po domostwach i kręcić żyrandolami 😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś co w teorii miało ulżyc (życie wieczne nie umieramy you only live twice 😀 w sumie jest też źródłem lipy i strachu że się można smażyć w jakimś kotle bez powodu.

a prawda jest taka że świat jest pełen dobrych ludzi i sqrwysynow i o ile prawo nie dopadnie tych drugich to wszyscy skończymy tak samo. Co jest właśnie częścią tego całego bezsensu ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Na pewno wierzącym ciężej bo dochodzi rozkmina czy byłam dobrym barankiem czy pójdę do piekła

A nie jest im łatwiej, bo mogą też trafić do nieba? Jeśli wierzą w życie wieczne i że raczej tam jest dobrze to raczej pociesza nie smuci jeśli nie jest się jakimś złodupcem.

Za to niewierzący mogliby się bardziej obawiać bo co jeśli nie ma nic a póki żyją to jest coś. Kurde trudne tematy ostatnio do rozkminy tu zapodajecie xd

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, shadow_no napisał(a):

A nie jest im łatwiej, bo mogą też trafić do nieba? Jeśli wierzą w życie wieczne i że raczej tam jest dobrze to raczej pociesza nie smuci jeśli nie jest się jakimś złodupcem.

Za to niewierzący mogliby się bardziej obawiać bo co jeśli nie ma nic a póki żyją to jest coś. Kurde trudne tematy ostatnio do rozkminy tu zapodajecie xd

Tak tylko te zasady kto trafia gdzie są trochę niejednoznaczne 😛 chyba nie wystarczy być po prostu ok.
 

no tak, ale znowu - skoro nie ma nic to ich też nie - więc nie będą mieli tego świadomości. Ja chyba wolę nic niż jakieś miejsce które wcale nie wiem czy jest spoko a jeszcze jest dopowiedziane że to jest to wieczne 😛  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Krejzi1 napisał(a):

Tak tylko te zasady kto trafia gdzie są trochę niejednoznaczne 😛 chyba nie wystarczy być po prostu ok.

To już zależy gdzie się urodziłaś i w jakiej wierze dorastałaś albo z jaką się zapoznałaś. Bo to zależy od... No właśnie. Od czego? Nasza inkarnacja w danym kraju i to czy mamy dostęp do wybranych książek determinuje czy trafimy w jedno albo drugie miejsce?

 

2 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

no tak, ale znowu - skoro nie ma nic to ich też nie - więc nie będą mieli tego świadomości. Ja chyba wolę nic niż jakieś miejsce które wcale nie wiem czy jest spoko a jeszcze jest dopowiedziane że to jest to wieczne 😛  

Ja długo też myślałem, ze później jest nic. Ale jednak nie daje mi spokoju to, że teraz jest coś. No i skąd to coś się wzięło. No nawet jeśli później nie ma nic. To czemu powstało coś. I czy inne coś (w sensie inni ludzie) w taki sam sposób to coś odczuwają? Bo myślę, że naszych gatunków może być więcej i mimo, że podobnie jesteśmy zbudowani to jednak procesy świadomości są zajebiście różne od siebie. Myślę też, że część żyjących osób może nie mieć w sobie w ogóle tego czegoś

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, shadow_no napisał(a):

To już zależy gdzie się urodziłaś i w jakiej wierze dorastałaś albo z jaką się zapoznałaś. Bo to zależy od... No właśnie. Od czego? Nasza inkarnacja w danym kraju i to czy mamy dostęp do wybranych książek determinuje czy trafimy w jedno albo drugie miejsce?

 

Ja długo też myślałem, ze później jest nic. Ale jednak nie daje mi spokoju to, że teraz jest coś. No i skąd to coś się wzięło. No nawet jeśli później nie ma nic. To czemu powstało coś. I czy inne coś (w sensie inni ludzie) w taki sam sposób to coś odczuwają? Bo myślę, że naszych gatunków może być więcej i mimo, że podobnie jesteśmy zbudowani to jednak procesy świadomości są zajebiście różne od siebie. Myślę też, że część żyjących osób może nie mieć w sobie w ogóle tego czegoś

Ale świadomość bierze się z mózgu. Bez mózgu jej nie powinno być. A skąd się wzięło wszystko to są na to teorie naukowe/biologiczne/ ewolucja itd. Dla mnie to ma sens i brzmi legit

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, shadow_no napisał(a):

To już zależy gdzie się urodziłaś i w jakiej wierze dorastałaś albo z jaką się zapoznałaś. Bo to zależy od... No właśnie. Od czego? Nasza inkarnacja w danym kraju i to czy mamy dostęp do wybranych książek determinuje czy trafimy w jedno albo drugie miejsce?

 

Ja długo też myślałem, ze później jest nic. Ale jednak nie daje mi spokoju to, że teraz jest coś. No i skąd to coś się wzięło. No nawet jeśli później nie ma nic. To czemu powstało coś. I czy inne coś (w sensie inni ludzie) w taki sam sposób to coś odczuwają? Bo myślę, że naszych gatunków może być więcej i mimo, że podobnie jesteśmy zbudowani to jednak procesy świadomości są zajebiście różne od siebie. Myślę też, że część żyjących osób może nie mieć w sobie w ogóle tego czegoś

Wierzacym tez sie jakos nie spieszy do smierci.

Ludzie mysla, ze we wszystkim musi byc jakis cel, a co jesli wcale nie musi?

Gdy umrzemy to tez bedzie cos, tylko bez nas.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Żaba Monika napisał(a):

Wierzacym tez sie jakos nie spieszy do smierci.

Ludzie mysla, ze we wszystkim musi byc jakis cel, a co jesli wcale nie musi?

Właśnie w takich bezsensownych śmierciach czy tym jak ten świat jest generalnie poukładany (absurdalnie, niesprawiedliwie) widać ze tego celu odgórnie raczej nie ma. I może właśnie dlatego ludzie usilnie próbują sobie go jakoś nadać / wymyślić bo może świadomość jak bez sensu to wszystko jest jest dobijająca i to taki mechanizm obronny xD 

Na pewno mózg jest mądry bo sporo rzeczy sprytnie wymyślił żeby dostosować się do debilnej rzeczywistości 😛 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z biologii to chyba życie jednostki tak średnio ma sens tylko bardziej gatunek. Bo tak jednostkowo to faktycznie jest to dosyć bezsensowne (prócz oczywiście że w życiu piękne są tylko chwile i takie tam;D ) ale natura dała nam ten instynkt życia zeby nie uświadamiać sobie jego bezsensu 😜 po to żebyśmy się chcieli rozmnożyć i przedłużać gatunek bo głównie to wszystko wokół tego się kręci i po to mamy pędzić 😜 trochę to wszystko płytkie jednak 

Poza tym ten sam pęd maja inne organizmy jakieś wirusy itd i tylko walczymy między sobą ale kto powiedział że powinniśmy walczyć antybiotykami z bakteriami może one też chcą żyć 😀

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

Z biologii to chyba życie jednostki tak średnio ma sens tylko bardziej gatunek. Bo tak jednostkowo to faktycznie jest to dosyć bezsensowne (prócz oczywiście że w życiu piękne są tylko chwile i takie tam;D ) ale natura dała nam ten instynkt życia zeby nie uświadamiać sobie jego bezsensu 😜 po to żebyśmy się chcieli rozmnożyć i przedłużać gatunek bo głównie to wszystko wokół tego się kręci i po to mamy pędzić 😜 trochę to wszystko płytkie jednak 

Poza tym ten sam pęd maja inne organizmy jakieś wirusy itd i tylko walczymy między sobą ale kto powiedział że powinniśmy walczyć antybiotykami z bakteriami może one też chcą żyć 😀

Wedlug Richarda Dawkinsa jestesmy tylko tymczasowymi pojazdami dla genow. OPisal to w ksiazce "The selfish gene".

Jesli chodzi u mnie to slabo sobie wybraly ten pojazd, jestem slepa uliczka ewolucji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Żaba Monika napisał(a):

Wedlug Richarda Dawkinsa jestesmy tylko tymczasowymi pojazdami dla genow. OPisal to w ksiazce "The selfish gene".

Jesli chodzi u mnie to slabo sobie wybraly ten pojazd, jestem slepa uliczka ewolucji.

😀 no ja też jestem niemrawym pojazdem

albo po prostu rozkminilysmy ten matrix jakby to babka boni powiedziala 😀

No i dziwić się że powstały religie itd skoro tak naprawdę jesteśmy tylko pojazdami dla genów 😀 brzmi bardzo smutno 😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

😀 no ja też jestem niemrawym pojazdem

albo po prostu rozkminilysmy ten matrix jakby to babka boni powiedziala 😀

No i dziwić się że powstały religie itd skoro tak naprawdę jesteśmy tylko pojazdami dla genów 😀 brzmi bardzo smutno 😀

To zależy od oczekiwań. 

Tez uważam, że te wyobrażenia to system obronny, lubimy wierzyć, że jesteśmy wyjątkowowi i źle się czujemy w chaosie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Żaba Monika napisał(a):

To zależy od oczekiwań. 

Tez uważam, że te wyobrażenia to system obronny, lubimy wierzyć, że jesteśmy wyjątkowowi i źle się czujemy w chaosie.

Też gdzieś słyszałam powiedzenie że jakbyśmy byli tak super świadomi wszystkiego / nie mieli tych instynktów to byśmy z łóżka nie wstali i ma to w sumie jakiś sens. Chociaż jest sporo rzeczy które nakręcają żeby jednak wstać ale większość kręci się wokół przedłużenia gatunku więc patrz wyżej 😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Też gdzieś słyszałam powiedzenie że jakbyśmy byli tak super świadomi wszystkiego / nie mieli tych instynktów to byśmy z łóżka nie wstali i ma to w sumie jakiś sens. Chociaż jest sporo rzeczy które nakręcają żeby jednak wstać ale większość kręci się wokół przedłużenia gatunku więc patrz wyżej 😀

Na przykład wstajemy, bo chce się siku 😅

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Krejzi1 napisał(a):

Ale świadomość bierze się z mózgu. Bez mózgu jej nie powinno być. A skąd się wzięło wszystko to są na to teorie naukowe/biologiczne/ ewolucja itd. Dla mnie to ma sens i brzmi legit

Tak, to dobrze widać na przykładzie używek czy leków. Jak zmieniają percepcje. Albo choroby mózgu. Więc do pewnego momentu (albo od pewnego momentu) wszystko jest zrozumiałe. Ale problem pojawia się gdy zadamy pytanie jaki element tej całej biochemii w czaszce sprawia, że faktycznie się czujemy i stanowimy o sobie.

Ja mam na tym punkcie wiele rozkmin chyba też przez to, że często doświadczam w moich "atakach" depersonalizacji. I chwilowo tracę kontakt z bazą. Próbuje czasem wtedy zrozumieć też gdzie aktualnie się znajduję i kurde jestem nigdzie xd To jest tak fascynujące ale wkurza mnie, że nie umiem sobie na to odpowiedzieć wszystko

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Żaba Monika napisał(a):

W sumie to racjonalny jesli w kazdej chwili mozna umrzec, a czlowiek chce sobie jeszcze pozyc.

:D i ttak I nie...Można powiedzieć ;) racjonalny bo jest konkretny powód. A nieracjonalne jak się wszystko skalkuluje koszty nad zyski i czy to w ogóle coś daje taki strach. Raczej chyba odbiera jak złodziej czasu 🤔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

:D i ttak I nie...Można powiedzieć ;) racjonalny bo jest konkretny powód. A nieracjonalne jak się wszystko skalkuluje koszty nad zyski i czy to w ogóle coś daje taki strach. Raczej chyba odbiera jak złodziej czasu 🤔

Strach może być pożyteczny, ale tak cały czas się bać to bez sensu. Tylko że pewnie czasem trudno to kontrolować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Krejzi1 napisał(a):

Z biologii to chyba życie jednostki tak średnio ma sens tylko bardziej gatunek. Bo tak jednostkowo to faktycznie jest to dosyć bezsensowne (prócz oczywiście że w życiu piękne są tylko chwile i takie tam;D ) ale natura dała nam ten instynkt życia zeby nie uświadamiać sobie jego bezsensu 😜 po to żebyśmy się chcieli rozmnożyć i przedłużać gatunek bo głównie to wszystko wokół tego się kręci i po to mamy pędzić 😜 trochę to wszystko płytkie jednak 

Poza tym ten sam pęd maja inne organizmy jakieś wirusy itd i tylko walczymy między sobą ale kto powiedział że powinniśmy walczyć antybiotykami z bakteriami może one też chcą żyć 😀

I właśnie wychodzi na to że przedłużanie gatunku i dawanie genów swych ma jakiś jedyny sens bo tylko to po nas zostanie xd A człowiek idzie w stronę hedonistycznych egoistycznych zawodów wolę robić hajs i podróżować A nie podcierac tyłek jakieś niewdziecznym później bachorom:D i jedyne twoje inwestycje w ten świat to selfi na insta z widoczkami i rozwijanie swoich pasji które umra razem jak się rozłożysz :D o ile nie zostaniesz jakimś sławnym artystą nie czy jakimś kulczykiem pershingiem i innymi budzacymi respekt woah  

Nie zawodów, nie wiem co tam było, słownik zmienia mi słowa sorry

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Dalila_ napisał(a):

I właśnie wychodzi na to że przedłużanie gatunku i dawanie genów swych ma jakiś jedyny sens bo tylko to po nas zostanie xd A człowiek idzie w stronę hedonistycznych egoistycznych zawodów wolę robić hajs i podróżować A nie podcierac tyłek jakieś niewdziecznym później bachorom:D i jedyne twoje inwestycje w ten świat to selfi na insta z widoczkami i rozwijanie swoich pasji które umra razem jak się rozłożysz :D o ile nie zostaniesz jakimś sławnym artystą nie czy jakimś kulczykiem pershingiem i innymi budzacymi respekt woah  

Nie zawodów, nie wiem co tam było, słownik zmienia mi słowa sorry

Ale w zasadzie dlaczego ma po nas coś zostać? 

Zresztą i tak cokolwiek po nas pozostanie, to tylko na jakiś czas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

53 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Ja mam na tym punkcie wiele rozkmin chyba też przez to, że często doświadczam w moich "atakach" depersonalizacji. I chwilowo tracę kontakt z bazą. Próbuje czasem wtedy zrozumieć też gdzie aktualnie się znajduję i kurde jestem nigdzie

Właśnie w tym wywiadzie z Latała teraz mówił o tym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×