Skocz do zawartości
Nerwica.com

Raccoon


Raccoon

Rekomendowane odpowiedzi

Nie wiem czy robienie tematu o sobie to dobry pomysł, bo nie jestem ani zbytnio ciekawym osobnikiem ani żadnym forumowicz celebrytą, do tego bywam chamski, więc po prostu nie chcę zaśmiecać innych tematów.

 

Long story short, obiecałem sobie że nie będę wchodzić na forum jak dostałem się we wrześniu na oddział dzienny na 3 miesiące. Akurat tak się złożyło, że miałem możliwość jeszcze skorzystać z L4 po zakończeniu zatrudnienia w pracy z której mnie wcześniej wyrzucili. Na oddziale mi się poprawiło, w grudniu jak wychodziłem to postanowiłem sobie, że od stycznia będę szukać pracy. Poszedłem do pracy na sortownię, dzień próbny, przerwa dopiero w połowie zmiany i wtedy wszystko wróciło, a mianowicie objawy psychosomatyczne, po niecałych 2h tak bardzo nagle zachciało mi się szczać że po prostu... Nie zdążyłem do toalety. Wybiegłem z pracy przerażony, zawstydzony, upokorzony, ale to na szczęście był dzień próbny bez umowy więc obyło się bez żadnych konsekwencji. Mam stwierdzony pęcherz nadreaktywny, niekontrolowane skurcze. Na oddziale mi się poprawiło ale od tej sytuacji w pracy znowu wyjście z domu mnie zaczęło przerażać. A już byłem taki pełen nadziei. Miesiąc na zamkniętym w 2023, 2 miesiące na zamkniętym w 2024, 3 miesiące na dziennym w 2025. Myślałem że w końcu będę wolny a kolejny raz pokonały mnie moje własne demony.

 

Mam jeszcze trochę oszczędności, ale to jest naprawdę niewiele, zalegam z rachunkami za mieszkanie, robię już głupoty, siedzę przy zniczach cmentarnych zamiast włączać światło, szukam ziemniaków na placu targowym, ładuję telefon w sklepie. Sprzedałem z domu część mebli, ukochany rower, mikrofale, laptopa. W przeszłości zdarzało mi się brać chwilówki, ale nie chcę po raz kolejny się w to pakować, bo wiem jak potem ciężko się z tego wygrzebać.

 

Wczoraj na forum mu zasugerowano powrót do rodzinnego domu i wynajęcie mieszkania. Przespałem się z tą myślą, pomyślałem że MOŻE jednak powinienen tak zrobić ale na samą myśl o tym aż dostałem bólów brzucha, zrobiło mi się niedobrze i nie mogę się uspokoić. Przeraża mnie powrót tam, od zawsze chciałem być samodzielny, niezależny, wyprowadziłem się od razu po maturze. Jakoś nie wyobrażam sobie stanąć przed drzwiami i powiedzieć "hej, wprowadzam się do was", moi rodzice w sumie niewiele wiedzą o mnie moich problemach, poza tym oni sami żyją od 1 do 1 i swojego czasu przesyłałem im nawet pieniądze jak pracowałem. Nie wiem jak do tego podejść, mam mętlik w głowie i jestem przerażony. Boję się też panicznie opuścić swoje mieszkanie, bo to jedyne miejsce w którym czuję się bezpiecznie, mój dom.

 

Druga sprawa to wynajem mieszkania.

 

Po pierwsze mam ocd (uśpione ale nadal jest) i przeraża mnie to, że ktoś np. może trzymać w moich szafkach brudną bieliznę albo np. zrobić imoprezę czy chociaż mieć zwykłą grypę żołądkową i narzygać na podłogę. Wiem że to może brzmieć idiotycznie ale po prostu mam takie lęki.

 

Po drugie jak chodzi o wynajem, to nie wyobrażam sobie wziąć odpowiedzialności za mieszkanie. Ja sobą nie umiem się zająć a co dopiero mówić o zarządzie wynajmem. Przecież jak ktoś mi np. nie zapłaci, to ja nawet nie będę umiał się upomnieć bo jestem miękką fają. Nawet oprowadzanie potencjalnych lokatorów mnie przeraża i na myśl o tym chce mi się płakać.

 

Nie mam pojęcia jak zacząć ten cały proces z przeprowadzką, mimo że stwierdziłem OK ZROBIĘ TO, ale zbyt bardzo mnie to przeraża i nie wiem od czego zacząć.

 

Z brakiem wyrazu szacunku do samego siebie,

 

Raccoon

Edytowane przez Raccoon

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Streszczenie napisane przez Chat GPT:

 

Autor opisuje swoją trudną sytuację życiową związaną z problemami psychicznymi i zdrowotnymi. Po kilku pobytach na oddziałach psychiatrycznych (zamkniętych i dziennym) poczuł poprawę i nadzieję na powrót do pracy, jednak próba zatrudnienia zakończyła się silnym nawrotem lęków i objawów psychosomatycznych (pęcherz nadreaktywny), co ponownie sparaliżowało go przed wychodzeniem z domu.

Obecnie jest w bardzo złej sytuacji finansowej: ma zaległości w opłatach, sprzedaje dobytek, żyje w skrajnym oszczędzaniu i boi się zadłużania. Czuje się przegrany i zawstydzony, mimo że bardzo stara się nie popełniać dawnych błędów.

Rozważa dwie opcje podpowiedziane na forum: powrót do rodzinnego domu albo wynajem swojego mieszkania. Obie go przerażają. Powrót do rodziców wywołuje silne reakcje lękowe – boi się utraty niezależności, konfrontacji z rodzicami i opuszczenia jedynego miejsca, w którym czuje się bezpiecznie. Z kolei wynajem mieszkania budzi lęki związane z OCD, odpowiedzialnością za lokatorów i koniecznością asertywnego działania, którego autor czuje, że nie jest w stanie udźwignąć.

Autor deklaruje, że teoretycznie podjął decyzję o przeprowadzce, ale jest kompletnie zablokowany lękiem i nie wie, od czego zacząć. Czuje chaos, strach i bezradność.

Edytowane przez Raccoon

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Kris0x0000 napisał(a):

Są firmy które w twoim imieniu zarządzają wynajmem twojej nieruchomości. Ty nie musisz się niczym zajmować i dostajesz co miesiąc pieniądze na konto. Oczywiście pobierają od tego jakiś % z kwoty wynajmu.

 

Rzeczywiście, nie pomyślałem o tym. Dzięki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Raccoon wydaje się z ze pierwszym krokiem i zarazem najtrudniejszym jest jednak rozmowa z rodzicami o tej sytuacji. Od tego jak ona się potoczy będzie można myśleć coś dalej.

 

Btw jest jakikolwiek typ pracy, który wydaje Ci się że byłby dla Ciebie dobry i mógłbyś pracować w ten sposób?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, shadow_no napisał(a):

wydaje się z ze pierwszym krokiem i zarazem najtrudniejszym jest jednak rozmowa z rodzicami o tej sytuacji. Od tego jak ona się potoczy będzie można myśleć coś dalej.

 

Dziwnie byliby mi rozmawiać z rodzicami o moich prywatnych sprawach. Może Chat GPT mi napisze wiadomość a ja to wyślę im na Whatsappie. Ja chcę tylko poprosić o lokum, nie chcę od nich żadnej litości ani żadnych zbędnych interakcji.

 

36 minut temu, shadow_no napisał(a):

Btw jest jakikolwiek typ pracy, który wydaje Ci się że byłby dla Ciebie dobry i mógłbyś pracować w ten sposób?

 

Na chwilę obecną to nie mam pojęcia. Coś zdalnie bym mógł na umowę o dzieło, jakieś pisanie maili, przepisywanie tekstów, klikanie w reklamy. Nie wiem. Na wypisie mi napisali "zalecana praca lekka, najlepiej zdalna, bez presji czasu, w niepełnym wymiarze godzin" cokolwiek to w praktyce znaczy 😛

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do rodzicow to ja bym po prostu powiedziała,  że chce na jakiś czas wynająć mieszkanie i co oni na to.  

 

Co do OCD moge sie pochwalic posiadaniem. Sama wynajmuje. Przed ponownym zamieszkaniem szafki, podloge itd. zawsze możesz posprzątać, nawet czymś dezynfekujacym.

 

Co do pracy to ja nie do końca wierze w te prace zdalne bez specjalnych umiejętności. Jakoś ostrożnie do nich podchodzę. Szukałabym pracy ze stałym dostepem do toalety, a nie raz na 4 godziny. Niekoniecznie po to żeby w niej przesiadywać, tylko żeby być spokojniejszym. Może przegladaj ogłoszenia, pochodź na różne rozmowy i coś ci wpadnia.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×