Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy pozwalacie partnerowi mieć koleżanki/kolegów?


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

Ja nie pozwalam. Telefonu też swojego mieć nie może, ani konta w banku. Po domu może się oczywiście poruszać, jak łańcuch z kuchni starczy, a w związku jest zmanipulowana i uzależniona ode mnie do granic. No bo jak inaczej? Zdradzi mnie jeszcze. W zasadzie to jesteśmy już umówieni na zabieg lobotomii, wtedy będzie w stu procentach moja.

 

A na serio – w ogóle sobie nie wyobrażam zabraniania czegokolwiek w związku. Oczywiście że ma jakichś swoich kolegów, tak jak ja mam swoje koleżanki. Nie wiem o czym z nimi rozmawia i mnie to nie interesuje, bo jej ufam. Może gadają o mnie – i niech gadają, dobrze żeby miała się komu wygadać. Jakby wierność miała zależeć od tego, że mocno trzymam partnerkę za ryj, bo inaczej się puści, to po co mi taki związek? To iluzja a nie związek. A ja właśnie w tej relacji chcę odpocząć od walki, manipulacji, zastanawiania się, kto kogo zrobi w indycze jajo bardziej i szybciej.

 

Z drugiej strony, jakby miała jakiegoś kumpla, o którym wiedziałbym, że jest w jej typie (a mało kto jest, tak jak mało kto jest w moim typie), albo np. przespałaby się z nim zanim była ze mną, albo byłby jej byłym i przyjaźniliby się blisko, dzwonili do siebie ciągle… No miałbym z tym problem. Zastanawiałbym się, czy to aby na pewno tylko kumpel. Może tylko, a może jakaś iskierka tam jednak jest. Ciężki temat. Inna sprawa, że ja nie jestem z tych, którzy czegokolwiek zabraniają. Chyba honor by mi nie pozwolił. Nie mam prawa nikomu niczego zabraniać, ale mam prawo do wycofania się z relacji – najpierw emocjonalnie, potem fizycznie, i gdybym widział, że coś jest nie halo, to pewnie najpierw próbowałbym to wyjaśnić i rozwiać, a jakbym dalej nie czuł się pewnie, to pewnie bym z tego prawa skorzystał.

 

Inna sprawa, że moja ex przyjaźniła się z byłym i nie miałem z tym problemu. Ale raz, że to jego zdradziła ze mną jak się tylko spotkaliśmy i szybko go dla mnie zostawiła, dwa że to był taki pardon my french pizduś, trzy że był kompletnie nie w jej typie (jej pierwszy związek, nigdy wcześniej nie była zakochana, dopiero we mnie pierwszy raz, co mile łechtało mi ego, więc to takie tam chodzenie oparte na kumpelstwie było a nie związek). Nie był żadnym zagrożeniem, był po prostu jej wykastrowanym kumplem.

Tak tak, ale kierowcę na szofera to sam musiałeś wybrać żeby nie w jej typie był 🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Lucy32 napisał(a):

Albo strzeżonego pan bog strzeże (⁠.⁠ ⁠❛⁠ ⁠ᴗ⁠ ⁠❛⁠.⁠)Albo okazja czyni zlodzieja itd.

Jak wypuścisz faceta z domu z pełnym brzuszkiem to na pewno nie zje na mieście :D 

 

2 godziny temu, Krejzi1 napisał(a):

chociaż jak 2 ludzi jest hetero to ja akurat uważam że zawsze coś się może urodzić jak jest więź.),

A ja nie, bo jest masa dziewczyn, które są zupełnie nie w moim typie, i choćby skały srały, nie urodzi się z tego nic.

 

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Tak tak, ale kierowcę na szofera to sam musiałeś wybrać żeby nie w jej typie był 🤣

Bo i po co kreować możliwości… :D

 

On nie w jej typie, ale przede wszystkim ona nie w jego typie, bo nie ma penisa. Tzn. ona nie ma, on chyba ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Jak wypuścisz faceta z domu z pełnym brzuszkiem to na pewno nie zje na mieście :D 

 

A ja nie, bo jest masa dziewczyn, które są zupełnie nie w moim typie, i choćby skały srały, nie urodzi się z tego nic.

 

Bo i po co kreować możliwości… :D

 

On nie w jej typie, ale przede wszystkim ona nie w jego typie, bo nie ma penisa. Tzn. ona nie ma, on chyba ma.

Napisała o więzi ale na pewno miała też na myśli przypadki gdy dziewczyna jest w twoim typie;)

W tym 

11 godzin temu, Krejzi1 napisał(a):

to teraz wchodzę ja cała na biało wyrobić te normę zaburzonych 😅

to ja się wyłamię, akurat jestem zazdrośnica i mam problem z takim psiapsiulkowaniem damsko męskim w związku poza oczywiście paroma wyjątkami:p jest to dla mnie niekomfortowe. Prosze diagnozować 😜

od razu uscisle że nie chodzi o jakieś przyjaźnie sprzed lat, gdzie sytuacja jest czysta (chociaż jak 2 ludzi jest hetero to ja akurat uważam że zawsze coś się może urodzić jak jest więź.), ale jakiś randomowy kumpel/kumpela z dupy do wyskakiwania na piwko czy kawusie i zwierzanie to ja jestem na nie. 
 

ale przede wszystkim to należałoby zdefiniować kim jest kumpel czy koleżanka i jaki to jest rodzaj relacji, bo ktoś pisze wyżej że chodzi o kolegę z pracy. No to chyba wiadomo, że nie ma zakazu gadania z kumplem w pracy pod ekspresem co się robiło w weekend. Ale już kumpel z pracy z którym się gada na whatsapp pol dnia w niedzielę na osobiste tematy to nie bardzo. Nie mój klimat.

To jest nas już 3 - nieufne albo realistki :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Napisała o więzi ale na pewno miała też na myśli przypadki gdy dziewczyna jest w twoim typie;)

No jak jest w moim, to teoretycznie może być różnie, choć uważam że na jakimś etapie związek to już jest decyzja i nawet jeśli ktoś inny nam się podoba (bo nie da się tak, żeby się nie podobał, to zakłamywanie rzeczywistości), to decydujemy się na wierność, bo wolimy to, co mamy dzięki tej wierności, od chwilowych uniesień lub jakiegoś romansu kosztem szczerości w związku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

No jak jest w moim, to teoretycznie może być różnie, choć uważam że na jakimś etapie związek to już jest decyzja i nawet jeśli ktoś inny nam się podoba (bo nie da się tak, żeby się nie podobał, to zakłamywanie rzeczywistości), to decydujemy się na wierność, bo wolimy to, co mamy dzięki tej wierności, od chwilowych uniesień lub jakiegoś romansu kosztem szczerości w związku.

No no a jak się akcja zacznie to myślenie się wyłącza. Znaczy są tacy co pewnie wtedy przerwą ale wiecie, kiedy tak bardzo chcesz mocno to zrobić to nie jest to łatwe. Dlatego ja za nikogo ręki nie dam uciąć 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Dalila_ napisał(a):

No no a jak się akcja zacznie to myślenie się wyłącza. Znaczy są tacy co pewnie wtedy przerwą ale wiecie, kiedy tak bardzo chcesz mocno to zrobić to nie jest to łatwe. Dlatego ja za nikogo ręki nie dam uciąć 

No to robisz tak, żeby nie doprowadzić do tego, żeby akcja się zaczęła, a ty masz wtedy np. ograniczoną świadomość (np. z powodu alko).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

 

 

A ja nie, bo jest masa dziewczyn, które są zupełnie nie w moim typie, i choćby skały srały, nie urodzi się z tego nic.

 

 

To sugerujesz ze przyjaźń damsko meska może istniec tylko jesli minimum jedna z tych osób jest nieatrakcyjna?😛 tez tak kiedys pisałam na forum, ale strasznie na mnie wtedy krzyczeli 😅

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Krejzi1 napisał(a):

To sugerujesz ze przyjaźń damsko meska może istniec tylko jesli minimum jedna z tych osób jest nieatrakcyjna?😛 tez tak kiedys pisałam na forum, ale strasznie na mnie wtedy krzyczeli 😅

Ja tak myślałem do momentu gdy sam nie miałem atrakcyjnej przyjaciółki z którą naprawdę nas nic nie łączyło nigdy. Ale później dostała zakaz rozmów ze swoimi kolegami więc przyjaźń się skończyła xd więc chyba nie była z tych prawdziwych. Także wracam do tego co myślałem kiedyś i co myślisz też

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, shadow_no napisał(a):

Ja tak myślałem do momentu gdy sam nie miałem atrakcyjnej przyjaciółki z którą naprawdę nas nic nie łączyło nigdy. Ale później dostała zakaz rozmów ze swoimi kolegami więc przyjaźń się skończyła xd więc chyba nie była z tych prawdziwych. Także wracam do tego co myślałem kiedyś i co myślisz też

Ja sobie trochę zartuje w tym poście do indora, a trochę nie bo z 2 str co to za przyjaźń jesli trzeba zalozyc ze nam sie nie może podobac;) a jesli ktos ci odpowiada a przy okazji jest ładny i miły to już ta przyjaźń nie może istniec? Przyjaźń powinna być niezależna od wygladu. A sam indor użył tego argumentu ze sie ‚nie podobały’. Dlatego dla mnie temat jest trochę śliski:)

rozumiem, ze w twoim przypadku było czysto ale to tez chodzi o te 2 osobę jak ona sie w tym czuje.

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poza tym zaufanie można mieć ze nic sie nie stanie ale to jest po prostu dyskomfort. Nawet nie chodzi o jakies kuszenie losu, bo jesli ktos jest w porządku to można zaufać ale wg mnie między dorosłymi ludzmi między którymi są już fale to niezależnie od wygladu może sie coś urodzić 😅 nawet platonicznie. Pytanie czy to jest fajne dla 2 osoby.

poza tym uwazam, ze związek to nie jest żadna wolność de facto. W zależności od tego na co sie ludzie umówią wchodząc w niego nie robią wszystkich rzeczy które robiliby jako single.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Chongyun napisał(a):

Mój bliski kolega jest bardzo zaborczy bo dla niego to ja jestem najbliższą osobą i ma nerw jak się spotykam z innymi, głównie dziewczynami.

Może cie kocha:p

 

Tzn. pewnie mam tez z tym

lekki problem, kiedys mialam luźne podejscie, ale sie przejechałam.

to tez nie jest chyba stricte potrzeba kontroli czy zazdrość bo np. jakies wypady męskie gdzie może zadziać sie magia 😅 nie są w sumie problemem. Wiec już sama nie wiem.
Wiadomo bez zaufania sie nie da na dłuższa mete tak czy srak.

 

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Masz wtedy pełną świadomość ale np masz słaba wolę 

No to trzeba mieć silną :D Choć np. przy uzależnieniu od seksu to nie jest takie proste.

 

48 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

To sugerujesz ze przyjaźń damsko meska może istniec tylko jesli minimum jedna z tych osób jest nieatrakcyjna?😛 tez tak kiedys pisałam na forum, ale strasznie na mnie wtedy krzyczeli 😅

Jak jedna z nich jest nieatrakcyjna (dla drugiej) to będzie albo przyjaźń, albo nieszczęśliwe zakochanie. Jak obie są dla siebie nieatrakcyjne, to będzie przyjaźń. Jak obie są dla siebie atrakcyjne, to będzie albo przyjaźń, albo jakieś popieprzone uj wie co.

 

40 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

a jesli ktos ci odpowiada a przy okazji jest ładny i miły to już ta przyjaźń nie może istniec?

Tak z mojego doświadczenia, jeśli dziewczyna jest w naszym typie, a my w jej, to zawsze jest jakaś taka bliższa dynamika, niż byłaby, gdyby to był jakiś pasztet, albo np. kolega płci męskiej z kolegą płci męskiej.

 

Nawet weź dotyk fizyczny, mam o wiele większą rezerwę (i nie mam potrzeby) w dotykaniu kumpla-faceta niż w przytuleniu przyjaciółki. Tzn. rękę kumplowi podam, ale przytulić już bym nie przytulił, jakby było mu źle. To byłoby jednak dla mnie przekroczenie jakiejś granicy (a i kumpel hetero raczej potrzebowałby utulenia przez parę soczystych cycuszków, a nie indyczą płaską klatę). Z przyjaciółką, która nie byłaby odrzucająca fizycznie, jednak nie.

 

34 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

wg mnie między dorosłymi ludzmi między którymi są już fale to niezależnie od wygladu może sie coś urodzić 😅 nawet platonicznie.

Wg mnie nie. Z tymi dziewczynami, które nie były w moim typie (czyli w sumie większość) nic by się na pewno nie urodziło. No nie ma takiej opcji i tyle. Nigdy się nie zdarzyło i w sumie sobie nie wyobrażam, że by mogło.

 

35 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

poza tym uwazam, ze związek to nie jest żadna wolność de facto. W zależności od tego na co sie ludzie umówią wchodząc w niego nie robią wszystkich rzeczy które robiliby jako single.

No to jest coś za coś zawsze.

 

15 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

bo np. jakies wypady męskie gdzie może zadziać sie magia 😅 nie są w sumie problemem

Jaka magia mogłaby się zadziać między dwoma facetami hetero? Chyba wspólne pójście na dziwki jedynie, tudzież jedna koleżanka, dwie dziury, dwa baty.

 

9 minut temu, Chongyun napisał(a):

Trochę tak, on jest gejem :P

Bierz, bo wiecznie czekał nie będzie :D

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

No to trzeba mieć silną :D Choć np. przy uzależnieniu od seksu to nie jest takie proste.

 

Jak jedna z nich jest nieatrakcyjna (dla drugiej) to będzie albo przyjaźń, albo nieszczęśliwe zakochanie. Jak obie są dla siebie nieatrakcyjne, to będzie przyjaźń. Jak obie są dla siebie atrakcyjne, to będzie albo przyjaźń, albo jakieś popieprzone uj wie co.

 

Tak z mojego doświadczenia, jeśli dziewczyna jest w naszym typie, a my w jej, to zawsze jest jakaś taka bliższa dynamika, niż byłaby, gdyby to był jakiś pasztet, albo np. kolega płci męskiej z kolegą płci męskiej.

 

Nawet weź dotyk fizyczny, mam o wiele większą rezerwę (i nie mam potrzeby) w dotykaniu kumpla-faceta niż w przytuleniu przyjaciółki. Tzn. rękę kumplowi podam, ale przytulić już bym nie przytulił, jakby było mu źle. To byłoby jednak dla mnie przekroczenie jakiejś granicy (a i kumpel hetero raczej potrzebowałby utulenia przez parę soczystych cycuszków, a nie indyczą płaską klatę). Z przyjaciółką, która nie byłaby odrzucająca fizycznie, jednak nie.

 

Wg mnie nie. Z tymi dziewczynami, które nie były w moim typie (czyli w sumie większość) nic by się na pewno nie urodziło. No nie ma takiej opcji i tyle. Nigdy się nie zdarzyło i w sumie sobie nie wyobrażam, że by mogło.

 

No to jest coś za coś zawsze.

 

Jaka magia mogłaby się zadziać między dwoma facetami hetero? Chyba wspólne pójście na dziwki jedynie, tudzież jedna koleżanka, dwie dziury, dwa baty.

 

Bierz, bo wiecznie czekał nie będzie :D

 

Czyli sie zgadzamy 😛 tak z grubsza.

odnosnie tej przyjaźni damsko-męskiej.


a co do tego, czy coś sie może urodzić pomiędzy osoba ‚nie w typie’ - to zależy;) czy to osoba nie w naszym typie, bo przykładowo blondynka zamiast brunetki, czy po prostu zupełnie nieatrakcyjna. 

no i tez mowisz o sobie, a generalnie to mysle, ze to możliwe, bo różnie sie ludzie dobierają, choc faktycznie większośc w zblizonej atrakcyjności sie łączą w pary;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

No to trzeba mieć silną :D Choć np. przy uzależnieniu od seksu to nie jest takie proste.

 

Jak jedna z nich jest nieatrakcyjna (dla drugiej) to będzie albo przyjaźń, albo nieszczęśliwe zakochanie. Jak obie są dla siebie nieatrakcyjne, to będzie przyjaźń. Jak obie są dla siebie atrakcyjne, to będzie albo przyjaźń, albo jakieś popieprzone uj wie co.

 

Tak z mojego doświadczenia, jeśli dziewczyna jest w naszym typie, a my w jej, to zawsze jest jakaś taka bliższa dynamika, niż byłaby, gdyby to był jakiś pasztet, albo np. kolega płci męskiej z kolegą płci męskiej.

 

Nawet weź dotyk fizyczny, mam o wiele większą rezerwę (i nie mam potrzeby) w dotykaniu kumpla-faceta niż w przytuleniu przyjaciółki. Tzn. rękę kumplowi podam, ale przytulić już bym nie przytulił, jakby było mu źle. To byłoby jednak dla mnie przekroczenie jakiejś granicy (a i kumpel hetero raczej potrzebowałby utulenia przez parę soczystych cycuszków, a nie indyczą płaską klatę). Z przyjaciółką, która nie byłaby odrzucająca fizycznie, jednak nie.

 

Wg mnie nie. Z tymi dziewczynami, które nie były w moim typie (czyli w sumie większość) nic by się na pewno nie urodziło. No nie ma takiej opcji i tyle. Nigdy się nie zdarzyło i w sumie sobie nie wyobrażam, że by mogło.

 

No to jest coś za coś zawsze.

 

Jaka magia mogłaby się zadziać między dwoma facetami hetero? Chyba wspólne pójście na dziwki jedynie, tudzież jedna koleżanka, dwie dziury, dwa baty.

 

Bierz, bo wiecznie czekał nie będzie :D

 

To chodziło o wyjście, luz, większa okazja do szaleństw z płcią przeciwna itd.

nie między facetami kolegami 😅 

jak ktos ma zdradzić, to zdradzi i w czasie pracy. Dlatego nie do końca właśnie uwazam, ze jak ktos ma ‚problem’ z przyjaźnią z inna płcią swojego partnera, to koniecznie musi być obsesja kontroli czy zazdrosci czy zdradzonego zaufania kiedys. 

Wg mnie to jest kwestia jak sie postrzega związek i swoja role w nim. Imo jak sie jest w związku to fajnie jak sie swoimi problemami człowiek dzieli przede wszystkim z 2 połowa a nie siódmymi wodami po kisielu. Dla mnie to jest kwestia priorytetyzaci.

 

temat rzeka Ogolnie, Bo to wszystko zależy od konkretnego scenariusza.

co innego przyjaźń z ładna psiapsi,

która jednak facet nigdy nie rozważał do związku; co innego ‚przyjaźń’ z ładna psiapsi, która kiedys odrzuciła zaloty tego faceta itp.itd. 😅

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Krejzi1 napisał(a):

Może cie kocha:p

 

Tzn. pewnie mam tez z tym

lekki problem, kiedys mialam luźne podejscie, ale sie przejechałam.

to tez nie jest chyba stricte potrzeba kontroli czy zazdrość bo np. jakies wypady męskie gdzie może zadziać sie magia 😅 nie są w sumie problemem. Wiec już sama nie wiem.
Wiadomo bez zaufania sie nie da na dłuższa mete tak czy srak.

 

Co masz na myśli o magii na męskim wypadzie że poszli na dziwki albo wyrwali gąski? 

Godzinę temu, Chongyun napisał(a):

Trochę tak, on jest gejem :P

Może mu to powiedz że nie jest w twoim guście bo t zazdrość to chyba by znaczyła że się podkochuje w tobie 

Godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

No to trzeba mieć silną :D Choć np. przy uzależnieniu od seksu to nie jest takie proste.

 

Jak jedna z nich jest nieatrakcyjna (dla drugiej) to będzie albo przyjaźń, albo nieszczęśliwe zakochanie. Jak obie są dla siebie nieatrakcyjne, to będzie przyjaźń. Jak obie są dla siebie atrakcyjne, to będzie albo przyjaźń, albo jakieś popieprzone uj wie co.

 

Tak z mojego doświadczenia, jeśli dziewczyna jest w naszym typie, a my w jej, to zawsze jest jakaś taka bliższa dynamika, niż byłaby, gdyby to był jakiś pasztet, albo np. kolega płci męskiej z kolegą płci męskiej.

 

Nawet weź dotyk fizyczny, mam o wiele większą rezerwę (i nie mam potrzeby) w dotykaniu kumpla-faceta niż w przytuleniu przyjaciółki. Tzn. rękę kumplowi podam, ale przytulić już bym nie przytulił, jakby było mu źle. To byłoby jednak dla mnie przekroczenie jakiejś granicy (a i kumpel hetero raczej potrzebowałby utulenia przez parę soczystych cycuszków, a nie indyczą płaską klatę). Z przyjaciółką, która nie byłaby odrzucająca fizycznie, jednak nie.

 

Wg mnie nie. Z tymi dziewczynami, które nie były w moim typie (czyli w sumie większość) nic by się na pewno nie urodziło. No nie ma takiej opcji i tyle. Nigdy się nie zdarzyło i w sumie sobie nie wyobrażam, że by mogło.

 

No to jest coś za coś zawsze.

 

Jaka magia mogłaby się zadziać między dwoma facetami hetero? Chyba wspólne pójście na dziwki jedynie, tudzież jedna koleżanka, dwie dziury, dwa baty.

 

Bierz, bo wiecznie czekał nie będzie :D

 

To popieprzone uj wie co to zwykle fwb. W generacji Z norma

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Co masz na myśli o magii na męskim wypadzie że poszli na dziwki albo wyrwali gąski? 

Może mu to powiedz że nie jest w twoim guście bo t zazdrość to chyba by znaczyła że się podkochuje w tobie 

To popieprzone uj wie co to zwykle fwb. W generacji Z norma

W sensie, ze widze więcej okazji i szajby na takim wyjezdzie z chłopami niz na kawie z psiapsi:) Pewnie to jest kwestia tego, ze może jak jest zaufanie, ze ktos fizycznie nie zdradzi, to może te emocjonalna bliskość z kims 3 odczuwam jako zagrożenie. Nie wiem. Ja nie twierdze, ze mam zdrowe podejscie, prawdopodobnie nie mam:p aczkolwiek jest pare obiektywnych argumentów które w pewnych sytuacjach nie przemawiają za przyjaźnią damsko meska w związku.

ogolnie gdybym nie miała ogonów , rozpisałabym sie mocniej (tak, mogę pisać jeszcze więcej 😛😅). Może kiedys na multikoncie:p

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

46 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

temat rzeka Ogolnie, Bo to wszystko zależy od konkretnego scenariusza.

co innego przyjaźń z ładna psiapsi,

która jednak facet nigdy nie rozważał do związku;

zobacz indyczek to o nas:3 @Doktor Indor

1 minutę temu, Krejzi1 napisał(a):

W sensie ze widze więcej okazji i szajby na takim wyjezdzie z chłopami niz na kawie z psiapsi:) Pewnie to jest kwestia tego, ze może jak jest zaufanie, ze ktos fizycznie nie zdradzi to może ta emocjonalna bliskość z kims 3 odczuwam jako zagrożenie. Nie wiem. Ja nie twierdze ze mam zdrowe podejscie, prawdopodobnie nie mam:p aczkolwiek jest pare obiektywnych argumentów które w pewnych sytuacjach nie przemawiają za przyjaźnią damsko meska w związku.

ogolnie gdybym nie miała ogonów , rozpisałabym sie mocniej (tak, mogę pisać jeszcze więcej 😛😅). Może kiedys na multikoncie:p

Ale ja też jestem reprezentantką Twojego niezdrowego zaburzonego podejścia 😈💕

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×