Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalony indycznik


Doktor Indor

Rekomendowane odpowiedzi

8 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Gdy nie ma ojca, to matka stara się przejąć jego rolę, jednocześnie dusząc swoją naturalną, subtelną kobiecość, która mogłaby rozkwitnąć przy partnerze, który dawałby jej poczucie bezpieczeństwa – robi tak z konieczności, po prostu nie może być słaba, to są podświadome mechanizmy. I dziecko wyrasta w zupełnie innym wzorcu, niż jest normalny.

Ja też nie miałem ojca a moja mama nikogo nawet u boku, nie straciła kobiecej subtelności co prawda ale może powinna była bo nie doświadczyłem w sumie surowości w pozytywnym sensie i teraz jestem nieodporny na stres. W ogóle bez ojca jako chłopak czuję się słabszy i odmienny od kolegów. Było tak zwłaszcza w dzieciństwie i nastoletniości. Wszyscy chłopacy dookoła mieli ojców, mieli rodzeństwo a ja tylko sam z mamą czułem się odmieńcem. I tak zrodziła mi się osobowość unikająca. W dodatku nie doświadczyłem sytuacji towarzyskich i romantycznych między mamą a tatą a nawet między mamą a jakimś mężczyzną stąd wg mnie moja aseksualność i brak zainteresowania romansami. 

Edytowane przez Chongyun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Chongyun napisał(a):

W dodatku nie doświadczyłem sytuacji towarzyskich i romantycznych między mamą a tatą a nawet między mamą a jakimś mężczyzną stąd wg mnie moja aseksualność i brak zainteresowania romansami. 

Hmm wiem, czy tylko o to chodzi. No ja też nie wchodziłem do sypialni  rodziców :D a pociąg seksualny i zainteresowanie romansami zawsze miałem duże :D 

A już poważniej, też nie obserwowałem między rodzicami niczego romantycznego. Raczej kłótnie, dokuczanie, wyzywanie, przepychanki i plaskacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, MicMic napisał(a):

Hmm wiem, czy tylko o to chodzi. No ja też nie wchodziłem do sypialni  rodziców :D a pociąg seksualny i zainteresowanie romansami zawsze miałem duże :D 

A już poważniej, też nie obserwowałem między rodzicami niczego romantycznego. Raczej kłótnie, dokuczanie, wyzywanie, przepychanki i plaskacze.

Jakby nie patrzeć to obserwowałeś jakieś relacje damsko-męskie. U mnie pustka, jakby ta sfera nie istniała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, MicMic napisał(a):

No a kultura popularna? Kino? Filmy? Piosenki? Reklamy? Cały świat jest przepełniony tym. 

Tak, ale to było jak abstrakcja. Na filmach też się zabijają a później wstają, latają, skaczą na 10 metrów w górę itp. Nie wiem, namacalnie tego nie doświadczyłem. Nawet obserwując rodzinę, znajomych było to jak film. Nie przeczę natomiast kategorycznie, że ktoś się z tym rodzi. Pewnie większość aseksualnych jest z pełnych rodzin.

Edytowane przez Chongyun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Chongyun  a w wieku nastoletnim gdy buzują hormony to też było wtedy "pusto"? Bo psychika psychiką ale jako biologiczna kupa mięsa jesteśmy też w dużej mierze sterowani przez chemię. Ciekawi mnie to bo kompletnie nie umiem sobie tego wyobrazić że tak może być mimo, że oczywiście Ci wierze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, shadow_no napisał(a):

@Chongyun  a w wieku nastoletnim gdy buzują hormony to też było wtedy "pusto"? Bo psychika psychiką ale jako biologiczna kupa mięsa jesteśmy też w dużej mierze sterowani przez chemię. Ciekawi mnie to bo kompletnie nie umiem sobie tego wyobrazić że tak może być mimo, że oczywiście Ci wierze

Miałem w życiu kilka zauroczeń natomiast nigdy z nikim nie chodziłem a miałem fazę na chłopaków i dziewczyny. Pamiętam, gdy miałem 14 lat to jednocześnie była to dziewczyna 2 lata młodsza i chłopak 2 lata starszy ale nigdy nie było to tak silne aby to jakoś uskutecznić. A jak miałem napięcie to wiadomo, co się robi. W klubie z dziewczyną pierwszy raz w życiu byłem w zeszłym roku i była to Dalila. Nigdy nie pojmowałem tego jak to działa, że ludzie się poznają, przebywają razem i później przeradza się to w małżeństwo itd.

Edytowane przez Chongyun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Chongyun napisał(a):

ale nigdy nie było to tak silne aby to jakoś uskutecznić

A odbierasz to jako coś normalnego i jest Ci z tym ok czy jednak to powoduje jakąś frustrację? Chodzi mi o to że te popędy są tak mocno przygaszone. No bo jeśli po prostu nie znasz tych wszystkich uczuć i "fabrycznie" masz tam to wyłączone to chyba tematu zbytnio nie ma.

Gorzej jeśli jednak przed tą blokadą coś próbuje się odzywać.

 

13 minut temu, Chongyun napisał(a):

W klubie z dziewczyną pierwszy raz w życiu byłem w zeszłym roku i była to Dalila. Nigdy nie pojmowałem tego jak to działa, że ludzie się poznają, przebywają razem i później przeradza się to w małżeństwo itd

Ale klub to jest wbrew pozorom słabe miejsce dla osób które mają jakiś defekt związany z relacjami międzyludzkimi. Tam raczej głównie dobrze czują się ambi/ekstrawertycy i to najczęściej jeszcze gdy są pod wpływem. Moje klubowe znajomości (a było ich trochę) w jakichś 90% urywały się już drugiego dnia. 

To jest super miejsce żeby się zrelaksować, odmóżdżyc, potańczyć, popić, posłuchać muzyki i poprzebywac z ludźmi. Ale naprawiać swoje defekty społeczne to hmmm chyba lepiej w nieco mniej dynamicznych miejscach.

 

W ogóle jakos dużo pytań bym miał bo mnie to zaciekawiło ale chyba bym granicę przekroczył 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, shadow_no napisał(a):

A odbierasz to jako coś normalnego i jest Ci z tym ok czy jednak to powoduje jakąś frustrację? Chodzi mi o to że te popędy są tak mocno przygaszone. No bo jeśli po prostu nie znasz tych wszystkich uczuć i "fabrycznie" masz tam to wyłączone to chyba tematu zbytnio nie ma.

Gorzej jeśli jednak przed tą blokadą coś próbuje się odzywać.

No właśnie nie mam, dzięki Bogu jakichś większych marzeń, chęci, niespełnionych pragnień i frustracji. Bardziej boli to z powodu czucia się odmiennym niż z samego faktu braku relacji. Gorzej ma taki hurricaner27 🙂 

 

Tak trochę to widzę, jakby związek i robienie xxx z kimś były atakiem na moją intymną, prywatną sferę.

 

10 minut temu, shadow_no napisał(a):

W ogóle jakos dużo pytań bym miał bo mnie to zaciekawiło ale chyba bym granicę przekroczył 

Dawaj, najwyżej nie odpowiem :P Chociaż na wiele pytań sam mogę nie umieć odpowiedzieć. Po prostu tak mam, a też z racji tego nie umiem zrozumieć osób "normalnych" i jakoś porównać i się odnieść.

 

4 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Gdyby Grouchy chyba odczuwał frustrację to by poszedł do lekarza seksuologa ? Jak @Chongyun

No właśnie :P

Edytowane przez Chongyun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Chongyun napisał(a):

Dawaj, najwyżej nie odpowiem

No to jedno o co chce zapytać to taka oczywista rzecz czy badałes poziom teścia? I czy wykluczyłes też potencjalne biologiczne podłoże że tak masz? Bo ten hormon jednak gdy jest nisko to potrafi narozrabiac. 

 

No a druga to czy jednak próbowałeś chociaż dla własnego sprawdzenia "czy na pewno nic nie czuję" jednak spróbować z kimś tej sztuki.

 

Bo dla przykładu: ja wiem, że jestem 100% hetero. Nie mam potrzeby próbowania z kimś innym niż kobieta. Ty masz tak trochę niejednoznaczne że w sumie to może chłopak może dziewczyna ale w sumie to nie próbowałeś bo niby nie potrzebujesz ale jednak coś się to co jakiś czas przewija. Może jednak by warto było się upewnić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@shadow_no No więc poziomu teścia nigdy nie badałem. Ale co, femboye mają niski poziom a jakoś są seksualni :P I nie mam problemu z potencją a niejednokrotnie wystarczy mi spojrzenie na atrakcyjną twarz i porusza to moje zmysły i nie tylko zmysły ;) Ale właśnie, wszystko rozchodzi się o kontakt fizyczny a szczególnie seksualny. Robiłem to z kolegą dwukrotnie, ja 23 on 19. No takie zabawy, nic ciężkiego i jakoś czułem się spięty, wspólna zabawa ciałami nie przypadła mi do gustu. Na prawdę nie widziałem i nie widzę w tym nic przyjemnego. Jak mnie ciśnie zrobię to sam i już. Tak jak napisałem, tę sferę chyba pozostawiam tylko dla siebie. Nie wiem, może to jakaś fobia przed seksem, może strach, stres. No nigdy molestowany nie byłem, nie mam urazu ale ja nawet nie lubię chodzić bez koszulki, pokazywać się w negliżu itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Chongyun napisał(a):

No więc poziomu teścia nigdy nie badałem

To tak z czystej ciekawości pakiet hormonalny męski bym sobie zrobił. Ani to drogie ani bolesne a coś tam można się dowiedzieć

 

No a nie łączysz tego że ten jeden kontakt nie był najciekawszy z tym, że... Nie każdy seks jest po prostu udany? I to jeszcze na dodatek pierwszy. Myślę że parę osób może się zgodzić z tym że nie 100% zbliżeń było udanych. A na dodatek albo czegoś nie zauważyłem albo... Ty nie próbowałeś jeszcze z kobietą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Chongyun napisał(a):

@shadow_no no ale wszystko sprowadza się do tego, że mi po prostu na tym nie zależy 🙂

Tak, jak to zrozumiałem. Ale wcześniej gdzies napisałeś, że jednocześnie się czujesz jakby odmienny od reszty. I myślę że to może jednak powodować jakiś dyskomfort więc może warto coś z tym zrobić.

 

Ale to sam wiesz najlepiej. Ja się tak dopytywałem, bo mnie to zaciekawiło. Nie umiem sobie tego sam wyobrazić. Tak jak inni z kolei nie mogą sobie wyobrazić moich derealizacji ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×