Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cześć wszystkim.


Aleksandra88rr

Rekomendowane odpowiedzi

3 godziny temu, mała_mi123 napisał(a):

Ktoś tu pisał że 40 lat to zbyt młody wiek na problemy kardiologiczne. Można się zdziwić. Jest wielu mężczyzn którzy koło 40tki mieli zawały. I wiele kobiet z cichymi zawałami, o których nawet nie wiedzą.

Dlatego tam było jeszcze takie słówko: statystycznie.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze jak przetrwałam taki pierwszy atak, jak długi by on nie był, to już kolejne albo mijały mi znacznie szybciej albo pojawiały się rzadziej bo miałam zakodowane w głowie, że to "tylko nerwica" i "tylko" moja głowa, u Ciebie na pewno będzie podobnie, teraz jak kolejne ataki będziesz miała już lżejsze bo będziesz pamiętała,ze przetrwałaś ten pierwszy.

Ale do psychiatry i tak naprzód marsz !  Bo czasem po prostu leki są nieodzowne i nie ma się co ich bać, więcej szkody zrobisz sobie nie lecząc się niż ryzykując jakieś mało % statystyczne skutki uboczne leków 🙂  3maj się !

I zrób sobie badanie krwi jak wspominała wyżej koleżanka, bo takie akcje strasznie wypłukują nam potas i magnez i potem układ nerwowy jeszcze bardziej wariuje na takich deficytach ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki wszystkim za wsparcie i odpowiedzi w tym trudnym tygodniu 🙂   Jest już nieco lepiej, zostało jedynie co jakiś czas jakieś kucie w sercu ale to też zwalam na nerwice, cała reszta się uspokoiła 🙂

W środę idę do psychiatry, a po świętach do kardiologa ,żeby wszystko to sobie ogarnąć w głowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Aleksandra88rr napisał(a):

Dzięki wszystkim za wsparcie i odpowiedzi w tym trudnym tygodniu 🙂   Jest już nieco lepiej, zostało jedynie co jakiś czas jakieś kucie w sercu ale to też zwalam na nerwice, cała reszta się uspokoiła 🙂

W środę idę do psychiatry, a po świętach do kardiologa ,żeby wszystko to sobie ogarnąć w głowie.

Juhu!!🥳 nic tylko chłonąć pozytywną atmosferę również tą na forum dzięki wszystkim:) i będzie tylko lepiej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jeszcze ostatnio pytanko mam do was, zanim sie dostane do kardiologa...Bo to już zauważyłam u siebie od dawna w sumie, ze w momencie brania głębokiego oddechu serce przyspiesza, a w momencie wydechu zwalnia...  Kiedyś gdzieś słyszałam ,ze to normalne, inni znowu już straszyli ,ze serce popsute :P  i taki misz masz w necie na ten temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Aleksandra88rr napisał(a):

A jeszcze ostatnio pytanko mam do was, zanim sie dostane do kardiologa...Bo to już zauważyłam u siebie od dawna w sumie, ze w momencie brania głębokiego oddechu serce przyspiesza, a w momencie wydechu zwalnia...  Kiedyś gdzieś słyszałam ,ze to normalne, inni znowu już straszyli ,ze serce popsute :P  i taki misz masz w necie na ten temat.

Normalne: https://pl.wikipedia.org/wiki/Niemiarowość_zatokowa

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eh i znowu nawroty objawów, podwyższone ciśnienie i tętno do 80-90, uciskowy ból głowy,cały czas napięcie, cały czas żadnego progresu i w końcu jak objawy mijają, czasem po kilku godzinach, czasem dniach, to nie czuję,że to dlatego ,że ja nad tym panuję i mam jakoś sprawczość,tylko mija jak ma minął i organizm sobie postanowi ,ze koniec...A ja ciągle się nakręcam i żyję tymi objawami...Nie mam już siły czasami :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, shadow_no napisał(a):

@Aleksandra88rr Będę na dniach testował dorzuconą do mojego standardowego zestawu leków: L-teanine. Poczytaj sobie o tym. Brzmi jakby mogła Ci trochę pomóc.

A coś ogólnie przyjmujesz?

Kiedyś brałam parogen przez kilka miesięcy ale poprawa była tylko na jakiś czasm plus wiecznie czułam się niesamowicie przymulona, jakbym cały czas była niewyspana...Teraz dostałam Pramolan i jak nie pomoże to mam brać Zoloft.   Choć ogólnie mam nieciekawe doświadczenia z SSRI, więcej skutków ubocznych zawsze mam niż rzeczywistej poprawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Aleksandra88rr zanim się trafi na "swój" lek to czasem trzeba trochę popróbować. Też miałem różne doświadczenia z niedziałającymi, lub źle działającymi tabletkami. Albo takimi co działały długo i później przestały. Trzeba znaleźć równowage. Jeśli na co dzień jesteś tak wymęczona tym złym samopoczuciem, to może warto zgodzić się na skutki uboczne kosztem lepszego samopoczucia? Ja takiego kompromisu zawsze szukałem i nie wyobrażam sobie tak na stałe się teraz męczyć "bez"

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, shadow_no napisał(a):

@Aleksandra88rr zanim się trafi na "swój" lek to czasem trzeba trochę popróbować. Też miałem różne doświadczenia z niedziałającymi, lub źle działającymi tabletkami. Albo takimi co działały długo i później przestały. Trzeba znaleźć równowage. Jeśli na co dzień jesteś tak wymęczona tym złym samopoczuciem, to może warto zgodzić się na skutki uboczne kosztem lepszego samopoczucia? Ja takiego kompromisu zawsze szukałem i nie wyobrażam sobie tak na stałe się teraz męczyć "bez"

Coś za coś, w sumie masz rację.   A każdy SSRI ma ten mechanizm ,ze na początku jest nasilenie objawów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Aleksandra88rr nooo niestety zwykle tak to się odbywa. Pierwszy tydzień-dwa to często jest ciężki dlatego czasami psychaitrzy włączają dodatkowo benzodiazepiny, żeby ogarnąć się. No ale jak możesz sobie pozwolić w tym czasie posiedzieć w domu bez jakichś większych zobowiązań to ja zawsze sugerowałbym nie brać benzo bo nienawidzę leków z tej grupy

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem juz po badaniach u kardiologa, ale jeszcze w przyszłym tyg czeka mnie echo serca...Jakieś tam "szmery" mam i jest podejrzenie np niedomykalnosci zastawki itp czary mary :P   Plus mam troche podwyższone ciśnienie rozkurczowe, także mam teraz lekkiego stresa jak to ja czy nie wyjdzie ,ze serducho chore i wtedy dopiero to będą jazdy z moją nerwicą  :P Aż strach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Aleksandra88rr napisał(a):

Jestem juz po badaniach u kardiologa, ale jeszcze w przyszłym tyg czeka mnie echo serca...Jakieś tam "szmery" mam i jest podejrzenie np niedomykalnosci zastawki itp czary mary :P   Plus mam troche podwyższone ciśnienie rozkurczowe, także mam teraz lekkiego stresa jak to ja czy nie wyjdzie ,ze serducho chore i wtedy dopiero to będą jazdy z moją nerwicą  :P Aż strach

Paradoksalnie ta wiedza i wdrożone leczenie może Cię uspokoić ^^ nie nakręcaj się. Przeżyłaś już tyle to i kolejny tydzień też przeżyjesz

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, Aleksandra88rr napisał(a):

Jestem juz po badaniach u kardiologa, ale jeszcze w przyszłym tyg czeka mnie echo serca...Jakieś tam "szmery" mam i jest podejrzenie np niedomykalnosci zastawki itp czary mary :P   Plus mam troche podwyższone ciśnienie rozkurczowe, także mam teraz lekkiego stresa jak to ja czy nie wyjdzie ,ze serducho chore i wtedy dopiero to będą jazdy z moją nerwicą  :P Aż strach

Większość ludzi ponoć ma minimalna czy też niewielka niedomykalność którejś z zastawek. Kwestia jak duża jest ta niedomykalność. Problemy z ciśnieniem rozkurczowym mogą być np. od niedoczynności tarczycy, braku ruchu, zbyt dużego spożycia soli, odwodnienia, niedoboru potasu, problemów z nerkami. Nie nakręcaj się od razu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, mała_mi123 napisał(a):

Większość ludzi ponoć ma minimalna czy też niewielka niedomykalność którejś z zastawek. Kwestia jak duża jest ta niedomykalność. Problemy z ciśnieniem rozkurczowym mogą być np. od niedoczynności tarczycy, braku ruchu, zbyt dużego spożycia soli, odwodnienia, niedoboru potasu, problemów z nerkami. Nie nakręcaj się od razu.

Tarczyca na szczęście zdrowa, miałam i usg i badania krwi i tutaj wszystko idealnie, chociaż jedno :D  Nerki też zdrowe, natomiast te odwodnienie to może być do zmiany, bo często się łapie na tym,ze jak siedzę w pracy to podczas całego dnia wypije tylko trzy kubki herbaty, a to trochę za mało, fakt,że nie czuję pragnienia ale stanowczo za mało pije.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×