Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cześć wszystkim.


Aleksandra88rr

Rekomendowane odpowiedzi

Eh i znowu nawroty objawów, podwyższone ciśnienie i tętno do 80-90, uciskowy ból głowy,cały czas napięcie, cały czas żadnego progresu i w końcu jak objawy mijają, czasem po kilku godzinach, czasem dniach, to nie czuję,że to dlatego ,że ja nad tym panuję i mam jakoś sprawczość,tylko mija jak ma minął i organizm sobie postanowi ,ze koniec...A ja ciągle się nakręcam i żyję tymi objawami...Nie mam już siły czasami :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, shadow_no napisał(a):

@Aleksandra88rr Będę na dniach testował dorzuconą do mojego standardowego zestawu leków: L-teanine. Poczytaj sobie o tym. Brzmi jakby mogła Ci trochę pomóc.

A coś ogólnie przyjmujesz?

Kiedyś brałam parogen przez kilka miesięcy ale poprawa była tylko na jakiś czasm plus wiecznie czułam się niesamowicie przymulona, jakbym cały czas była niewyspana...Teraz dostałam Pramolan i jak nie pomoże to mam brać Zoloft.   Choć ogólnie mam nieciekawe doświadczenia z SSRI, więcej skutków ubocznych zawsze mam niż rzeczywistej poprawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Aleksandra88rr zanim się trafi na "swój" lek to czasem trzeba trochę popróbować. Też miałem różne doświadczenia z niedziałającymi, lub źle działającymi tabletkami. Albo takimi co działały długo i później przestały. Trzeba znaleźć równowage. Jeśli na co dzień jesteś tak wymęczona tym złym samopoczuciem, to może warto zgodzić się na skutki uboczne kosztem lepszego samopoczucia? Ja takiego kompromisu zawsze szukałem i nie wyobrażam sobie tak na stałe się teraz męczyć "bez"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, shadow_no napisał(a):

@Aleksandra88rr zanim się trafi na "swój" lek to czasem trzeba trochę popróbować. Też miałem różne doświadczenia z niedziałającymi, lub źle działającymi tabletkami. Albo takimi co działały długo i później przestały. Trzeba znaleźć równowage. Jeśli na co dzień jesteś tak wymęczona tym złym samopoczuciem, to może warto zgodzić się na skutki uboczne kosztem lepszego samopoczucia? Ja takiego kompromisu zawsze szukałem i nie wyobrażam sobie tak na stałe się teraz męczyć "bez"

Coś za coś, w sumie masz rację.   A każdy SSRI ma ten mechanizm ,ze na początku jest nasilenie objawów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Aleksandra88rr nooo niestety zwykle tak to się odbywa. Pierwszy tydzień-dwa to często jest ciężki dlatego czasami psychaitrzy włączają dodatkowo benzodiazepiny, żeby ogarnąć się. No ale jak możesz sobie pozwolić w tym czasie posiedzieć w domu bez jakichś większych zobowiązań to ja zawsze sugerowałbym nie brać benzo bo nienawidzę leków z tej grupy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem juz po badaniach u kardiologa, ale jeszcze w przyszłym tyg czeka mnie echo serca...Jakieś tam "szmery" mam i jest podejrzenie np niedomykalnosci zastawki itp czary mary :P   Plus mam troche podwyższone ciśnienie rozkurczowe, także mam teraz lekkiego stresa jak to ja czy nie wyjdzie ,ze serducho chore i wtedy dopiero to będą jazdy z moją nerwicą  :P Aż strach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Aleksandra88rr napisał(a):

Jestem juz po badaniach u kardiologa, ale jeszcze w przyszłym tyg czeka mnie echo serca...Jakieś tam "szmery" mam i jest podejrzenie np niedomykalnosci zastawki itp czary mary :P   Plus mam troche podwyższone ciśnienie rozkurczowe, także mam teraz lekkiego stresa jak to ja czy nie wyjdzie ,ze serducho chore i wtedy dopiero to będą jazdy z moją nerwicą  :P Aż strach

Paradoksalnie ta wiedza i wdrożone leczenie może Cię uspokoić ^^ nie nakręcaj się. Przeżyłaś już tyle to i kolejny tydzień też przeżyjesz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, Aleksandra88rr napisał(a):

Jestem juz po badaniach u kardiologa, ale jeszcze w przyszłym tyg czeka mnie echo serca...Jakieś tam "szmery" mam i jest podejrzenie np niedomykalnosci zastawki itp czary mary :P   Plus mam troche podwyższone ciśnienie rozkurczowe, także mam teraz lekkiego stresa jak to ja czy nie wyjdzie ,ze serducho chore i wtedy dopiero to będą jazdy z moją nerwicą  :P Aż strach

Większość ludzi ponoć ma minimalna czy też niewielka niedomykalność którejś z zastawek. Kwestia jak duża jest ta niedomykalność. Problemy z ciśnieniem rozkurczowym mogą być np. od niedoczynności tarczycy, braku ruchu, zbyt dużego spożycia soli, odwodnienia, niedoboru potasu, problemów z nerkami. Nie nakręcaj się od razu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, mała_mi123 napisał(a):

Większość ludzi ponoć ma minimalna czy też niewielka niedomykalność którejś z zastawek. Kwestia jak duża jest ta niedomykalność. Problemy z ciśnieniem rozkurczowym mogą być np. od niedoczynności tarczycy, braku ruchu, zbyt dużego spożycia soli, odwodnienia, niedoboru potasu, problemów z nerkami. Nie nakręcaj się od razu.

Tarczyca na szczęście zdrowa, miałam i usg i badania krwi i tutaj wszystko idealnie, chociaż jedno :D  Nerki też zdrowe, natomiast te odwodnienie to może być do zmiany, bo często się łapie na tym,ze jak siedzę w pracy to podczas całego dnia wypije tylko trzy kubki herbaty, a to trochę za mało, fakt,że nie czuję pragnienia ale stanowczo za mało pije.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja przy TSH 6.0 i eGFR 79,00 już łapię lekkie nadciśnienie, ale to przeważnie po antybiotykoterapii kiedy nie ciągnie mnie w ogóle do picia. Ruch i ograniczenie soli, a także nawadnianie pomagają. 

16 minut temu, Aleksandra88rr napisał(a):

tutaj wszystko idealnie, chociaż jedno :D 

To aż tyle masz problemów zdrowotnych?

To życzę dobrego lekarza wykonującego echo serca. Mi każdy mówił co innego 😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, mała_mi123 napisał(a):

Ja przy TSH 6.0 i eGFR 79,00 już łapię lekkie nadciśnienie, ale to przeważnie po antybiotykoterapii kiedy nie ciągnie mnie w ogóle do picia. Ruch i ograniczenie soli, a także nawadnianie pomagają. 

To aż tyle masz problemów zdrowotnych?

A już miałam w swoim życiu i wrzody żołądka, całe szczęście od kilku lat spokój ale z tym jest troche jak z bomba zegarową i nigdy nie wiesz kiedy nawróci, pare lat temu bolerioza się trafiła, 2x Covid plus zapalenie stawów leczyłam 2 lata, żaden lekarz do końca nie wiedział co jest przyczyną aż w końcu minęło...Także u mnie ciągle coś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, Aleksandra88rr napisał(a):

często się łapie na tym,ze jak siedzę w pracy to podczas całego dnia wypije tylko trzy kubki herbaty, a to trochę za mało, fakt,że nie czuję pragnienia ale stanowczo za mało pije.

Zastanawiam się czy to nie są jakieś zaburzenia w działaniu ośrodka pragnienia, czyli podwzgórza.

 

https://centramedycznemedyceusz.pl/aktualnosci/497-hydroreguluj-podwzgorzem-czyli-bilans-musi-wyjsc-na-zero

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Aleksandra88rr napisał(a):

A już miałam w swoim życiu i wrzody żołądka, całe szczęście od kilku lat spokój ale z tym jest troche jak z bomba zegarową i nigdy nie wiesz kiedy nawróci, pare lat temu bolerioza się trafiła, 2x Covid plus zapalenie stawów leczyłam 2 lata, żaden lekarz do końca nie wiedział co jest przyczyną aż w końcu minęło...Także u mnie ciągle coś.

Plus leczenie kanałowe dwóch zęboli mnie czeka bo prze nerwice zaniedbałam trochę bo się trzęsłam na fotelu jak paralityk i nie dało rady mnie ogarnąć haha, także u mnie jest wesoło :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Aleksandra88rr napisał(a):

A już miałam w swoim życiu i wrzody żołądka, całe szczęście od kilku lat spokój ale z tym jest troche jak z bomba zegarową i nigdy nie wiesz kiedy nawróci, pare lat temu bolerioza się trafiła, 2x Covid plus zapalenie stawów leczyłam 2 lata, żaden lekarz do końca nie wiedział co jest przyczyną aż w końcu minęło...Także u mnie ciągle coś.

Wrzody przed 40tka? Jeśli w nicku to Twój rocznik.

To prawda że przy wrzodach się chudnie?

Borelioza?

Skąd u Ciebie taki pakiet nieszczęść? 

Jakie badania na boreliozę robiłaś? Wyszła ci świeża aktywna czy jakieś stare zakażenie? 

Wiele osób przechodziło covida po kilka razy. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, mała_mi123 napisał(a):

Wrzody przed 40tka? Jeśli w nicku to Twój rocznik.

To prawda że przy wrzodach się chudnie?

Borelioza?

Skąd u Ciebie taki pakiet nieszczęść? 

Jakie badania na boreliozę robiłaś? Wyszła ci świeża aktywna czy jakieś stare zakażenie? 

Wiele osób przechodziło covida po kilka razy. 

 

Ja zawsze byłam w sumie patyk to u mnie nie było widac czy specjalnie schudłam, może z 2 kg, podobno przez stres, za dużo kwasu solnego bo ciągle miałam zgagi no i potem się z tego wrzodu zrobiły.

A bolerioza to od kleszcza, więc dość tradycjnie jak dzisiaj można złapać, więc to bylo dość świeże , leczyłam chyba antybiotykiem wtedy blisko 2 miesiące to dziadostwo.

Ja widać chyba przyciagam nieszczęścia :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Aleksandra88rr napisał(a):

Plus leczenie kanałowe dwóch zęboli mnie czeka bo prze nerwice zaniedbałam trochę bo się trzęsłam na fotelu jak paralityk i nie dało rady mnie ogarnąć haha, także u mnie jest wesoło :P

Jak masz jakiekolwiek problemy kardiologiczne czy z ciśnieniem to bierz znieczulenie u dentysty bez adrenaliny.

Mnie tak raz jeden dentysta znieczuleniem załatwił - możliwe że zrobił wkłucie nie tam gdzie trzeba, ale oni od razu widza że krew pojawia się w strzykawce - i od razu podniesiony puls, mega zdrętwienie pół twarzy przez więcej jak 5-6 godzin i potem w nocy i na drugi dzień ciśnienie 180-110. Jest wiele konowałów wśród dentystów. Takie jest moje zdanie. Lepiej brać to słabsze znieczulenie niż zejść na fotelu dentystycznym, a były takie przypadki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, mała_mi123 napisał(a):

Jak masz jakiekolwiek problemy kardiologiczne czy z ciśnieniem to bierz znieczulenie u dentysty bez adrenaliny.

Mnie tak raz jeden dentysta znieczuleniem załatwił - możliwe że zrobił wkłucie nie tam gdzie trzeba, ale oni od razu widza że krew pojawia się w strzykawce - i od razu podniesiony puls, mega zdrętwienie pół twarzy przez więcej jak 5-6 godzin i potem w nocy i na drugi dzień ciśnienie 180-110. Jest wiele konowałów wśród dentystów. Takie jest moje zdanie. Lepiej brać to słabsze znieczulenie niż zejść na fotelu dentystycznym, a były takie przypadki. 

Będę pamiętała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Znałam dwóch wrzodowców, obydwaj chudzi jak patyk, alkoholicy i nałogowi palacze. Mieli problem praktycznie po każdym jedzeniu.

 

5 minut temu, Aleksandra88rr napisał(a):

za dużo kwasu solnego bo ciągle miałam zgagi no i potem się z tego wrzodu zrobiły.

To jest ciekawe, bo też miewałam zgagi a na gastro mi wyszedł niedobór kwasu solnego - jako typowa dolegliwość u osób z Hashimoto. Niedokwaszenie żołądka to ponoć częsta przypadłość. 

 

Ponoć coraz młodsze osoby mają wrzody, zwłaszcza młodzież uwielbiająca cole, energetyki czy fastfoody.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, mała_mi123 napisał(a):

 

Znałam dwóch wrzodowców, obydwaj chudzi jak patyk, alkoholicy i nałogowi palacze. Mieli problem praktycznie po każdym jedzeniu.

 

To jest ciekawe, bo też miewałam zgagi a na gastro mi wyszedł niedobór kwasu solnego - jako typowa dolegliwość u osób z Hashimoto. Niedokwaszenie żołądka to ponoć częsta przypadłość. 

 

Ponoć coraz młodsze osoby mają wrzody, zwłaszcza młodzież uwielbiająca cole, energetyki czy fastfoody.

Bo właśnie paradoksalnie niedobór kwasu objawia sie tak samo jak nadmiar , tak przynajmniej mi tłumaczył to gastrolog i często ciężko na pierwszy rzut oka stwierdzić i komuś z niedobrem kwasu przepisza IPP i jeszcze pogorszą stan.

Edytowane przez Aleksandra88rr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Aleksandra88rr napisał(a):

Będę pamiętała

To ważne. Teraz dają mi takie znieczulenie "dziecięce". Mogłam się przekręcić wtedy. 

I w zasadzie nie wiem czemu ja się powstrzymuje od wystawiania negatywnych opinii takim konowałom na znany lekarz.

Pewnie zaczęliby odwracać kota ogonem, że nie poinformowałam o czynnikach ryzyka. Otóż zawsze to w ankiecie pacjenta wpisuje. Ale to jest jedna mafia.

Po kilku wizytach dentystycznych łapały mnie w nocy dreszcze, zimne poty a potem coś jak przeziębienie, kończyło się na antybiotykach.

Kilku przez cały rok nie widziało tego, co w końcu jeden zauważył jak już dostałam neuralgii nerwu trójdzielnego. Jedna podczas czyszczenia kamienia nazębnego zaczęła się bawić tak że zrobiła mi mini diasteme między jedynkami, która potem pospiesznie zalepiała - to się nadawało do sądu, myślę że spokojnie odszkodowanie by było przyznane za spieprzenie mi jedynek.

Zawsze tym dentystom było dziwnie wesoło.

Najlepiej trzymać się od lekarzy jak najdalej. Szkoda, ze tak się nie da.

 

Ja już mam uraz i niechęć do dentystów na zawsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, mała_mi123 napisał(a):

To ważne. Teraz dają mi takie znieczulenie "dziecięce". Mogłam się przekręcić wtedy. 

I w zasadzie nie wiem czemu ja się powstrzymuje od wystawiania negatywnych opinii takim konowałom na znany lekarz.

Pewnie zaczęliby odwracać kota ogonem, że nie poinformowałam o czynnikach ryzyka. Otóż zawsze to w ankiecie pacjenta wpisuje. Ale to jest jedna mafia.

Po kilku wizytach dentystycznych łapały mnie w nocy dreszcze, zimne poty a potem coś jak przeziębienie, kończyło się na antybiotykach.

Kilku przez cały rok nie widziało tego, co w końcu jeden zauważył jak już dostałam neuralgii nerwu trójdzielnego. Jedna podczas czyszczenia kamienia nazębnego zaczęła się bawić tak że zrobiła mi mini diasteme między jedynkami, która potem pospiesznie zalepiała - to się nadawało do sądu, myślę że spokojnie odszkodowanie by było przyznane za spieprzenie mi jedynek.

Zawsze tym dentystom było dziwnie wesoło.

Najlepiej trzymać się od lekarzy jak najdalej. Szkoda, ze tak się nie da.

 

Ja już mam uraz i niechęć do dentystów na zawsze.

Znany lekarz to sciema, bo często te pozytywne opisy wyglądają jak kopiuj wklej , wręcz czasem jak bzdety ,ze "lekarz odmienił moje życie" itp...Pewnie sobie sami wstawiają te oceny w domu po godzinach :P  A każde negatywne idą do kosza...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, Aleksandra88rr napisał(a):

komuś z niedobrem kwasu przepisza IPP i jeszcze pogorszą stan.

Wiele osób właśnie twierdzi, że początkowo IPP dobrze wpływa na pompę protonową produkująca kwas solny, a po zakończeniu zażywania następuje *efekt odbicia* i wręcz nadprodukcja tego kwasu solnego. 

Nie wiem jak się sprawa ma z blokerami H2 - typu famotydyna. Ponoć chyba delikatniejsze działanie od IPP. 

 

Zaś ranitydyna jest już chyba całkiem wycofana ze sprzedaży, rakotwórcza.

 

https://mgr.farm/aktualnosci/usa-rusza-pierwszy-proces-w-sprawie-wywolania-nowotworu-przez-ranitydyne/

 

Zresztą przewlekłe stosowanie IPP też jest bardzo szkodliwe:

 

https://aptekaszpitalna.pl/bezpieczenstwo-terapii/ipp-i-ich-naduzywanie-farmaceuta-na-oddziale-geriatrycznym/

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Aleksandra88rr napisał(a):

Znany lekarz to sciema, bo często te pozytywne opisy wyglądają jak kopiuj wklej , wręcz czasem jak bzdety ,ze "lekarz odmienił moje życie" itp...Pewnie sobie sami wstawiają te oceny w domu po godzinach :P  A każde negatywne idą do kosza...

Myślisz że lepiej iść do takiego co ma 38 opinii czy takiego co ma 450 opinii?

Wiadomo że sami sobie nabijają pozytywne opinie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, mała_mi123 napisał(a):

Myślisz że lepiej iść do takiego co ma 38 opinii czy takiego co ma 450 opinii?

Wiadomo że sami sobie nabijają pozytywne opinie.

Ja bardziej patrzę też intuicyjnie jakie są te opinie, czasem widać,że faktycznie pisał to człowiek a czasem czuć ,ze to takie generyczne i sztuczne...Ale z doświadczenia zauważyłam,ze tacy co mają właśnie mniej ocen są dość ogarniętymi lekarzami a tacy po 500 i więcej to często kompletne przeciwieństwo tego co tam piszą albo wyrocznie, on wie najlepiej i nie dyskutuj z nim bo się nie znasz...Nie cierpię tego rodzaju lekarza...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×