Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cześć wszystkim.


Aleksandra88rr

Rekomendowane odpowiedzi

9 minut temu, mała_mi123 napisał(a):

Np. czołówka bajki Kasztaniaki czy anime Super Pig czy Misia Colargol.

Dobrze że ci już lepiej. Terapeutyczna moc pisania.

Przestałam mierzyć co 10 minut tętno :D  Wczoraj łącznie zrobiłam 81 pomiarów, to tak dla obczajenia mojej psychozy jak wpadne w takie błędno koło ;)    Dzięki za odwrócenie uwagi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, mała_mi123 napisał(a):

Ktoś tu pisał że 40 lat to zbyt młody wiek na problemy kardiologiczne. Można się zdziwić. Jest wielu mężczyzn którzy koło 40tki mieli zawały. I wiele kobiet z cichymi zawałami, o których nawet nie wiedzą.

Po świętach sobie pójde dla wlasnego spokoju psychicznego do kardiologa, jakieś ekg chociaż,żeby tam sprawdzić wszystko, bo teraz jak o tym myślałam to ostatni raz byłam u kardio w 2017 roku...Także szmat czasu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, mała_mi123 napisał(a):

Ktoś tu pisał że 40 lat to zbyt młody wiek na problemy kardiologiczne. Można się zdziwić. Jest wielu mężczyzn którzy koło 40tki mieli zawały. I wiele kobiet z cichymi zawałami, o których nawet nie wiedzą.

Dlatego tam było jeszcze takie słówko: statystycznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze jak przetrwałam taki pierwszy atak, jak długi by on nie był, to już kolejne albo mijały mi znacznie szybciej albo pojawiały się rzadziej bo miałam zakodowane w głowie, że to "tylko nerwica" i "tylko" moja głowa, u Ciebie na pewno będzie podobnie, teraz jak kolejne ataki będziesz miała już lżejsze bo będziesz pamiętała,ze przetrwałaś ten pierwszy.

Ale do psychiatry i tak naprzód marsz !  Bo czasem po prostu leki są nieodzowne i nie ma się co ich bać, więcej szkody zrobisz sobie nie lecząc się niż ryzykując jakieś mało % statystyczne skutki uboczne leków 🙂  3maj się !

I zrób sobie badanie krwi jak wspominała wyżej koleżanka, bo takie akcje strasznie wypłukują nam potas i magnez i potem układ nerwowy jeszcze bardziej wariuje na takich deficytach ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki wszystkim za wsparcie i odpowiedzi w tym trudnym tygodniu 🙂   Jest już nieco lepiej, zostało jedynie co jakiś czas jakieś kucie w sercu ale to też zwalam na nerwice, cała reszta się uspokoiła 🙂

W środę idę do psychiatry, a po świętach do kardiologa ,żeby wszystko to sobie ogarnąć w głowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Aleksandra88rr napisał(a):

Dzięki wszystkim za wsparcie i odpowiedzi w tym trudnym tygodniu 🙂   Jest już nieco lepiej, zostało jedynie co jakiś czas jakieś kucie w sercu ale to też zwalam na nerwice, cała reszta się uspokoiła 🙂

W środę idę do psychiatry, a po świętach do kardiologa ,żeby wszystko to sobie ogarnąć w głowie.

Juhu!!🥳 nic tylko chłonąć pozytywną atmosferę również tą na forum dzięki wszystkim:) i będzie tylko lepiej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jeszcze ostatnio pytanko mam do was, zanim sie dostane do kardiologa...Bo to już zauważyłam u siebie od dawna w sumie, ze w momencie brania głębokiego oddechu serce przyspiesza, a w momencie wydechu zwalnia...  Kiedyś gdzieś słyszałam ,ze to normalne, inni znowu już straszyli ,ze serce popsute :P  i taki misz masz w necie na ten temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Aleksandra88rr napisał(a):

A jeszcze ostatnio pytanko mam do was, zanim sie dostane do kardiologa...Bo to już zauważyłam u siebie od dawna w sumie, ze w momencie brania głębokiego oddechu serce przyspiesza, a w momencie wydechu zwalnia...  Kiedyś gdzieś słyszałam ,ze to normalne, inni znowu już straszyli ,ze serce popsute :P  i taki misz masz w necie na ten temat.

Normalne: https://pl.wikipedia.org/wiki/Niemiarowość_zatokowa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eh i znowu nawroty objawów, podwyższone ciśnienie i tętno do 80-90, uciskowy ból głowy,cały czas napięcie, cały czas żadnego progresu i w końcu jak objawy mijają, czasem po kilku godzinach, czasem dniach, to nie czuję,że to dlatego ,że ja nad tym panuję i mam jakoś sprawczość,tylko mija jak ma minął i organizm sobie postanowi ,ze koniec...A ja ciągle się nakręcam i żyję tymi objawami...Nie mam już siły czasami :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, shadow_no napisał(a):

@Aleksandra88rr Będę na dniach testował dorzuconą do mojego standardowego zestawu leków: L-teanine. Poczytaj sobie o tym. Brzmi jakby mogła Ci trochę pomóc.

A coś ogólnie przyjmujesz?

Kiedyś brałam parogen przez kilka miesięcy ale poprawa była tylko na jakiś czasm plus wiecznie czułam się niesamowicie przymulona, jakbym cały czas była niewyspana...Teraz dostałam Pramolan i jak nie pomoże to mam brać Zoloft.   Choć ogólnie mam nieciekawe doświadczenia z SSRI, więcej skutków ubocznych zawsze mam niż rzeczywistej poprawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Aleksandra88rr zanim się trafi na "swój" lek to czasem trzeba trochę popróbować. Też miałem różne doświadczenia z niedziałającymi, lub źle działającymi tabletkami. Albo takimi co działały długo i później przestały. Trzeba znaleźć równowage. Jeśli na co dzień jesteś tak wymęczona tym złym samopoczuciem, to może warto zgodzić się na skutki uboczne kosztem lepszego samopoczucia? Ja takiego kompromisu zawsze szukałem i nie wyobrażam sobie tak na stałe się teraz męczyć "bez"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, shadow_no napisał(a):

@Aleksandra88rr zanim się trafi na "swój" lek to czasem trzeba trochę popróbować. Też miałem różne doświadczenia z niedziałającymi, lub źle działającymi tabletkami. Albo takimi co działały długo i później przestały. Trzeba znaleźć równowage. Jeśli na co dzień jesteś tak wymęczona tym złym samopoczuciem, to może warto zgodzić się na skutki uboczne kosztem lepszego samopoczucia? Ja takiego kompromisu zawsze szukałem i nie wyobrażam sobie tak na stałe się teraz męczyć "bez"

Coś za coś, w sumie masz rację.   A każdy SSRI ma ten mechanizm ,ze na początku jest nasilenie objawów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×