Skocz do zawartości
Nerwica.com

Święta i prezenty


sailorka

Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, Grouchy napisał(a):

W 2019 roku pod choinkę kupiłem sobie PS2 slim i XBoxa 360 :P

 

44 minuty temu, kamysto napisał(a):

Ja sobie kupilem zestaw lego na sweita zeby sie nie nudzic.

 

A prezenty dla bliskich sa w fazie wymyslania.

No oboje też nie zalowaliscie. takie lego to 200 kiedyś kosztowało to dzisiaj pewnie więcej:D

40 minut temu, You know nothing, Jon Snow napisał(a):

Ja bym się pobawiła żołnierzykami, no ale pobawię się pewnie z synem za kilka lat : ) 

Pewnie dostaniesz prezenty dla dziecka:) niebieskie ubranka np

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hahah nie wiem tak zawsze myślałam odkąd mi się niedawno przypomniało to jak pisali tak na wizażu czy kate to leje i odtąd lubię używać 

Kiedyś daaaaawno za smarka to rozkminialam, i myślałam najpierw że są jakieś tępe bo towarzysz przez samo ż te baby piszą i każda powtarza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Verinia napisał(a):

Macie jakieś propozycje na kupno prezentu dla 11-latki? To moja kuzynka i chcę kupić jej coś wyjątkowego. Już mam kolczyki, będę zamawiać dla niej koszulkę z nadrukiem Billie Eilish (jest jej fanką), ale chcę jeszcze coś podarować. Na razie nie mam pomysłu.

Zalezy, co lubi. Jak lubi grać, to moze jakis dodatek do gry, jak czytac, to książkę.. Teraz z nastolatkami jest ten kłopot, ze wszystko maja.. cięzko cos wymyślic.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Verinia kosmetyki to fatalny prezent. Zawsze dostawałam w tym wieku i byłam rozczarowana. Może coś bardziej kreatywnego, instrument muzyczny, zestaw do malowania (np. do malowania po numerach albo do mangi), albo deskorolka. Coś fajnego ogólnie. Kosmetyki to prezent typu płyn do mycia naczyń, praktyczne, ale nudne i rozczarowujące.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Racja że lepiej się nie malować ale dziś nastolatki w większości są full tapet. Nawet te 11 letnie. Pamiętacie akcję że niedawno że gość zaprosił do siebie na kilka dni dziewczynę myśląc że ma 15 a potem policja do drzwi zapytała XD

Na pewno wiesz czy robią makijaż, lub możesz spytać rodziców 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Verinia @little angel @Dalila_ Słuchajcie, czy nie lepiej kupić nastolatkom coś fajnego, oryginalnego? Na przykład karnet na sztuki walki, gitarę, deskorolkę, wrotki, komiks. Cokolwiek, nie dla pustych lal, tylko dla dziewczynek z charakterem, z jakąś pasją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

47 minut temu, sailorka napisał(a):

@Verinia @little angel @Dalila_ Słuchajcie, czy nie lepiej kupić nastolatkom coś fajnego, oryginalnego? Na przykład karnet na sztuki walki, gitarę, deskorolkę, wrotki, komiks. Cokolwiek, nie dla pustych lal, tylko dla dziewczynek z charakterem, z jakąś pasją.

Jasne że lepiej, dlatego napisałam że chyba że się wie co chcą. Bo jednak jak np ktoś nie jest kompletnie zainteresowany deską czy gitarą, i nie trafimy to też będzie zawiedziony, a żel, maseczke, mleczko, chociaż zuzyje.... można spytać rodziców co chce nastolatek i tak chyba jest najlepiej. Ale kosmetyki są uniwersalne najbardziej, bo każdy się myje. Jak mam mówić za siebie, to ja nie lubiłam nic dostawać xd i na pewno prezent nie był czymś co miało mnie w jakimkolwiek stopniu zadowalac bo nie o to chodzi. Jako dziecko prędzej 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 latka to już nastolatka, a i małe dziewczynki lubią cienie do powiek, róże do policzków, lakiery do paznokci i różne inne malowidła. Na takich straganach na odpustach jest tego pełno w dzieciństwie też lubiłam i malowałam się nimi na święta.

Fajne są prezenty, które rozwijają pasje, ale nastolatki zwykle też cieszy jak im ktoś kupi jakieś drobiazki coś w stylu skarpet, bielizny, kosmetyków nawet zwykłych. 

 

Ja przez całe dzieciństwo uwielbiałam dostawać książki albo bajki,  Harrego Pottera zwłaszcza, albo kasety, płyty z ulubionymi muzykami auktualnie, ubrania w sumie mnie zawsze najbardziej cieszyły książki, ubrania i słodycze. Coś muzycznego. Pamiętam jak w dzieciństwie dostałam walkmana tak mi się spodobał, że potem też dostawałam w prezentach, nie tylko na święta, miałam pełno kaset więc sobie słuchałam. 

 

A takie właśnie rzeczy do tego też się przewijały, nie mówiąc puzzle, gry, różne zestawy artystyczne do malowania w tym też kolorowanki.  Jak pisałam żołnierzyki. 

 

 

Lalkę dostałam raz dużą, piękną tak jakoś symbolicznie bo chciałam zawsze te bobaski, płaczące, jedzące, uśmiechające się aż w końcu wybrałam lakę chodzącą ,gdy babcię przekonałam do tych lalek, bo jakoś nikt mi nie chciał ich kupić i tu nie chodziło o pieniądze, nie wiem, nie rozumiem do tej pory dlaczego. Chociaż dostałam piękną kołyskę dla lalki zrobioną własnoręcznie przez sąsiada stolarza i mnie po latach , teraz zwłaszcza wzrusza ten prezent. Albo takie małe maszyny do szycia. 

 

 

 

Edytowane przez You know nothing, Jon Snow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

39 minut temu, MicMic napisał(a):

O, ciekawe. Jak byłaś mała nic nie lubiłaś też? Już wtedy miałaś jakieś depresyjne zapędy i wyjebke? 

No, każdemu po mydle kupić w kostce i chuj, prezenty odhaczone xd

Nie lubiłam tego że musiałam udawać zachwycona gdy zazwyczaj nie byłam bo miałam wyjebke. No ja nigdy nie byłam materialistka być może to wynika z biedy jakiś mechanizm obronny mozgu :P

40 minut temu, You know nothing, Jon Snow napisał(a):

11 latka to już nastolatka, a i małe dziewczynki lubią cienie do powiek, róże do policzków, lakiery do paznokci i różne inne malowidła. Na takich straganach na odpustach jest tego pełno w dzieciństwie też lubiłam i malowałam się nimi na święta.

Fajne są prezenty, które rozwijają pasje, ale nastolatki zwykle też cieszy jak im ktoś kupi jakieś drobiazki coś w stylu skarpet, bielizny, kosmetyków nawet zwykłych. 

 

Ja przez całe dzieciństwo uwielbiałam dostawać książki albo bajki,  Harrego Pottera zwłaszcza, albo kasety, płyty z ulubionymi muzykami auktualnie, ubrania w sumie mnie zawsze najbardziej cieszyły książki, ubrania i słodycze. Coś muzycznego. Pamiętam jak w dzieciństwie dostałam walkmana tak mi się spodobał, że potem też dostawałam w prezentach, nie tylko na święta, miałam pełno kaset więc sobie słuchałam. 

 

A takie właśnie rzeczy do tego też się przewijały, nie mówiąc puzzle, gry, różne zestawy artystyczne do malowania w tym też kolorowanki.  Jak pisałam żołnierzyki. 

 

 

Lalkę dostałam raz dużą, piękną tak jakoś symbolicznie bo chciałam zawsze te bobaski, płaczące, jedzące, uśmiechające się aż w końcu wybrałam lakę chodzącą ,gdy babcię przekonałam do tych lalek, bo jakoś nikt mi nie chciał ich kupić i tu nie chodziło o pieniądze, nie wiem, nie rozumiem do tej pory dlaczego. Chociaż dostałam piękną kołyskę dla lalki zrobioną własnoręcznie przez sąsiada stolarza i mnie po latach , teraz zwłaszcza wzrusza ten prezent. Albo takie małe maszyny do szycia. 

 

 

 

Odpusty... no wybieranie pierścionkow z miliona różnych. I balony, uwielbiałam balony i zawsze blagalam o kupno a były drogie. Nie chcieli mi kupować bo zawsze szybko wypuszczalam je. Pamiętam że ostatni jakiego dostałam to juz był zwykły okrągły żółty z brzydkim rysunkiem Puchatka nie taki piękny jak zawsze. Wypuscilam go jak zajechalismy pod dom zaraz. Mam go przed oczami jak odlatuje tak wysoko i daleko że znika. Podobnie uwielbiałam banki mydlane i patrzeć jak lecą. Zawsze chciałam dostać takie z wielkim oczkiem podłużnym. Robiły dużo na raz i duze banki. Nigdy nie kupili bo były droższe. Zamiast tego później robiło sie miksturę z Ludwika i wody i liczyło że przedłuży się życie tym bankom xD

Ale co ja chciałam Ci napisać A że miałam lalkę z porcelany prawdziwą z śliczną tkaną złota nicią na granatowym jakimś welurze sukienką. W sensie nie była moja chyba po siostrze albo jeszcze dalej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Nie lubiłam tego że musiałam udawać zachwycona gdy zazwyczaj nie byłam bo miałam wyjebke. No ja nigdy nie byłam materialistka być może to wynika z biedy jakiś mechanizm obronny mozgu :P

Odpusty... no wybieranie pierścionkow z miliona różnych. I balony, uwielbiałam balony i zawsze blagalam o kupno a były drogie. Nie chcieli mi kupować bo zawsze szybko wypuszczalam je. Pamiętam że ostatni jakiego dostałam to juz był zwykły okrągły żółty z brzydkim rysunkiem Puchatka nie taki piękny jak zawsze. Wypuscilam go jak zajechalismy pod dom zaraz. Mam go przed oczami jak odlatuje tak wysoko i daleko że znika. Podobnie uwielbiałam banki mydlane i patrzeć jak lecą. Zawsze chciałam dostać takie z wielkim oczkiem podłużnym. Robiły dużo na raz i duze banki. Nigdy nie kupili bo były droższe. Zamiast tego później robiło sie miksturę z Ludwika i wody i liczyło że przedłuży się życie tym bankom xD

Ale co ja chciałam Ci napisać A że miałam lalkę z porcelany prawdziwą z śliczną tkaną złota nicią na granatowym jakimś welurze sukienką. W sensie nie była moja chyba po siostrze albo jeszcze dalej

 

Mnie lalki porcelanowe przerażały w dzieciństwie, podejrzanie patrzyły ; ) Jak u siostry spałam to taką miała i się jej trochę bałam przez horrory. No ale faktycznie są piękne, niektórzy mają kolekcje takich porcelanowych lalek. 

 

Balony też lubiłam kiedyś kupiłam i pijany dziadek jak z samochodu wysiadał po takim odpuście mi odruchowo wypuścił, potem kupiłam takiego samego na wycieczce i z kolei Ojciec sobie się o niego oparł i mi pękł huku narobił, smutna byłam, że ani jednym ani drugim się nie nacieszyłam. 

Lubiłam latawce w dzieciństwie, ten widok najbardziej mi się podobał: ) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Verinia napisał(a):

No ale one wszystko mają...

Prawda! Wyjątkowo trudno kupić coś dzisiejszym dzieciom które mają wszystko i żeby się jeszcze cieszyły;/ 

@Verinia

@You know nothing, Jon Snow

A pamiętacie brokat w kulce? Ile się tym człowiek nasmarowal po gębie🤩 genialne to było, gdzie to teraz czy ktoś produkuje to jeszcze ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×