Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalone precle z pieprzem i ziemniakami


Krejzi1

Rekomendowane odpowiedzi

4 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

rozumiem. No tak kiedyś nie było takich diagnoz a ludzie i tak musieli żyć ;/

 

Tak, ktoś był dziwakiem, gburem, chamem wtedy po prostu. 

A mój tako był człowiekiem tak naprawdę bardzo empatycznym, całe dzieciństwo mieliśmy zwierzęta, które nie my ale tato przyprowadzał do domu uratowane Bóg wie skąd.  Nie potrafił powiedzieć kocham, ale dla nas robił wszystko. 

No nic. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Żaba Monika napisał(a):

Ja mam ciagle na yt reklamy lekow odchudzajacych, nie wiem czemu, moze dlatego, ze sluchalam jakichs filmikow o tym.

Jedna reklama ciagle mi mowi "Masz ponad 40 lat i szafe pelna ciuchow, w ktore nie mozesz sie zmiescic?". Nie mam szafy pelnej ciuchow i mieszcze sie we wszystkie nieliczne ciuchy, ktore mam, ale nie musza mi tak ciagle wypominac wieku.

Ja głównie kosmetyków, ale te czasem tez bo lubię różne o żywieniu oglądać. 

Teraz moją "obsesją" jest błonnik i woda 😂 

Życie jest ciężkie to niech chociaż sranie będzie lekkie 🫣 😂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Pokraka napisał(a):

Ja głównie kosmetyków, ale te czasem tez bo lubię różne o żywieniu oglądać. 

Teraz moją "obsesją" jest błonnik i woda 😂 

Teraz jest chyba moda na blonnik, przynajmniej jakis pozyteczny trend, bo podobno ponad 90% ludnosci spozywa go za malo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zawsze przewracam oczami jak wszędzie wciskają ten błonnik, bo całe życie sram lekko (pomijając szyszki w ciąży). Za to kiwam potakująco jak jest mowa o powszechnym niedoborze witaminy D i zastanawiam się jaką dawkę kupić, żeby mi się kości nie odwapniły 😄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Ja zawsze przewracam oczami jak wszędzie wciskają ten błonnik, bo całe życie sram lekko (pomijając szyszki w ciąży). Za to kiwam potakująco jak jest mowa o powszechnym niedoborze witaminy D i zastanawiam się jaką dawkę kupić, żeby mi się kości nie odwapniły 😄

A badalas sobie poziom witaminy D?

Ja nie suplementuje, bo jakims cudem mam wlasciwy poziom. Cudem, bo nie jest tutaj jakos szczegolnie slonecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Teraz jest chyba moda na blonnik, przynajmniej jakis pozyteczny trend, bo podobno ponad 90% ludnosci spozywa go za malo. 

 

Ja mam leniwe jelita, mnie nic nie rusza, śledzie z mlekiem i z ogórkiem kiszonym? Spoko. 

Nawet jak złapię rota wirusa to tylko brzuch mnie boli.  25 gram na dobę w moim przypadku to za mało muszę oscylować w górnych granicach co nie jest łatwe przy redukcyjnym limicie kalorii  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Ja zawsze przewracam oczami jak wszędzie wciskają ten błonnik, bo całe życie sram lekko (pomijając szyszki w ciąży). Za to kiwam potakująco jak jest mowa o powszechnym niedoborze witaminy D i zastanawiam się jaką dawkę kupić, żeby mi się kości nie odwapniły 😄

Moja koleżanka z biurka obok ma od lekarza jakąś zawrotną dawkę 30 000 ale to nie bierzesz wtedy codziennie. 

 

A ja nie wiem jakie mam kości, po 3 ciążach może i ser szwajcarski. 😏

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Pokraka napisał(a):

A moja mama to brała udział w jakimś programie profilaktycznym osteoporozy to dostawała jakieś zastrzyki 

Ciekawe co to bylo.

Choc profilaktyka to takze ruch, a u mnie z tym nie jest za dobrze. W sumie ruch jest profilaktyka na wiele chorob.

No nic, zaczyna sie wiosna, bedzie sie bardziej chcialo wychodzic z domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

51 minut temu, Pokraka napisał(a):

Tak, ktoś był dziwakiem, gburem, chamem wtedy po prostu. 

A mój tako był człowiekiem tak naprawdę bardzo empatycznym, całe dzieciństwo mieliśmy zwierzęta, które nie my ale tato przyprowadzał do domu uratowane Bóg wie skąd.  Nie potrafił powiedzieć kocham, ale dla nas robił wszystko. 

No nic. 

Ale miłość to nie słowa, wyrażana jest czynami. Myślę że w wiekszosci rodzin nie mówi sobie jeden do drugiego kocham Cię, te słowa są pompatyczne takie, i wielu nie przychodzą naturalnie. Ale czynami troską wyraża się uczucie to

Więc ktoś nie mówi kocham Cię A swoim życiem może udowodnić że tak jest 

;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Ale miłość to nie słowa, wyrażana jest czynami. Myślę że w wiekszosci rodzin nie mówi sobie jeden do drugiego kocham Cię, te słowa są pompatyczne takie, i wielu nie przychodzą naturalnie. Ale czynami troską wyraża się uczucie to

No, zwlaszcza mezczyznom przychodzi to z trudnoscia.

Mysle, ze slowa tez sa wazne, zeby druga osoba czula sie kochana.

Choc same slowa tez nie wystarcza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×