Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wieloletnia samotność oraz brak sensu życia


Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 4.08.2025 o 00:19, morskikamień napisał(a):

To że kleiły to nie znaczy, że widziały go w roli stałego partnera o jaką chodzi autorowi.

Bad boye to na krótką metę raczej, bo kto z taką bestią wytrzyma.

Takie mam skojarzenie, że ten motyw "nigdy samotnej matki" to się powtarza w manosferze bez przerwy. A manosfera słynie z osobników z podwyższonymi cechami antyspołecznymi, czyli jak można się domyśleć są słabym materiałem na stałych partnerów.

Czemu? Bo aby być stałym partnerem trzeba potrafić dbać o innych, do tego niezbędne jest posiadanie empatii. Tej emocjonalnej, nie tylko poznawczej.

 

Czyli uważasz mnie za psychola niczym Joker? Wow będę wysadzać Gotham City. Dlatego mam duży opór pójść na terapię, bo nie chcę słuchać kogoś, kto mi wmówi, że jestem najgorszą mendą i chorym psychicznie zj*bem. Skoro taki według ciebie jestem, to twoje zdanie. Najważniejsze, kim ja dla siebie jestem. Przez wiele lat zbyt często przejmowałem się tym, jakie usłyszałem najgorsze epitety, nawet moja rodzina była przez tych sk*rwieli obrażana. Nikomu nie życzę, żeby ktoś taki syf przeszedł. Nawet miałem (na szczęście chwilowe) myśli samobójcze. Masz pojęcie co to jest?! Przechodziłaś kiedyś bycie gnojonym?! Jeśli nie, to nie wiesz co to znaczy. I kto tu wypomina o braku empatii?! 

 

Jeśli chodzi o kwestia "nigdy samotnej matki": a ty jak się uczysz pływać, to zaczynasz od płytkiego dna czy już pływasz na basenie o głębokości 2-metrów?! Nigdy nie byłem w związku, chce się tego nauczyć, budować relacje na wyższym poziomie. Chcę, żeby ktoś mnie zaakceptował a ja to zrobię w stosunku do kobiety. Oczywiście pod warunkiem, że wiemy na co się piszemy i czujemy się na siłach, by być razem. A ja nie czuje się na siłach, by zajmować się samotną matką. I to nie jest brak empatii. Sam jestem ojcem chrzestnym i to 2-krotnym moich siostrzeńców, także nie jestem taki "zły", jak się próbuje mnie "malować" 😁 Lubię dzieci, ale co innego je lubić a co innego zająć się kompletnie cudzym dzieckiem jako nowy "tatuś". Nigdy nie jest moim dzieckiem, nie ma naturalnej więzi. Zawsze będę ostatnim w hierarchii u partnerki (no chyba, że widzi mnie jako stałego partnera a nie jako tymczasowego sponsora). Poza tym, musiałbym się użerać z jej ex, a nie mam zamiaru mieć obitej gęby. 

 

Twój post jest w stosunku do mnie krzywdzący i wysuwasz bardzo daleko idące wnioski. 

 

To nie jest w porządku! 😡

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Kiusiu Związki idą w stronie Korei konkretnie południowej. Czyli po prostu ich liczba stale się zmniejsza,a zwiększa się liczba związków zawartych formalnie kiedyś , które zostają formalnie rozwiązane. A żeby sprawdzić czy podaję nieprawdę wystarczy,że wklepiesz w Google współczynnik rozwodów na 1000 czy tam 100 tys ludności

 

 

Edytowane przez Chrom92
nowa treść

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 4.08.2025 o 01:05, Chrom92 napisał(a):

Hmm, a gdyby tak spojrzeć trochę szerzej? Jak wrzucić w samego wujka Google  takie zapytanie o przyjaciół i związki, to się okaże,że w badaniach ludzie mają coraz mniej przyjaciół,a związki idą w stronę Korei. Post powyżej odczytuje jako jakiś rodzaj ja wiem przypisania Autorowi ze ma jakieś poważne problemy i wyniszcza ludzi. ? Introwertyzm w zupełności wystarczyć może żeby nie mieć tej "mitycznej paczki przyjaciół"

Jestem introwertykiem. Można by rzec jestem typem outsidera. Pisałem wcześniej, że nie ma przyjaciół. No właśnie, kim jest dla mnie "przyjaciel"? 

 

W moim odczuciu jest to taka osoba, na której mogę polegać, mogę z taką osobą rozmawiać o wielu rzeczach bez poczucia skrępowania. Nie patrzy na mnie z góry, nie ocenia mnie, może mieć swój punkt widzenia a jednocześnie nie jest z pozycji moralizotora. Przy takim przyjacielu czuję się swobodnie i jestem dla takiej osoby wskoczyć w ogień! 

 

A jak mi bardzo zależy na danej kobiecie, to chcę dla tej osoby pochylić całe niebo. Chcę, by czuła się super przy mojej obecności. 

 

Tylko, że to ma do tej pory odwrotny od zamierzonego, bo może za bardzo się staram i niektóre dziewczyny myślą, że jestem desperatem i tylko "jedno mi w głowie". 

 

Chcę być z osobą, która chce mnie zrozumieć i też to uczynię vice versa ☺️

 

Czy naprawdę pragnę zbyt wiele? Na to wygląda 😕

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 6.08.2025 o 14:25, Mic43 napisał(a):

Mnie wkurwia w ogóle ocenianie kogokolwiek w kategoriach słaby/silny, choć sam to robię. 

 

Ja w ogóle nienawidzę oceniania kogoś, kogo się w ogóle nie zna i wysnuwania pseudopsychologicznych pseudoanaliz tylko po to, aby jeszcze bardziej upokorzyć i zniszczyć człowieka. Nie dziwię się, że szczególnie mężczyźni rzadko chodzą na terapię. Nie dziwię się, że mężczyźni nie rozmawiają o uczuciach. Nie dziwię się, że to mężczyźni częściej "wylogowują się" z życia. Bo nie mają, z kim rozmawiać. Bo nie znajdują zrozumienia i akceptacji. 

 

Kobiecie zawsze ktoś pomoże. Czy inną osoba, czy jakakolwiek instytucja. A Nam facetom kto pomoże? Nawet powiem, że nie istnieje coś takiego jak "męska solidarność". 

 

Jesteśmy zdani na siebie. No chyba, że trafi(ą) się właściwe osoba/osoby, które chcą nas zrozumieć a nie traktować jako strona "wojny" płciowej, która jest tak użyteczna jak psu kleszcze. 

W dniu 6.08.2025 o 14:25, Mic43 napisał(a):

 

Widget blockquote

W dniu 4.08.2025 o 12:53, Raccoon napisał(a):

Ja się pogodziłem z samotnością. Z nikim nie mam kontaktu na żywo a online mam kontakt tylko z siostrą, nie wychodzę prawie z domu i właściwie nie funkcjonuję w społeczeństwie.

 

A ja właśnie muszę walczyć o siebie. Bo dla mnie samotność to jest autostrada do utraty sensu życia. A brak sensu życia w dłuższej perspektywie prowadzi do "wiadomo, czego". 

 

Wiem, jak to jest, ale dopóki mam jeszcze jakiekolwiek chęci, to muszę zawalczyć o swoją przyszłość. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W obecnych czasach 90% ludzi poznaje się online przez serwisy randkowe. Jest to metoda posiadająca takie zalety jak mozliwosc poznania sporej ilosci osób. Trzeba jednak dość szybko sie umówic na kawe, lub videochat, poniewaz pisanienie nie pokazuje wielu cech i naprawde mozna sie zdziwic i uciec drugimi drzwiami (lepiej wczesniej niz pozniej). Ludzie są bardzo rózni i mają różne oczekiwania, nawet jezeli bedziesz musiał zniesc 100 porażek, to może ta 101... Jezli sie czymkolwiek interesujesz tak naprawde dla siebie samego to warto poszukac ludzi, ktorzy tym sie tez interesuja np podrózami lub cosplayem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, un_lucky luke napisał(a):

 

Czyli uważasz mnie za psychola niczym Joker? Wow będę wysadzać Gotham City. Dlatego mam duży opór pójść na terapię, bo nie chcę słuchać kogoś, kto mi wmówi, że jestem najgorszą mendą i chorym psychicznie zj*bem. Skoro taki według ciebie jestem, to twoje zdanie. Najważniejsze, kim ja dla siebie jestem. Przez wiele lat zbyt często przejmowałem się tym, jakie usłyszałem najgorsze epitety, nawet moja rodzina była przez tych sk*rwieli obrażana. Nikomu nie życzę, żeby ktoś taki syf przeszedł. Nawet miałem (na szczęście chwilowe) myśli samobójcze. Masz pojęcie co to jest?! Przechodziłaś kiedyś bycie gnojonym?! Jeśli nie, to nie wiesz co to znaczy. I kto tu wypomina o braku empatii?! 

 

Jeśli chodzi o kwestia "nigdy samotnej matki": a ty jak się uczysz pływać, to zaczynasz od płytkiego dna czy już pływasz na basenie o głębokości 2-metrów?! Nigdy nie byłem w związku, chce się tego nauczyć, budować relacje na wyższym poziomie. Chcę, żeby ktoś mnie zaakceptował a ja to zrobię w stosunku do kobiety. Oczywiście pod warunkiem, że wiemy na co się piszemy i czujemy się na siłach, by być razem. A ja nie czuje się na siłach, by zajmować się samotną matką. I to nie jest brak empatii. Sam jestem ojcem chrzestnym i to 2-krotnym moich siostrzeńców, także nie jestem taki "zły", jak się próbuje mnie "malować" 😁 Lubię dzieci, ale co innego je lubić a co innego zająć się kompletnie cudzym dzieckiem jako 

 

Twój post jest w stosunku do mnie krzywdzący i wysuwasz bardzo daleko idące wnioski. 

 

To nie jest w porządku! 😡

Nie mam zamiaru się troszczyć o Twoje kruche ego. Piszę co wiem z własnego doświadczenia.

Jak mnie ktoś krytykuje to zawsze się zastanawiam ile jest w tym racji zamiast odrzucać jak leci, bo ała moje ego. 

1 godzinę temu, Mic43 napisał(a):

Dokładnie tak jest. Wszędzie się gada, jak to kobiety mają źle. Ruchy femienistyczne mają się dobrze, ale zapomina się przy tym, że najbardziej przejabane mają mężczyźni, którzy nie do końca wpisują się w stereotyp silnego macho, który zajmuję się udowadnianiem innym swojej przewagi.

Wyjdź z domu, popatrz na ludzi. Gdzie masz tych maczo? A prawie wszyscy mają żony, dzieci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, un_lucky luke napisał(a):

Bardzo rzadko doświadczałem coś takiego jak empatia. Byłem za młodu ostro gnojony mimo, że byłem pomocny i miły. 

Bez empatii to zawsze zrobisz więcej szkody niż pożytku. Nawet nieświadomie. Empatia to podstawa.

10 godzin temu, un_lucky luke napisał(a):

Najważniejsze, kim ja dla siebie jestem. 

Z punktu widzenia kobiety, która miałaby zostać Twoją partnerką liczy się kim jesteś obiektywnie, a nie w Twojej fantazji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, morskikamień napisał(a):

Nie mam zamiaru się troszczyć o Twoje kruche ego. Piszę co wiem z własnego doświadczenia.

Jak mnie ktoś krytykuje to zawsze się zastanawiam ile jest w tym racji zamiast odrzucać jak leci, bo ała moje ego. 

 

Nie potrzebuję twojej pseudo "troski" (bo nie chcesz mi pomóc, tylko podbijasz swoje ego!). Jeśli bym chciał radę, to bym o to poprosił. Nie podoba mnie się, że mnie z góry skreślasz, bo "wiesz z własnego doświadczenia", a mnie kompletnie nie znasz. Każdy, co innego przeżył i zrozum w końcu, że nie można mierzyć innych swoją miarą. Wystarczy wysłuchać/przeczytać uważnie, co ma do powiedzenia dana osoba i nie być uprzedzonym, bo "znało się kiedyś podobnego osobnika" i od razu się przypisuje.

 

Jeśli coś źle zrobiłem, to chcę wiedzieć dlaczego i jak mam to dokładnie zrobić, by tego nie powtórzyć. Jeśli ktoś nie potrafi mi pomóc, to niech chociaż nie psuje jeszcze bardziej. 

 

8 minut temu, morskikamień napisał(a):

Bez empatii to zawsze zrobisz więcej szkody niż pożytku. Nawet nieświadomie. Empatia to podstawa.

To co według ciebie miałbym zrobić, żeby zdobyć więcej empatii? Zamieniam się w słuch. Chętnie się dowiem, co masz do powiedzenia w tej sprawie. 

 

Zawsze możesz ignorować moje posty i mój wątek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, morskikamień napisał(a):

Nie da się pomóc na złe cechy osobowości, choćby ktoś na rzęsach stanął. To nie kwestia chęci, tylko możliwości. Ale wiedząc, że masz osobowość nieodpowiednią do związku możesz znaleźć nowy cel w życiu.

 

Cecha wrodzona, nic nie zrobisz.

 

Czyli nie mam po prostu, po co żyć. "Super". 

 

Tego się po tobie spodziewałem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, morskikamień napisał(a):

Czemu nie pójdziesz w związki krótkoterminowe, skoro Ci się udają? Może nawet zrobisz którejś dziecko?

 

Przesadziłaś! Najwyższy czas zgłosić ciebie do administracji i żebyś dostała dożywotniego bana. A za te wszystkie złośliwe posty pod moim adresem i to, że mi życzysz źle - to niech do ciebie karma wróci i wszystko, co mi źle życzysz! 

 

Jesteś wstrętną osobą bez empatii i nie interesuje mnie to, że mnie wyrzucą z forum! 

 

Mam nadzieję, że nigdy nasze drogi się nie skrzyżują. 

 

Kim ty jesteś, by mi mówić, co mam robić?! Nie jesteś moim rodzicem, ani nikim znaczącym w moim życiu. Jesteś kompletnie obcą osobą, która próbuje mnie niszczyć, ale tobie się tego nie uda! 

 

Ty i twoje poglądy znajdują się jak na kamyczki morskie przystało - na dnie! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, un_lucky luke napisał(a):

 

Przesadziłaś! Najwyższy czas zgłosić ciebie do administracji i żebyś dostała dożywotniego bana. A za te wszystkie złośliwe posty pod moim adresem i to, że mi życzysz źle - to niech do ciebie karma wróci i wszystko, co mi źle życzysz! 

 

Jesteś wstrętną osobą bez empatii i nie interesuje mnie to, że mnie wyrzucą z forum! 

 

Mam nadzieję, że nigdy nasze drogi się nie skrzyżują. 

 

Kim ty jesteś, by mi mówić, co mam robić?! Nie jesteś moim rodzicem, ani nikim znaczącym w moim życiu. Jesteś kompletnie obcą osobą, która próbuje mnie niszczyć, ale tobie się tego nie uda! 

 

Ty i twoje poglądy znajdują się jak na kamyczki morskie przystało - na dnie! 

wtf

Jest tak jak przewidywałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co do samotności. Japonia, Wielka Brytania już powołały ministrów w tej kwestii. A Niemcy sie przymierzają. Skoro trzy potężne gospodarki robią coś takiego to chyba jednak problem jest  trochę głębszy. niż "jednostkowy" A duński rząd wypuścił film zachęcający do heteroseksualnych stosunków, tylko yt go zablokował. Także cytując klasyka "wiedz ,że coś sie dzieje"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, morskikamień napisał(a):

wtf

Jest tak jak przewidywałam.

 

Nie bój się, zgłoszenie poszło. Nie będziesz więcej nikomu tutaj szkodziła. Coś ci zrobiłem złego, że na mnie się uwzięłaś?! Po co mnie atakujesz?! Co chcesz przez to osiągnąć?! Uważasz, że to jest w porządku?! 

 

Jeśli ktoś ciebie skrzywdził, to ci współczuję, ale ja nie jestem nic ci winny! "Bij" do sprawcy. 

 

Zastanów się, po co mi to robisz. Zresztą i tak się nie zmienisz, za dużo nienawiści masz w sercu. 

 

Gdybyś była w porządku, to byś normalnie doradziła w pomocny sposób a jak nie potrafisz pomóc, to nie doradzaj, żebym np. Pierwszą-lepszą dziewczynę "zaliczał", byle mieć dziecko. I ty śmiesz mi wypominać brak empatii? Sama traktujesz ludzi przedmiotowo. Twoja postawa jest w moich oczach obrzydliwa! 🤢🤮

 

Nie bój się, nie będę się na tobie mścił, po co nienawiść miałaby generować większą nienawiść. Los ci się bardzo "pięknie" "odplaci" ☺️ Możesz być tego pewna! 

 

Koniec odbijania z tobą "piłeczki". Życie mam tylko jedną, by marnować czas na użeranie się z marną hejterką jak ty. 

16 minut temu, Chrom92 napisał(a):

A co do samotności. Japonia, Wielka Brytania już powołały ministrów w tej kwestii. A Niemcy sie przymierzają. Skoro trzy potężne gospodarki robią coś takiego to chyba jednak problem jest  trochę głębszy. niż "jednostkowy" A duński rząd wypuścił film zachęcający do heteroseksualnych stosunków, tylko yt go zablokował. Także cytując klasyka "wiedz ,że coś sie dzieje"

 

 

Nawet w Japonii jest płatna usługa, by się umawiać z dziewczyną. To nie jest normalne. To idzie wszystko w bardzo złym kierunku. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest możliwość, bym mógł nie widzieć postów uporczywej hejterki? Ani, by nie mogła do mnie pisać? Nie chcę czytać jej obrzydliwych "porad" czy "sugestii" i nie chcę mieć z tą osobą nic wspólnego.

 

Po prostu chcę mieć spokój od toksycznej osoby. Za dużo mi ta osoba zaszkodziła. 

Edytowane przez un_lucky luke

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, un_lucky luke napisał(a):

 

Domyślam się, żeby jej "nie karmić". Choć fajnie by było, gdybym tych abominacji nie musiałbym czytać. Szkoda zdrowia na kogoś takiego. 

Dobra, ogarnąłem ten temat. Wielkie dzięki za pomoc 😀 Czuję teraz sporą ulgę! ☺️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

38 minut temu, Mic43 napisał(a):

Nie, przejrzałem historie Twoich wypowiedzi. Na początku byłaś facetem. Zmieniłaś płeć, czy tylko podajesz się za kobietę w sobie wiadomym celu? 

To były jakieś bardzo stare posty? Nie pamiętam, może nie chciałam zdradzać swojej płci wtedy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Mic43 napisał(a):

Nie, jest taka opcja na forum, poszukaj. 

Już to zrobiłem, znalazłem w ustawieniach. Dzięki! 😁

 

Boże, jak ten osobnik (bo nie wiadomo, czy rzeczywiście to "chłop" czy "baba") ostro mi podniósł ciśnienie. Kiedyś miałem do czynienia z osobą podobnego pokroju. Uwierz mi, wtedy ten typek ostro mi zatruwał życie. Do dziś jestem na takie rzeczy bardzo uczulony 😡 

 

Nie wiem, co trzeba mieć w głowie, żeby pastwić się nad nieznaną osobą, która nic jej (czy jemu?) nie zrobiła złego? To jest jakaś chora forma odczuwania przyjemności?

 

A takie "rady" to niech zostawi dla siebie. Bo jeśli nie umie się doradzić, to chociaż niech nie pogarsza drugiej osobie. Ja jeszcze jakoś dam radę, ale jeśli przeczytałaby osoba o bardzo kruchej psychice i bardzo dużym załamaniu nerwowym i jeszcze wypomina się o braku empatii, że to jest wrodzone (co jest to bzdurą, bo można ją nabyć), to jest to szybsza druga do autodestrukcji! Mam nadzieję, że nie posiada poradnii terapeutycznej czy psychologicznej (bo jeśli ma, to trzeba było zgłosić odpowiednim organom, co taki "fachowiec" wypisuje na forum, podkreślam, dla ludzi z problemami mentalnym!), bo takimi radami można nie jedną osobę "posłać do piachu", no bo jaki jest sens żyć, skoro nie można zbyt wiele zmienić w sobie? Żaden. 

 

 

Jeśli ja nie mam (rzekomo) empatii, to ten ktoś (on czy ona?) ma znamiona psychopatii i socjopatii. Bo, jaki jest sens zadawania komuś bólu psychicznego? Nikt przy zdrowych zmysłach nie krzywdzi drugiej osoby i tym bardziej w taki sposób! Niech sama czy sam przepracuje swoje problemy, a nie wyżywa się na innym człowieku. Jedynie mogę życzyć w tej sytuacji 2 rzeczy: raz - żebym tej osoby nigdy nie spotkał w życiu, a dwa - niech odzyska równowagę psychiczną (jest to trudna, ale da się zrobić). 

 

To tyle ode mnie w tej kwestii. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

56 minut temu, Verinia napisał(a):

@un_lucky luke strasznie się tym przejąłeś, co? 

Mam nadzieję, że to nie jest tani sarkazm.

 

Każdy ma inną "tolerancję" co do chamskich uwag. Jedni mają na to wywalone, inni wręcz przeciwnie. Jestem otwarty na konstruktywne uwagi, sugestię. Ale jeśli ktoś mi proponuję, by "parzył się" z losową kobietą jak żaby w bajorze, bo tak "wujek/ciocia dobra rada" chce albo próbuje mi wmówić, że jestem jakimś świrem, no to wybacz, ale trzeba postawić granice i reagować! 

 

"Kłamstwo powiedziane 100 razy staje się prawdą". 

 

Nie wiem, czy byłaś kiedykolwiek atakowana werbalnie przez social media/forum. Ja byłem nie raz zmieszany z błotem pod byle jakim pretekstem. 

6 minut temu, Dalja napisał(a):

@un_lucky lukejaka usługa jest w Japonii? Napisałeś płatna żeby się umawiać z dziewczynami. Prostytucja jest nie tylko w Japonii, więc to o jaką usługę chodzi?

 

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Enjo_kōsai

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo proszę o zaprzestanie przepychanek słownych w tym temacie. @un_lucky luke zablokuj użytkownika @morskikamień. Użytkownika @morskikamień proszę o niewypowiadanie się w tym temacie, skoro to szkodzi innemu użytkownikowi a to jego wątek. Zasadniczo na Forum próbujemy sobie pomagać nie szkodzić.

Nikt nie przyjdzie cię uratować. Nowy partner czy awans nie naprawią twojego wnętrza, bo masz 100% odpowiedzialności za swój własny umysł

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Dryagan napisał(a):

Bardzo proszę o zaprzestanie przepychanek słownych w tym temacie. @un_lucky luke zablokuj użytkownika @morskikamień. Użytkownika @morskikamień proszę o niewypowiadanie się w tym temacie, skoro to szkodzi innemu użytkownikowi a to jego wątek. Zasadniczo na Forum próbujemy sobie pomagać nie szkodzić.

Zablokowałem. Jest w ignorowanych 👍

Edytowane przez un_lucky luke

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 14.08.2025 o 15:40, Cień latającej wiewiórki napisał(a):

IMO za bardzo przejmujesz się opiniami randomów z netu na twój temat.

 

To jeden z moich największych problemów. Od najmłodszych lat mam z problem, że biorę wiele rzeczy do serca (szczególnie tych negatywnych!). Bardzo rzadko doświadczyłem pozytywnej (ale takiej od serca!) opinii czy jakiekolwiek miłe słowo, o wsparciu nie wspominając. Niezależnie od tego, czy to było w domu, czy w szkole, czy w jakimkolwiek innym miejscu. Nigdy nie mogłem powiedzieć, co myślę, co czuję. Bo byłem albo zbywany, albo za kontrargument typu "Przestań się użalać! Inni mają gorzej!". "Aha, czyli moje problemy nie są warte rozmowy i miałbym bawić się w altruistę, który miał wszystkich zadowolić?" - tak nie raz myślałem. 

Albo miewałem z tego powodu bardzo duże nieprzyjemności (czytaj:ostre kłótnie). 

 

Ciężko mi jest, bo nigdy nie byłem u żadnej osoby kimś ważnym. Często  byłem i jestem człowiekiem ostatniego wyboru. Chyba, że" paliło się", to wtedy przypomnieli o moim istnieniu. Po wykonaniu przysługi, znów byłem odstawiony" na ławę". 

 

Nie wiem, czy ktokolwiek z Was doświadczył podobnej/podobnych sytuacji co ja?! 

 

Ktoś kiedyś rzekł, że" co ciebie nie zabije, to cie wzmocni". Tylko, że tyle razy byłem "dźgany" i traktowany jak śmieć, że nie widzę dalszego sensu życia. Nie mam powodów, by dalej to wszystko ciągnąć. 

 

Zdaję sobie sprawę, że w tym życiu wątpię, żebym poznał wartościową towarzyszkę mojej drogiej zwanej życiem. Zresztą, kto by chciał iść tak trudną i nieprzyjemną drogę, prawda? Przecież Panie wolę bogatego przystojniaka z giga pewnością siebie. A nie takiego przegrywa co ja. 

 

Nie mówię, że inni mają gorzej, bo nie mam porównania. Każdy przeżywa sprawy na swój sposób. Ale mam tego wszystkie dość! 

 

Nie daję rady! Nienawidzę siebie! Co teraz czuję?! Wszystko, co najgorsze. Czuję w sobie coraz więcej złości, żalu, gniewu, frustracji, poczucia beznadziei. Coraz bardziej myślę o tym, by wcześniej zakończyć życie, bo nie da się wszystkiego naprawić. Zbyt wiele zepsułem, zbyt wiele straciłem. Chcę po prostu wszystko zacząć od nowa, ale nie wiem od czego zacząć. To tak, jakby mieć przed sobą rozsypywane puzzle i nie wiedzieć, od którego "kawałka" zacząć układać, by w końcu się udało. 

 

Moim zdaniem najbliższa przyszłość będzie dla mnie decydująca: albo w końcu coś mi się uda w życiu coś osiągnąć i stopniowo odzyskam radość z życia, albo czas sobie zaopatrzyć w sznur, bo żyć marnie po prostu nie chcę! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×