Skocz do zawartości
Nerwica.com

Terapia esketaminą


Sławek

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, jestem po terapii lekiem Spravato w warunkach szpitalnych,przyjałem donosowo 8 razy podwójną dawkę w fazie indukcji ( po 2 w tygodniu ) i 1x w fazie podtrzymującej i niestety oczekiwanego przeze mnie efektu nie osiągnąłem,dlatego też po konsultacji z panem prof. zdecydowaliśmy się na zakończenie tej terapii i rozpoczęcie terapii elektrowstrząsami.Jako,że nie byłem przygotowany na pobyt w szpitalu tak"z biegu",a w dodatku miałem już zaplanowany rodzinny wyjazd na słońce za zgodą i radą mojej prowadzącej pani doktor, a termin elektrowstrząsów ustalimy po pańskim przyjeździe...I wyobraźcie sobie co usłyszałem od pana profesora dzisiaj przez telefon,że na dzień dzisiejszy nie kwalifikuję się na elektrowstrząsy z powodu tego,że jak dałem radę wyjechsć na urlop za granicę to moja forma jest na tyle dobra,że nie zakwalifikuję pana na elektrowstrząsy....A przecież ogólnie wiadomo,że w tym okresie jesienno-zimowym każdy z psychiatrów jeśli jest tylko taka mozliwość namawia na wyjazd na słońce chociażby na kilka dni...Najciekawsze jest to ,że jeszcze 3 tygodnie temu byłem zakwalifikowany do elektrowstrząsów,a już po 3 tygodniach nie bo byłem i wróciłem ze"słońca" to już powinienem być zdrowszy,a pan profesor nawet nie zapytał sie jak na dzień dzisiejszy się czuję?

Powiem tak , mam teraz 58 lat z depresją zmagam się od 20 roku życia,gdzie w takim Szczecinie wówczas trafiłem nie do lekarza psychiatrii,a do felczera psychiatrii i przez te prawie 40 lat studiując ,a później prowadząc rodzinny biznes oczywiście z przerwami na moje epizody depresyjne,które ttrwały raz dłużej raz krócej,raz były silniejsze jnnym razem trochę słabsze,jak byłem młodszy to miewałem okresy kilkuletniej remisji,aż doszedłem do momentu ,że leki ,które przyjmuję sam już nie wiem przez ile lat przestają odpowiednio działać postanowiłem szukać innych rozwiązań m.in.akupunktury,przezczaszkowej stymulacj magnetycznej,psychoterapii,medytacji,ćwiczeń oddechowych wg.metody Wima Hofa łącznie z zimnymi prysznicami oraz morsowaniem.

Tak więc nie mam już dużego wyboru dlatego tak mi zależało na tym leku Spravato oraz na elektrowstrząsach,a nie na kolejnej zmianie leków i co "najśmieszniejsze" "dzięki" covidovi to już nawet w psychiatrii można postawić diagnozę i wypisać leki przez telefon człowiekowi,którego nigdy się na oczy nie widziało i który zadzwonił tylko po to aby umówić się po raz pierwszy na konsultację w prywatnym gabinecie,najważniejsze żeby przelew dotarł na konto lekarza.

Reasumując patrząc na to wszystko co się dzieje w polskiej psychiatrii publicznej czy w gabinetach prywatnych muszę z przykrością stwierdzić,że lekarzy z powołaniem do tego trudnego zawodu psychiatrii, z dużą dozą empatii i którzy chća człowiekowi naprawdę pomóc ,a nie tylko wypisać receptę i co najważniejsze odpowiednio "skasować"(niedługo to już będzie 250-300zł za 15-20 minut wizyty albo 10-15 minut rozmowy telefonicznej) są już w skali naszego kraju jednostki....niestety...

Pozdrawiam Sławek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

57 minut temu, Sławek napisał(a):

.I wyobraźcie sobie co usłyszałem od pana profesora dzisiaj przez telefon,że na dzień dzisiejszy nie kwalifikuję się na elektrowstrząsy z powodu tego,że jak dałem radę wyjechsć na urlop za granicę to moja forma jest na tyle dobra,że nie zakwalifikuję pana na elektrowstrząsy....

Ale akurat lekarz ma rację. Twoje oburzenie jest bezpodstawne. Do EW kwalifikuje się osoby, które nie są w stanie wstać z łóżka praktycznie, a o wyjeździe to w ogóle nie ma mowy. Sorry, ale taka prawda. EW to jest ostatnia metoda leczenia u pacjentów w bardzo ciężkim stanie. Wyjazd na wakacje nie kwalifikuje się jako ciężki stan.

 

Edytowane przez acherontia styx

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety mylisz się koleżanko odnośnie tego dla kogo są przeznaczone elektrowstrząsy bo włsnie nie tylko dla osób znajdujących się w ciężkim czy bardzo ciężkim stanie depresyjnym ale również dla tych osób,które na skutek wieloletniego przyjmowanie leków antydepresyjnych doszli do momentu gdy te leki nie działają wcale albo w jakimś tylko procencie,dla tzw.osób lekoopornych i uwierz mi ,że przebywając w klinice na terapii lekiem Spravato miałem przyjemność dzielić salę z panami ,którzy byli poddawani w tym samym czasie zabiegowi elektrowstrząsów i ich epizodu depresyjnego nie oceniłbym jako ciężkiego czy też bardzo ciężkiego.....Dlatego też nie wszystko co jest napisane w literaturze odnośnie elektrowstrząsów nie ma przełożenia na praktykę,a ja akurat to zagadnienie znam z bardzo bliskiej obserwacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 6.02.2024 o 22:49, Sławek napisał(a):

Spravato miałem przyjemność dzielić salę z panami ,którzy byli poddawani w tym samym czasie zabiegowi elektrowstrząsów i ich epizodu depresyjnego nie oceniłbym jako ciężkiego czy też bardzo ciężkiego.....

Nie Ty jesteś od oceny ciężkości czyjegoś epizodu🙃

i tak, podtrzymuję swoje zdanie że Twój lekarz ma rację. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście,że ja nie jestem od tego ale jeżeli przebywaliśmy ze sobą po kilkanaście godzin dziennie w  jednej to logicznym jest,że się rozmawiało o  samopoczuciu i efektach po każdej iniekcji donosowej leku Spravato w przypadku każdego z nas.Poza tym przebywaliśmy na oddziale tzw.sanatoryjnym, a nie zamkniętym i nwa tym oddziale nie ma osób w epizodzie depresji cieżkiej czy też bardzo ciężkiej.Ja nie oceniam poziomu depresji każdego z moich współlokatorów,a jedynie stwierdzam fakt.

Może rzeczywiście źle skonstuowałem tą drugą część zdania a w rzeczywistości miałem na mysli to co napisałem powyżej.

a co do wyjazdów zagranicznych to kilka lat temu będąc w kolejnym epizodzie depresyjnym  ( nie oceniam jaki to  stopień bo przecież nie jestem lekarzem) ale w każdym razie nieciekawym, za usilnym namawianiem mnie przez kolegę wyjechaliśmy do jednego z państw azjatyckich i po kilku dniach stwierdziłem,że moje nawracające zaburzenia depresyjne znikneły i mój mózg przez jakiś czas odpocznie od tych"przyjemności"...

Oczywiście nie wyleczymy się z depresji wyjeżdżając" na słońce" i to nawet kilkakrotnie w roku bo po powrocie depresja wraca jak bumerang o czym ostrzegała mnie moja pani psycholog ( i miała rację ) ale dajemy sobie szansę poprawy naszego stanu zdrowia i powrotu do "normalności",której już tak dawno nie zaznaliśmy.

I teraz mam pytanie jak to się dzieje,że taka sytuacja ma miejsce ( zaznaczam ,że w/w wyjazd nie był moim jedynym wyjazdem w trakcie epizodu depresyjnego i za prawie kązdym razem podobnie to wyglądało...).

Ktoś zna wytłumaczenie dlaczego tak się dzieje? Dlaczego mózg na wyjęździe "myśli" inaczej(czytaj;pozytywnie) niż przed i po wyjeździe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, gosia17 napisał(a):

Czy komuś ta terapia esketamina pomogła? Ja jestem już po 3 seriach elektrowstrząsów, leki to jakie tylko w aptece są to brałam w przeróżnych kombinacjach. Chyba jeszcze tylko to mi zostało wypróbować.

Jeśli chodzi Ci o udział w programie lekowym z esketaminą to z tego co kojarze przebyte elektrowstrząsy dyskwalifikują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×