Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

Wszystko zrobiłam, co miałam w planie, jeśli chodzi o moją szafę. Było tam milion leków, pustych opakowań w jakichś torbach. Musiałam ogarnąć które leki są pełne, a które puste. Posegregować papier i te plastikowe. Potem zajęłam się ciuchami. Pochowałam do worów, to w czym nie chodzę. Zostały tyle te, które naprawdę lubię. Większość powiesiłam na wieszakach. Spodnie do spodni. Kilka koszulek. Jeszcze mam swoje ciuchy na dole w gardorebie. Tam też trzeba ogarnąć. Wszystko sobie przyniosę do swojej szafy, a tam niech będą ciuchy rodziców. Uffff. pokój jest teraz ogarnięty. No jeszcze jutro mam w planach inne rzeczy posprzątać w domu. Dziś jeszcze pewnie zrobimy z mamą obiad. I ogólnie fajnie się czuję. Mam energię. I chyba sobie przeniosę porę brania kwetiapiny. Bo brałam blisko południa i dlatego te długie drzemki po południu. Będę brać o 17, żeby się dopiero na noc ywciszać. NIe ma sensu brać zamulacza tak wcześnie. Przed chwilą wzięłam 0,5mg flupentiksolu. Nie wiem, co jeszcze będę robić. Chciałabym zrobić kurs, ale psychologia mnie już trochę zaczęła nudzić. Na razie sobie podaruję. Będę czytać to, co na ten moment mi się podoba. Oczywiście najciekawsze cytaty zapiszę w notatniku, żeby zostały ze mną na dłużej. Teraz rockowa muzyka i kawka. Tym razem ze śmietanką i cukrem. Rano zawsze czarna siekiera, potem druga, a teraz po poludniu jaśniejsza 🙂

 

Także no, czuję się naprawdę dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

59 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Tzn. jakie? I czy nie dałoby się wziąć jakiegoś zamiennika niedającego takich skutków ubocznych?

Co to są wenle?

Wenla. Wenlafaksyna

Wczoraj fatalny dzień. W ogóle chyba muszę odstawić co najmniej połowę pregi. Bo mam fazę takiego zapotrzebowania na sen że tak nie może być. Niedawno zasypialam o 5 rano. Teraz potrzebuje spać pół doby. Spróbuje ale nie wiem czy mi nie nasili mi nerwicy jak przy ostatniej probie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Verinia nie wiem czy mnie zmotywowałaś ale jak przeczytałam twoj post to zaczęłam sprzątać. Po raz nie wiem który zabieram się za odgruzowanie mieszkania. Dzisiaj ogarnęłam stół i wydaje mi sie,  że wystarczy. Gdyby codziennie udało mi się posprzątać jakiś element, to może się udać. Teraz w nagrodę zjem sobie przy stole. Szczerze to już nie pamiętam kiedy używałam go do tego celu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, bei napisał(a):

@Verinia nie wiem czy mnie zmotywowałaś ale jak przeczytałam twoj post to zaczęłam sprzątać. Po raz nie wiem który zabieram się za odgruzowanie mieszkania. Dzisiaj ogarnęłam stół i wydaje mi sie,  że wystarczy. Gdyby codziennie udało mi się posprzątać jakiś element, to może się udać. Teraz w nagrodę zjem sobie przy stole. Szczerze to już nie pamiętam kiedy używałam go do tego celu.

Dokladnie! Dawaj sobie jedną rzecz w jakiś dzień, gdy masz siłę. Ogarnij jedną rzecz, dokładnie.. I ciesz się, że to zrobiłaś. Ja się mega cieszę, bo wiem, że jutro nic mi się nie wysypie z szafy. A jak ją otwierałam, to musiałam to jakoś blokować. trochę wstyd, zaniedbałam porządki w ciuchach 😄 a raczej trzymałam wszystko i te leki mnie już wkur... musialam to w koncu ogarnąć. Mimo, że mogę zamknąć szafę i tego nie widać, to zrobiłam to dla siebie i już wiem, że jest ład w tym miejscu 🙂 Teraz staram się sprzątać trochę codziennie pokój, bo zawsze się coś znajdzie. Chcę zostać pedantką tego pokoju. MOjej oazy. Oczywiście dom też sprzątam, ale trochę się dzielimy obowiązkami. Najpierw znosimy talerze na dół, bo przeważnie jemy, albo u siebie w pokoju, albo razem w salonie. No i się zawsze nazbiera. Zwłaszcza moich kubków po kawie. Zawsze zapominam brac kubka na dół i robię  w kolejnym, i kolejnym 😛 śmieci się walały po kątach. Jakieś papierzyska, opakowania po kremach i tak dalej. Jutro mam w planach pozmywać podłogi na dole, i powycierać kurze u każdego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po wczorajszym fatalnym samopoczuciu ponieważ mam autyzm albo prawie autyzm i wyssiewa mi siły jeśli odpisuje więcej niż 1 osobie, powzielam postanowienie że od dziś odpisuje tylko na wiadomość niezwłocznie wymagającą udzielenia odpowiedzi. Amen. Dziś nieco lepiej ale nadal siła nie wróciła -.-

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, MicMic napisał(a):

Kurde, mam podejrzenie, że to przez kawę się tak czuję. Albo mieszanie kawy z lekami xd 

Muszę zrobić te głupie badania krwi. Chyba jak się ukończylo 40, to jest jakiś pakiet czegoś tam na nfz? Ktoś coś kojarzy? 

ad. 1 Kawa mega źle wpływa na nerwicowo-psychiczne sprawy, szczególnie jeśli nie są zbyt opanowane. Szczególnie kawa na czczo, z rana. Ja uwielbiam kawę ale jeśli wiem, że będzie trzeba się trochę pomęczyć z jakimś tematem czy wyjściem to jej unikam. Dopiero "po wszystkim" wlatuje jedna albo trzy :P

ad. 2 Jest na pewno pakiet od 30 roku zycia teraz. Dawniej właśnie było od 40. Na pewno się załapiesz. Wejdź na swoje konto pacjenta online i tam coś powinieneś mieć na ten temat

 

A ja się czuje zaspany, ale gotowy 💻🖥️🖥️🖥️💻

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, shadow_no napisał(a):

ad. 1 Kawa mega źle wpływa na nerwicowo-psychiczne sprawy, szczególnie jeśli nie są zbyt opanowane. Szczególnie kawa na czczo, z rana. Ja uwielbiam kawę ale jeśli wiem, że będzie trzeba się trochę pomęczyć z jakimś tematem czy wyjściem to jej unikam. Dopiero "po wszystkim" wlatuje jedna albo trzy :P

ad. 2 Jest na pewno pakiet od 30 roku zycia teraz. Dawniej właśnie było od 40. Na pewno się załapiesz. Wejdź na swoje konto pacjenta online i tam coś powinieneś mieć na ten temat

 

A ja się czuje zaspany, ale gotowy 💻🖥️🖥️🖥️💻

no ja na czczo nie piję, do śniadania dwie wlatują.

O właśnie pakiet od 40! i jedzemy. Dzięki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, MicMic napisał(a):

no ja na czczo nie piję, do śniadania dwie wlatują.

Pomiń je pare dni z rzędu. W sensie nie musisz całkowicie ale wypij je później i zobacz jak do tego czasu bedziesz się czuł. Ja się kapnąłem późno, że mi kawa nie zawsze służy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, shadow_no napisał(a):

Ja uwielbiam kawę ale jeśli wiem, że będzie trzeba się trochę pomęczyć z jakimś tematem czy wyjściem to jej unikam. Dopiero "po wszystkim" wlatuje jedna albo trzy :P

Same. Na co dzień piję dużo (właśnie wpada trzecia a jeszcze nie ma południa), ale jak mam gdzieś wyjść i wiem, że będzie stres, to nie.

 

A czuję się dobrze, któryś dzień z rzędu zasypiam normalnie i wstaję rano pełen energii. Tzn. trochę niewyspany, ale i tak pełen energii. Tylko więcej sikam niż sikałem i ciągle chce mi się pić, ale to podobno normalne na adaptacji, uzupełniam się elektrolitami.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Lusesita Dolores napisał(a):

Muuuuzyyyka.

Która pomaga mi przez tę chorobę przejść.

Muzyka szalona i chaotyczna na stonowaną, delikatną i ciepłą.

Muzyka poważna Mozarta, Vivaldiego, Chopina. Doznaję wtedy ukojenia.

 

Super! Na mnie też tak działa właśnie muzyka. O tak muzyka poważna potrafi przynieść ukojenie 🎶🎹

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×