Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

3 minuty temu, cynthia napisał(a):

Dam znać. Ze mną mama czasem wchodzi i chyba nawet nie załatwię sobie benzo tak, żeby nie wiedziała.

Relanium?

Ja to kiedyś brałam. Nie działało na mnie.

Moja siostra to się nie zna na tych wszystkich lekach psychotropowych to mi przynajmniej nie gada że to, że tamto.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

53 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Na pewno musisz być szczera 🫂

To kluczowe w rozmowie z każdym lekarzem

No tak. Ale do końca szczera być nie mogę, bo nei chcę trafić do szpitala.

 

53 minuty temu, Lusesita Dolores napisał(a):

Relanium?

Ja to kiedyś brałam. Nie działało na mnie.

Moja siostra to się nie zna na tych wszystkich lekach psychotropowych to mi przynajmniej nie gada że to, że tamto.

Na mnie w miarę działa. Ale wolę lorazepam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, shadow_no napisał(a):

A jest szansa, żeby się skutecznie leczyć omijając pewne fakty? Tak wg Ciebie jakbyś doradzała coś komuś innemu?

Masz rację. Ale nie mogę znowu trafić do szpitala. Mam myśli, by przedawkować leki, ale jak to powiem to mnie zamkną. A jestem potrzebna w domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, cynthia napisał(a):

Masz rację. Ale nie mogę znowu trafić do szpitala. Mam myśli, by przedawkować leki, ale jak to powiem to mnie zamkną. A jestem potrzebna w domu.

Nie każdego z myślami S biorą do szpitala. Poza tym mówiąc o tym tutaj wg mnie jesteś na tyle świadoma tego wszystkiego, że widać tą odpowiedzialność. Za siebie i innych.

Skoro mówisz, że jesteś potrzebna w domu tzn. że masz jednak tą odpowiedzialność

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, shadow_no napisał(a):

Nie każdego z myślami S biorą do szpitala. Poza tym mówiąc o tym tutaj wg mnie jesteś na tyle świadoma tego wszystkiego, że widać tą odpowiedzialność. Za siebie i innych.

Skoro mówisz, że jesteś potrzebna w domu tzn. że masz jednak tą odpowiedzialność

 

Bo mam świadomość i nie odpływam w psychozę. Nie uważam się za osobę odpowiedzialną, wręcz przeciwnie. Zjebałam na całej linii. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, cynthia napisał(a):

Zjebałam na całej linii. 

A kto z nas nie zjebał w jakimś okresie życia. I to nie raz a w kółko to samo. Mnie ciężko się uczy na własnych błędach i nadal ciągle je powtarzam. Mamy trudne charaktery i nierówno pod sufitem ale yolo. Czasem jest fajnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, cynthia napisał(a):

Bo mam świadomość i nie odpływam w psychozę. Nie uważam się za osobę odpowiedzialną, wręcz przeciwnie. Zjebałam na całej linii. 

Kochana... kto z nas nie może napisać ci potrzymaj mi piwo. Ktoś tu kiedyś pisał że może ktoś podpisać z rodziny że bierze odpowiedzialność i wtedy chyba nie zabiorą osoby z myślami s ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, cynthia napisał(a):

Mam myśli, by przedawkować leki, ale jak to powiem to mnie zamkną

Jakby mnie psychiatra miała zamykać za każde mówienie o m.s. to jeszcze 5 lat temu musiałabym spędzić minimum pół roku ciągiem w szpitalu, a spędziłam zaledwie 4 dni 🤷‍♀️ to tak nie działa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

29 minut temu, cynthia napisał(a):

Masz rację. Ale nie mogę znowu trafić do szpitala. Mam myśli, by przedawkować leki, ale jak to powiem to mnie zamkną. A jestem potrzebna w domu.

Ja mojej nie mówie o takich myślach od kiedy pacjentka przede mną jej powiedziała i ta wezwała pogotowie. Szaleństwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziekuję wam. Ale u mnie niestety zawsze gdy pojawiają się myśli s czy głosy rozkazujące to mnie zamykają. Dlatego że jestem niestabilna i w każdej chwili mogę wyjść i się powiesić w lesie. Dla mnie to nie jest problemem. A nikt nie podpisze odpowiedzialności za mnie żeby później siostra czy mama miały wyrzuty sumienia. Ja mam silne tendencje samobójcze więc i mnie niestety tak to działa. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to nie, mi tylko raz "groziła" (bo ciężko to nawet nazwać grożeniem) wezwaniem pogotowia, a bardziej stwierdziła tylko coś w stylu "przecież ja nie mogę pani w takim stanie wypuścić z gabinetu. powinnam wezwać pogotowie, a nie chciałabym pani tego robić" , po czym po jakichś 15 minutach normalnie mnie wypuściła 🤷‍♀️ ale ja o swoich wybrykach zawsze mówiłam wprost lekarzowi i tego nie ukrywałam 🤷‍♀️  
kiedyś jak po jednym nie dotarłam do pracy następnego dnia (i poinformowałam pracodawcę o wiele za późno o tym, że mnie nie było) to też dowiedziała o tym ode mnie, jeszcze mi zwolnienie wystawiła za moją głupotę 😂 mimo, że sama jej powiedziałam, że no w sumie nawet nie śmiałabym prosić o zwolnienie, bo ja z$%&@m na własne życzenie.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

:(

W takim razie jeśli powinnaś być w szpitalu to tam najlepiej Cię dopilnują,twoja mama da sobie radę i będzie jej lżej na duchu że jesteś bezpieczna bo Cię wszyscy kochają

Właśnie dla mamy swojej musisz żyć jak najdłużej cynthio

Wiem i

 

11 godzin temu, MicMic napisał(a):

Ogólnie, to jakbym doszedł do wniosku, że nie ma nadziei i powziął takie zamiary, to bym nikomu nie powiedział.

dlatego mówię, bo ratuję się i trzymam przy życiu dla mamy. Zawsze jestem szczera, a poza tym mama widzi po mnie jak wpadam w psychozę. W tym październiku odjebałam, ale to była sytuacja z którą totalnie sobie nie poradziłam. Nie chcę się usprawiedliwiać, bo zjebałam i mamę zraniłam. Ale dało mi to nauczkę na przyszłość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, shadow_no napisał(a):

Nie każdy wyciąga wnioski z własnych błędów 👏 To co przeżyłaś to już będzie na zawsze Twoje

 

Staram się. Dziękuję bardzo za wasz odzew.

 

Co bierzecie na objawy negatywne? ? Chcę z lekarzem pogadać by coś mi zapisał bo dobija mnie ta depresja, lęki i izolacja społeczna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, cynthia napisał(a):

Co bierzecie na objawy negatywne?

Dobre aspekty życia 🖤 

Zwracanie uwagi i docenianie tego co już się ma, dużo dobrego robi w życiu. Nie tylko chemia jest istotna. Ale izolacja w tym nie pomaga i warto znaleźć sobie hobby albo miejsce w którym ma się też kontakt z ludźmi. Zawsze to zajmuje myśli i pozwala nawiązać nowe znajomości. Nie wszyscy ludzie są źli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, cynthia napisał(a):

Co bierzecie na objawy negatywne? ?

Stricte przeciwko myślom samobójczym działa lit w niewielkiej nawet dawce (w tym przypadku nie trzeba kontrolować stężeń leku we krwi, bo i tak na najniższej nie osiąga się terapeutycznego, ale tu niekoniecznie nie musi być ono terapeutyczne) - jako jedyny ma udowodnioną skuteczność.
Tylko problem jest taki, że nie ze wszystkimi lekami można go brać. 
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×