Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie, 

Nie wiem, od kiedy zmagam się z nerwicą, nigdy nie podjęłam się jej leczenia. Nerwica najczęściej pojawiała się po silnych, burzliwych wydarzeniach i wraz z ich uporządkowaniem jej objawy uciekały. Chciałam podzielić się z Wami swoją historią i porozmawiać z tymi, którzy "mają podobnie". W grudniu tamtego roku musiałam podjąć decyzję o eutanazji swojej kotki, bardzo to przeżyłam. Temat jej odejścia wyparłam, podobnie jak emocje i myśli, które wciąż mimowolnie wywoływał. Co raz częściej towarzyszył mi niepokój, lęk, a wraz z nimi bóle w klatce piersiowej, obawa o swoje zdrowie. Stałam się tak wrażliwa na jakiekolwiek sygnały płynące ze swojego ciała, że byle kłucie powodowało we mnie wówczas paraliżujący strach. Dziś bóle w klatce piersiowej ustąpiły miejsca suchości w gardle, poczuciu guli w gardle, problemom z oddychaniem, strachem przed zostaniem samą w domu. Towarzyszy mi wrażenie, jakby cały czas coś zalegało mi w przegrodzie nosowej, gardle, jakby flegma, ale w formie jakiejś stałej cieczy, której nie jestem w stanie przełknąć wraz ze śliną, wodą, czymkolwiek. Do tego dochodzi poczucie spłyconego wydechu, jakby brakowało mi tlenu i miała się zaraz udusić. Czy ktoś z Was mial/ma podobne objawy? Jeśli tak, jak sobie z nimi radzicie? 

 

Pozdrawiam, 

B. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Basiu, u mnie nerwica po raz pierwszy wystąpiła jesienią 2009 roku. Miałem objawy bardzo podobne do Twoich. Najgorszy był lęk przed zwymiotowaniem czy uduszeniem się. Przy czym moja nerwica była endogenna - niezwiązana z jakimś konkretnym wydarzeniem. Radziłem sobie lekarstwami ziołowymi, np. krople miętowe uśmierzają nudności, działają też łagodnie rozkurczająco.

 

Pozdrawiam,
Darek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×