Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Kamilo87

Czy to aby napewno nerwica

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

chcialem przedstawić swoją sytuacje i uzyskać  pomoc.

Otoz w 2018 roku kiedy pierwszy raz po dłuższej jeździe autem poczułem się „dziwnie” Jakby z lekkimi zawrotami pomyślałem ze jestem przemęczony . Ale gdy zdażyło się to drugi i następny raz zacząłem się bać o swoje zdrowie, od razu zrobiłem wszystkie badania od krwi(której nigdy nie robiłem) poprzez rezonans , badania serca, bolerioza, usg jamy brzusznej i okazało się ze wszystkie wyniki są dobre. Na początku to dziwne uczucie zdarzało się sporadycznie ale później weszło na stałe w moje życie . Po alko czułem się jakbym miał wyciągnąć kopyta. Pewnej nocy strach , raz zimno raz gorąco nie wiedziałem co się ze mną dzieje. Wreszcie zdobyłem się na odwagę i umówiłem się na wizyte do psychiatry (za namową siostry) Pierwsza wizyta i werdykt - nerwica , dostałem leki fluanxol , setaloft i doraźnie zomiren. Po około 6 miesięcznej kuracji było w miarę dobrze . Lato minęło bez leków nawet alko mi nie przeszkadzało , w trudniejszych chwilach brałem zomiren szczególnie do kosciola i bylo Ok. 
Ogólnie najgorzej czuje się w okresie zimowym . Teraz np wydaje mi się ze te leki nie działają na mnie . Muszę się w ciągu dnia położyć i odpocząć żeby jakoś funkcjonować chociaż nie zdarza się to każdego dnia, 

dochodzac do sedna , czy miał z was ktoś podobnie i czy to napewno nerwica , może powinien zmienić leki ? Sam już nie wiem co jest grane 🤔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem coś podobnego ale na wiosnę w 2020 roku. Moje objawy były takie że często czułem się jakbym miał zaraz zasłabnąć, minął prawie rok i ani razu nie straciłem przytomności, miałem też objaw ,,wylewu'' czy ,,udaru'' ale po kilku minutach wszystko minęło, także obstawiałbym że to nerwica, masz może stresujący tryb życia? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie zajmuje się prowadzeniem biznesu czyli 2 sklepy i praca z ludźmi od 10 lat a w okresie 2018 roku o którym wspomniałem wszedłem w następny biznes i powiem szczerze ze dało mi to trochę  popalić ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To pewnie nakład obowiązków zrobił swoje, miałem w zeszłym roku etap ,,pracoholizmu''. Praca była ponad siły, kosztem odpoczynku i jedzenia. Dwa razy zasłabłem a raz miałem problem z kręgosłupem. Póki co już mi to nie dokucza i udaje mi się gospodarować czas na odpoczynek. Może powinieneś wziąć sobie trochę wolnego albo jeśli umiesz wygospodarować sobie czas na odpoczynek to zrób to. Wiem że to może być ciężkie bo sam przez to przechodziłem ale jak to powiedział mi kierownik ,,zdrowie jest najważniejsze'', zdrowie można sobie zniszczyć a praca dalej zostanie, czyli reasumując nie będzie ani zdrowia ani pracy, a najlepiej to odwrócić żeby było i jedno i drugie. 

 

Także według mnie masz przemęczony organizm. A skutki nerwicy często są ,,opóźnione'' i atakują nas np. dzisiaj mimo że stresujący mieliśmy grudzień czy listopad 2020. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 6.01.2021 o 19:53, Kamilo87 napisał:

Witam

chcialem przedstawić swoją sytuacje i uzyskać  pomoc.

Otoz w 2018 roku kiedy pierwszy raz po dłuższej jeździe autem poczułem się „dziwnie” Jakby z lekkimi zawrotami pomyślałem ze jestem przemęczony . Ale gdy zdażyło się to drugi i następny raz zacząłem się bać o swoje zdrowie, od razu zrobiłem wszystkie badania od krwi(której nigdy nie robiłem) poprzez rezonans , badania serca, bolerioza, usg jamy brzusznej i okazało się ze wszystkie wyniki są dobre. Na początku to dziwne uczucie zdarzało się sporadycznie ale później weszło na stałe w moje życie . Po alko czułem się jakbym miał wyciągnąć kopyta. Pewnej nocy strach , raz zimno raz gorąco nie wiedziałem co się ze mną dzieje. Wreszcie zdobyłem się na odwagę i umówiłem się na wizyte do psychiatry (za namową siostry) Pierwsza wizyta i werdykt - nerwica , dostałem leki fluanxol , setaloft i doraźnie zomiren. Po około 6 miesięcznej kuracji było w miarę dobrze . Lato minęło bez leków nawet alko mi nie przeszkadzało , w trudniejszych chwilach brałem zomiren szczególnie do kosciola i bylo Ok. 
Ogólnie najgorzej czuje się w okresie zimowym . Teraz np wydaje mi się ze te leki nie działają na mnie . Muszę się w ciągu dnia położyć i odpocząć żeby jakoś funkcjonować chociaż nie zdarza się to każdego dnia, 

dochodzac do sedna , czy miał z was ktoś podobnie i czy to napewno nerwica , może powinien zmienić leki ? Sam już nie wiem co jest grane 🤔

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć.Mam podobnie, zima to dla mnie najgorszy okres i jak nie ma słońca.Zacząłem chodzić na spacery.

Trochę pomaga zażywam wit B complex i magnes zobaczymy czy będzie poprawa.Choruję na nerwicę lękową,nawet

o tym nie wiedziałem,psychotropy trochę pomagają przynajmniej na początku.Staram się nie pić alkoholu ani kawy,

stosuję trening autogenny Shultza trochę pomaga ale. mam swój wiek i to narasta latami.Ale każdy dzień jest inny zależy 

to chyba od otoczenia i od pogody.Pozdrawiam Was wszystkich chorujących.wszystkiego dobrego w 2021r.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, Dzitek napisał:

To pewnie nakład obowiązków zrobił swoje, miałem w zeszłym roku etap ,,pracoholizmu''. Praca była ponad siły, kosztem odpoczynku i jedzenia. Dwa razy zasłabłem a raz miałem problem z kręgosłupem. Póki co już mi to nie dokucza i udaje mi się gospodarować czas na odpoczynek. Może powinieneś wziąć sobie trochę wolnego albo jeśli umiesz wygospodarować sobie czas na odpoczynek to zrób to. Wiem że to może być ciężkie bo sam przez to przechodziłem ale jak to powiedział mi kierownik ,,zdrowie jest najważniejsze'', zdrowie można sobie zniszczyć a praca dalej zostanie, czyli reasumując nie będzie ani zdrowia ani pracy, a najlepiej to odwrócić żeby było i jedno i drugie. 

 

Także według mnie masz przemęczony organizm. A skutki nerwicy często są ,,opóźnione'' i atakują nas np. dzisiaj mimo że stresujący mieliśmy grudzień czy listopad 2020. 

Zgadzam się z Tobą ale w moim przypadku ciężko o odpoczynek , przez ostatnie 10 lat może 2 razy byłem na wakacjach . Poza tym wydaje mi się ze lepiej jak mam jakieś zajęcie wtedy nie myśle tyle o tym inwydaje mi się ze jest lepiej 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, przybysz1956 napisał:

Cześć.Mam podobnie, zima to dla mnie najgorszy okres i jak nie ma słońca.Zacząłem chodzić na spacery.

Trochę pomaga zażywam wit B complex i magnes zobaczymy czy będzie poprawa.Choruję na nerwicę lękową,nawet

o tym nie wiedziałem,psychotropy trochę pomagają przynajmniej na początku.Staram się nie pić alkoholu ani kawy,

stosuję trening autogenny Shultza trochę pomaga ale. mam swój wiek i to narasta latami.Ale każdy dzień jest inny zależy 

to chyba od otoczenia i od pogody.Pozdrawiam Was wszystkich chorujących.wszystkiego dobrego w 2021r.

Zastanawiam się czy nerwice się nabywa czy dziedziczy , ja np chyba odziedziczyłem ja po swojej mamie , ona tez Zawsze odczuwała zmiany pogody i pory roku 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Kamilo87  to jedziemy na tym samym torze, rok temu u mnie wszyscy brali urlop wakacyjny, ja powiedziałem że nie chce, w tym roku chyba zanosi się podobnie bo nie mam ochoty brać tego wolnego, swoje zaburzenia leczyłem właśnie poprzez pracę, zajęcie się czymś ale doszło do tego stopnia że jak nie mam co robić to wpadam w gorszy nastrój, może nie zawsze ale od czasu do czasu mam taki stan (np. dzisiaj)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Dzitek napisał:

@Kamilo87  to jedziemy na tym samym torze, rok temu u mnie wszyscy brali urlop wakacyjny, ja powiedziałem że nie chce, w tym roku chyba zanosi się podobnie bo nie mam ochoty brać tego wolnego, swoje zaburzenia leczyłem właśnie poprzez pracę, zajęcie się czymś ale doszło do tego stopnia że jak nie mam co robić to wpadam w gorszy nastrój, może nie zawsze ale od czasu do czasu mam taki stan (np. dzisiaj)

Ja taki stan mam w okresie świąt , zbyt dużo wolnego czasu, Im bliżej wiosny tym lepiej dłuższy dzień inny nastrój 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 9.01.2021 o 07:55, Kamilo87 napisał:

Ja taki stan mam w okresie świąt , zbyt dużo wolnego czasu, Im bliżej wiosny tym lepiej dłuższy dzień inny nastrój 

 

O tak u mnie najgorzej było w sylwestra, tak się wtedy beznadziejnie czułem, co do wiosny to prawda im jej bliżej tym lepiej, szkoda że w 2020 wiosna została zapomniana bo ważniejsze było sianie paniki, wykupywanie co tylko jeszcze było i zamykanie wszystkiego no ale cóż, może ta w tym roku będzie bardziej sprzyjająca (o ile ludziom albo rządowi znowu coś nie odwali) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×