Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Ola_00

Jestem zdołowana

Rekomendowane odpowiedzi

Mój problem opiera się na tym, że z mamą się pokłóciłam. Niby mam z nią dobry kontakt, że nie czepia się nauki, znajomych, kolegi, który mi się podoba. Ale dzisiaj zrobiła jazdę o to że źle przeliczyłam kiedy te dni mi wypadną, że kiedyś też tak samo mówiłam, że pomyliłam się zdarza się każdemu, ale teraz będę pamiętać jak i co, a mama nic. Pretensje zaraz, że takie podstawowe rzeczy i nic. Jeszcze powiedziała, że martwi się, że nie zdam sesji, bo przesunęli u mnie na studiach, że internet mnie obchodzi, fb, ale wczoraj przecież się uczyłam, dużo wcześniej mamie mówiłam, że ściągam zagadnienia na egzamin, że się uczyłam tego i tego a mama ok, ale później nic. Ma do mnie pretensje też o to, że mnie obchodzi co u kogo słychać, jak i co ale przecież to coś złego, że się pytam kogoś rzadko widuje, to nie mogę wiedzieć nic o kimś, mama nic jeszcze mówi, że mnie zawsze widzi z telefonem, ale przecież uczyłam się wczoraj i widziała co robi. Stawiałam się jej na wszelkie sposoby, że martwić się nie powinna, że nauki pilnuje, a mama, że moje zaufanie i szczerość do ciebie się zachwiewa chroniłam cie przed ojcem, a teraz boję się o sesję. Gdy powiedziałam po co mi mama głowę trujesz, a mama spieprzaj do pokoju! Dziewczynie, która 21 lat skończy w styczniu mówi się takie rzeczy.
Zdołowana, płaczę, nie wiem czy cioci si wyżalić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć. Ja Ci już chyba kiedyś radziłam - idź do pracy, usamodzielnij się. Jedyne rozwiązanie, inaczej będzie Ci wchodzić na głowę non stop.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 12.08.2020 o 11:49, z o.o. napisał:

Cześć. Ja Ci już chyba kiedyś radziłam - idź do pracy, usamodzielnij się. Jedyne rozwiązanie, inaczej będzie Ci wchodzić na głowę non stop.

Dorzuciła bym jeszcze do tych rad wyprowadzkę i ograniczenie kontaktu z mamą.ktos kto nas kocha nie powoduje u nas płaczu.potrzebowalam parę lat by to zrozumieć.kochaja i rania tylko osoby kochające toksyczna miłością.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×