Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Skorpiono

Zniszczone relacjei w konsekwencji zycie.

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Wybaczcie mi, ja chyba juz nie umiem pisac a kazda proba przelania mojej sytuacji na papier wydaje mi sie bez sensu. Moze dlatego, ze tak naprawde przez te wszystkie lata nikt mnie nie sluchal.

A mianowiscie sytuacja zaczeła się w 2010. Wtedy to juz od dwoch lat zadawałem się z panem M. M. i S. K. Byl jeszcze A. W. ale on jest nie wazny. MM byl niezwykle inteligentna osoba. W przeciwienstwie do moich dotychczasowych kolegow przejawial niezwykle zainteresowanie rozwojem osobistym i dedukcja na miare szerlocka holmesa. Jak sie niestety z biegiem czasu okazalo mial on bardzo chorego psychicznie ojca, ktory robil mu z zycia pieklo. Matka i rodzenstwo go opusciolo dla pieniedzy wyjezdzajac za granice. Zyl sam z toksycznym ojcem. Ktory ostatecznie umarl poprzez samobosjwto podczas jednej z naszych alkoholowych libacji. Powiesil sie za sciana, gdy my sie bawilismy. Byl jeszcze wlasnie A.W i S. K. S. K. byl niezwykle kolezenskim kolega, czestowal mnie narkotykami, po to aby miec potem wytlumaczenie, dlaczego mnie okradl, bo przeciez, za darmo nie bedzie mnie sponsorowal, wiec sobie uzurpowal prawo aby mnie za kazdym jak ma okazje okradac. Raz na to pozwolilem, drugi raz pozyczylem mu ksiazke, nie wiem czemu, chyba aby sie przekonac ze jednak zly nie jest. Ksiazki tez nigdy nie odzyskalem. Okazal sie bym alkoholikiem, cpunem narkomanem i wszystko co najgorsze. Zreszta ja to wiedzialem i nie lubilem tego typa. Tolerowalem go ze wzgledu na MM, z ktorym sie przyjaznil.

Dzis przez te znajomosci, zepsulem sobie kontakty ze wszystkimi przyjaciolmi z dziecinstwa,ktorzy mieszkali nieco blizej mnie. Jakos ta relacja z osobami powyzej wplynela na mnie tak wyniszczajaco, ze wszystkie relacje wlacznie z tymi rodzinnymi, zaczely sie rozpadac.Dzis ani przyjaciele ani nikt nie chce ze mna rozmawiac. Toleruja mnie, gdy do nich przyjde, albo stoje obok, ale wiele osob nawet mi reki nie podaje... Ja mam depresje... zostalem zniszczony, staram sie zyc jakos, ale nawet moje mysli nie maja konsystencji. Moja tozsamosc rozwarstwila sie. Zdiagnozowali mi schizofrenie, dobra spoko zgadzam sie ale kurwy psychiatrzy, tez /cenzura/ mowia, ze to choroba, jak ja wiem, ze to nie jest choroba i mnie oszukuja, skoro wiem, ze okolicznoscia sa moi znajomi i to przez nich "choruje" chodz wole powiedziec, ze jestem w takim stanie. Ale chodzi mi o to ze nawet geneza schizofreni, pochodzi od tego, ze jesli to jest choroba to to ma podloze biologiczne, a moj stan nie ma. Wiec nawet nauka mnie oklamuje. Nie mam nawet podstaw by czuc sie ze soba dobrze. 

Jestem informatykiem, mam z czasow rozwoju osobistego i wspanialego dziecistwa ambicje, posiadam wspaniale plany,ktore pomoga mi zarobic gigantyczne pieniadze. Jesli misie to nie uda, popelnie samobojstwo. Gdyz odczuwanie przyjemnosci w moim przypadku odbija sie od przyjaciol ktorzy wiem ze zamkna mi drzwi przed nosem, gdy tylko po nich zapukam.I na choj mi chec rozmowy z innymi i umiejetnosci komunikacji, kiedy otaczaja mnie zaklamane kurwy? Ludzie, bo to oni mi /cenzura/ zjebali zycie. PIERDOLCIE SIE. Chcialbym wszystkich zajebac, zlapac za kalasza i wszystkich rozkurwic, ale mam resztki godnosci i szacunku do tych ludzi, nawet jesli oni nie maja go dla mnie. Czego bardzo zaluje.

Nie pozdrawiam, bo po co. Ludzie to suki.

Edytowane przez Skorpiono

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też miałem „przyjaciół”, którzy mnie okradali. MZ wziął mój dowód, poszedł do BZ WBK (obecnie Santander Bank Polska) i wypłacił £350 z konta walutowego. Bank się ywpiął, a pieniędzy, mimo sprawy sądowej przeciwko MZ, nie odzyskałem. 
PZ natomiast kradła mi pieniądze w stylu 50 zł z portfela jak miała okazje. Raz ja przyłapałem.

Oprócz tego, któreś z nich, posługując się moim dowodem, wzięło telefon Sony Xperia w Plusie. Potem musiałem się w sądzie tłumaczyć, że od lat kupuje iPhone’y w Orange.
Inną sprawą były narkotyki - MZ podsuwał mi amfetaminę. Na szczescie nie uzależniłem się, w porę wyrzuciłem MZ z domu (mieszkał ze mną).

Dodam, że MZ i PZ, jak się w międzyczasie okazało, są prostytutkami (MZ męską, PZ żeńską) w co też MZ próbował mnie wciągnąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieki za konstruktywna odpowiedz. Przyznajmniej nie traktujesz mnie jakbym sobie to uroil, co robili ciz juz lekarze od siedmiu bolesci. Jebac caly system psychiatryczny, jestes na dnie? To jeszcze sie skopia. Kurwy pierdolone

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że jak ten syf koronawirusowy się skończy to powinieneś poszukać lekarza. Nie opisałeś żadnych objawów które mogłyby wskazywać na schizofrenie. Moim zdaniem masz zwykła depresje. Jeśli uznasz to za konieczne, to możesz ewentualnie iść na paychoterapie, bo masz w sobie ogromne uczucie skrzywdzenia, które warto by było przepracować.

 

Mi tez stwierdzili schizofrenie z zupełnie innych powodów, których ja u Ciebie nie widzę.
 

Ktoś Cię ewidentnie zmanipulował (mam na myśli nietrafiona diagnozę lekarską).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Skorpiono radzę wstrzymać się od takich wulgaryzmów na tym Forum! kolejnego ostrzeżenia nie będzie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×