Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Butterfly923

Mąż zerwał kontakt z rodziną i wszyscy uważają że to moja wina

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 5.05.2019 o 17:21, Butterfly923 napisał:

@Lilith dzięki za radę, jutro zadzwonię do przychodni i umówię się na wizytę do psychiatry. Później dam znać co mi lekarz powiedział

I jak?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 10.05.2019 o 11:38, Lilith napisał:

I jak?

Hej @Lilith, nie zapisałam się do psychiatry, nie mam odwagi. Póki co próbuję się skupić na tym co jest, na nauce. Mam na myśli naukę w postaci kursu językowego. Nigdzie nie pracuję. Sama nie wiem czy to dobre rozwiązanie, ale jest to dla mnie wygodne. Nie muszę ciężko pracować tak jak wcześniej. Już dość napracowałam się w markecie, w którym musiałam być ciągle dyspozycyjna, gdy ktoś się rozchorował. Teraz mam swobodę i mogę się skupić na tym co najbardziej lubię - czyli na nauce języków obcych.
Nie wiem co mogę jeszcze napisać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapisałam się do psychiatry na 1 sierpnia. Potrzebowałam czasu aby do tego dojrzeć. Kilka rozmów z terapeutą spowodowały, że się zapisałam i oczekuję na wizytę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, Butterfly923 napisał:

Zapisałam się do psychiatry na 1 sierpnia. Potrzebowałam czasu aby do tego dojrzeć. Kilka rozmów z terapeutą spowodowały, że się zapisałam i oczekuję na wizytę.

Świetnie. A jak ogólnie się czujesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Lilith napisał:

Świetnie. A jak ogólnie się czujesz?

Raz lepiej, Raz gorzej. Ostatnio często płaczę, jestem chłodzącą bombą. Często wpadam w złość. Nie radzę już sobie z emocjami. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Butterfly923 napisał:

Raz lepiej, Raz gorzej. Ostatnio często płaczę, jestem chłodzącą bombą. Często wpadam w złość. Nie radzę już sobie z emocjami. 

A jak rozmowy z terapeutą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.07.2019 o 04:04, Lilith napisał:

A jak rozmowy z terapeutą?

Cały czas o tym rozmawiamy, od paru dni jest lepiej,co będzie dalej to się okaże 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Butterfly923 napisał:

Cały czas o tym rozmawiamy, od paru dni jest lepiej,co będzie dalej to się okaże 🙂

Dobrze, że jest lepiej. Powoli, małymi kroczkami ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Lilith napisał:

Dobrze, że jest lepiej. Powoli, małymi kroczkami ;) 

Dokładnie 🙂 ale z wizyty u psychiatry nie zamierzam rezygnować 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Butterfly923 napisał:

ale z wizyty u psychiatry nie zamierzam rezygnować 🙂

I bardzo dobrze. Wspomaganie od innej strony też się przyda. Grunt, żeby było dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Lilith napisał:

I bardzo dobrze. Wspomaganie od innej strony też się przyda. Grunt, żeby było dobrze.

@Lilith dziękuję za Twoje rady 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I niestety czar prysł... wczoraj dowiedziałam się od psychoterapeuty, że z końcem sierpnia rozwiązuje współpracę z NFZ i zarazem przechodzi na usługi prywatne, jest mi bardzo smutno, bo muszę szukać nowego terapeuty ;( ;( ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Butterfly923:sad:Niedobrze. Ale i tak bywa. Nowy nie zawsze oznacza, że gorszy. Na pewno będzie inaczej, ale nie znaczy, że gorzej. Wiem, że człowiek przyzwyczaja się do terapeuty, ale na pewne rzeczy nie mamy wpływu. Trzymaj się tam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Lilith napisał:

@Butterfly923:sad:Niedobrze. Ale i tak bywa. Nowy nie zawsze oznacza, że gorszy. Na pewno będzie inaczej, ale nie znaczy, że gorzej. Wiem, że człowiek przyzwyczaja się do terapeuty, ale na pewne rzeczy nie mamy wpływu. Trzymaj się tam!

@Lilith jasne, masz rację, pomimo tego, że  do obecnej terapeutki chodziłam od tego roku, to i tak zdążyłam się bardzo przyzwyczaić, ale musi być dobrze, jestem na etapie poszukiwania nowego terapeuty, jeszcze trochę czasu mam, ale akurat 1 sierpnia mam wizytę u psychiatry to poproszę o skierowanie do psychologa, które mi jest potrzebne 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Butterfly923 napisał:

@Lilith jasne, masz rację, pomimo tego, że  do obecnej terapeutki chodziłam od tego roku, to i tak zdążyłam się bardzo przyzwyczaić, ale musi być dobrze, jestem na etapie poszukiwania nowego terapeuty, jeszcze trochę czasu mam, ale akurat 1 sierpnia mam wizytę u psychiatry to poproszę o skierowanie do psychologa, które mi jest potrzebne 🙂

Może potraktuj to jako coś w rodzaju wyzwania, szansy na coś nowego? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Lilith napisał:

Może potraktuj to jako coś w rodzaju wyzwania, szansy na coś nowego? 

też tak uważam 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Butterfly923 napisał:

też tak uważam 🙂

Cieszę się, że masz takie nastawienie 🙂 Bardzo Ci wszystko ono ułatwi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Lilith napisał:

Cieszę się, że masz takie nastawienie 🙂 Bardzo Ci wszystko ono ułatwi. 

dziękuję za miłe słowa 🙂@Lilith, pracujesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Butterfly923 napisał:

@Lilith, pracujesz?

Tak ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Butterfly923 napisał:

jak sobie radzisz ?

Dobrze. Mam swoją firmę i jak na razie jest ok. Na początku było ciężko, bo przerażała mnie papierologia, podatki, ale teraz jest już dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Lilith napisał:

Dobrze. Mam swoją firmę i jak na razie jest ok. Na początku było ciężko, bo przerażała mnie papierologia, podatki, ale teraz jest już dobrze.

też chciałabym pójść do pracy, ale boję się, że znów kogoś spotkam złego na swej drodze... i poprostu odpuszczę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Butterfly923 napisał:

też chciałabym pójść do pracy, ale boję się, że znów kogoś spotkam złego na swej drodze... i poprostu odpuszczę

Nie ma reguły. Trzeba się liczyć z taką możliwością, ale chować się we własnej skorupce nie jest warto. Łatwo się o tym pisze, ale często sama mam problem z zamykaniem się w sobie, więc rozumiem ;) Grunt to się nie poddawać. Małymi kroczkami i do przodu ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×