Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Rafał 2905

Duży problem z nerwica

Rekomendowane odpowiedzi

10 godzin temu, nieszczęśliwa1526936311 napisał:

I kolejny dzień masakry się zaczął... Ja już niewiem jak z tym dziadostwem walczyć.... Miał ktoś kiedyś tak że w myślach układał sobie co ma powiedzieć? Bo mój mózg tak jakby odpowiadał sobie wyrazy do takiego stopnia wpedzilem się w ta chorobę... Rozmawiając z ludźmi jest ok tylko jak mam chwilę na myslenie to tworze w głowie niewiaodomo co 

Mam tak cały czas... Ciągle leki rozkojarzenie i to ciągle myślenie o niewiem czym

10 godzin temu, dumps napisał:

Mam tak ciągle i z dnia na dzień jest coraz gorzej 😕 i nie wiem czy przez to nie wrócę do leków. .:(

Bedzie dobrze przynajmniej mam taką nadzieję.... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Rafał 2905 napisał:

Mam tak cały czas... Ciągle leki rozkojarzenie i to ciągle myślenie o niewiem czym

Bedzie dobrze przynajmniej mam taką nadzieję.... 

I kolejny dzień masakry się zaczął... Ja już niewiem jak z tym dziadostwem walczyć.... Miał ktoś kiedyś tak że w myślach układał sobie co ma powiedzieć? Bo mój mózg tak jakby odpowiadał sobie wyrazy do takiego stopnia wpedzilem się w ta chorobę... Rozmawiając z ludźmi jest ok tylko jak mam chwilę na myslenie to tworze w głowie niewiaodomo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wam proponuję terapię i to co mi mówi mój terapeuta, żeby robić wszystko na siłę nawet jak nie macie na to siły... Wiem, że to brzmi dziwnie, ale chodzi o to żeby nie osiąść w tym domu, w łóżku... Eh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, dumps napisał:

Wam proponuję terapię i to co mi mówi mój terapeuta, żeby robić wszystko na siłę nawet jak nie macie na to siły... Wiem, że to brzmi dziwnie, ale chodzi o to żeby nie osiąść w tym domu, w łóżku... Eh

Powiem że z chęcią zapisze się do psychologa nawet moja mama sama dzisiaj mi to zaproponowała... Bo jestem już na skraju wyczerpania... Te ciągle myślenie mnie zabija 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko poszukaj odrazy psychoterapeuty , a nie psychologa. Chyba, że psycholog ma uprawnienia do prowadzenia terapii. Bo chodzi o to, że jest wiele osób, które jedynie po studiach prowadzą terapię, a nie do końca tak powinno być. Więc polecam znaleźć kogoś kompetentnego jednak. Z jakiego miasta jesteś? Wchodzi na znany lekarz i tak na pewno cos znajdziesz 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chwilami jest lepiej niż było, a chwilami tak samo jak było. Pytanie czy idę do przodu czy się cofam. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Chwilami jest lepiej niż było, a chwilami tak samo jak było. Pytanie czy idę do przodu czy się cofam. 

Brak stwierdzenia "chwilami jest gorzej niż było" wskazuje raczej na tą pierwszą opcję ;) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Ja już też przechodziłem utratę wzroku nie mogłem złapać ostrości i obraz mi się dwoił aż bałem się mieć otwarte oczy. Przy tym oczywiście silne lęki. W sumie każdy nawrót nerwicy to coś innego i w późniejszym stanie też różne symptomy krążą po ciele. Mój aktualny nawrót to głównie problemy z oddychaniem i tutaj pojawia się albo hiperwentylacja albo wydaje mi się, że oddycham za wolno albo, że spięte mięśnie blokują mi brzuch i się uduszę. I ogólnie tym razem mam spięcia różnych części ciała, a głównie brzucha, żeber i kręgosłupa i w tych miejscach mam takie dziwne uczucie, nie jest to ból tylko takie bardziej łaskotanie i jakby tam siedział mój cały niepokój aż nieraz od tego dostaje ataku panicznego i jest jeszcze gorzej bo wtedy pojawia się lawina objawów. Niestety nerwica jest nieprzewidywalna i nawet jak już jesteśmy doświadczonymi zaburzonymi to i tak potrafi zaskoczyć czymś nowym czego się człowiek nie spodziewa...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oprócz leczenia lekami zacząłem również psychoterapie. Ogólnie fajnie porozmawiać z kimś obcym, który wszystko rozumie i można z nim omówić co nas boli. Z drugiej strony mogą nieraz wkurzyć różne rady i zadania w stylu powrotu do pracy czy znalezieniu obowiązków to wtedy niby objawy znikną, gdzie dostałem nawrotu od traumatycznych przeżyć, nadmiaru obowiązków i pracy. To nerwica zablokowała mi życie, że musiałem zrezygnować z pracy i nawet wyjście do sklepu to wyzwanie, nie mogę też jeździć autem i to nawet jako pasażer bo od razu mi gorzej. Gdybym nie miał tych objawów somatycznych, które dodatkowo wywołują lęki, obrzydzają i uniemożliwiają życie to chyba logiczne, że nie miałbym problemów z pracą czy nastrojem bo jak człowiek, który tak cierpi może nie być zdołowany? I jak w takim stanie ma pracować?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu ‎2019‎-‎01‎-‎10 o 11:46, Katmal napisał:

No to widzę kaplica. Udało się to komuś zwalczyć a jeśli tak to jak. Jest tu ktoś taki? 

Hej! Tak udało się 🙂 a chorowałam ponad 16 lat i miałam ogrom objawów, do tego leczyłam się wieloma lekami, które jedynie na jakiś czas mnie uspokajały, ale one nigdy nie leczą, a jedynie maskowały te wszystkie tragiczne objawy. W razie czego służę pomocą 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Hej!

Znów wybudzili mnie to kołatanie serducha. Dobrze ze dopiero teraz - noc chociaż przespana. Puls 100 wiec niby szału nie ma a w środku telepie ... w mostku ciśnie ... ręka drętwieje .... masakra. 😩😩

10 godzin temu, kropeleczka napisał:

 W razie czego służę pomocą 🙂

Kropeleczka, jak czytam ze ktoś walczy z tym przez kilkanaście lat to jestem przerażona ze to może tak długo trzymać. U mnie dopiero dwa lata a jestem już na skraju załamania. Kiedy myśle ze minęło to znów  przychodzi i to z jakaś inna dolegliwością. Zaczęło się od zawrotów głowy , teraz jest drętwienie ciała ... uciski w klatce, duszności i te porąbane kołatania serca nad którymi totalnie nie panuje i nie dają się wysypiać Chętnie bym skorzystała z paru porad i patentów 😊. Pozdrawiam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu ‎2019‎-‎01‎-‎10 o 11:46, Katmal napisał:
3 godziny temu, Katmal napisał:

 Hej!

Znów wybudzili mnie to kołatanie serducha. Dobrze ze dopiero teraz - noc chociaż przespana. Puls 100 wiec niby szału nie ma a w środku telepie ... w mostku ciśnie ... ręka drętwieje .... masakra. 😩😩

Kropeleczka, jak czytam ze ktoś walczy z tym przez kilkanaście lat to jestem przerażona ze to może tak długo trzymać. U mnie dopiero dwa lata a jestem już na skraju załamania. Kiedy myśle ze minęło to znów  przychodzi i to z jakaś inna dolegliwością. Zaczęło się od zawrotów głowy , teraz jest drętwienie ciała ... uciski w klatce, duszności i te porąbane kołatania serca nad którymi totalnie nie panuje i nie dają się wysypiać Chętnie bym skorzystała z paru porad i patentów 😊. Pozdrawiam 

No to widzę kaplica. Udało się to komuś zwalczyć a jeśli tak to jak. Jest tu ktoś taki? 

Katmal, ja niestety chorowałam tak długo (zaczęło się już początkiem liceum) z tego względu, że trafiłam na beznadziejnych lekarzy, którzy zapisywali jakieś badziewne leki, a nikt tak do końca nie diagnozował. Byłam też u psychologów, psychiatrów i szczerze byłam tym totalnie rozczarowana. Ciągle miałam te objawy co TY, ogromne lęki, i wiele innych, że nie mogłam swobodnie funkcjonować. Aż w końcu ok. 3 lata temu trafiłam tam gdzie trzeba! Poszłam na terapię poznawczo-behawioralną, w Polsce jeszcze mało rozpowszechniona, ale za granicą jest znana już od bardzo wielu lat. Dzięki niej poznałam swoją chorobę, dowiedziałam się mnóstwa rzeczy, które pomogły mi z tego wyjść, odstawić wszystkie tabletki i dziś już to dziadostwo nie ma nade mną władzy. 
Powiem Ci, że niestety bez pomocy, człowiek raczej z tego sam nie wyjdzie, czasem będzie lepiej, a czasem wszystko będzie wracało z zupełnie nowymi objawami. 
Katmal, daj mi znać czy Ty masz postawioną jakąś diagnozę, że masz to i to? I czy w ogóle jakoś się leczysz? A jeśli nie, to żebym mogła Ci jakoś trochę pomóc, musiałabym wiedzieć więcej o Twoich objawach i kiedy one się pojawiają, w jakich sytuacjach, miejscach? 
Pierwsza rada 🙂 jeśli zaczynają Ci się pojawiać takie objawy ( o których piszesz), to spróbuj zająć się czym, żeby nie zwracać na to uwagi (wiem, że to będzie ciężkie, sama to przechodziłam i tak szybko, to nie przejdzie), żebyś zajęła swój mózg (myślenie) czymś innym, niż skupianiem się na tym, że zaczynają Ci się takie objawy. Daj mi znać czy uprawiasz jakiś sport, bo to też byłoby ważne i pomocne (nawet jeśli są to krótkie biegi), bo mogłabym Ci wytłumaczyć o co w tym chodzi. Wiem, że teraz jak tak pisze, może się to wszystko wydawać dziwne, ale z czasem wszystko się złączy w całość 🙂
Trzymaj się dzielnie, będzie dobrze. Dziś wiem, ze te słowa mają sens, ze jest nadzieja wyjścia z tej choroby. Trzeba tylko chcieć i być konsekwentnym w swoim działaniu :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj kropeleczko poradz mi cos jak sobie z tym poradzic mialem problemy z zolodkiem ,z gorna czescia kregoslupa ,straszne bole tylnej czesci glowy,teraz bole w boku po prawej stronie ,pogorszenie ostrosci wzroku ,brak koncentracji,brak ochoty na prace i ostatnio nadmierne pocenie .Moj lekaz dal mi CITAL 2 tabletki rano i TRITICO na noc cala tabletke powiedzcie czy to sa dobre leki czy nie i gdzie znalesc ta terapie .

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×