Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
smfc97

Nerwica a treningi

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, jak wygląda u was sprawa treningów gdy cierpicie na nerwice i zaburzenia lękowe? Od czasu kiedy się z tym zmagam odczuwam znaczny spadek sił oraz fatalną kondycję. Po przebiegnięciu lekkim truchtem raptem stu metrów zaczynam odczuwać duszność, ciężko mi oddychać i zaczynam się bać jeszcze bardziej, że np. zemdleję itp. Bardzo chciałbym biegać regularnie i chciałbym, żeby to sprawiało mi przyjemność, jednak za każdym razem muszę się zmuszać do tego wysiłku fizycznego i sprawia mi to trudność. Macie może jakieś wskazówki lub sposoby jak stopniowo budować wytrzymałość i stawać się silniejszym kiedy dokucza nerwica? Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc,

bierzesz jakies leki?

 

Od jakiego czasu prowadzisz mniej aktywny tryb zycia?

Ile jestes teraz w stanie przebiec - jak myslisz?

Jaki styl zycia prowadzisz?

Co jesz?

Jak waga?

 

Wybacz ze taki wywiad przeprowadzam,

jednak to wszytko jest bardzo scisle zwiazane z Twoim problemem,

a z postu za duzo sie nie dowiaduje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czesc,

bierzesz jakies leki?

 

Od jakiego czasu prowadzisz mniej aktywny tryb zycia?

Ile jestes teraz w stanie przebiec - jak myslisz?

Jaki styl zycia prowadzisz?

Co jesz?

Jak waga?

 

Wybacz ze taki wywiad przeprowadzam,

jednak to wszytko jest bardzo scisle zwiazane z Twoim problemem,

a z postu za duzo sie nie dowiaduje.

 

No dobrze, więc:

 

Mniej aktywny tryb życia prowadzę wraz z pojawieniem się agorafobii i nerwicy, czyli od października 2016,

Leków nie biorę, próbowałem antydepresanty, lecz otępiały mnie i czułem się po nich gorzej, trzymam jedynie pod ręką xanax w razie potrzeby, ale przez ostatnie dwa tygodnie nie wziąłem w ogóle tabletki, jedynie w razie silnego ataku paniki jeśli by wystąpił,

Ile jestem w stanie przebiec to nie wiem, boje się biec na 100% skoro występują u mnie takie objawy. Wraz z rozpoczęciem nowego roku zacząłem biegać, nie trwalo to dlugo, ale wtedy byłem w stanie przebiec 2 kilometry, o dziwo wtedy choroba nie przeszkadzała w aktywności fizycznej...

Styl życia głównie siedzący, z racji tego że aktualnie nie studiuje ani nie pracuję, jednak staram się spacerować minimum 30 minut dziennie energicznym marszem

Diety nie mam jakiejś specjalnej, często jem tłuste rzeczy, ale ważę ok. 84kg przy wzroście 198, także jestem szczupłą osobą i nigdy nie miałem problemu z dodatkową wagą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piszesz, ze nie bierzesz regularnie nic, tylko doraznie.

Nie masz potrzeby niczego brac,

czy bardziej nie chcesz meis skutkow obczocznych i godzisz sie na to co jest - moze nie jest tak jak bys chcial, ale tez nie chodzis jak zombie?

 

Jezeli mozesz maszerowac, to sprobuj na pocztek 'interwalow',

idz np 3min i 2 biegnij.

albo 2 - 1.

I powoli zmiejszach jedno, a zwiekszaj drugie,

taka metode malych kroko sam stosowalem nie tak dawno.

 

Problem moze po prostu lezec w kondycji,

na poczatku, po przerwie te 2-3km to w cale nie jest takie nic dla organizmu.

Zeby sie upewnic i utwierdzic ze z organizmem wszystko ok,

zrob sobie wydolnosciowe ekg i ergospirometrie.

Bo podstawowe badania masz jakies aktualne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Piszesz, ze nie bierzesz regularnie nic, tylko doraznie.

Nie masz potrzeby niczego brac,

czy bardziej nie chcesz meis skutkow obczocznych i godzisz sie na to co jest - moze nie jest tak jak bys chcial, ale tez nie chodzis jak zombie?

 

Jezeli mozesz maszerowac, to sprobuj na pocztek 'interwalow',

idz np 3min i 2 biegnij.

albo 2 - 1.

I powoli zmiejszach jedno, a zwiekszaj drugie,

taka metode malych kroko sam stosowalem nie tak dawno.

 

Problem moze po prostu lezec w kondycji,

na poczatku, po przerwie te 2-3km to w cale nie jest takie nic dla organizmu.

Zeby sie upewnic i utwierdzic ze z organizmem wszystko ok,

zrob sobie wydolnosciowe ekg i ergospirometrie.

Bo podstawowe badania masz jakies aktualne?

 

 

Co do leków, to nie chcę nic brać, ponieważ wiem jakie skutki uboczne są po tym i jak te leki uzależniają i otępiają. Nie chcę stać się niewolnikiem tabletek i faszerować się tym świństwem. A co do badań, to robiłem ekg i echo serca, spirometrię, TSH i kreatynine oraz morfologię krwi, wszystko wyszło dobrze, chociaż ktoś zasugerował, że moje TSH 2,96 jest nieco zawyżone, jednak dowiedziałem się, że górna granica to dopiero 4,0, także nie wiem czy miał rację. Przed chwilą wróciłem ze spaceru, zrobiłem prawie 4 kilometry energicznym marszem, jak próbowałem truchtać to od razu zadyszka łapie, mogę sobie pozwolić jedynie na maszerowanie.. Aha, i czekam jeszcze na próbe wysiłkową.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz do wyboru:

-jakicz czas sie przemeczyc i wykurowac to co sie da i potem zyc

-zyc z problemami teraz i potem

 

Ciezko jest trafic na wlasciwy lek,

ja kilka miesiecy testowalem na sobie rozne substancje.

Moze akurat nie podeszly Ci te tabletki.

 

Nikt nie kaze Ci brac czegos do konca zycia,

i byc uzaleznionym od tych substacji.

Jednak z drugiej strony nie biorac nic sam

pratycznie skazujesz sie na bycie uzaleznionym od zaburzen.

 

Nie wierze ze nie jestes w stanie 1 minuty przebiec.

Poczatki sa trudne,

ale pewnych rzeczy nie przeskoczyc.

A najlepsze w poczatkach jest to, ze progress zapierd**ala jak glupi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Masz do wyboru:

-jakicz czas sie przemeczyc i wykurowac to co sie da i potem zyc

-zyc z problemami teraz i potem

 

Ciezko jest trafic na wlasciwy lek,

ja kilka miesiecy testowalem na sobie rozne substancje.

Moze akurat nie podeszly Ci te tabletki.

 

Nikt nie kaze Ci brac czegos do konca zycia,

i byc uzaleznionym od tych substacji.

Jednak z drugiej strony nie biorac nic sam

pratycznie skazujesz sie na bycie uzaleznionym od zaburzen.

 

Nie wierze ze nie jestes w stanie 1 minuty przebiec.

Poczatki sa trudne,

ale pewnych rzeczy nie przeskoczyc.

A najlepsze w poczatkach jest to, ze progress zapierd**ala jak glupi.

 

 

Wiesz, i tak jest lepiej niż było kiedyś, bo kiedyś nie byłem w stanie przejść pieszo bez samochodu do piekarni po chleb, bo tak się bałem, mimo wszystko udało się polepszyć stan bez konieczności tabletek. 1 minute przebiegnę, z trudem, ale da radę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czego oczekujesz od zycia,

i czym sie zadowolisz,

jednak wyprawa do piekarni to jeden z wielu malych kroczkow na samym poczatku,

moze faktycznie jak na to parzysz to bylo to cos - wielka rzecz,

jednak na pewno chcesz wiecej, duzo wiecej.

 

Nie znam Twojej sytuacji,

jezeli czujesz sie na tyle silny, ze bez pomocy pomocy psychologa / psychiatry dasz rade,

to jak najbardziej dzialaj.

Nie zamykaj sie jednak na pomoc,

jezeli bedziesz czul taka potrzebe to popros o pomoc specjaliste.

 

Sprobuj:

3min marszu , 1 min biegu

30min w sumie na start.

Na pewno dasz rade.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem czego oczekujesz od zycia,

i czym sie zadowolisz,

jednak wyprawa do piekarni to jeden z wielu malych kroczkow na samym poczatku,

moze faktycznie jak na to parzysz to bylo to cos - wielka rzecz,

jednak na pewno chcesz wiecej, duzo wiecej.

 

Nie znam Twojej sytuacji,

jezeli czujesz sie na tyle silny, ze bez pomocy pomocy psychologa / psychiatry dasz rade,

to jak najbardziej dzialaj.

Nie zamykaj sie jednak na pomoc,

jezeli bedziesz czul taka potrzebe to popros o pomoc specjaliste.

 

Sprobuj:

3min marszu , 1 min biegu

30min w sumie na start.

Na pewno dasz rade.

 

Ok, spróbuję tą metodą. A wizytę u psychiatry umówiłem sobie, myślę że raz w miesiącu jakaś sesyjka przyda się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem czego oczekujesz od zycia,

i czym sie zadowolisz,

jednak wyprawa do piekarni to jeden z wielu malych kroczkow na samym poczatku,

moze faktycznie jak na to parzysz to bylo to cos - wielka rzecz,

jednak na pewno chcesz wiecej, duzo wiecej.

 

Nie znam Twojej sytuacji,

jezeli czujesz sie na tyle silny, ze bez pomocy pomocy psychologa / psychiatry dasz rade,

to jak najbardziej dzialaj.

Nie zamykaj sie jednak na pomoc,

jezeli bedziesz czul taka potrzebe to popros o pomoc specjaliste.

 

Sprobuj:

3min marszu , 1 min biegu

30min w sumie na start.

Na pewno dasz rade.

 

Ok, spróbuję tą metodą. A wizytę u psychiatry umówiłem sobie, myślę że raz w miesiącu jakaś sesyjka przyda się. Dziękuję Tobie również za pomoc. Miłej nocy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×