Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
foreverenever

Da się zmienić charakter?

Rekomendowane odpowiedzi

Mam taki problem. Nie lubię swojego charakteru. Jak go zmienić?

Chodzi o to, że jestem skryty, krępuję się innych ludzi (chodzi mi o poznawanie i rozmowa z rówieśnikami) . Brak mi zaangażowania w życie, posiadanie swojego mocnego JA, nie umiem się przejąć. Poza tym nie umiem rozmawiać z ludźmi, czuje że jestem nudny i nie przychodzi mi nic do głowy, rzaden konkretny temat do rozmowy. Przed powiedzeniem jakiejś kwestii badam ją w myślach i analizuje czy się spodoba. Oczywiśnie nie jest tak że mną pomiatają czy coś. Mam w miarę jakieś zainteresowania (historia, polityka, ciekawostki wszelakie - zaczytywanie się, gubienie się na wikipedii zaczynając od kwestii która mnie nurtowała a kończąc na rzeczy kompletnie nie w moim stylu :) ),ale brak mi jakiejś pasji którą bym był zaangażowany. Mam też niską samoocenę, nie umiem czerpać z życia i uważać je za istotne. Nie czuję się mężczyzną w stereotypowym tego słowa znaczeniu. Nie lubię tego w sobie i w/w rzeczy.

Mam bardzo dominującą i upierdliwą matkę. Generalnie wychowała mnie na taką właśnie pierdołę, kupowała mi rzeczy które jej sie podobają, temperowała moje chłopieńcze wyskoki albo próbe bycia urwisem. Mimo, że teraz mam 26 lat to nadal się zapomina i mówi, że denerwuje ją jak jem jajecznice łyżką a nie widelcem i żebym jadł poprawie (!) . Dodatkowo mój tata który też jest powściągliwy i skryty też nie jest zbyt rozmowny, nie ukazywał mi uczuć, ani nie brał mnie na ryby,(może dlatego że sam miał fatalne relacje ze swoim ojcem i bardzo ciężkie dziecinstwo) Nie wytworzyła się między nami taka relacja ojciec-syn. Brakowało mi tego. Teraz w sumie dziwnie by było jakbyśmy zaczęli razem coś robić. Nawet bym już nie chciał. Za to czuje, że muszę się mu przypodobać i że jak coś zrobie dobrze i m sie spodoba to po prostu mam najlepszy humor na cały dzień. Generalnie jest wybuchowy i poprawia mnie czasem niepotrzebnie w pracy (pracujemy razem), mimo iż nie jest to czasem konieczne, wkurzając się i drąc na mnie (mimo że robi to na wszystkich ludzi w rodzinie, ale mnie to dotyka bardziej jakoś).

W gimnazjum miałem tam jakichś kolegów, paczkę. Potem przyszedł okres liceum i zmiana otoczenia. Nie angażowałem się towarzystko. Przychodziłem do domu i siedziałem na komputerze grając w gry. Wtedy czułem, że niczego innego mi nie brakuje do szczęścia. Przez ten okres zamiast budować relacje z innymi ludźmi zamykałem się i wszystko mnie nudziło oprócz gier (wydaje mi się że to jest ten okres kiedy człowiek buduje swój charakter. Większość czasu spędza w szkole i to tam dochodzi do starć z innymi i określania swojej wartości) W trakcie studiów ten stan się pogłębił i mimo iż pod ich koniec zaczynało mi się nudzić moje ówczesne życie nie umiałem tego zmienić. Mam zaległości w bycia towarzystkim i otwartym i po prostu nie umiałem zaangażować się w realcje z innymi. Jestem nudny. Nie chodziłem na imprezy, nie zagadywałem się na korytarzu z rówieśnikami, nie poznawałem innych. Teraz jak wyjdę spotkać się ze starymi znajomymi to raczej nie mam o niczym innym gadać jak tylko o wsopmnieniach . Nieraz się zastanawiam jak to ludzie robią, że tak gadają ze sobą na luzie. Swoje braki w życiu nadrabiam w internecie gdzie jestem powszechnie uważany za kawalarza i fajnego gościa . Tylko tam potrafie się wyluzować .

W zasadzie nie wiem czy napisałem w dobrym temacie, ale to chyba też się pokrywa z moim nastrojem obecnie.

Da się to zmienić albo się zresetować i od nowa nabyć cechy?

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tutaj nie do końca chodzi o to abyś nabywał nowe cechy, czy też zmieniał charakter, a zaczął dostrzegać swoją osobowość i ją umacniał. Nie jest możliwe aby w miejsce Twojej osoby, wyrosła inna, zabawniejsza, mądrzejsza wręcz wyidealizowana. Niemniej jednak nie chce abyś również utwierdził się w przekonaniu że wszystko w Twojej sytuacji jest nie do zmiany, bo to czysta nieprawda. Masz parę problemów które Ci ciąża i ewidentnie uniemożliwiają "rozwój" emocjonalny, dlatego wskazane jest abyś udał się do psychologa, który ułatwi Ci dotarcie do osobistych celów przed sobą stawianych. Możesz również spróbować samemu pracować nad sobą, ale nie wiem na ile sukcesywne się to okaże, samo umieszczenie tutaj wpisu pozwala sugerować że sprawa lekko Cie przerasta, aby iść w pojedynkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Da się to zmienić albo się zresetować i od nowa nabyć cechy?

 

Nie da się. Skoro masz upierdliwą i dominującą matkę to może ojciec jest bez jaj i po nim jesteś taki nijaki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wkurwiająca w Twoich oczach matka i beznadziejny ojciec uformowali Ciebie - co tu się dziwić - w kogoś kogo nie lubisz. I jeszcze pracujesz z tatusiem zamiast sam niezależnie.

 

Póki nie wyrwiesz się z tego domu i nie zerwiesz z nimi kontaktu (tak wiem to na pewno "straszne") są małe szanse na zmianę, marginalne wręcz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×