Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Amim

Jak zacząć z nerwicą?

Rekomendowane odpowiedzi

Hej!

Na początku kwietnia zacząłem chorować na zapalenie żołądek. Po miesiącu dowiedziałem się dopiero, że mam zapalenie błony śluzowej, prawdopodobnie z nerwów. Przez ten okres źle się czułem codziennie, aż padła mi psychika, bo myślałem że to coś poważnego i jak się źle czułem, to od razu wpadała mi do głowy myśl, że już umieram. Codziennie o tym czytałem i myślałem, cały czas.

Teraz z żołądkiem jest lepiej, ale z negatywnymi myślami nie daję sobie jeszcze rady za bardzo. W połowie maja nad ranem miałem kołatanie serca, takie, że myślałem że to zawał. Gdy wezwałem karetkę, okazało się że to atak nerwicy. Poszedłem do lekarza rodzinnego, który stwierdził to samo, przepisał relanium i dał skierowanie do psychologa. Byłem w środę u psychologa, i pani stwierdziła, że nie jest tak źle serca i kołatanie serca to 'coś normalnego'.

Ostatnio z rana sprawdziłem wiadomości, i okazało się że pewien bardzo młody żużlowiec zginął w wypadku. Zacząłem myśleć o śmierci, i cały dzień byłem zestresowany.

Dzisiaj miałem sen. Sprawdziłem znaczenie tego snu. Było złe, więc przez cały dzień się stresowałem, bolała mnie głowa, było mi słabo itd.

Co powinienem zrobić? Do jakiego lekarza pójść? Czy psychiatra pomoże mi samym podawaniem leków? I czy w ogóle istnieje dobry psychiatra na NFZ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie podpowiem rozwiązania- sam go szukam.

Ale czytając Twój wpis poczułem prawie deja vu- pomijając, że u mnie ćwierć wieku temu z okładem zaczęło się od serca, to pozostałe wypisz-wymaluj jak u mnie.

Podpowiem- wal nerwicę i zadbaj o żołądek. Po pięciu latach walki, gdzie też się od zap. błon śl. zaczęło już wiem, że znakomita część nastroju-samopoczucia jest związana z komfortem "gastrycznym".

Łatwo się pisze, mimo że sam z tym walczę.

Ale w momencie, gdy żołądek pali, nadkwasota chce rozerwać przełyk, to tylko to się liczy i tylko o tym człowiek myśli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Objawy takie jak u większości z nas. Mezus - przykro mi, ale mam diametralnie odmienne zdanie. Miałem też ostre napady. Wszystkie dolegliwości świata i myśli że się kończę i nie dożyję jutra. Było wzywanie pogotowia itp. Tego się nie da olać, bo nie wiesz co się z Tobą dzieje i panikujesz, a to jeszcze pogarsza sprawę. Ja dostałem skierowanie do psychiatry, który przepisał paroksetynę. Szału może nie ma, ale jest na pewno lepiej. Amim - idź do psychiatry, od tego jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teksas- owszem...

Trzymając się wersji, że problemy gastryczne są efektem nerwicy, należy i jedno, i drugie diagnozować/leczyć.

Tyle, że ja przez te dobre kilka lat pogodziłem się, że leczenie nerwicy to rosyjska ruletka i w dodatku rozciągnięta w czasie. Choć oczywiście, im większy udział nerwicy tym większe problemy "fizyczne".

Jednak leczenie żołądka, można załatwić dużo szybciej, a przynajmniej dużo szybciej można złagodzić objawy/rozwiać wątpliwości dlaczego przeszkadza.

I zaufaj mi- w momencie nawet najlepszej obsługi psychiatrycznej, jak kwas z żołądka mózg zalewa, nic innego się nie liczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

W moim przypadku, jak dowiedziałem się, że mam nerwicę lękową, od razu poczułem ulgę. Bałem się, że mam zawał, jak nie w danym momencie, to jutro, albo pojutrze i umrę. Ale bardziej od zawału bałem się tego, że coś się dzieje z moją głową, że tracę kontrolę nad swoim rozumem, zachowaniem, że po prostu wariuję. W momencie, gdy psychiatra postawił diagnozę nerwicy lękowej, zobaczyłem, że nie jestem sam ze swoją chorobą, że na lekarzu nie zrobiło to jakiegoś wielkiego wrażenia (w pozytywnym sensie - myślałem, że nie znajdzie nazwy na mój rodzaj "świrowania") i że to można leczyć.

 

A więc przede wszystkim - idźcie do psychiatry, lekarz rodzinny może nie wystarczyć. Jeżeli macie lęki, które nie dają wam żyć, przepisze wam najprawdopodobniej jakiś lek na teraz, który działa bardzo szybko oraz inne leki zasadnicze, które zaczną działać po tygodniu, dwóch. Te pierwsze są uzależniające, więc są tylko na ten czas, dopóki te drugie nie zaczną działać. Ja najgorsze chwile przeżywałem wtedy, gdy od kardiologa dostałem asentrę - ten drugi lek (skuteczny, ale zadziałał dopiero po dwóch tygodniach), który najpierw tak zintensyfikował objawy lękowe, że wzywałem pogotowie przez 3 kolejne dni. Kardiolog mnie nie uprzedził, że tak może być i nie dał nic na zniwelowanie tego lęku na początek. Dlatego warto iść do psychiatry.

 

Bez psychoterapii się jednak nie obejdzie. Gdy leki odstawimy, (można je -te nieuzależniające brać naprawdę długo), wszystkie objawy najprawdopodobniej wrócą.

Krótko, jest nadzieja, bo jest metoda na to świństwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapisałem się właśnie do psychiatry. i teraz mam pytanie. Jakie leki polecacie? Bo ja się boję że mi psychiatra przepisze jakieś silne psychotropy i będę się po nich źle czuć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Amim, psychiatra przepisze Ci to, co uzna za słuszne. "Wybieranie" (proponowanie lekarzowi) leków zostaw sobie na później, na za rok, kiedy będziesz wiedział co i jak. Leki działają różnie. Zlecą Ci się trzy rodzaje osób - a) leki to gówno, b) tylko herbatki, c) motzne mózgotrzepy. Serio, poczekaj :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

AtroposIsDead- ale Ty zła kobieta jesteś...

 

Masz, zapewne, świadomość, że pytanie, które padło o leki, jest standardowym pytaniem i ilu Użytkowników tyle poglądów, wersji, pomysłów...

 

Ja na początku wierzyłem w leki, później przy mało szczęśliwym ich doborze dałem sobie spokój, szukając innego rozwiązania.

A dziś, po kilkunasty tygodniach ostrej jazdy, znów się przychylam do głosu, że czasami są jedynym pomysłem- kwestia, kto i jak dobiera i na jak długo mają pomóc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AtroposIsDead- ale Ty zła kobieta jesteś...

 

Nie jestem kobietą.

 

A co do leków - właśnie dlatego powiedziałem, żeby na razie sobie nie zaprzątał tym głowy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

AtroposIsDead

 

@ Nie jestem kobietą.

 

Musi Psów nie oglądałeś...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Co Wy tam, Stopczyk palicie?

Ja radomskie, ale jak Pan Pułkownik chce to Franz ma camele:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×