Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dopalacze


Monar

Rekomendowane odpowiedzi

8 godzin temu, luos nettor napisał(a):

Spożytkuj swój optymizm na to, że jednak jeszcze kogoś fajnego poznasz. Drugiej wersji scenariusza zdecydowanie nie polecam.

W tej kwestii jestem po części pogodzona, że będę sama, ale mam jeszcze nadzieję, że może ktoś się w moim życiu pojawi, a ja zrobię mu miejsce 🙂 

Ziemia jest średnią planetą, okrążającą przeciętną gwiazdę, położoną na skraju zwyczajnej galaktyki spiralnej, jednej z ponad miliona galaktyk w obserwowalnej części wszechświata. ~ Stephen Hawking ~

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, luos nettor napisał(a):

Dlaczego, jeśli można wiedzieć? Też zerwałem kiedyś kontakty i w moim przypadku to była dobra decyzja, bo Ci ludzie ciągnęli mnie w dół i nie

czułem się już z nimi dobrze.

Wiesz, wpadłam w dziwną grupę na mess związaną z chorobą ChAD. I tamta grupa wykorzystała to, że byłam w mocnej manii. Włączyliśmy się na kamerkach i ja odwalałam jakieś dziwne rzeczy: tańczyłam, robiłam durne miny itd. Oni mieli bekę i mogli też to w sumie gdzieś nagrać, ale mniejsza. Jeden z tych ludzi napisał do mnie, gdy byłam w Katowicach u rodziny. Powiedział, że właśnie jest w tym mieście i możemy się sptokać. Ja się zgodziłam i podałam mu adres (ogromny błąd). Byłam już u skraju psychozy i traciłam poczucie rzeczywistości, mocne urojenia, bezsenność i ogólnie nieciekawie. On się pojawił i pisze do mnie, że jest pod domem. Moja mama widziała, że mi się coś dzieje, że to psychoza. Ja już bez kontroli napisałam, żeby wszedł do domu i wszedł na górę po schodach. I on idzie. Ubrany w moro i glany. Wygląda jak pijany/naćpany i nie miał sympatycznej miny. Powiedział, że wszedł, bo ja powiedziałam, że mam przemocową mamę. Zaczął się szturchać z moją mamą, która nie chciała mnie nigdzie puścić. Ja uciekłam na balkon i zawołałam sąsiada. Jakimś cudem usłyszał i przyszedł.. Zaczęli się bić. W międzyczasie ten frajer popchnął moją mamę na ziemię. Wyszłam znowu na balkon i zadzwoniłam na policję. Zjawili się. Przesłuchali mnie i moją mamę, a tmatych gości chyba wzięli, albo puścili. Chyba puścili. Moja psychoza nadal trwała i nie ogarniałam, co się właściwie dzieje, co się stało i co ja wyprawiam. DO tego doszły już ogromne urojenia. Myślałam, że w domu są duchy, że muszę gdzieś iść z tym gościem, żeby "dopełnić misję/zadanie" chuj wie. No i on podał mi adres jakiegoś miejsca, hotelu chyba. Pojechałam uberem tam i poszliśmy do środka. NIc się nie działo. On powiedział, że widzi, że jestem pobudzona i może dać mi olanzapinę i to mnie uspokoi. Wzięłam. Zapaliłam tam kilka papierosów. Chyba nic nie piliśmy. I nagle ktoś zadzwonił nad ranem, i to była policja. Odebrałam. Policja mnie szukała z psem tropiącym. Znaleźli i poprosili o zejście do nich na rozmowę. Najpierw przed samochodem, potem w ich wozie, a potem już w szpitalu psychiatrycznym. Wykryto u mnie THC i dopalacz jakiś. Fajnie, nie?

 

NIe chcę wchodzić na fejsbuki, bo zawsze, gdy mi się pogarsza, albo dostaję hipomanii, to zapraszam ludzi, których nie znam. Czasem jestem hakowana, czasem wypisują do moich bliskich, żeby pożyczyć hajs - jako ja. Ostatnio właśnie się ktoś włamał.

Za dużo się uzewnętrzniam, co nie jest specjalnie dla mnie korzystne zważając na moje przemyślenia i miasto, rodzinę, to miejsce gdzie się znajduje i jak ludzie mogą te moje wypowiedzi wykorzystać przeciwko mnie, albo nawet mojej rodzinie. Tutaj też mi grożą pewne rzeczy, ale nie czuję się tak, jak tam. Tam naprawdę przewijało się sporo ludzi, którzy byli wobec mnie agresywni. Niektórzy grozili, bo ja coś powiedziałam na jej faceta, czy do niego pisałam blablablabla. Nie obchodzą mni te dramaty. Nie mam tam już nikogo z kim mogłabym utrzymywać kontakt. Resztę ludzi mam na whatsapp i tam się udzielam 🙂 Obcy, to obcy. NIe zaufam już tak prędko. Zawsze jest tak, że rodzina o mnie walczy, kocha mnie i mogę na nich liczyć. Tylko na nich.

Ziemia jest średnią planetą, okrążającą przeciętną gwiazdę, położoną na skraju zwyczajnej galaktyki spiralnej, jednej z ponad miliona galaktyk w obserwowalnej części wszechświata. ~ Stephen Hawking ~

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×