Skocz do zawartości
Nerwica.com
xcx

Ciążka sytuacja - prośba o pomoc w doborze leków

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Jestem młodą osobą, leczę się psychiatrycznie już od prawie 7 lat. Przez większość czasu byłam zdiagnozowana z depresją i nerwicą, ostatnio zmieniono ją na schizofrenię paranoidalną na podstawie kilku epizodów urojeń (choć moim zdaniem była to depresja psychotyczna). Przyjmowałam wiele leków, ostatnio Abilify 30 mg, Fluanxol 2 mg i fluoksetynę 40 mg. Na tym zestawie początkowo czułam się w miarę, choć nie tak dobrze jak na olanzapinię którą brałam wcześniej (to i klonazepam to dla mnie najlepsze leki, choć ten drugi tylko w kryzysowych sytuacjach). Jednak zaczęłam mieć lekkiego "doła", problemy z koncentracją i motywacją, przez co nie mogłam się w ogóle uczyć. Lekarz zmienił mi antydepresant na wenlafaksynę i nie wiem dlaczego, ale zrobiło się strasznie. Mam okropną depresję, najchętniej nałykałabym się tabletek i to wszystko skończyła. Mam ciągle myśli o ćpaniu i chlaniu, tylko to mnie interesuje. Kilka dni temu zażyłam 10 tabletek kodeiny, całą "fazę" przeryczałam ale to było dla mnie jak wybawienie... Teraz myślę tylko o tym żeby się czymś nawalić. A jeszcze 3 tygodnie temu miałam plany, ambicje i nie myślałam w ogóle o takich rzeczach. Mam poważne myśli samobójcze i próbuje się jakoś ratować. Mam nauczanie indywidualne ale nie jestem w stanie w ogóle go realizować. Ponieważ niedługo mam wizytę u lekarza, mam w związku z tym pytanie. Jestem zdesperowana i szukam leków które mogłyby mnie wyciągnać z tej czarnej dziiury w której się znalazłam. Może ktoś z Was leczył się na trudną lub atypowa depresję i pomogły mu jakieś antydepresanty i mógłby je polecić? Wiem że nikt tu nie jest lekarzem, ale chciałabym coś zaproponować mojemu dr. SSRI stanowczo odpadają bo większość już przerobiłam bez efektu :/ Tak samo brałam wiele różnych leków takich jak mianseryna, reboksetyna, moklobemid, bupropion itp. Teraz myślałam o amityrptylinie lub klomipraminie bo TLDP jeszcze nie próbowałam, ale nie wiem czy to dobry wybór... No i pozostaje jeszcze sprawa benzodiazepin bo tylko one przynoszą mi na razie jako taką ulgę. W przeszłości byłam uzależniona od klonazepamu, dlatego jedyne benzo jakie przepisują mi lekarze to klorazepat... ale on jest dla mnie za słaby i chcę prosić lekarza o powrót do klona, ale w znacznie mniejszej dawce :/ Co o tym myślicie? Co do antydepresantów to dla lekarza ważne żeby nie wywoływały mi objawów psychotycznych. Pozdrawiam i dziękuję z góry za odpowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przede wszystkim zaleciłabym abstynencję od jakichkolwiek leków na okres 2 miesiecy.

w zasadzie to jesli bylas uzalezniona to zaleciłabym na okres 1 roku, ale to moze za duzo w obecnej sytuacji.

depresję moga wywoływac rowniez leki.

Co do antydepresantów to dla lekarza ważne żeby nie wywoływały mi objawów psychotycznych.

jest to raczej awykonalne.

dobrze by było zebys nie przespała fazy polepszenia nastroju i podjęła konkretne kroki majace na celu zwiekszenie higieny psychicznej. mówiac "konkretne kroki" mam na mysli działania wymagajace konsekwencji, dyscypliny,przestrzegania zasad, nie dlatego ze za granica ktorą wyznaczaja owe zasady żyją smoki, ale dlatego ze takie granice sa pozyteczne dla Ciebie-przynoszą Ci korzysci. Polecam szczególnie wysiłek fizyczny, sport- taki ktory wymaga regularnych treningów np. kulturystyka, joga, bieganie długodystansowe. Oczywiscie dwie pierwsze dycypliny wymagają bezwzglednie zapisania sie do odpowiedniej szkoly, ta ostatnia-nawiazania kontaktu z innymi pasjonatami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tez miałam urojenia po SSRI.

Ale nikt mi schizofrenii nie zdiagnozował. Pewnie skrycie podejrzewali mnie, ze dobierałam amfę ale ja serio nic nie brałam wtedy.

W wypisie ze szpitala wpisali -zespół urojeniowo omamowy.

 

Możę, autorka tematu wcale tej schizofrenii nie ma.

Spróbuj tę klomipraminę albo amitryptylinę, podobno pomaga w lekoopornej depresji. Sama się przymierzam do jednego z tych lekow. Tylko te skutki uboczne mnie odstraszają :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedzi.

zima, do szpitala w celu odstawienia leków (klonazepam) trafiłam 3 lata temu i przez ponad rok nie brałam żadnych leków. Początkowo było ok (znaczy po ustąpieniu objawów odstawiennych i silnej depresji którą wtedy miałam nieleczoną) ale później dostałam strasznej depresji, potem na skutek silnego stresu objawów urojeniowych i troszkę ratowałam się kodą, ale w małych dawkach. Potem dostałam olanzapinę w sporej dawce i to mnie wyciągnęło, o problemach zapomniałam. Lecz nie mogę jej już przyjmować bo przytyłam ponad 20 kg :( Jeszcze nie tak dawno miałam plany, chciałam iść na medycynę i osiągałam spore sukcesy w szkole. Teraz mam kolejną b. ważną dla mnie szansę, ale ja nie mogę ruszyć ani ręką ani nogą :( Wenlafaksynę już odstawiłam a zostałam jedynie na Abilify i Fluanxolu + klorazepat, ostatnio niestety codziennie. Jeśli mi się jakoś polepszy to zastosuję się do rad, ale na razie raczej nie ma to perspektywy...

lucy1979, mnie tam skutki uboczne już w ogóle nie obchodzą, można powiedzieć że jestem zdesperowana. Mam nadzieję że uda się namówić lekarza na spróbowanie.

 

Ktoś ma jeszcze jakieś pomysły?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×