Skocz do zawartości
Nerwica.com
Gość Popiol

Deprywacja sensoryczna.

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Nie mam siły, nie chce mi się pisać. Jednak sam pomysł wydaje się być ciekawy, może być pomocą w leczeniu niektórych zaburzeń psychicznych. Sposobem do zajrzenia w głąb siebie, zobaczenia wielu rzeczy, tam głęboko w środku.

Poczytajcie i posłuchajcie sami.

 

 

Deprywacja sensoryczna

 

http://neurobot.art.pl/03/teksty/deprywacja/deprywacja.html - tu ciekawie opisane.

 

http://pl.wikipedia.org/wiki/Deprywacja_sensoryczna

 

[videoyoutube=watch?v=4nElNWYnUzs]Szaman[/videoyoutube]

 

Cytat z pewnego forum.

 

"Te komory deprywacyjne sa rozwinieciem technik szamanskich znanych na calym swiecie - mianowicie zakopywanie w ziemi czy zamykanie w ciemnym pomieszczeniu Smile

Najbardziej znana i popularna forma jest technika "Pogrzeb Wojownika" indian Ameryki Poludniowej.

 

Tutaj mozna poczytac o technikach tzw. "twardej sciezki" http://www.taraka.pl/twarda_sciezka_definicja

 

W kazdej kulturze sa rozne rozwiazania prowadzace do tego samego celu - odmienne stany swiadomosci.

Dla mnie fascynujace jest to ze podobne techniki byly rozwijane w tym samym okresie w roznych czesciach swiata. Pomimo roznic kulturowych wystepuje sporo wspolnych mianownikow laczacych rozne systemy szamanistyczne, a i doswiadczenia maja podobne. Jestem nawet sklonny przypisac szamanizm Jezusowi ... to co zrobiono pozniej z jego osoba i historia to juz zupelnie inna bajka, ale jego doswiadczenia sa bardzo podobne do inicjacji szamanskiej innych kultur (jego odpowiednikiem w germanskiej mitologii jest Odyn/Wodan - warto poznac mity dotyczace tej postaci panteonu germanskiego).

Szamanizm jak dla mnie jest idealna religia/swiatopogladem - wszystko sprowadza sie do doswiadczenia, a nie tylko slepej wiary. Jednak praktyka nie jest latwa i obecnie cywilizowany czlowiek jest oddalony od otaczajacego nas swiata."

 

 

Dostęp do takich komór jest w wielu miastach w Polsce. Sam może spróbuję w Krakowie.

Niektórzy mogą stosować krótkie sesje w celach rekreacyjnych.

 

Miał ktoś z forum doświadczenia z takimi komorami? Ciekawią mnie opinie osób "zaburzonych"

 

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć. Ja od odmiennych stanów świadomości mam potrzebę się oddalić. Choroba, schizofrenia, już mi ich dostarcza sama. Nie sądzę, że dodatkowe próbowanie różnych sposobów mogłoby mi pomóc. Na razie umiarkowanie interesuję się medytacją.

 

Ze stanem pokrewnym deprywacji sensorycznej mam czasem do czynienia, gdy leżę długo w łóżku bez woli wstania i uczestniczenia w życiu. Robiłem tak, bo nie chciałem działać, milsza mi była poranna/wieczorna nieświadomość. Niestety, nawet we mnie wola życia była silniejsza i zmuszała mnie to działania. Stan był taki nieprzyjemny, że o najgorszy masochizm zakrawało w nim trwać. Od tamtej pory uważam by nigdy za długo nie przebywać bez dostatecznej ilości bodźców. Jeśli już uprawiam jakąś medytację, to dopiero wtedy gdy wstanę, mój umysł się rozbudzi i napełni treścią.

 

Jeśli chcesz jeszcze porozmawiać na ten temat to pisz. Trochę mnie to interesuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka razy byłam w komorze , nie udało mi sie odpłynac od bodźców z banalnego powodu, solanka podraznia nawet najmniejsze ranki na skórze czy błony sluzowe, trzeba uwazac żeby nie dostała sie do oka np. Do tego trudno lezec nieruchomo całkowicie, ruch generuje dryfowanie w płynie i predzej czy poźniej obijasz sie o scianę. Osobiscie nie polecam, mi nic nie dało.

 

Zreszta deprywacja jest dobra w pewnym okreslonym zakresie, po przekroczeniu go mózg bez bodźców zaczyna wariowac. Ale nie pamietam jakiego limitu czasowego nie wolno przekraczac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

aha, spodziewałem się czegoś lepszego z tego co czytałem o tym. Spróbował bym i tak chętnie, tylko że drogie to trochę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ano drogie... to już wolałabym sie rozłożyć w duzej wannie w ciepłej wodzie , dowalic tam soli, zalozyc do uszu stopery i zgasic światło. Przynajmniej byłoby tanio i nikt nie wygania bo "czas minął" :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie słyszałem wcześniej o leczniczej roli deprywacji sensorycznej. Stan ten jest możliwy poprzez medytację, natomaist trzeba się do tego długo, długo przygotowywać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mi nie chodziło tak o leczniczą rolę tej komory, bardziej jej działanie na to, by bardziej "otworzyć" swój zamknięty umysł, zrozumieć więcej, zobaczyć.

 

-- 12 paź 2014, 12:28 --

 

No ale być może te artykuły, są zbyt podkoloryzowane ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chcecie wrócić do życia , do społeczeństwa , do ludzi , czy zagłębiać się w sobie i topić się w omamach . im bardziej zaglębia się w siebie tym jest bardziej samotny i odizolowany .odradzam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taka deprywacja może byc też szkodliwa:

 

Deprywacja zmysłowa - zredukowanie dopływu wszelakich informacji z otoczenia, co powoduje, że jednostka jest całkowicie wyalienowana ze środowiska naturalnego i społecznego.

 

Skutki takiego wyłączenia ze środowiska badane były przez psychologów poznawczych w różnych eksperymentach, gdzie człowiek był sztucznie wyizolowany z otoczenia. W jednym z doświadczeń osoby znajdowały się w dźwiękoszczelnej kabinie, w innych znów stopień deprywacji zmysłowej osiągnięto poprzez zanurzanie osób badanych w basenie, który był zaopatrzony jedynie w specjalne maski tlenowe. Ostatni sposób izolacji był najskuteczniejszy, środowisko wodne zredukowało bodźce dźwiękowe, świetlne i zapachowe do zera.

 

Wyniki tych badań są bardzo pouczające. Izolacja spowodowała zaburzenia w procesie percepcji badanych (poruszająca się podłoga, wykrzywione ściany). Pojawiły się również zaburzenia emocjonalne (lęk, niepokój). Pod wpływem dłuższego odosobnienia człowiek może również stracić poczucie własnej tożsamości. Wynik tych badań jest jednoznaczny: deprywacja zmysłowa jest destrukcyjna, a stymulacja zmysłowa jest niezbędnym warunkiem sprawnego działania człowieka w środowisku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Inga_beta, wszystko zależy od długości sesji. Bo takiej deprywacji ludzie używali nawet do tortur, wyciągania informacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytałam o tym, ale w jakimś opowiadaniu Lema. Chyba testowali tym odporność psychiczną kosmonautów. Czyli raczej było to doświadczenie obciążające, a nie relaksujące.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×