Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
tenlepszy

witam

Rekomendowane odpowiedzi

Mam 19 lat i odkąd pamietam zawsze mialem jakis problem związany z natręctwami(np.czeste oddawanie moczu,bałem sie ze jestem homoseksualistą).Ostatnio (jakies 9miesiecy teamu)zaczeły mnie meczyc mysli aby zrobic cos komu/sobie.Na początku zastanawiałem sie czy moge cos zrobic,potem myslalem juz tylko o tym.Na forum czytalem ze nikt jeszcze nie zrobil krzydwy, lecz ja prbowalem zabic kota(tj.dusilem go)ale go puscilem,probowalem sobie wbic nóz,ale tez sie nie powiodlo.Zawsze jakas cząstka mnie powstrzymywala mnie przed tym złem.brałem leki(hydroksyzna 25,anafranil 10)lecz je odstawilem i mysli teraz powrócily.boje sie ze wkoncu cos zrobie,mysli są realne.jest mi cholernie zle z tym ze dusilem kota...czuje sie jak morderca, pomimo iz nikogo nie zabilem...nie wiem co mam robic:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzieki za szybką odpowiedz.a co do sportu to gram w piłek i cwicze teakwondo...mam nadzieje ze mi przejdzie:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Cześć!

 

Ja też ćwiczę sztuki walki 8)

 

Przeproś kota, to łagodzi trochę sumienie i pogadaj z lekarzem, bo jednak jak człowiek chce sobie zrobić krzywdę, to nie jest objaw, który można lekceważyć.

Powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ciezko mi sie przyznac ale ja czesto mialam jakies makabryczne mysli,,, ale z czasem przechodza. jednak nigdy nie targnelam na czyjes zycie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mam dwa kotki i nigdy nie próbowałam ich udusić. (chociaż czasem aż się proszą :P)

zdecydowanie wyładowanie gdzieś tych złych emocji pomoże. myślę, że zmęczenie, sport tu pomogą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Owszem, ale na pewno nie zamiast kontaktu z lekarzem, nikt nie będzie Cię traktował jako mordercę i nie zakuje w kajdany. Odruch wręcz naturalny, to ''zapominać'' o obiecanej sobie wizycie u lekarza, gdy czujemy się lepiej, ale to złudne, uwierz. Leczenie, leczenie i jeszcze raz leczenie, uwolnisz sie w miarę szybko od czegoś, co, stosując głupie uniki, może Cię dręczyć lata. (A nie lecząc się i do końca życia)

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Witaj na forum Tenlepszy.

 

Moje natręctwa dotyczyły tylko myśli, żeby skrzywdzić siebie. Dotyczyły, bo już mnie nie nękają, co nie oznacza, że ich nie ma. Ale od paru miesięcy nie próbuję siebie zabić.

Brałam te same leki. Pomogły. Być może powinieneś do nich wrócić? Albo zastanowić się nad terapią? Osobiście takową przeszłam i bardzo pomogła. Polecam.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×