Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
AndrzejKan

Problemy z popędem - tłumienie popędu.

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, to mój pierwszy post - mam na imię Andrzej.

Mam 22 lata i chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób mogę pracować z popędem - tzn. nie tłumić go. Jestem dosyć nieśmiały, więc nie zanosi się, bym miał partnerkę, z którą mógłbym współżyć. Nie masturbuję się i nie oglądam filmów pornograficznych, a chciałbym w jakiś dobry sposób rozładowywać popęd, napięcie seksualne. Problem też jest taki, że generalnie nie mam energii - dużo śpię, nie mam kompletnie motywacji, szybko się meczę, w zasadzie poza siedzeniem przy komputerze i czytaniu książek to do niczego nie mam energii, więc w jakiś sposób wyklucza to tradycyjne metody rozładowywania, poprzez wysiłek fizyczny, pracę naukową itd. Jest to dziwne dla mnie ponieważ badałem poziom testosteronu dwukrotnie i w obu badaniach był on wysoki - w górnej połowie, więc tym bardziej nie wiem skąd ta apatia i rozmamłanie. Dodam, że jestem wierzący i zaprzestanie masturbacji i oglądania filmów porno miało także religijne przesłanki. Także temat seksu, wiele razy wychodzi podczas snu - prawei zawsze jest to seks "zwierzęcy", "brudny", często "analny" - czasami ze zwierzętami w śnie, a prawie zawsze nie jest wynikiem miłości - to pamiętam ze snów.

Aha i jeszcze jedno - nie traktuję popędu seksualnego jako czegoś złego, przy polucjach nocnych nie mam wyrzutów sumienia. Po prostu chciałbym tak nim kierować, żeby nie czuć się sfrustrowanym swoim życiem.

Temat googlowałem, ale praktycznie wszystkie komentarze są uczniów, a jak są jakieś bardziej wyważone, merytoryczne to najczęściej są tak ogólne, że nic z nich nie mogę wziąć dla siebie.

Proszę o jakąś radę psycholog, albo ludzi, którzy sobie z tym poradzili.

Dziękuję i pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Idź na psychoterapię.

 

Napiszę Ci tyle im bardziej będziesz uciekał od swojej seksualności (nieśmiałość jako WYTŁUMACZENIE nieposiadania teraz i w przyszłości partnerki, zaprzestanie masturbacji, religijność) tym CZĘŚCIEJ będziesz mieć "odjechane" sny/fantazje ... a w końcu może za x lat doprowadzić do realizacji.

 

Tak więc ... idź na terapię, żeby poradzić sobie z samym sobą - brak energii, apatia, nieśmiałość, wycofanie ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A skąd przekonanie, że uciekam od swojej seksualności? Każdy kto nie ogląda porno i się nie masturbuje ucieka od swojej seksualności? Myślę, że gdybym uciekał od seksulaności to bym tego tematu nie założył. Wiem, że jest w psychologii temat-rzeka o popędach - w tym seksualnych - i ich tłumieniu i chcę po prostu poznać radę na mądre gospodarowanie popędem w sytuacji, gdy nie mogę współżyć z kobietą. Na razie niestety nie mam dziewczyny, kilka (kilkanaście) razy próbowałem poznać jakąś fajnę dziewczynę, lub (niektóre) zaciągnąć do łóżka, ale moje starania nigdy nie wychodziły :D To nie tak, że ja się boje seksu i uciekam od niego. Po prostu - niestety - w obecnej sytuacji jest poza zasięgiem dla mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stąd -> "Jestem dosyć nieśmiały, więc nie zanosi się, bym miał partnerkę, z którą mógłbym współżyć."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy w Twoim zachowaniu nie ma niekonsekwencji? Bo z jednej strony odrzucasz takie w sumie naturalne metody (masturbacja, itp.), tłumacząc się przekonaniami religijnymi, a z drugiej mówisz, ze nie potrafisz zaciągnąć kogoś do łóżka - hmm, czyż religia nie potępia również seksu przedmałżeńskiego? :D

A może po prostu nie chodzi o libido, a skoncentrowanie się nad problemami z sobą, skoro jesteś apatyczny i rozmemłany, bez energii, to albo przyczyny są natury fizycznej, albo psychicznej. Nie łatwiej zrobić badania i zobaczyć, czy nie chodzi o zwykłe niedobory lub inne zaburzenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eee, ja myślę że tutaj nie ma natury fizycznej ... a jedynie psychiczna.

 

Można by dalej pociągnąć:

- czuje się sfrustrowany swoim życiem, z powodu tego że nie kontroluje / nie kieruje swoim popędem sex.

(poza popędem sex. jest jeszcze wiele sfer życia ... ale napisane jest tak, że winą za "nietakie życie" ponosi popęd sex.)

 

- tak na prawdę, to nie wiem co jest nie tak z popędem ;)

Bo nie pisze, że nałogowo się masturbuje ... że myśli/fantazje sex. uniemożliwiają mu normalne życie więc w czym jest problem ?

 

- dlaczego zaprzestał masturbacji ?

 

- powaliło mnie też sformułowanie, że nie ma wyrzutów sumienia przy polucjach ;) Skąd w ogóle pomysł, żeby je mieć ? To trochę tak, jakby mieć wyrzuty z powodu potrzeby sikania ;)

 

Aha, poziom testosteronu nie ma AŻ takiego znaczenia dla odczuwanego przez Ciebie popędu.

Nawet sam to napisałeś, masz go w normie a jesteś "rozmemłany".

 

Serio, skorzystaj z psychoterapii ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korzystałem z psycho, ale nie jestem zadowolony wynikami.

 

Po prostu boję się, że w jakiś sposób blokuję swój popęd, ponieważ popęd to energia życiowa, a ja na co dzień czuję się bez energii. Tak sobie to połączyłem. Badałem hormony płciowe i tarczyce, żeby wykluczyć jakieś niedobory fizyczne. Badania były dobre. Więc wydaje mi się, że to sprawa w mojej głowie i jest związana z popędem. Za cholerę nie wiem, w jaki sposób miałbym go blokować, a chyba w jakiś sposób to robię, bo - jak pisałem wyżej - czuję się bez sił, energi życiowej. Patrzę na kolegów i są oni - jkaby to pwoiedzieć - bardziej nabuzowani, energiczni - ja przypominam taki listek bezwolny sterowany ruchem wiatru itd. Bez energii. Mam nadzieję, że jak znajdę sposób na mądre ukierunkowywanie popędu to nie będę go blokował. Ja chce go ukierunkować, a nie kontrolować!! Proszę nie mylić.

 

Masturbacji zaprzestałem z dwóch powodów - religijnego(grzech) i z tego, że się źle czułem po niej, bo wraz z porno czułem, że w jakiś sposób wypacza to obraz seksu, kobiety na taki zwierzęcy, tylko fizyczny.

To prawda, mogę funkcjonować bez problemu - nie mam jakichś myśli nachalnych itd. tylko jedna rzecz mnie martwi - brak energii. Nie wwydaje mi się to normalne u młodego chłopaka 22 letniego...

 

"powaliło mnie też sformułowanie, że nie ma wyrzutów sumienia przy polucjach ;) Skąd w ogóle pomysł, żeby je mieć ? To trochę tak, jakby mieć wyrzuty z powodu potrzeby sikania ;)" - proszę sobie wyobrazić, że działa Pan/Pani na forum dot. m.in. problemów psychicznych, więc nie wszystko jest tak jak u zdrowego człowieka...Natomiast ja podałęm tą informację tylko, żeby nakreślić obraz swojego podejścia do popędu,seksulaności itd. Oczywiście wiem, że jest to całkowicie normalne itd.

 

A co niekonsekwencji o którą ktoś wcześniej pytał wcześniej - to tak, jest to niekonsekwencja i seks dwóch ludzi wydaje mi się, że jest to zdrowsza forma rozładowywania napięcia seksualnego niż masturbacja. Oczywiście najlepiej, żeby to był w związku.

 

Dziękuję za odpowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ty się chyba boisz znajomości z ludźmi tym samym problem z partnerką bo jej nie umiesz szukać

do tego depresja taka melancholijna

coś dopaminowego

na to bupropion może

 

i za parę postów odpuść sobie czytanie porad temat jest o czym jest i zaraz się tu zrobi chlew ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Andrzej wyluzuj ;)

 

A ile byłeś na tej terapii ?

 

A i jeszcze, masz rację to jest problem z "głową" ALE JUŻ nie jest związana sensu stricte z popędem sex.

 

A jak będziesz słuchał Ferdynanda, czyli propozycja leków - to na bank będziesz mieć problemy z popędem sex. /tak działają leki/.

 

Może dobra będzie terapia grupowa dla Ciebie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

essprit, bupropion to dnri na pewno nie obniży libido

o lekach nie masz pojęcia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rok, na grupowej bylem. Bylem kiedyś też na indywidualnej, ale po 2 miesiącach rzuciłem.

Leków nie chce brać, bo chemie w mózgu chyba mam normalna.

No nic, od dzisiaj prowadzę dziennik i będę zapsiywał stany swoje, może jakoś znajdę przyczynę.

Dzięki za pomoc, pozdrawiam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z jednej strony piszesz, że masz popęd, ale nie wiesz jak go ukierunkować, z drugiej, że nie masz popędu... Nie wiem o co pytasz.

 

A co niekonsekwencji o którą ktoś wcześniej pytał wcześniej - to tak, jest to niekonsekwencja i seks dwóch ludzi wydaje mi się, że jest to zdrowsza forma rozładowywania napięcia seksualnego niż masturbacja. Oczywiście najlepiej, żeby to był w związku.

Ale wtedy dwie osoby grzeszą, a nie jedna :twisted::twisted:

 

Może zacznij szukać żony a nie zdrowej formy rozładowywania. Bo przy tych twoich próbach bycia przyzwoitym traktujesz potencjalny związek i osobę w nim bardzo instrumentalnie.

Albo poczytaj Freuda.

Albo jedno i drugie.

 

A na brak energii działa dobrze wysiłek fizyczny. Na początku trzeba się przemóc, żeby cokolwiek z siebie wycisnąć, organizm się budzi i zaczyna się przestawiać, mniej się męczy, energia wzrasta, samopoczucie fizyczne się poprawia, a za nim psychiczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

brak energii i anhedonia brak kontaktów społecznych to brak dopaminy i noradrenaliny

leki :!:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy problemy z popedem oznaczaja tez problemy z napedem? Hm... dziwne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uciekasz od złości i jej się boisz. Seks to tez złość i energia. Boisz się, że stracisz kontrolę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie nie ucieka od złości...ucieka od zwierzęcia którym jest. Wszyscy jesteśmy zwierzętami bez wyjątku. Dzicy i chcący pozabijać się nawzajem. Stąd te anale w nocy to symbole zezwierzęcenia-kompletnej utraty człowieczeństwa. Musimy zaakceptować zwierzęcą naturę i wtedy może uda nam się przetrwać. Nie wszystkim oczywiście...Większość zginie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×